|
|
|||||||||||||
|
Ostatnie 10 torrentów
Ostatnie 10 komentarzy
Discord
Kategoria:
Muzyka
Ilość torrentów:
25,878
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::OPIS::.. Ash Ra Tempel to jeden z najciekawszych i najważniejszych zespołów krautrockowych. Ale niekoniecznie jeden z tych, które od razu przychodzą na myśl, gdy mowa o kosmische musik. Historia grupy sięga drugiej połowy lat 60., kiedy to dwóch nastoletnich muzyków - Manuel Göttsching i Hartmut Enke, grający odpowiednio na gitarze i basie - zafascynowanych twórczością Cream i Jimiego Hendrixa, założyło bluesrockowy Steeple Chase Blues Band. W 1970 roku obaj dołączyli do grającego bardziej eksperymentalną muzykę Eruption, założonego przez byłych muzyków Tangerine Dream, Conrada Schnitzlera i Klausa Schulze'a. Zespół rozpadł się wkrótce potem, ale Göttsching, Enke i Schulze postanowili kontynuować działalność jako trio, przybierając nazwę Ash Ra Tempel. Schulze niedługo zdecydował się opuścić skład i rozpocząć karierę solową, jednak zdążył wziąć udział w debiutanckiej sesji nagraniowej zespołu. Cała sesja trwała zaledwie jeden dzień - był to 11 marca 1971 roku - a jej rezultat to dwa całkowicie improwizowane jamy. W czerwcu materiał został wydany nakładem niemieckiej wytwórni Ohr, specjalizującej się w takiej nietypowej, eksperymentalnej muzyce (krótko mówiąc - w krautrocku). Zawarta na nim muzyka brzmi bardzo oryginalnie, choć oczywiście można doszukać się pewnych inspiracji. Przede wszystkim kosmicznymi utworami Pink Floyd w rodzaju "A Saucerful of Secrets". Początek pierwszego jamu - dwudziestominutowego "Amboss" - brzmi wręcz jak hołd dla tego utworu. Ale następne kilkanaście minut to już przede wszystkim szalony gitarowy popis Göttschinga, mający sporo wspólnego z koncertowych improwizacji takich wykonawców, jak Grateful Dead, Quicksilver Messenger Service, The Allman Brothers Band, czy wspomnianych Cream i Hendrixa. Wszyscy wymienieni wykonawcy grali jednak przede wszystkim tradycyjne piosenki, które na koncertach były punktem wyjścia do instrumentalnych popisów. Ash Ra Tempel na tym albumie całkowicie odszedł od piosenkowości, na rzecz czystej improwizacji i kreowania specyficznego nastroju. Jeszcze bardziej słychać to na przykładzie 25-minutowego "Traummaschine", w którym na pierwszy plan wychodzą elektroniczne dźwięki o niemal ambientowym charakterze. Warto zwrócić uwagę na brzmienie całego albumu, mocno zanurzone w pogłosach, co dodatkowo wzmacnia oniryczny, psychodeliczno-kosmiczny nastrój. Debiutanckie dzieło Ash Ra Tempel zabiera słuchacza w niesamowitą, hipnotyzującą podróż. Trzeba jednak wczuć się w ten specyficzny nastrój i charakter całości, słuchać jej z odpowiednim nastawieniem i otwartą głową, nie oczekując konwencjonalnego rocka. W przeciwnym razie album może wydawać się nudny, a nawet denerwujący. Pomimo rockowych inspiracji i drapieżnego brzmienia gitary (przynajmniej w "Amboss"), jest to jednak granie bliższe w swojej swobodnej budowie muzyce elektronicznej czy jazz fusion, niż typowego rocka progresywnego / psychodelicznego. Paweł Pałasz „Gdy trafiłem na wojnę w 1972 roku, miałem dziewiętnaście lat. Jeden z żołnierzy z mojego plutonu posiadał tę piosenkę [„Amboss”] na kasecie. Pewnego dnia przebijaliśmy się przez gęstą trawę słoniową i natknęliśmy się na nasz spalony czołg. Weszliśmy do środka, wreszcie poczuliśmy komfort, zaczęliśmy brać LSD (…). Jedynym wspomnieniem jakie mam z tej nocy jest właśnie ta piosenka, a ściślej cechujące ją brutalne gitarowe solo i walka do upadłego z naszymi wrogami. Gdy wyczerpany obudziłem się o świcie… kolega od kasety leżał rozerwany na kawałki nieopodal mnie”. [komentarz użytkownika MrPete45 pod „Amboss” na Youtube] Aż nie chce się wierzyć, że debiut Ash Ra Tempel, stanowiący w mojej opinii jedno z najlepszych muzycznych świadectw zimnowojennych realiów (kluczowa w tym przypadku atmosfera podzielonych Niemiec, czy przywołane krwawe starcia w Wietnamie) jest właściwie dziełem… gówniarzy – dwudziestojednoletniego wówczas Manuela Goettschinga, trzy lata starszego Klausa Schulze oraz liczącego sobie podczas nagrań dziewiętnaście wiosen basisty Hartmuta Enke. Mając taki start, nic dziwnego, że dwaj pierwsi zapracowali sobie niewiele później na miano czołowych speców od elektroniki, wzbogacając scenę o takie skarby jak „E2-E4” czy „Inventions For Electric Guitar” z jednej strony, czy choćby „Irrlicht” i „X” z drugiej. Zasłużona lawina zachwytów odnosząca się do tej części ich dyskografii sprawiła jednak, że zbyt często zwykło się zapominać o krautrockowej spuściźnie obu panów, zwłaszcza o „Ash Ra Tempel”, choć i wydane dwa lata później „Join Inn” to rzecz niewątpliwie godna uwagi. Mimo to ich dorobek w większości klasyfikacji – tak jak w promującym obskury przeglądzie Factmaga czy choćby w rankingu na Rateyourmusic – lokuje się zazwyczaj za płytami żelaznej czwórki, czyli grup Can, Neu!, Amon Duul i Faust. A przecież drugiego tak destrukcyjnego dla psychiki albumu jak ten self-titled, albumu wręcz stworzonego, by ubarwiał chwile, w których zdarza się nam zatracać w dionizyjskości i pierwotnych instynktach, albumu rotującego nieustannymi rozbryzgami szału, desperacji („Amboss”) oraz hipnotycznych majaków („Traummaschine”) ze świecą szukać i to nawet w złotych dla psychodelii czasach, jakimi bez wątpienia była końcówka lat sześćdziesiątych i początek siedemdziesiątych. Wsłuchując się dokładniej w dzikie gitarowe solo napędzające otwierające krążek „Amboss” po prostu włos jeży się na głowie (jeśli znacie kogoś, kto na wszystko, co dla niego niezrozumiałe, zwykł mawiać „szaleństwo”, sprawdźcie go – od 6:49 powinno zabraknąć mu lingwistycznej skali). Ba, rolę co najmniej równoprawną gitarowym popisom Goettschinga odgrywa tu nieustanny potok organicznych perkusyjnych spazmów (niesamowity Schulze), z istnym zezwierzęceniem ubijający coraz silniej cyrkulujące składowe w zbitą, psychodeliczną masę. Ta płyta jest po prostu popieprzona, a dzięki lo-fi produkcji i improwizacji (bo przecież oni niemal bez przerwy tu improwizują), wywołuje pogłębiające jeszcze immersję wrażenie przytykania nam do głowy pistoletu przez kogoś, kto z uśmiechem zaprasza do gry w rosyjską ruletkę w warunkach równie nieludzkich, jak choćby te z siedem lat późniejszego względem długograju, rozliczeniowego już „Łowcy jeleni”. Klimat „Ash Ra Tempel” przytłacza też uskutecznianą przez Niemców subtelną auto-destylacją mroku i wrażeniem imputowania go w każdą jedną wygrywaną nutkę. Zupełnie jak za namową muzykalnego psychoanalityka, uzależnionego od weekendowych seansów „Gabinetu Doktora Caligari”. Trio straszy więc przede wszystkim dzięki umiejętnej aktywizacji naszej wyobraźni – cieniem, a nie pokaźną artylerią, krokami na skrzypiących schodach, a nie wyszukanymi monstrami, samą świadomością czyhającej na każdym kroku śmierci, a nie nagraniami z publicznych egzekucji. Wyzwolenie z dosłowności i spontaniczne podążanie za dźwiękiem jest tu wręcz niezbędnym, szalenie zresztą satysfakcjonującym kluczem do nawiązania nici porozumienia z artystami. A propos artystów. Gdy nazwę zespołu ograniczymy do akronimu wyłoni się nam właśnie słowo ART. Słowo, choć dziś bezwstydnie nadużywane, dla charakteru tej przesiąkniętej zeitgeistem płyty absolutnie esencjonalne. Słowo, które, pozwalając sobie na prywatę, właśnie dla tak niepowtarzalnych wydawnictw powinno być zastrzeżone. Wojciech Michalski Właściwie nie wiem, dlaczego “Ash Ra Tempel”, a nie “Join Inn”, albo „Schwingungen”. Właściwie to wiem, bo mi się właśnie ta najbardziej podoba. Tylko przecież wszystkie te płyty są do siebie podobne. Jedyna różnica, że na „Schwingungen” jest sporo partii wokalnych. Dlaczego jedynka, a nie dwójka, albo tym bardziej trójka? Gdzie mieści się w tym przypadku ośrodek decydujący o „lubię – nie lubię”? Chyba gdzieś głęboko w dość starych strukturach mózgowych, bo taką muzykę odbiera się bardzo intuicyjnie. Bo tu nie ma melodii. Te dźwięki tworzą pewna strukturę muzyczną o pewnym nastroju, która oddziałuje na naszą psychikę na poziomie emocji. Właściwie każda muzyka oddziałuje na nas na poziomie emocji, tylko tu nie ma jakiegoś konkretnego punktu zaczepienia, nie jesteśmy w stanie powiedzieć co konkretnie nam się podoba. I „lubię – nie lubię” polega na tym czy muzykom uda się stworzyć odpowiednią psychoaktywną strukturę muzyczną (podobieństwo tej nazwy do substancji psychoaktywnych – najzupełniej zamierzone). W przypadku takiej muzyki najtrudniej nam powiedzieć – dlaczego? W „normalnej” muzyce jest to meldia, riff, refren. Tutaj – jedynie coś tak ulotnego jak nastrój, klimat. Ale nie ma co zbytnio się nad tym zastanawiać – najważniejsze, że się podoba. A dlaczego, to już mniejsza z tym. Jak mawia Ferdynand Kiepski – „Nie ważne z czego, najważniejsze, żeby sponiewierało”. Ash Ra Tempel założyli na samym początku lat siedemdziesiątych gitarzysta Manuel Goettsching, basista Hartmut Enke i perkusista, klawiszowiec Klaus Schulze, niewiele wcześniej relegowany z Tangerine Dream. Z pewnego punktu widzenia muzyka Ash Ra Tempel była kontynuacją tego, co na swoich płytach zaprezentowali Tangerine Dream, czy Kraftwerk, ale było to coś spokojniejszego, bardziej nastrojowego, medytacyjnego, niż niezbyt daleki od muzyki konkretnej „Electronic Meditation”, czy Kraftwerk 1”. No i nowy zespół zaproponował muzykę dużo przystępniejszą niż chociażby debiut Tangerine Dream. W przypadku pierwszego krążka Ash Ra Tempel z tą nastrojowością jest mimo wszystko różnie. Na pewno „Amboss” do takich utworów nie należy. To w całości popis Goettschinga. Początek taki, jakiego możemy się spodziewać – spośród dostojnych dźwięków jakichś elektronicznych ustrojstw wyłania się gitara, początkowo cicho, delikatnie, w tle, potem stopniowo przesuwa się coraz bardziej na pierwszy plan, w międzyczasie nabiera tempa i mocy, a gdzieś tak od polowy zaczyna hałasować z iście rockową werwą, dominując resztę instrumentów. A najważniejsze w tym jest, że Goettsching nie jest gitarowym szybkobiegaczem i nie stara się grać tysiąca nut na minutę, a raczej stara się, żeby utwór się cały czas rozwijał. To coś w rodzaju „Star Storm”, albo „Flying” z drugiej płyty UFO – oczywiście nie dosłownie, tylko ze względu na podobnie szalejącą gitarę. Odlot – na pewno, ale starannie zaplanowany. Druga część, „Traummaschine” już dużo bardziej odpowiada standardom muzyki medytacyjnej – rozwija się powoli, dźwięki się plotą, przeplatają, jakieś bębenki, jakieś generatory, szumy szmery i tak właściwie przez cały czas, a inspiracji możemy doszukiwać się na Dalekim Wschodzie. Urocze. Ash Ra Tempel to w zasadzie trzy takie regularne płyty, te co wcześniej wymieniłem. Była jeszcze wspólna płyta z Timothym Learym, jeden soundtrack i album „Starring Rossi”. Jednak ten ostatni zawierał krótkie kompozycje, w zasadzie piosenki i nagrany był tylko przez Goettschinga, z pomocą Haralda Grosskopfa, już bez Enkego i Schulze’a. Kilka lat później Goettsching zmienił nazwę grupy na Ashra i zaczął parać się zupełnie nie awangardową, klasyczną niemiecką elektroniką – polecam dwie pierwsze płyty „New Age of Earth” i „Blackouts”. Jedna z ważniejszych płyt i jeden z ważniejszych zespołów niemieckiej sceny rockowej tamtych lat. Wojciech Kapała Simply one of the all-time great Krautrock albums, this is the original ASH RA TEMPEL lineup with Manuel Göttsching, Hartmut Enke, and Klaus Schulze (who just left TANGERINE DREAM following the release of "Electronic Meditation"). Still at this point, Schulze was handling the drums, rather than keyboards that he's most famous for. There are only two side-length cuts. "Amboss" is totally mindblowing guitar-oriented jam that's not unlike the most intense moments of "Electronic Meditation", I guess that shouldn't be any surprise as both were recording on Ohr, and Schulze was involved in both. "Traummaschine" (German for "Dream Machine") is a much more relaxed, spooky sounding piece, mostly relying on ambience, with the guitar only rearing its head occasionally. Another mindblowing piece for the total opposite reason as "Amboss". This is truly one of the first ASH RA TEMPEL albums you should try, especially because there are no vocals (except for some wordless vocals on "Traummachine" which are rather pleasant). The original LP on Ohr comes with a fold-out cover, sorta similar to ELP's "Brain Salad Surgery" (but without the diecut), or that obscure late '60s Portland, Oregon act called Touch (the band that recorded for the Coliseum label, that is, as opposed to too many other bands with that name). Spalax in France also reissued this on LP, but unfortunately lacks the gimmick fold-out and instead includes a little booklet (the same kind of booklet used on the Spalax CD reissue as well). A true must have for all space rock and Krautrock junkies out there! Proghead If you love the old "Space Tripp?in" thing then ASH RA TEMPEL is just the thing the Doctor ordered. ASH RA TEMPEL?s 1st album is a classic in the genre of Space Rock led by guitarist Manuel Gottsching and a very young Klaus Schulze (percussion and electronics). Their 1st album really has a split personality and offers 2 very different landscapes for the listener from the chaos of the first 20 Mins epic "Amboss" (Anvil) to the tranquil "Traummaschine" (Dream Machine) which both seem to be born from the same cosmic voyage. Amboss is a heavy cosmic acid space journey which seems to draw the listener effortlessly into the wake of the TEMPEL. Along the way you are surrounded by Gottsching?s crazy guitar playing and Schulze?s frantic drumming and electronic smogasbourg. Track 2 (25 mins) is much less frantic and seems to by opposition draw the listener back inside the TEMPLE but this time into a very different region. "Traummaschine" relies much heavier here on the electronic meditation and instead builds into a very deep and slow space climax which seems very soothing and will send you off into another dimension. Overall this is a superior reproduction and sound is very well preserved considering the age offering nice speaker separation throughout. This is a great recording to sit back and put on the old headphones. Highly Recommended . loserboy ..::TRACK-LIST::.. 1. Amboss 19:40 2. Traummaschine 25:24 ..::OBSADA::.. Guitar, Vocals, Electronics - Manuel Göttsching Drums, Percussion, Electronics - Klaus Schulze Bass Guitar [Gibson Bass] - Hartmut Enke https://www.youtube.com/watch?v=G6IgRkbk8Qo SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-15 13:49:08
Rozmiar: 104.58 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::OPIS::.. Ash Ra Tempel to jeden z najciekawszych i najważniejszych zespołów krautrockowych. Ale niekoniecznie jeden z tych, które od razu przychodzą na myśl, gdy mowa o kosmische musik. Historia grupy sięga drugiej połowy lat 60., kiedy to dwóch nastoletnich muzyków - Manuel Göttsching i Hartmut Enke, grający odpowiednio na gitarze i basie - zafascynowanych twórczością Cream i Jimiego Hendrixa, założyło bluesrockowy Steeple Chase Blues Band. W 1970 roku obaj dołączyli do grającego bardziej eksperymentalną muzykę Eruption, założonego przez byłych muzyków Tangerine Dream, Conrada Schnitzlera i Klausa Schulze'a. Zespół rozpadł się wkrótce potem, ale Göttsching, Enke i Schulze postanowili kontynuować działalność jako trio, przybierając nazwę Ash Ra Tempel. Schulze niedługo zdecydował się opuścić skład i rozpocząć karierę solową, jednak zdążył wziąć udział w debiutanckiej sesji nagraniowej zespołu. Cała sesja trwała zaledwie jeden dzień - był to 11 marca 1971 roku - a jej rezultat to dwa całkowicie improwizowane jamy. W czerwcu materiał został wydany nakładem niemieckiej wytwórni Ohr, specjalizującej się w takiej nietypowej, eksperymentalnej muzyce (krótko mówiąc - w krautrocku). Zawarta na nim muzyka brzmi bardzo oryginalnie, choć oczywiście można doszukać się pewnych inspiracji. Przede wszystkim kosmicznymi utworami Pink Floyd w rodzaju "A Saucerful of Secrets". Początek pierwszego jamu - dwudziestominutowego "Amboss" - brzmi wręcz jak hołd dla tego utworu. Ale następne kilkanaście minut to już przede wszystkim szalony gitarowy popis Göttschinga, mający sporo wspólnego z koncertowych improwizacji takich wykonawców, jak Grateful Dead, Quicksilver Messenger Service, The Allman Brothers Band, czy wspomnianych Cream i Hendrixa. Wszyscy wymienieni wykonawcy grali jednak przede wszystkim tradycyjne piosenki, które na koncertach były punktem wyjścia do instrumentalnych popisów. Ash Ra Tempel na tym albumie całkowicie odszedł od piosenkowości, na rzecz czystej improwizacji i kreowania specyficznego nastroju. Jeszcze bardziej słychać to na przykładzie 25-minutowego "Traummaschine", w którym na pierwszy plan wychodzą elektroniczne dźwięki o niemal ambientowym charakterze. Warto zwrócić uwagę na brzmienie całego albumu, mocno zanurzone w pogłosach, co dodatkowo wzmacnia oniryczny, psychodeliczno-kosmiczny nastrój. Debiutanckie dzieło Ash Ra Tempel zabiera słuchacza w niesamowitą, hipnotyzującą podróż. Trzeba jednak wczuć się w ten specyficzny nastrój i charakter całości, słuchać jej z odpowiednim nastawieniem i otwartą głową, nie oczekując konwencjonalnego rocka. W przeciwnym razie album może wydawać się nudny, a nawet denerwujący. Pomimo rockowych inspiracji i drapieżnego brzmienia gitary (przynajmniej w "Amboss"), jest to jednak granie bliższe w swojej swobodnej budowie muzyce elektronicznej czy jazz fusion, niż typowego rocka progresywnego / psychodelicznego. Paweł Pałasz „Gdy trafiłem na wojnę w 1972 roku, miałem dziewiętnaście lat. Jeden z żołnierzy z mojego plutonu posiadał tę piosenkę [„Amboss”] na kasecie. Pewnego dnia przebijaliśmy się przez gęstą trawę słoniową i natknęliśmy się na nasz spalony czołg. Weszliśmy do środka, wreszcie poczuliśmy komfort, zaczęliśmy brać LSD (…). Jedynym wspomnieniem jakie mam z tej nocy jest właśnie ta piosenka, a ściślej cechujące ją brutalne gitarowe solo i walka do upadłego z naszymi wrogami. Gdy wyczerpany obudziłem się o świcie… kolega od kasety leżał rozerwany na kawałki nieopodal mnie”. [komentarz użytkownika MrPete45 pod „Amboss” na Youtube] Aż nie chce się wierzyć, że debiut Ash Ra Tempel, stanowiący w mojej opinii jedno z najlepszych muzycznych świadectw zimnowojennych realiów (kluczowa w tym przypadku atmosfera podzielonych Niemiec, czy przywołane krwawe starcia w Wietnamie) jest właściwie dziełem… gówniarzy – dwudziestojednoletniego wówczas Manuela Goettschinga, trzy lata starszego Klausa Schulze oraz liczącego sobie podczas nagrań dziewiętnaście wiosen basisty Hartmuta Enke. Mając taki start, nic dziwnego, że dwaj pierwsi zapracowali sobie niewiele później na miano czołowych speców od elektroniki, wzbogacając scenę o takie skarby jak „E2-E4” czy „Inventions For Electric Guitar” z jednej strony, czy choćby „Irrlicht” i „X” z drugiej. Zasłużona lawina zachwytów odnosząca się do tej części ich dyskografii sprawiła jednak, że zbyt często zwykło się zapominać o krautrockowej spuściźnie obu panów, zwłaszcza o „Ash Ra Tempel”, choć i wydane dwa lata później „Join Inn” to rzecz niewątpliwie godna uwagi. Mimo to ich dorobek w większości klasyfikacji – tak jak w promującym obskury przeglądzie Factmaga czy choćby w rankingu na Rateyourmusic – lokuje się zazwyczaj za płytami żelaznej czwórki, czyli grup Can, Neu!, Amon Duul i Faust. A przecież drugiego tak destrukcyjnego dla psychiki albumu jak ten self-titled, albumu wręcz stworzonego, by ubarwiał chwile, w których zdarza się nam zatracać w dionizyjskości i pierwotnych instynktach, albumu rotującego nieustannymi rozbryzgami szału, desperacji („Amboss”) oraz hipnotycznych majaków („Traummaschine”) ze świecą szukać i to nawet w złotych dla psychodelii czasach, jakimi bez wątpienia była końcówka lat sześćdziesiątych i początek siedemdziesiątych. Wsłuchując się dokładniej w dzikie gitarowe solo napędzające otwierające krążek „Amboss” po prostu włos jeży się na głowie (jeśli znacie kogoś, kto na wszystko, co dla niego niezrozumiałe, zwykł mawiać „szaleństwo”, sprawdźcie go – od 6:49 powinno zabraknąć mu lingwistycznej skali). Ba, rolę co najmniej równoprawną gitarowym popisom Goettschinga odgrywa tu nieustanny potok organicznych perkusyjnych spazmów (niesamowity Schulze), z istnym zezwierzęceniem ubijający coraz silniej cyrkulujące składowe w zbitą, psychodeliczną masę. Ta płyta jest po prostu popieprzona, a dzięki lo-fi produkcji i improwizacji (bo przecież oni niemal bez przerwy tu improwizują), wywołuje pogłębiające jeszcze immersję wrażenie przytykania nam do głowy pistoletu przez kogoś, kto z uśmiechem zaprasza do gry w rosyjską ruletkę w warunkach równie nieludzkich, jak choćby te z siedem lat późniejszego względem długograju, rozliczeniowego już „Łowcy jeleni”. Klimat „Ash Ra Tempel” przytłacza też uskutecznianą przez Niemców subtelną auto-destylacją mroku i wrażeniem imputowania go w każdą jedną wygrywaną nutkę. Zupełnie jak za namową muzykalnego psychoanalityka, uzależnionego od weekendowych seansów „Gabinetu Doktora Caligari”. Trio straszy więc przede wszystkim dzięki umiejętnej aktywizacji naszej wyobraźni – cieniem, a nie pokaźną artylerią, krokami na skrzypiących schodach, a nie wyszukanymi monstrami, samą świadomością czyhającej na każdym kroku śmierci, a nie nagraniami z publicznych egzekucji. Wyzwolenie z dosłowności i spontaniczne podążanie za dźwiękiem jest tu wręcz niezbędnym, szalenie zresztą satysfakcjonującym kluczem do nawiązania nici porozumienia z artystami. A propos artystów. Gdy nazwę zespołu ograniczymy do akronimu wyłoni się nam właśnie słowo ART. Słowo, choć dziś bezwstydnie nadużywane, dla charakteru tej przesiąkniętej zeitgeistem płyty absolutnie esencjonalne. Słowo, które, pozwalając sobie na prywatę, właśnie dla tak niepowtarzalnych wydawnictw powinno być zastrzeżone. Wojciech Michalski Właściwie nie wiem, dlaczego “Ash Ra Tempel”, a nie “Join Inn”, albo „Schwingungen”. Właściwie to wiem, bo mi się właśnie ta najbardziej podoba. Tylko przecież wszystkie te płyty są do siebie podobne. Jedyna różnica, że na „Schwingungen” jest sporo partii wokalnych. Dlaczego jedynka, a nie dwójka, albo tym bardziej trójka? Gdzie mieści się w tym przypadku ośrodek decydujący o „lubię – nie lubię”? Chyba gdzieś głęboko w dość starych strukturach mózgowych, bo taką muzykę odbiera się bardzo intuicyjnie. Bo tu nie ma melodii. Te dźwięki tworzą pewna strukturę muzyczną o pewnym nastroju, która oddziałuje na naszą psychikę na poziomie emocji. Właściwie każda muzyka oddziałuje na nas na poziomie emocji, tylko tu nie ma jakiegoś konkretnego punktu zaczepienia, nie jesteśmy w stanie powiedzieć co konkretnie nam się podoba. I „lubię – nie lubię” polega na tym czy muzykom uda się stworzyć odpowiednią psychoaktywną strukturę muzyczną (podobieństwo tej nazwy do substancji psychoaktywnych – najzupełniej zamierzone). W przypadku takiej muzyki najtrudniej nam powiedzieć – dlaczego? W „normalnej” muzyce jest to meldia, riff, refren. Tutaj – jedynie coś tak ulotnego jak nastrój, klimat. Ale nie ma co zbytnio się nad tym zastanawiać – najważniejsze, że się podoba. A dlaczego, to już mniejsza z tym. Jak mawia Ferdynand Kiepski – „Nie ważne z czego, najważniejsze, żeby sponiewierało”. Ash Ra Tempel założyli na samym początku lat siedemdziesiątych gitarzysta Manuel Goettsching, basista Hartmut Enke i perkusista, klawiszowiec Klaus Schulze, niewiele wcześniej relegowany z Tangerine Dream. Z pewnego punktu widzenia muzyka Ash Ra Tempel była kontynuacją tego, co na swoich płytach zaprezentowali Tangerine Dream, czy Kraftwerk, ale było to coś spokojniejszego, bardziej nastrojowego, medytacyjnego, niż niezbyt daleki od muzyki konkretnej „Electronic Meditation”, czy Kraftwerk 1”. No i nowy zespół zaproponował muzykę dużo przystępniejszą niż chociażby debiut Tangerine Dream. W przypadku pierwszego krążka Ash Ra Tempel z tą nastrojowością jest mimo wszystko różnie. Na pewno „Amboss” do takich utworów nie należy. To w całości popis Goettschinga. Początek taki, jakiego możemy się spodziewać – spośród dostojnych dźwięków jakichś elektronicznych ustrojstw wyłania się gitara, początkowo cicho, delikatnie, w tle, potem stopniowo przesuwa się coraz bardziej na pierwszy plan, w międzyczasie nabiera tempa i mocy, a gdzieś tak od polowy zaczyna hałasować z iście rockową werwą, dominując resztę instrumentów. A najważniejsze w tym jest, że Goettsching nie jest gitarowym szybkobiegaczem i nie stara się grać tysiąca nut na minutę, a raczej stara się, żeby utwór się cały czas rozwijał. To coś w rodzaju „Star Storm”, albo „Flying” z drugiej płyty UFO – oczywiście nie dosłownie, tylko ze względu na podobnie szalejącą gitarę. Odlot – na pewno, ale starannie zaplanowany. Druga część, „Traummaschine” już dużo bardziej odpowiada standardom muzyki medytacyjnej – rozwija się powoli, dźwięki się plotą, przeplatają, jakieś bębenki, jakieś generatory, szumy szmery i tak właściwie przez cały czas, a inspiracji możemy doszukiwać się na Dalekim Wschodzie. Urocze. Ash Ra Tempel to w zasadzie trzy takie regularne płyty, te co wcześniej wymieniłem. Była jeszcze wspólna płyta z Timothym Learym, jeden soundtrack i album „Starring Rossi”. Jednak ten ostatni zawierał krótkie kompozycje, w zasadzie piosenki i nagrany był tylko przez Goettschinga, z pomocą Haralda Grosskopfa, już bez Enkego i Schulze’a. Kilka lat później Goettsching zmienił nazwę grupy na Ashra i zaczął parać się zupełnie nie awangardową, klasyczną niemiecką elektroniką – polecam dwie pierwsze płyty „New Age of Earth” i „Blackouts”. Jedna z ważniejszych płyt i jeden z ważniejszych zespołów niemieckiej sceny rockowej tamtych lat. Wojciech Kapała Simply one of the all-time great Krautrock albums, this is the original ASH RA TEMPEL lineup with Manuel Göttsching, Hartmut Enke, and Klaus Schulze (who just left TANGERINE DREAM following the release of "Electronic Meditation"). Still at this point, Schulze was handling the drums, rather than keyboards that he's most famous for. There are only two side-length cuts. "Amboss" is totally mindblowing guitar-oriented jam that's not unlike the most intense moments of "Electronic Meditation", I guess that shouldn't be any surprise as both were recording on Ohr, and Schulze was involved in both. "Traummaschine" (German for "Dream Machine") is a much more relaxed, spooky sounding piece, mostly relying on ambience, with the guitar only rearing its head occasionally. Another mindblowing piece for the total opposite reason as "Amboss". This is truly one of the first ASH RA TEMPEL albums you should try, especially because there are no vocals (except for some wordless vocals on "Traummachine" which are rather pleasant). The original LP on Ohr comes with a fold-out cover, sorta similar to ELP's "Brain Salad Surgery" (but without the diecut), or that obscure late '60s Portland, Oregon act called Touch (the band that recorded for the Coliseum label, that is, as opposed to too many other bands with that name). Spalax in France also reissued this on LP, but unfortunately lacks the gimmick fold-out and instead includes a little booklet (the same kind of booklet used on the Spalax CD reissue as well). A true must have for all space rock and Krautrock junkies out there! Proghead If you love the old "Space Tripp?in" thing then ASH RA TEMPEL is just the thing the Doctor ordered. ASH RA TEMPEL?s 1st album is a classic in the genre of Space Rock led by guitarist Manuel Gottsching and a very young Klaus Schulze (percussion and electronics). Their 1st album really has a split personality and offers 2 very different landscapes for the listener from the chaos of the first 20 Mins epic "Amboss" (Anvil) to the tranquil "Traummaschine" (Dream Machine) which both seem to be born from the same cosmic voyage. Amboss is a heavy cosmic acid space journey which seems to draw the listener effortlessly into the wake of the TEMPEL. Along the way you are surrounded by Gottsching?s crazy guitar playing and Schulze?s frantic drumming and electronic smogasbourg. Track 2 (25 mins) is much less frantic and seems to by opposition draw the listener back inside the TEMPLE but this time into a very different region. "Traummaschine" relies much heavier here on the electronic meditation and instead builds into a very deep and slow space climax which seems very soothing and will send you off into another dimension. Overall this is a superior reproduction and sound is very well preserved considering the age offering nice speaker separation throughout. This is a great recording to sit back and put on the old headphones. Highly Recommended . loserboy ..::TRACK-LIST::.. 1. Amboss 19:40 2. Traummaschine 25:24 ..::OBSADA::.. Guitar, Vocals, Electronics - Manuel Göttsching Drums, Percussion, Electronics - Klaus Schulze Bass Guitar [Gibson Bass] - Hartmut Enke https://www.youtube.com/watch?v=G6IgRkbk8Qo SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-15 13:41:35
Rozmiar: 216.28 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
..::INFO::..
--------------------------------------------------------------------- KISS - KISS Symphony - Alive IV - (2 CD) --------------------------------------------------------------------- Artist...............: KISS Album................: KISS Symphony - Alive IV Genre................: Rock Source...............: CD Year.................: 2003 Ripper...............: EAC (Secure mode) & Lite-On iHAS124 Codec................: Free Lossless Audio Codec (FLAC) Version..............: reference libFLAC 1.5.0 20250211 Quality..............: Lossless, (avg. compression: 72 %) Channels.............: Stereo / 44100 HZ / 16 Bit Tags.................: VorbisComment Information..........: Sanctuary Included.............: NFO, M3U, CUE Covers...............: Front Back CD --------------------------------------------------------------------- Tracklisting - CD 1 --------------------------------------------------------------------- Act One: Kiss 1. KISS - Deuce [04:14] 2. KISS - Strutter [03:22] 3. KISS - Let Me Go Rock & Roll [06:09] 4. KISS - Lick It Up [05:12] 5. KISS - Calling Dr. Love [03:30] 6. KISS - Psycho Circus [05:12] Act Two: Kiss With The Melbourne Symphony Ensemble 7. KISS with The Melbourne Symphony Ensemble - Beth [03:40] 8. KISS with The Melbourne Symphony Ensemble - Forever [03:50] 9. KISS with The Melbourne Symphony Ensemble - Goin’ Blind [03:38] 10. KISS with The Melbourne Symphony Ensemble - Sure Know Something[04:20] 11. KISS with The Melbourne Symphony Ensemble - Shandi [03:39] Playing Time.........: 46:50 Total Size...........: 341,46 MB --------------------------------------------------------------------- Tracklisting - CD 2 --------------------------------------------------------------------- Act Three: Kiss With The Melbourne Symphony Orchestra 1. KISS with The Melbourne Symphony Orchestra - Detroit Rock City[04:49] 2. KISS with The Melbourne Symphony Orchestra - King of the Night Time World[03:30] 3. KISS with The Melbourne Symphony Orchestra - Do You Love Me[04:10] 4. KISS with The Melbourne Symphony Orchestra - Shout It Out Loud[04:09] 5. KISS with The Melbourne Symphony Orchestra - God of Thunder[04:26] 6. KISS with The Melbourne Symphony Orchestra - Love Gun [04:25] 7. KISS with The Melbourne Symphony Orchestra - Black Diamond[07:11] 8. KISS with The Melbourne Symphony Orchestra - Great Expectations[04:19] 9. KISS with The Melbourne Symphony Orchestra - I Was Made for Lovin’ You[04:59] 10. KISS with The Melbourne Symphony Orchestra - Rock and Roll All Nite[07:21] Playing Time.........: 49:24 Total Size...........: 359,78 MB
Seedów: 211
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-15 10:15:07
Rozmiar: 790.96 MB
Peerów: 38
Dodał: rajkad
Opis
Title: Every Time
Artist: Gebbeth Year: 2026 Genre: Heavy, Thrash Metal Country: Poland Duration: 00:52:57 Format/Codec: MP3 Audio Bitrate: 320 kbps Tracklist 01. Anamnesis (01:53) 02. Dark Side (04:36) 03. Every Time (06:51) 04. Demons of the Past (05:47) 05. Angel of Sin (05:50) 06. Consuming the Earth (04:34) 07. River of Styx (05:18) 08. Seafarer (06:18) 09. Keep Holding on (05:52) 10. Moongazer (05:55)
Seedów: 32
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-15 10:00:59
Rozmiar: 122.49 MB
Peerów: 10
Dodał: Uploader
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::TRACK-LIST::.. 1. Circle of the Tyrants 2. Into the Crypts of Rays 3. Mexican Radio 4. Goetia 5. Shatter 6. Demon Pact 7. Progeny 8. A Dying God Coming Into Human Flesh 9. Aurorae 10. Messiah 11. Synagoga Satanae SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-15 10:00:02
Rozmiar: 3.92 GB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...( Info )...
Artist: VA Title: Euro Mania Vol. 111 Year: 2026 Genre: Eurodance Duration: 06:19:28 Format/Codec: MP3 Audio bitrate: 128-320 kbps ...( TrackList )... 01. EchoPulse 90's - Shadows Will Rise (Dark Dance Anthem) 02. DV-116 - Shadows In The Night [EuroDance '2026] 03. E.D. 90’s - Magic Love 04. Witch Music - Changes (90's EuroDance!) 05. M-H-M - Fire Of The Night (EuroDance Revival '2026) 06. Hubo Bosss - Angel (DJ ShabayoFF Rmx Instrumental '2026) [Exclusive] {Special For Euro Mania} 07. AndreySv - Music In My Mind (Version 1) 08. EchoPulse 90's - Dancing In The Fire (90's EuroDance Revival) 09. Chorale - Leikit 10. Паола - Лето (DJ Walkman & Fresh Wave Project Remix) {Reloaded!} [Eurodance '2026] 11. EchoPulse 90's - Can You Feel Tonight (Classic EuroDance Vibes) 12. E.D. 90’s - It's On You 13. B.G. The Prince Of Rap - The Dancer (AlphA '2026 Remix) 14. Factory77 - This Is The Vibe (EuroDance Revival '2026) [90's Style Project] 15. Witch Music - Come (EuroDance!) 16. 2 Hearts In Motion - Eternal Dream (90's Style EuroDance '2026) 17. M-H-M - Love Generation (90's EuroDance Is Back '2026) 18. EchoPulse 90's - Run Around The World (90's EuroDance Revival) 19. Fritz-E - Jump Up (EuroDance Banger '2026) 20. Discoteca 90 - Back To You 21. E.D. 90’s - Feel It 22. AndreySv - Let The Words Run Free 23. EchoPulse 90's - Move To The Rhythm (90's EuroDance Revival) 24. Factory77 - From Bucharest For Everyone.... (EuroDance Revival '2026) [90's Style Project] 25. DJ ShabayoFF - Move Your Body {Special For Euro Mania} 26. X-Pansion - Don't You Want My Love (Darkside Project Re-Remix '26) [Exclusive] {Special For Euro Mania} 27. ED.I - EuroDance Is In My Heart 28. Ago Dancer - Let's Go This Way 29. E-Rotic - Get Away (AlphA Remix) 30. Angelika Yutt Feat. Vladimir Stankevich & D-Base - I Need Your Body (EuroDance '2026) (Extended Mix) 31. Factory77 - I Surrender To Your Love (EuroDance Revival '2026) [90's Style Project] 32. EchoPulse 90's - Spread The Fire (High Energy EuroDance) 33. NeuroByte - One More Night (New EuroDance '2026) 34. Evermind - When I Dream (AndreySv Remix) 35. DV-116 - Fire In My Veins (Laserlight Club Mix) [90's EuroDance Party Anthem] 36. ED.I - I’m From The 90's 37. Insane Phantom - Super Tanz! Super Mut! (New EuroDance '2026) 38. M-H-M - Dreams Are Alive (90's EuroDance Style '2026) 39. EchoPulse 90's - Chasing Tomorrow (90's EuroDance Revival [Inspirational Dance Anthem] 40. PowrPo1nT - No Matter 41. E.D. 90’s - Breaking Through 42. EchoPulse 90's - Never Stop The Dream (90's EuroDance Radio Edit) 43. DV-116 - Give Me The Power (90's EuroDance Energy) 44. AndreySv - Last Train 45. NeuroByte - Dance In The Fire Light (New EuroDance '2026) 46. ED.I - Follow Your Heart 47. Witch Music - Charisma (90's EuroDance!) 48. M-H-M - Rhythm In My Soul (New EuroDance '2026) 49. EchoPulse 90's - Run Through The Night (High Energy EuroDance) 50. FatFoont - Feel My Body 51. E.D. 90’s - Sacred Ground 52. Yx Alex Dance Forever - Hold Me Tonight 53. AndreySv - Vision Of You (Version 1) 54. DV-116 - Agony Of Love [Classic 90's EuroDance] 55. EDN Project - 90's Generation 56. Factory77 - Stay With Me (EuroDance Revival '2026 [90's Style Project] 57. EchoPulse 90's - Dreams Never Die (90's EuroDance Revival) [Classic EuroDance Vibes] 58. M-H-M - Take Me To The Dancefloor (EuroDance '2026) 59. U-96 - Nights (Emil Lime Rmx) 60. Stan M. - Move Your Body (EuroDance) 61. E.D. 90’s - Crystalline 62. Martik C - Bailar 63. Fritz-E - Back In Time (High Energy EuroDance '2026) [Pure 90's Dance Vibes] 64. Clubzone - Hands Up In The Air (Samus Jay Remix) [Exclusive] {Special For Euro Mania} 65. Sonic Attack - Love Is What I Need (Darkside Project Rew Version) [Exclusive] {Special For Euro Mania} 66. Mc Yama Feat. Ristina - Cloud Nine ('2026 Edit) 67. N€style - Dancing Under The Aurora (New EuroDance '2026) 68. EchoPulse 90's - Neon Control (90's EuroDance Revival) 69. Savage-44 - Club Drive '2026 70. DJ Ramezz - Get Away In My Life '2026 {Special For Euro Mania} 71. E.D. 90’s - Let Me Be 72. Cappella - Hey Paluppa (T.R. Euro Club Rmx) 73. EchoPulse 90's - Heartbeat In The Night (Classic EuroDance Vibes) [90's EuroDance] 74. Annerley - Keep The Faith (Main Extended Mix) 75. SerivenAS - Dance All Night (EuroDance) 76. AndreySv - Waiting For The Sun (Version 1) 77. Chorale - U R My World 78. 2 Unlimited - The Power Age (T.R.Euro Club) 79. Yx Alex Dance Forever - Deja Vu 80. DJ Ramezz - Get-A-Way {Special For Euro Mania} 81. WalkmN - Follow The Light 82. Urban Cookie Collective - Sail Away (T.R.Dark Away Rmx) 83. Factory77 - Close 2 You (New Version EuroDance '2026) [90's Style Project] 84. Euro Spirit - Here Come The Sound 85. M-H-M - Move Like Fire (EuroDance '2026) 86. Chorale Feat. MR.B - One Life 87. SerivenAS - Just The Dance (EuroDance) 88. Without Words - Always And Forever (T.R.Euro Rmx) 89. Magic Motion - Reason (Radio Version) 90. Martik C - Fairyland 91. E.D. 90’s - Turn It Up 92. Factory77 - Night Of Passion (EuroDance Revival '2026) [90's Style Project] 93. 2 Unlimited - The Magic Friend (T.R.Magic Beat Rmx) 94. MultiverseMusicStudio - Feel The Motion (Classic 90's EuroDance Anthem) 95. Yx Alex Dance Forever - Destiny Of Love 96. DJ Moggero Feat. Neo Vallo - Pump It Up 97. Savage-44 - Cherish The moments '2026 98. Loft - Love Is Magic (Cover by JJGofer 90's EuroDance Revival) 99. EchoPulse 90's - Lost In The Night (90's EuroDance) 100. Insane Phantom - Auf Wiedersehen (New EuroDance '2026)
Seedów: 55
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-15 09:00:30
Rozmiar: 868.39 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::TRACK-LIST::.. 1. All Our Thoughts 2. Black Sun 3. Living in Your Head 4. Doomsday Machine 5. Last Living Dinosaur 6. Total Annihilation 7. Die Baby Die 8. Purple Sage Setlist incomplete! SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-15 08:58:39
Rozmiar: 4.85 GB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::TRACK-LIST::.. 1. Into the Infinity of Thoughts 2. In the Wordless Chamber 3. With Strength I Burn 4. The Loss and Curse of Reverence 5. An Elegy of Icaros 6. Inno a Satana 7. I Am the Black Wizards 8. Wrath of the Tyrant 9. Night of the Graveless Souls 10. Cosmic Keys to My Creations & Times https://www.youtube.com/watch?v=qU85f8gnSjE SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-15 08:46:22
Rozmiar: 4.58 GB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...( Info )...
Artist: VA Title: Euro Mania Vol. 110 (Jubelee) Year: 2026 Genre: Eurodance Duration: 06:56:13 Format/Codec: MP3 Audio bitrate: 128-320 kbps ...( TrackList )... 01. EDN Project - We Love EuroDance 02. WalkmnN - Don't Fade Away 03. Zuum! - Rhythm Of Life (Darkside Project Air Play Mix 2k26) [Exclusive] {Special For Euro Mania} 04. 2 Hearts In Motion - Pray (90's Style EuroDance '2026) 05. Cappella - U Got 2 Let The Music (T.R. Euro Rmx) 06. AndreySv - Right Time Right Place (Version 1) 07. DV-116 - No More Empty Words (Retro 90's EuroDance) 08. E.D. 90’s - I Want You Back 09. Blind Date - I Wanna Have Fun (Samus Jay Remix) [Exclusive] {Special For Euro Mania} 10. DJ Ramezz - Move Your Body '2026 {Special For Euro Mania} 11. FatFoont Feat. PowrPo1nt - Rise Again 12. Martik C - Blue Sea 13. E.D. 90’s - Light Of The Night 14. Yx Alex Dance Forever - Rock It 15. EDDim Feat. Fiction - Times And Times (Darkside Project Version 2k26) [Exclusive] {Special For Euro Mania} 16. Energy Go! - There’s A Music (Reaching Out) (T.R.Euro Club Rmx) 17. Systematixx - Gimme Your Lovin' (DJ ShabayoFF Rmx '2026 Instrumental) [Exclusive] {Special For Euro Mania} 18. 2 Hearts In Motion - Dancing In The Light (90's Style EuroDance '2026) 19. AndreySv - Magic People (Version 2) 20. X-Pansion - Don't You Want My Love (Darkside Project Air Play Mix '26) [Exclusive] {Special For Euro Mania} 21. E.D. 90’s - Take Me With You 22. Darkness - In My Dreams (Euro Spirit Remix) 23. AndreySv - Everything Changes (Version 1) 24. Da Blitz - Stay With Me (Samus Jay Remix) [Exclusive] {Special For Euro Mania} 25. 2 Hearts In Motion - Electric Dreams (90's Style EuroDance '2026) 26. DJ ShabayoFF - Ice In My Heart {Special For Euro Mania} 27. M-H-M - Jump 4 The 90's (EuroDance Is Back '2026) 28. 2 Brothers On The 4th Floor - Come Take My Hand (T.R.Euro Club Rmx) 29. DV-116 - Exclusive EuroDance Megamix [Unreleased Special Versions] 30. Euro Spirit - Resurrection 31. 2 Hearts In Motion - More And More (EuroDance) 32. Da Blitz - Movin' On (Samus Jay Remix) [Exclusive] {Special For Euro Mania} 33. Fritz-E - Feel It! (High Energy EuroDance '2026) 34. Systematixx - Gimme Your Lovin' (DJ ShabayoFF Rmx '2026) {Special For Euro Mania} 35. Mirabella - Jaa Yoksi Kanssain Hotelliin (AndreySv Remix 2) 36. La Bouche - Suenos (AlphA Instrumental Remix) 37. 4 U - European Spirit Man (Darkside Project Air Play Mix 2k26) [Exclusive] {Special For Euro Mania} 38. DigitalDream - We Are The World 39. Bartee - Superstar - Minimix (New EuroDance Album '2026) {Special For Euro Mania} 40. PowrPo1nT - Get The Groove On 41. E.D. 90’s - Give Me Your Heart 42. Magic Motion - All I See In You (Radio Version) 43. DV-116 - He Wants The Feeling (Special Mix) 44. Natali Art & Dagoth - Energy Of Love 45. M-H-M - Take Me Back (90's EuroDance Is Back '2026) 46. Tamach Feat. Олеся Stella - Энергия 47. 2 Hearts In Motion - Heart Of The Night (90's Style EuroDance '2026) 48. Martik C - I Wanna Be With You 49. Witch Music - Daylight (EuroDance) 50. Angelika Yutt Feat. Vladimir Stankevich & D-Base - I Need Your Body 51. E.D. 90’s - Your Love 52. Magic Motion - No Fear (Extended Version) 53. 2 Hearts In Motion - The Moon (90эs Style EuroDance '2026) 54. B.G. The Prince Of Rap - Can't Love You (AlphA '2026 Remix) 55. DV-116 - Love Is What I Need (The Lost 90's EuroDance Tape Retro Rework) 56. Hubo Bosss - Angel (DJ ShabayoFF Rmx '2026) {Special For Euro Mania} 57. Cultza Project - Set Me Free 58. Magic Motion - Light Up The Sky (Radio Version) 59. XeroBeat - Dance (Move Your Body) 60. DJ Ramezz - Hot Love '2026 {Special For Euro Mania} 61. Clubzone Feat. Ricardo Lyte - Passion Of The Night (Darkside Project Mix'26) [Exclusive] {Special For Euro Mania} 62. Bartee x PowrPo1nT - Sleep, Eat, Dance, Repeat! (New Eurodance '2026) {Special For Euro Mania} 63. Factory77 - The Power Of Love (EuroDance Revival '2026) [90's Style Project] 64. Zuum! - Rhythm Of Life (Euro Spirit Remix) 65. Flash Point - Believe In You (Radio Edit) 66. M-H-M - Forever Tonight (Real EuroDance '2026) 67. E.D. 90’s - Take A Chance 68. Sonic Attack - Love Is What I Need (Darkside Project Air Play Mix) [Exclusive] {Special For Euro Mania} 69. AndreySv - Preview EuroDance Megamix 70. Discoteca 90 - Night And Day 71. WalkmN - Far Away (Alternative Mix) 72. E.D. 90’s - Sweet Dreams 73. AndreySv - Thinkin' Of You (Version 2) 74. Euro Spirit - Не Отпускай Ритм (Summer Wave Mix) 75. 2 Hearts In Motion - Into The Blue (90's Style EuroDance '2026) 76. Warm Up - Take Me Up (Darkside Project Instrumental Version) [Exclusive] {Special For Euro Mania} 77. M-H-M - Take My Heart (Pure EuroDance Emotion '2026) 78. Savage-44 - Stop With Me 79. Flash Point - Believe In You (Club Edit) 80. Discoteca 90 - The Last Goodbye 81. E.D. 90’s - Night Ride 82. Sonic Attack - Love Is What I Need (Darkside Project 2k26 Remix) [Exclusive] {Special For Euro Mania} 83. Martik C - Hold The Beat (Melodic) 84. AndreySv - I Let Go, Now I Can't Stop 85. DJ ShabayoFF - Move Your Body {Special For Euro Mania} 86. Fritz-E - Hold On (EuroDance Hit '2026) 87. 2 Hearts In Motion - Satellite Heart (90's Style EuroDance '2026) 88. Clubzone Feat. Ricardo Lyte - Passion Of The Night (Darkside Project Remix '26) [Exclusive] {Special For Euro Mania} 89. BassControl Protocol - Forever In Motion (90's EuroDance) 90. E.D. 90’s - Sunshine Day 91. EDN Project - Ghost Of You 92. EchoPulse 90's - Tonight We Fly (90's EuroDance Revival) 93. Cyrella - Fly (In The Sky Mix) (Darkside Project Air Play Mix '26) [Exclusive] {Special For Euro Mania} 94. EuroMaxx Feat. Imelda - Bailando En La Noche (Radio Mix) [Exclusive] {Special For Euro Mania Version} 95. La Bouche - SOS (Earlwood Remix - Radio Version) 96. SH.O.V. Project - Move It Up Slow (Systematixx Cover '2026 ) {Special For Euro Mania} 97. Yuliya Biryulina & Martik C - Hold The Beat 98. Technokonsul & AZ Project - Я Хочу Знать! 99. EchoPulse 90's - Dance Through The Night (Radio Edit) [90's EuroDance Revival] 100. FatFoont - Теперь Всё Равно
Seedów: 30
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-15 08:01:32
Rozmiar: 952.09 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: VA Title: Selector: Summer Collection 2026 Year: 2026 Genre: Afro, Tech-House Duration: 00:58:43 Format/Codec: MP3 Audio Bitrate: 320 kbps ...( TrackList )... 01. Slow Boris, Slow Doris - Nangoma (Original Mix) (05:36) 02. Slow Boris, Slow Doris - Kutafuta (Original Mix) (05:57) 03. Clemente Jack - Bring The House Down (Original Mix) (05:43) 04. Edgar Zepeda, Clemente Jack - Jubilo (Original Mix) (05:39) 05. Dektar - Algorhythm (Original Mix) (04:33) 06. Alfy D - Premonitions (Original Mix) (06:42) 07. Gary Murphy - Millennium (Original Mix) (04:49) 08. Eddie Leopard - Yohualli (Original Mix) (07:16) 09. Edgar Zepeda - Minimal Rave (Original Mix) (06:11) 10. Edgar Zepeda - El Cuatrero (Original Mix) (06:12)
Seedów: 6
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-15 07:01:29
Rozmiar: 135.40 MB
Peerów: 3
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: VA Title: Best Of Jackin House 2025 [Disco Balls Records] Year: 2026 Genre: Disco, House Duration: 01:33:44 Format/Codec: MP3 Audio Bitrate: 320 kbps ...( TrackList )... 01. Claudio Climaco - Burn (05:15) 02. Salvo La Mela - Funky Pills (04:13) 03. Victor Lowdown - Need The Beat (Extended Mix) (05:53) 04. Both 91 - Feelings (04:38) 05. Disco Shakerz - Hands UP (05:14) 06. Marcos Daviz - Moving (Extended Mix) (06:03) 07. Ben Bellotti; Daniel Larsson - French Kiss (04:26) 08. Joadja - The Jive (07:05) 09. Bergwall; Ledberg - Gossip (Extended Mix) (05:27) 10. Lounna Dazz - Get Lose (05:13) 11. Vecna - What's Up (05:01) 12. Bergwall; Regber - Work Me (Extended Mix) (05:26) 13. Allen Craig - Can't Forget (07:07) 14. Stevy Vee - Dancing Disco (MF Productions Remix) (06:27) 15. Bergwall; belle - Thunder (Extended Mix) (05:04) 16. Garruto - Don't Let Me Go (05:42) 17. Cardillo; Turchenzio - Disco Bath (05:24)
Seedów: 26
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-15 07:01:00
Rozmiar: 216.72 MB
Peerów: 4
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: VA Title: Best Of 2025 Afro House [Disco Balls Records] Year: 2026 Genre: Afro, Tech-House Duration: 01:27:42 Format/Codec: MP3 Audio Bitrate: 320 kbps ...( TrackList )... 01. Michael Psarras - All The Way (05:57) 02. Michael Psarras - No Love in the Ghetto (04:24) 03. TO MIGUEL - Days Like This (04:37) 04. Pulsar Music - Silva (Confiar) (08:42) 05. Michael Psarras - Aya YA (04:55) 06. Michael Psarras - Get Down Lord (04:50) 07. Hangover Boss - I Can't Let You Do This (03:58) 08. Flores - Tuyo (03:56) 09. Michael Psarras - Moon Ray (05:38) 10. Michael Psarras, Dimitris Dimitriadis - JINGOLOBA (06:01) 11. Michael Psarras - Black Panther (04:38) 12. Klangwolken - Laila Oh Laila (06:16) 13. TO MIGUEL - Africa House (04:58) 14. 4brownbottles - Afrika (Extended Mix) (05:14) 15. Arondeuz, Hangover Boss - Our Future (06:42) 16. Hangover Boss - I Keep It Real With It (06:49)
Seedów: 29
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-15 07:00:30
Rozmiar: 201.85 MB
Peerów: 3
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: Queen Title: Innuendo Year: 1991 / 2026 Genre: Rock, Classic Rock, Prog Rock, Hard Rock Country: UK Duration: 01:16:05 Format/Codec: FLAC Audio Bitrate: Lossless ...( TrackList )... CD1 01. Innuendo (6:33) 02. I'm Going Slightly Mad (4:23) 03. Headlong (4:39) 04. I Can't Live With You (4:34) 05. Don't Try So Hard (3:40) 06. Ride The Wild Wind (4:43) 07. All God's People (4:22) 08. These Are The Days Of Our Lives (4:16) 09. Delilah (3:36) 10. The Hitman (4:57) 11. Bijou (3:37) 12. The Show Must Go On (4:32) CD2 01. I Can't Live With You (1997 Rocks Retake) (4:50) 02. Lost Opportunity (B-Side) (3:54) 03. Ride The Wild Wind (Early Version With Guide Vocal) (4:15) 04. I'm Going Slightly Mad (Mad Mix) (4:38) 05. Headlong (Embryo With Guide Vocal) (4:43)
Seedów: 47
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-15 06:00:55
Rozmiar: 1.33 GB
Peerów: 12
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: Bee Gees Album: Still Waters Genre: Pop Rock, Soft Rock Edition: Polydor - P2-37302 Duration: 00:53:38 Audio: FLAC, Lossless Rip type: image + .cue Thanks for the rip: Boris 1 ...( TrackList )... 01. Alone (4:52) 02. I Surrender (4:19) 03. I Could Not Love You More (3:44) 04. Still Waters (Run Deep) (4:10) 05. My Lover's Prayer (4:02) 06. With My Eyes Closed (4:20) 07. Irresistible Force (4:35) 08. Closer Than Close (4:34) 09. I Will (5:09) 10. Obsessions (4:45) 11. Miracles Happen (4:12) 12. Smoke and Mirrors (5:01)
Seedów: 4
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-15 06:00:27
Rozmiar: 385.99 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: VA Title: Sundries Summer Essentials 2026 Year: 2026 Genre: Disco, Nu-Disco Duration: 00:56:07 Format/Codec: MP3 Audio Bitrate: 320 kbps ...( TrackList )... 01. Castle Queenside - Don't Want Ya (05:20) 02. Hotmood - Set Me On Fire (05:20) 03. Shabi - Everyday Miracle (05:00) 04. Demarkus Lewis - Hustle N Go (06:08) 05. Igor Gonya, Reece Johnson - Double Disco Diplomacy (05:15) 06. Gigi Croccante - Y'all Feel Dat (05:07) 07. Stogov - Free Your Body (06:10) 08. Chanknous - Will Jump (06:32) 09. Dj Laurel - My Way (05:24) 10. Winkar - You & I (05:48)
Seedów: 13
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-15 05:00:59
Rozmiar: 129.03 MB
Peerów: 9
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: VA Title: Pink Funk The Best of 2025 Year: 2026 Genre: Nu-Disco, Jackin-House, Soul, Funk Duration: 03:02:04 Format/Codec: MP3 Audio Bitrate: 320 kbps ...( TrackList )... 01. D.P.V. - Let It Slide (05:48) 02. GooDisco - Keep Goin' On (05:48) 03. Disco Milieu - Pushin' (05:16) 04. Diskobar - Lonely (05:48) 05. Demarkus Lewis - My Loss Your Gain (Main Mix) (05:32) 06. Madji'k - You Know You Can't Resist Her (05:17) 07. Chemars - In The Heat Of The Night (05:11) 08. Orter B - Love Is All Got (05:24) 09. Miguel Palhares - Let The Spirit Flow (05:56) 10. Ricky Spanish - Lost In Sax (06:04) 11. Ken@Work - Night Groove (04:30) 12. Willie Rodríguez - Love Don't Live Here (07:56) 13. José Uceda - Overload (Extended Mix) (05:08) 14. Edrian, Lalo Leyy, Alex Sax - Saturday Night (06:27) 15. Save The Robots, Winkar - Feel Me In (06:57) 16. Vittorio Brena - Perfect Day (05:13) 17. Nicola Nisi, Andrea Sardo - Feel The Sax (07:10) 18. Harlem Dance Club - Get Up And Boogie (05:52) 19. Disco Cartel, Henry Navarro - Nowhere To Go (05:47) 20. Beny Junior - Your Sweet Love (04:36) 21. Corrado Alunni - The Change (04:27) 22. Marcus Soulbynight - Can You Feel It (07:21) 23. Larry Peace - Baby, It's Over (04:50) 24. Alexny - Vibrate (06:25) 25. Cisco Barcelo - Boa Vista (06:46) 26. Paco Caniza - Pretty (05:31) 27. Stewart Birch - Sugar T1Ts (06:30) 28. Kennedy, Matt Lightbourn - Just Can't Get Enough (05:28) 29. Chemars - Diskotizer (05:06) 30. Pikau - Deja Vu (05:46) 31. N9ne Lives - Waiting For You (08:01)
Seedów: 15
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-15 05:00:30
Rozmiar: 418.38 MB
Peerów: 6
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: Marilyn Manson Title: One Assassination Under God: Chapter 1 Year: 2024 Genre: Industrial Rock, Gothic Rock Country: USA Duration: 00:43:27 Format/Codec: FLAC Audio Bitrate: Lossless Rip Type: Tracks Bit Depth: 24 Bit/96 kHz Media: Qobuz ...( TrackList )... 01. One Assassination Under God (5:28) 02. No Funeral Without Applause (4:07) 03. Nod If You Understand (4:05) 04. As Sick As The Secrets Within (5:36) 05. Sacrilegious (3:36) 06. Death Is Not A Costume (4:53) 07. Meet Me In Purgatory (4:37) 08. Raise The Red Flag (4:49) 09. Sacrifice Of The Mass (6:16)
Seedów: 17
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-15 04:00:57
Rozmiar: 968.03 MB
Peerów: 2
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: VA Title: Collection Of House Styles 35 [Compiled by tokarilo] Year: 2026 Genre: Progressive House, Melodic House & Techno, Tech House, Deep House, Afro House, Organic House, Deep Techno, Indie Dance, etc. Duration: 28:04:19 Format/Codec: MP3 Audio Bitrate: 320 kbps ...( TrackList )... 01. Ultra Nate & Hugel & Imael Angel - Movin' To The Sun (Extended Mix) [5:54] 02. Armon Blake - Call my Name (Original Mix) [7:40] 03. Shane D - Children (Extended Mix) [6:13] 04. HILLS (US), Juntaro - Break It (Extended Mix) [4:44] 05. Gorsky, derderwandert - Mobil Avenue (Original Mix) [6:18] 06. Suspicious Unicorn - It's a Feeling (Original Mix) [3:57] 07. Paul Damixie, John Junior - I Follow Rivers (Extended Mix) [5:55] 08. Bali, George Z - HERE COME THE DRUMS (Extended) [5:05] 09. The First Station - I‘ll Wait (Original Mix) [3:58] 10. Amir Telem - Midnight Connection (Original Mix) [6:06] 11. Artic White - Futuro Infinito (Extended Mix) [8:01] 12. Britney Spears - Toxic (Milhouse & Sqeva Remix) [6:14] 13. Clawz SG - Lumen Obscura (Original Mix) [6:31] 14. FUNKO!, Chique - Take Control (Extended Mix) [5:10] 15. Moe Turk - Hey Look! (Soire Remix) [5:18] 16. Monado, Arsia - Easy Man (Original Mix) [5:42] 17. Ruben Karapetyan - Between the Lines (Original Mix) [7:29] 18. JUNO (DE), Samm (BE) - Heart Spin (Original Mix) [5:57] 19. Skytech & ANG - Shadows In The Night (AJSE Remix) [3:03] 20. Space Motion, Luca Belluco - Baila Conmigo (Original Mix) [4:39] 21. Stanny Abram, Mikel Wonic - Earthbound (Original Mix) [7:22] 22. Taleon - Balinema (Original Mix) [5:43] 23. Vemativ & Danito - Make You Mine (Extended Mix) [5:05] 24. YinYang Project - El Sueno (Extended) [6:07] 25. NUMJA, SoulTrain - Wind in My Face (Extended Mix) [5:51] 26. Viszø - Me & You (Original Mix) [4:02] 27. Stanny Abram, Mikel Wonic - The Rhythm of Life (Original Mix) [5:23] 28. Kaan Koray - Museum Of Innocence (Original Piano Mix) [4:39] 29. Vanjee - By My Side (Original Mix) [6:23] 30. Alex Breitling - Colours (Delta Vaults Extended Remix) [5:09] 31. Nora En Pure, Richard Walters - Don't Wake Up (Extended Mix) [5:49] 32. Against All Odds - Echo Silence (Extended Mix) [5:57] 33. Doug Crawford, Bulldozer (UK) - Salvo - Bulldozer (UK) Remix [6:35] 34. Nina Simone - See-Line Woman (Mochakk Mix) [4:49] 35. Mellizos, MIXMASTERS - My Life Is A Disco (In The Mix) (Extended Mix) [5:30] 36. Sasha, Franky Wah - Get On My Level (Original Mix) [8:01] 37. Milkwish - Supernatural (Extended Mix) [5:57] 38. Ary Sya, Victor Flash - Around You (Original Mix) [5:17] 39. Federico Barga - Way Out (Ulises Espsindola Remix) [7:30] 40. Ana Criado & Costa - The Secret Garden (Festival Extended Mix) [8:08] 41. Outbeat - Symphony Of Nature (Original Mix) [6:31] 42. Christian Hornbostel - Codex (Extended Mix) [6:39] 43. York, Giorgio Gee - Prophecy (Extended Mix) [3:22] 44. Javi Mula - El Flamenco (Extended Mix) [5:35] 45. Unfazed, Emanuel Satie, Maga, Sean Doron, Tim Engelhardt, Scenarios - A Gira (Extended Remix) [5:29] 46. Massano, Y Do I - Lost My Mind (Original Mix) [5:24] 47. Bedouin, LUCH, Karl Williams - The Only One (Original Mix) [6:49] 48. Kyrill - HOUND (Joep Mencke & Audera Remix) [5:48] 49. SLP - This Is Infinity (SNYL Remix) [5:27] 50. Vemativ & Danito - Told You So (Extended Mix) [5:37] 51. Drilla & Daniel Portman - Café del Mar (Extended Mix) [5:46] 52. sone. - Body Language (Extended Mix) [5:45] 53. Moe Turk - Quantum State (Original Mix) [6:54] 54. Acrobatik & whatlewisdoes - Lamazi (Extended Mix) [4:47] 55. Namatjira - Arden (Extended Mix) [5:41] 56. Raw Main - Theory of Love (Extended Mix) [6:28] 57. KISS - I Was Made For Lovin' You (SeekFlow Remix) [4:02] 58. Darksidevinyl - Mwanga (D-Formation Extended Remix) [6:25] 59. David Museen - Morning Light (Extended Mix) [5:59] 60. Carl Cox, Alan Fitzpatrick, Alex Culross - Burn Tonight (Extended Mix) [5:58] 61. Babert, STEFANO FREDDI - Catch the Moment (Original Mix) [4:59] 62. BEAUMARCHAIS - Desert Moves (Extended) [3:24] 63. Dimitri Vegas & Like Mike x Marlon Hoffstadt x DJ Konik - Makina Time (Joel Corry Extended Remix) [4:36] 64. Anvero - Don't Let Me Go (Extended Mix) [6:19] 65. Amber Revival & UUFO & Avrix - Let It Rain (Extended Mix) [4:28] 66. Runge - Already There (Extended Mix) [5:41] 67. NoFun - Tell Me Everything (Extended Mix) [4:45] 68. Tibasko, Orem - Crystallise (Original Mix) [4:23] 69. Matt Oliver - Rust Signal (Original Mix) [6:53] 70. Analog Harmonic - Babylon Lovers (Original Mix) [5:13] 71. w.ill, Kellin - Sun (Extended Mix) [3:59] 72. DJ Leoni - Emerald (Hook Airs Remix) [7:55] 73. Final Request - Double Vision (Extended Mix) [4:47] 74. Luis Dena - Pulsar (Original Mix) [5:31] 75. Sunnteck, Freemood - Meiga (Freemood Extended Remix) [6:10] 76. EDX - Equinox (Extended Mix) [5:48] 77. Fat Cosmoe & Luca Luper - For A Million (Original Mix) [5:12] 78. T-Puse & Clüb De Combat & Oi - Bounce (Extended Mix) [5:55] 79. BRK (BR) & Max Freeze - For Real (Extended Mix) [5:26] 80. Semsei - Feel Right (Original Mix) [6:37] 81. Rafael Cerato - Pink P (Original Mix) [5:04] 82. GHEIST - Paradise (Original Mix) [5:45] 83. Travisfaction - Watch Out (Extended Mix) [5:32] 84. TarDo - I Hear Your Name (Original Mix) [5:18] 85. AVE - Meet Me In The Dark (Extended Mix) [3:51] 86. Meduza - Don't Wanna Go Home (Sonny Noto Remix) [5:11] 87. Lazarusman, Moshem - Diamonds (Original Mix) [6:37] 88. Ben Westbeech & Dunmore Brothers - Trust Me feat. Ben Westbeech (Original Mix) [5:21] 89. L-Milla - The Night (Original Mix) [4:00] 90. Alex Connors - Amber Roots (Extended Mix) [6:14] 91. KIRIK - Me Siento (Original Mix) [6:01] 92. Mitch De Klein,Zashanell - Arms Wide Open (Extended Mix) (Extended Mix) [6:02] 93. Full Crate, GAIDAA, Marten Lou - A Storm on a Summers Day (Rework Extended Mix) [5:39] 94. Manu Gonzalez - My Time (Tiger Stripes Extended Remix) [5:29] 95. METODI - Let Me See You (Original Mix) [5:53] 96. TOBEHONEST - Pipe Down (Extended Mix) [5:34] 97. Wave Wave - Dirty Disco (Extended Mix) [5:32] 98. Meliora, AFRONOM - Lose Control (Extended Mix) [4:22] 99. Mariz - No Past, No Future (Original Mix) [4:57] 100. AWEN - Savior (Original Mix) [4:45] 101. JayDee (DE) - Haunted (Original Mix) [6:23] 102. Andy Woldman - Inkanyezi (Extended Mix) [6:49] 103. Michael Gray, Bran Mazz - Ascension (Don't Ever Wonder) (Extended Mix) [5:40] 104. SNOOKO - Places (Original Mix) [6:13] 105. Jonas Blue - Girl (Extended Mix) [6:17] 106. Jono Stephenson - Quantified Desires (Extended Mix) [5:27] 107. NTO (FR) - Fior Di Macchia (Original Mix) [5:19] 108. Makebo - Point Of View (Extended Mix) [7:58] 109. Dr. Sanich - Sunset (Extended Mix) [4:10] 110. NovaRae - Space Horizon (Original Mix) [6:49] 111. Cevin Fisher - J'adore (Original Mix) [6:17] 112. Clawz SG - Metamorphosis (ANRA Remix) [6:20] 113. Tiefstone - The Pitt (Extended Mix) [6:58] 114. Fideles & Picca & Mars - Ascending (Extended Mix) [5:29] 115. Anastasea - Don't Sleep (Extended Mix) [5:02] 116. Luke Hunter, Frankie M - Dive On (Jerome Isma-Ae Extended Remix) [6:45] 117. JUNO (DE), Samm (BE) - Muralli (Original Mix) [5:00] 118. Artic White - Spazio 77 (Extended Mix) [7:25] 119. Sherry - Make It Out (Extended Mix) [4:47] 120. Jack Willard, Matthew Adam Green - Move With Soul (Extended Mix) [5:10] 121. Vassmo - Now Or Never (Extended Mix) [4:19] 122. Barbur - Mystery (Extended) [4:54] 123. Taleon - Dorannia (Original Mix) [5:37] 124. DUH PROJECT, P.O.U - Rhythm Is a Dancer (P.O.U Extended Remix) [5:43] 125. Greg Ochman - Dansu (Original Mix) [7:54] 126. Rodriguez Jr. - Higher (Original Mix) [4:55] 127. GRAZZE, Andrew Sar - Ocean (German Brigante Extended Remix) [5:38] 128. Nita (AR) - Feel The Power (Original Mix) [5:31] 129. Paul Ikky - Becoming (Taylan Extended Remix) [7:13] 130. Gorkiz, Tavaresgui - Black Sun (Extended Mix) [7:17] 131. Ali Farahani, YERKO - Fire Inside (Yerko Reimagined) [7:08] 132. NAASA, Shifrina, Synthetra - Black & Roses (Extended Mix) [7:07] 133. Dist, Apelislin - Adrift (Original Mix) [6:08] 134. André Salvador - Storm (Extended Mix) [6:35] 135. Kolombo - Keep Fighting (Panic Chase Remix) [5:22] 136. RUVIGA - I Will Always Love You (Afro Mix) [4:20] 137. Hollt - Welcome To The DCC (Remix Of Nothing But Thieves) [7:52] 138. Corren Cavini - Lion's Head (Extended Mix) [4:49] 139. Ocean Seven, Saschko - Love is Everywhere (Extended Original Mix) [6:00] 140. Alessa Khin, Sadei - Hamayak Jan (Extended Mix) [6:41] 141. Amand - Let It Be (Original Mix) [6:19] 142. Ori B. - Amor (Original Mix) [6:10] 143. Zigan Aldi, Qualista - Herius (Monohøle Remix) [5:21] 144. Monomax, Ertan Koculu - Ameno (Indie Dance Version) [5:24] 145. Still.i - Take U (Extended Mix) [5:51] 146. Mirel Cipu - Aeternum (Extended Mix) [5:57] 147. Nathan Rome - Fragmented Reality (Original Mix) [5:36] 148. Adam Ten & Dodi - We Are (Extended Mix) [5:10] 149. Alaia & Gallo - Sweat (Extended Mix) [5:31] 150. Amr Diab - Nour El Ain (Goom Gum Remix) [5:58] 151. Andrew Dum - You Make Me Feel (Original Mix) [5:57] 152. Aswit - The Illusion of People (Original Mix) [5:57] 153. Atomic Groove - So Far Vip (Original Mix) [4:54] 154. Azhure - Don't Do It (Original Mix) [5:39] 155. Berin - Don't Touch (Extended) [5:43] 156. Britney Spears - Work Bitch (Dunisco x Schillist Remix) [4:00] 157. Broken Hill - Zero Tolerance (Extended) [5:54] 158. Bustin' Loose - 20 Buck Funk feat. Relaye (DE SOFFER Extended Remix) [4:16] 159. CELIK - Can't Control (Extended) [4:19] 160. Chelonis R Jones - I Don't Know (St.Ego Unofficial Remix) [5:03] 161. Claptone - Wanderlust (Crusy Extended Remix) [5:07] 162. Clim - Machika (Extended Mix) [6:15] 163. Crazibiza & Balearix - Sea Line (House of Prayers Remix) [4:02] 164. Daniel Testas - Hide in the Light (Original Mix) [7:24] 165. Dansyn, Dox - Work It Out (Extended Mix) [4:49] 166. Dapa Deep - Más Vale (Original Mix) [3:46] 167. Dario Nunez, Bubba Brothers - Midnight Rumours (Extended Mix) [5:23] 168. Deniz Koyu - Burning Red (Extended Mix) [4:37] 169. Dennis Young & Crazibiza & Maxim & Matte - So Alive (Club Mix) [5:27] 170. Dexx (ofc) - Say Yeah (Extended Mix) [4:24] 171. DJ Hellena - My Skin (Original Mix) [6:19] 172. Double Touch - Deeper Love (Extended Mix) [5:41] 173. Eran Hersh, NUMO, Akann - 10 (Extended Mix) [5:18] 174. Emre Arisev, Allen Hulsey - Burn Back Down (Extended Mix) [6:28] 175. Eugene Jay, DEZZOUT - Frontal Attack (Extended Mix) [5:29] 176. Fatboy Slim, Topic & Marco Generani - Right Here, Right Now (Extended Rework) [4:42] 177. Franky Wah feat. Jyll - Down For You (Extended Mix) [6:19] 178. Golis - Want You (Original Mix) [4:01] 179. Goom Gum - Pentada (Original Mix) [5:21] 180. Gwen Stefani - Hollaback Girl (Joe Mazzola Extended Re-Touch) [3:45] 181. James Carter - Open Up Your Love (Extended Mix) [5:04] 182. John Cala, Vassel - Vibra (Original Mix) [4:57] 183. Jon.K, Gran Dios - Opus A (Original Mix) [4:09] 184. Kamilla ZI - Gatita Fiera (Original Mix) [5:20] 185. Karmon, Luca Luper, ZSS - Listen Up (Extended Mix) [4:48] 186. KOBAIEN - Bunch of Freaks (Extended Mix) [4:53] 187. Kos:mo - Mandala (Original Mix) [5:30] 188. KREAM & Korolova - Annihilation (Extended Mix) [4:51] 189. Landau, DIZET - Flashback (Extended Mix) [5:38] 190. Leena Punks, Alex Kaspersky - Baby Drum (Original Mix) [5:22] 191. Lenny Kravitz - Low (Robert Georgescu and White Extended Remix) [6:00] 192. Leo N & No Hopes & KOFA - Creeps (Extended Mix) [5:08] 193. LUCA SKETTI - Ti Vedo (Extended Mix) [3:53] 194. Maskoff - CONTROLLER (Extended Mix) [4:03] 195. Miley Cyrus - Easy Lover (Robert Georgescu and White Extended Remix) [5:05] 196. Moguai - U Know Y (Sound Players 2026 Remix) [4:13] 197. Mz Worthy - Higher & Higher (Original Mix) [5:26] 198. NoMosk - Wicked Game (Extended Mix) [4:00] 199. Pablo Say - Motherfuckers In The Club (Original Mix) [5:33] 200. Paket - Back To Me (Original Mix) [3:28] 201. Rhianna - Where Have U Been (Hills & Loozbone Remix) [5:27] 202. Robert Georgescu and White - No More I Love You's (Extended Cover Remix) [6:36] 203. Safety Mode - Mermaid's Tear (Original Mix) [6:59] 204. Samuele Sartini - Family Affair (Extended Mix) [3:45] 205. Savin - Again (Original Mix) [5:39] 206. SellRude - Better Off (Original Mix) [3:53] 207. Silver Panda, Ovadia - Color Blind (Extended Mix) [4:37] 208. Skytech & Mentum - Concrete Jungle (Extended Mix) [4:27] 209. Stylezz - Feel The Vibe (Extended Mix) [4:42] 210. Sub Focus - Elevate (Alok Extended Mix) [4:27] 211. SUNCTURE & FunkT!de - Hold It Right There (Extended Mix Version) [5:36] 212. The Chemical Brothers - Do It Again (HEADER REMIX) [3:42] 213. Tommy Veanud - Same Man (Extended Mix) [5:02] 214. TVRNER - La Noche Se Mueve (Original Mix) [6:44] 215. Ultra Nate - Free (Special_Remix Andrea Cecchini & Luka J Master) [4:45] 216. VetLove - Woman in the Rain (Original Mix) [4:57] 217. YinYang Project - Queja (Extended) [5:46] 218. DP-6 - Broken Line (Original Mix) [6:32] 219. CamelPhat, Elderbrook - Cola (FÄT TONY Remix) [4:16] 220. Anamel Project - Don't Let Go (Original Mix) [6:29] 221. Apelislin, DIST - Empty Rooms (Original Mix) [5:28] 222. Anza & Dub Pepper - Hey! (Original Mix) [4:56] 223. D-Nox & Andre Moret - I Love a Robot (Original Mix) [8:49] 224. Ben Summers - Inzuki (Original Mix) [7:07] 225. Dave Walker, Gai Barone - Kamino (Gai Barone Remix) [7:59] 226. DALU, Dalú, Dupleaux - Memory Lane (Original Mix) [6:10] 227. ATKY - Midnight Pulse (Original Mix) [6:55] 228. Amir Telem, Adam J. Colosimo - Momento (Adam J. Colosimo Tech Extended Mix) [7:35] 229. Bermani - Momento (Original Mix) [6:44] 230. Eguana, Insane - Runaway (Original Mix) [3:42] 231. Dolphin - Spring (Proluction Remix) [5:49] 232. Brian Creao, Juan Ibanez - Temperance (Juan Ibañez Remix) [6:42] 233. Aikon - To You (Original Mix) [6:13] 234. DAANN - Where It Begins (Original Mix) [7:31] 235. Eric Faria, Martina Budde - Spread Wings (Original Mix) [5:05] 236. Erdi Irmak - Von (Original Mix) [7:53] 237. FUNKO!, Dikiye Sound - White Horse (Original Mix) [3:13] 238. Jad Alexander - Brooks Was Here (Original Mix) [4:47] 239. Eldar Stuff, KATISHA - Careless Whisper (Eldar Stuff Remix) [3:41] 240. KarateKid - Concrete Laughter (Original Mix) [4:30] 241. Iván Lozano, Puck - Fuente (Puck Remix) [7:12] 242. GEØVHÄN - Harmonia (Original Mix) [6:49] 243. Influence (IN), SHERRNX - Parallax (Original Mix) [6:57] 244. Delaitech, Seven24 - Part of Me Part of You (Original Mix) [4:13] 245. Ilias Katelanos, Acrobat, Plecta - Selective Dreams (Original Mix) [5:21] 246. Kamilo Sanclemente - Smoke Machine (Original Mix) [7:20] 247. Galluxy, INAMAR - Sous le Soleil (Original Mix) [5:01] 248. Jewel Kid - The House of God (Extended Mix) [5:43] 249. David Guetta, Marten Horger, Men Machine - The Past, The Present, The Future (Extended Mix) [4:01] 250. G 'N' P Tauro, Fran Baigo - Tour (Fran Baigo Remix) [6:51] 251. Hugo Samba, Simone Alyssa - We Are The Sun (Original Mix) [5:19] 252. Lane 8, Davey Havok - Empty Theatre, Pretty Picture (Original Mix) [5:03] 253. Kenji Takashima - Meteor (Original Mix) [8:30] 254. M.O.S., Into The Ether - One Day Soon (Original Mix) [6:12] 255. Kostya Outta, Simply City - Soft Touch (Simply City Remix) [9:12] 256. Lauren Mia, Alfa Romero, Delaney Jane - The Creator (Extended Mix) [4:44] 257. LUFS, Milan Steenwinkel - Silence Burning (Extended Mix) [4:45] 258. Miss Monique, Nicolas Taboada, FRANCO BA - Ghosts (Extended Mix) [5:29] 259. Mass Digital feat. Tetta - The Sun In My Eyes (Original Mix) [6:46] 260. Momery, Luminog - Today (Original Mix) [5:23] 261. MiDilandj & Mylod - Until Dawn (Tech Mix) [3:26] 262. Musumeci, Joyce Muniz - Musica Elettrica (Original Mix) [5:08] 263. Monado, Arsia - Soul Control (Original Mix) [5:58] 264. Morelly, AGMA - Trip To Bambu (Original Mix) [6:15] 265. Moeaike & Arodes - Nobody Else (Extended Mix) [5:59] 266. Max Wexem, Enzo Vood, ShemoW - Override (Enzo Vood & ShemoW Remix) [6:55] 267. Space Motion, SYNTHETIX (ofc) - Ama (Original Mix) [5:26] 268. ROZYO, ANTONIO KOSTRITSKY - Baila Lento (Original Mix) [4:17] 269. NOIYSE PROJECT - Blindsight (Original Mix) [8:12] 270. Return To Saturn - Desire (Original Mix) [7:13] 271. SIXSENSE, Ambra, Cloud6 - In My Life (AI Version) [4:51] 272. Redspace, Dj Meoz - Ishtar (Original Mix) [7:23] 273. Seven24, Delaitech - Isla Echoes (Original Mix) [3:34] 274. Rose Mind - Letter (Original Mix) [3:13] 275. Nobe - Lose My Way (Original Mix) [6:25] 276. Ruben Karapetyan - Midnight Current (Original Mix) [7:05] 277. Robert Babicz - Morning Glow (Original Mix) [6:26] 278. Nihil Young, Dirty Doering, Unseen. - NXTBND (Original Mix) [6:46] 279. Sebastian Hal, Hamze - Reborn (Original Mix) [5:41] 280. Schtu & Diladi - The Shift (Original Mix) [6:13] 281. Nopopstar - Ya La Noche (Original Mix) [5:08] 282. Sezer Uysal, Ruben Karapetyan - Yutori (Ruben Karapetyan Remix) [6:19] 283. SX2, 3rd Degree - Dreaming Now (Original Mix) [7:14] 284. TH;EN - Ice Lips (Original Mix) [5:02] 285. The Second Voice - Let Me Be (Shnaps & Andi Vegas Remix) [3:29] 286. Vaim - OM (Pio Beat Remix) [5:04] 287. Tear of Joy - Seiryuu (CENKK Remix) [5:22] 288. SQWAD - Take Control (Extended Mix) [4:15] 289. Tiesto, Olivia Sebastianelli - Don’t Lose Your Head (Extended Mix) [3:41] 290. The Cardigans - Erase & Rewind (Jelly For The Babies 'Noir' Mix) [6:09] 291. Solomun - Something We All Adore (Luch 'Solomun Tribute' Mix) [6:15] 292. VOYA - Golden Age (Extended Mix) [5:45] 293. SAFARIS - Don't Look at Me (Extended Mix) [5:57] 294. AN21, Pretty Output - Vem Dancar (Extended Mix) [5:26] 295. A. Rassevich, Rinat KHAM - Nostalgie (Original Mix) [3:31] 296. Jamie Stevens - With You (Chable, Bonnici & Gough Remix) [7:50] 297. Joachim Pastor, Joris Delacroix, Teho, PACT - The Edge (Original Mix) [6:05] 298. Swanky Tunes, Shapov - Trigger (Original Mix) [4:59] 299. Ëlorian (ofc) - Whispers (Extended Mix) [6:08] 300. Håns vøm Schneggeloch - The White Lotus Theme Song (Hans vom Schneggeloch Edit) [5:50]
Seedów: 84
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-15 03:01:28
Rozmiar: 3.82 GB
Peerów: 33
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: John Williams Title: Jurassic Park - 20th Anniversary, Original Motion Picture Soundtrack Year: 1993/2013 Genre: Classical, Stage, Screen Style: Score Publisher (label): Geffen Records Duration: 01:21:10 Format/Codec: FLAC Rip Type: Tracks Audio Bitrate: Lossless Bit Depth: 24 Bit/192 kHz ...( TrackList )... 01. Opening Titles (From Jurassic Park Soundtrack) (00:00:33) 02. Theme From Jurassic Park (From Jurassic Park Soundtrack) (00:03:26) 03. Incident At Isla Nublar (From Jurassic Park Soundtrack) (00:05:18) 04. Journey To The Island (From Jurassic Park Soundtrack) (00:08:52) 05. The Raptor Attack (From Jurassic Park Soundtrack) (00:02:48) 06. Hatching Baby Raptor (From Jurassic Park Soundtrack) (00:03:19) 07. Welcome To Jurassic Park (From Jurassic Park Soundtrack) (00:07:54) 08. My Friend, The Brachiosaurus (From Jurassic Park Soundtrack) (00:04:13) 09. Dennis Steals The Embryo (From Jurassic Park Soundtrack) (00:05:01) 10. A Tree For My Bed (From Jurassic Park Soundtrack) (00:02:10) 11. High-Wire Stunts (From Jurassic Park Soundtrack) (00:04:08) 12. Remembering Petticoat Lane (From Jurassic Park Soundtrack) (00:02:45) 13. Jurassic Park Gate (From Jurassic Park Soundtrack) (00:02:02) 14. Eye To Eye (From Jurassic Park Soundtrack) (00:06:32) 15. T-Rex Rescue & Finale (From Jurassic Park Soundtrack) (00:07:40) 16. End Credits (From Jurassic Park Soundtrack) (00:03:23) 17. The History Lesson (Jurassic ParkSoundtrack Version) (00:02:28) 18. Stalling Around (From The Jurassic Park Soundtrack) (00:02:32) 19. The Coming Storm (Jurassic ParkSoundtrack Version) (00:03:59) 20. Hungry Raptor (From The Jurassic Park Soundtrack) (00:02:07)
Seedów: 6
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-15 03:00:59
Rozmiar: 3.16 GB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: VA Title: Bolero / La Mer / La Valse / Prélude À L'Après-Midi D'Un Faune Composer: Maurice Ravel, Claude Debussy Year: 1989 Genre: Classical Style: Modern Publisher (label): Deutsche Grammophon Country: Europe Duration: 01:01:56 Format/Codec: FLAC (tracks) + Artwork Audio bitrate: Lossless [16-bit/44100Hz] ...( TrackList )... 01. Boston Symphony Orchestra, Seiji Ozawa - Bolero- Tempo Di Bolero Moderato Assai (00:15:02) 02. Boston Symphony Orchestra, Seiji Ozawa - La Valse- Poeme Choregraphique (00:11:59) 03. Los Angeles Philharmonic Orchestra, Carlo Maria Giulini - La Mer- I. De L'Aube A Midi Sur La Mer. Tres Lent (00:09:26) 04. Los Angeles Philharmonic Orchestra, Carlo Maria Giulini - La Mer- II. Jeux De Vagues. Allegro (00:07:18) 05. Los Angeles Philharmonic Orchestra, Carlo Maria Giulini - La Mer- III. Dialogue Du Vent Et De La Mer. Anime Et Tumultueux (00:08:38) 06. Boston Symphony Orchestra, Michael Tilson Thomas - Prelude A L'Apres-Midi D'Un Faune- Tres Modere (00:09:33)
Seedów: 6
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-15 02:01:31
Rozmiar: 278.79 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
..::INFO::..
Pod nazwą Horrendum (czasami znanym jako Psycho Beets) kryje się polski zespół grający muzykę z pogranicza psychobilly i rockabilly, wyróżniający się dwoma damskimi wokalami. Grupa ma na swoim koncie m.in. płytę zatytułowaną "Psycho Beets" wydaną przez wytwórnię Pasażer. Title: Psycho Beets Artist: Horrendum Country: Polska Year: 2026 Genre: Psychobilly Format / Codec: MP3 Audio bitrate: 320 Kbps ..::TRACK-LIST::.. Wskażę Ci Drogę Mam W Sobie Diabła RH+ On Mnie Zabija Zombie Wilczy Kłak Ślepy Los Frankenstein Listopadowa Noc Ze Śmiercią Gra Z Diabłem Odejdę Dziś Porque Te Vas
Seedów: 36
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-14 15:01:02
Rozmiar: 79.27 MB
Peerów: 72
Dodał: Uploader
Opis
..::INFO::..
Finntroll to fiński zespół folkmetalowy, założony w Helsinkach w 1997. Zespół wykonuje skoczną, dynamiczną muzykę, łączącą elementy black metalu i fińskiej polki zwanej humppa. Mimo iż jest to fiński zespół, to teksty utworów są w języku szwedzkim, ponieważ ten język brzmi "cholernie trollowato" według Jamsena, założyciela zespołu, którego ojczystym językiem jest właśnie szwedzki. Finntroll został założony w 1997 roku przez Teemu Raimoranta (Somnium), gitarzystę zespołu Impaled Nazarene oraz Jana Jamsena (Katla). Ich pierwsze demo, Rivfader, zostało nagrane rok później, w 1998 r. Po nagraniu dema do zespołu dołączyli Samu Ruotsalainen (z Barathrum i Rapture), Samuli Ponsimaa, Henri Sorvali (z Moonsorrow) i Sami Uusitalo. Podpisany kontrakt z wytwórnią Spikefarm zaowocowało pierwszą płytą Midnattens Widunder wydaną w 1999 roku. Wstawka zawiera EPkę z 2004 roku oraz trzeci album studyjny, płytę stanowiącą jeden z najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych punktów w dyskografii grupy, łącząc ciężkie, black/death metalowe brzmienia z tradycyjną fińską polką (humppa). Title: Trollhammaren / Nattfod Artist: Finntroll Country: Finlandia Year: 2004 Genre: Folk Metal Format / Codec: MP3 Audio bitrate: 320 Kbps ..::TRACK-LIST::.. 1.Vindfard/Manniskopesten 2.Eliytres 3.Fiskarens fiende 4.Trollhammaren 5.Nattfodd 6.Ursvamp 7.Marknadsvisan 8.Det iskalla trollblodet 9.Grottans barn 10.Rok 1.Trollhammaren 2.Hemkomst 3.Skog 4.Forsvinn du som lyser (Metal Version) 5.Hel vete
Seedów: 22
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-14 15:00:33
Rozmiar: 101.59 MB
Peerów: 13
Dodał: Uploader
Opis
..::INFO::..
Las Kanijas Lagartijas to meksykański zespół muzyczny grający muzykę ska, rock oraz reggae. Formacja jest mocno zakorzeniona w latynoamerykańskiej scenie niezależnej, a ich utwory charakteryzują się energicznym brzmieniem sekcji dętej połączonym z gitarowymi riffami. Wstawka zawiera drugie wydawnictwo zespołu. Title: Sin Temor A Lo Que Venga Artist: Las Kanijas Lagartijas Country: Meksyk Year: 2007 Genre: Ska Punk Format / Codec: MP3 Audio bitrate: 128 Kbps ..::TRACK-LIST::.. 01) Intro 02) La magia de mis dias 03) Bailar y gozar 04) Lucha y resistencia 05) Ya me canse 06) Cancion de esto 07) Sin temor a lo que venga 08) Embrujo de amor 09) Bonita version 10) La dificil 11) Donde estas corazon 12) Tanto tomar 13) Pachuco boogie swing 14) El outro (Lagartiska) 15) Donde estas corazon (Version II)
Seedów: 13
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-14 14:01:24
Rozmiar: 57.63 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
..::INFO::..
--------------------------------------------------------------------- Various Artists - Chart Hits - The Big Ones --------------------------------------------------------------------- Artist...............: Various Artists Album................: Chart Hits - The Big Ones Genre................: Rock Source...............: CD Year.................: 1989 Ripper...............: EAC (Secure mode) & Lite-On iHAS124 Codec................: Free Lossless Audio Codec (FLAC) Version..............: reference libFLAC 1.5.0 20250211 Quality..............: Lossless, (avg. compression: 66 %) Channels.............: Stereo / 44100 HZ / 16 Bit Tags.................: VorbisComment Information..........: Concept Records Included.............: NFO, M3U, CUE Covers...............: Front Back --------------------------------------------------------------------- Tracklisting --------------------------------------------------------------------- 1. Mike & The Mechanics - The Living Years [05:31] 2. Julian Lennon - Now You're In Heaven [03:39] 3. Womack & Womack - Teardrops [03:30] 4. Simply Red - It's Only Love [04:59] 5. Transvision Vamp - Revolution Baby [03:59] 6. 1927 - Compulsory Hero [04:35] 7. Tom Petty - I Won't Back Down [02:56] 8. Roy Orbison - You Got It [03:30] 9. The Crime Fighters Inc. - Bat Attack '89 [03:18] 10. Dragon - Young Years [03:58] 11. Enya - Orinoco Flow [04:27] 12. Escape Club - Wild, Wild West [04:00] 13. Dukes Of Earlwood - Duke Of Earl [02:30] 14. Bill Medley & Jennifer Warnes - (I've Had) The Time Of My Life[04:47] 15. Tiffany - Could've Been [03:33] 16. UB40 - Where Did I Go Wrong [03:49] 17. Bryan Ferry - Let's Stick Together (Remix) [02:55] 18. Art Of Noise - Kiss (feat. Tom Jones) [03:31] Playing Time.........: 01:09:34 Total Size...........: 465,39 MB
Seedów: 58
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-14 10:50:18
Rozmiar: 466.03 MB
Peerów: 14
Dodał: rajkad
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::OPIS::.. Cztery albumy studyjne, dziesięć lat nieoficjalnej i oficjalnej działalności i w końcu Deicide doczekał się swojej koncertówki. Z wielkiej czwórki deathu, do której zaliczano jeszcze, a może przede wszystkim Morbid Angel, Cannibal Corpse i nasze Vader, wcześniej dorobili się takiego wydawnictwa tylko szaleńcy Treya Azagthotha i nasze polskie komando z Olsztyna. "When Satan Lives", jak to koncertówka, jest swego rodzaju "Best Offem" i podsumowaniem dotychczasowych dokonań satanistów z Florydy, więc z założenia zawiera wszystkie hity, jakie Bentonowi i spółce udało się stworzyć do 1998 r. W tym czasie były i wzloty w typie "Deicide" i "Legion", zachowawcze, jednak wciąż dobre "Once Upon The Cross" oraz pierwsza poważna sraka w postaci "Serpents Of The Light". Nie zmienia to faktu, że udało się z tego pozbierać 17 kawałków świetnej muzy, która w wydaniu live powinna zabijać. Czy udało się to uchwycić na pieczołowicie nagrywanych taśmach z "House Of Blues" w Chicago? Śmiem wątpić. Nie będę kłamał i przyznam, że jestem fanem oszukiwanych koncertówek Iron Maiden, Slayera i Metalliki, gdzie słychać publiczność, gdzie mimo potężnych sprzęgnięć wszystko jest selektywne i zachowuje atmosferę koncertu. Oczywista sprawa, że osobno rejestruje się ofiary pod sceną, następnie pogłaśniając je, a niektóre momenty dogrywa się najzwyczajniej w studio. Przecież i Hammetowi może odsłuch nawalić, Nicko McBrain może rozwalić werbel, a Tom Araya połknąć mikrofon. Taka uroda występów live, więc po to się w nich grzebie, żeby nie było, że to przypadkiem bootleg. Całą sprawa sprowadza się jednak do zachowania całej dramaturgii występu, jakiegoś dynamizmu czy choćby namiastki atmosfery koncertowej - gdy dajmy na to leci intro i wręcz czuje się, jak podjarani fani walą w pory. Tego akurat na przytoczonych płytach live nie brakuje, nie udało się jednakże maszynie koncertowej, jaką bez wątpienia był Deicide. I tutaj nie będę wylewał gorzkich żalów, bo podobnie oceniam mizerotę "Live In Japan" Vader, "Entangled In Chaos" Morbid Angel czy "Live Cannibalism" Cannibal Corpse - płyt koncertowych smacznych z powodu nazw zespołów i mnogości wiekopomnych utworów, zaś w warstwie emocjonalnej pustych bardziej niż fabuła "Duke Nukem 3D". W tym panteonie gwiazd deathu, Bogobójstwo nie ma się czego wstydzić, odwala po prostu standardową robotę, podsumowuje, co ma podsumować i idzie do "chałpy". Zaczyna się antybosko, bo od stałego zadowalacza publiczności "When Satan Rules His Word". Fajerwerkowo odegrany hymn rzeczywiście powala w każdych warunkach, a przy pierwszym zwolnieniu nawet słychać z publiki rozbrajające "Satana" - plus na konto Deicide, heh, "disease, run free... killing". Potem hojnie obdarzeni zostają fani debiutanckiej płyty oraz "Once Upon The Cross". "Lunatic Of God's Creation", "They Are The Children Of The Underworld", finałowy "Sarcificial Suicide", to tylko kilka z rzuconych pod scenę na "When Satan Lives". Zaskakuje zaś obecność tylko jednego numeru z deicidowego exegi monumentum "Legion". "Dead But Dreaming" to chyba najbardziej zwierzęcy moment tego gigu, a gdzie "Revocate The Agitator" albo "In Hell I Burn"? Pierwsze poważne potknięcie, bo wypychać taki stuff kawałkami ze słabej "Serpents Of The Light", to lekkie przegięcie. Jakkolwiek koncert ten wyłuskano z trasy promującej czwartą płytę Deicide, to - jeśli ktoś już coś w ten sposób podsumowuje - to daje jednocześnie do zrozumienia, że jakiejś muzy w swojej dyskografii wybitnie nie akceptuje. A że jest to przy okazji muza najlepsza, to hmmm... już bardzo dziwna sprawa. Co jeszcze... Aha, to dogrywanie w studio, które aż samo wyłazi bokami. Rzecz jest rzemieślniczo odegrana bez żadnych fałszów, pogłosów i tym podobnych rzeczy. Solówki Hoffmanów to igła i żyleta, jakby skserowali je prosto z taśm studyjnych. Takie doskonałe, rutynowe show w przyrodzie się nie zdarzają, że o pomyłkach mistrza Schuldinera na "Live In L.A". tylko wspomnę. Na pewno brzmi to świetnie, ale czy równie "żywo"? Ale zaraz, nad tym to już chyba rozwodziłem się wyżej. Mimo tej maksymalnej polerki warto "When Satan Lives" przytulić. Jak ktoś niekoniecznie chce wywalać szmalec na całą dyskografię Deicide, to ten koncert jest dla niego. Zbiór najlepszych numerów, jakaś tam lajtowa demonstracja mocy scenicznej, to wystarczający powód, żeby nadgonić zaległości edukacyjne w dziedzinie klasyki satanic death metalu. Żeby zaś wiedza była kompletna, polecam zainwestowanie w dwupaki, które walają się po każdym większym sklepie nie dla idiotów. Za okazyjną cenę można zgarnąć w jednym metalboksie "Serpents Of The Light" i "When Satan Lives", do tego dorzucić ze trzy dychy na debiut i "Legion", i wierzcie mi lub nie, o Deicide wiedzieć już więcej nie będziecie musieli. Kto zapragnie doświadczyć prawdziwej potęgi na żywo, to cóż, najlepiej zrobi wynajdując sobie wehikuł czasu i przenosząc się 11 lat do tyłu, kiedy i autora tej recenzji, jeszcze razem z Hoffmanami w składzie, Benton przerobił na Whiskas podczas koncertu. "When Satan Lives" jest także ważny z innych względów. To epitafium wielkości Deicide. Niegdyś najbrutalniejsi i najbardziej obrazoburczy, choć sami nie mieli odwagi tego przyznać, musieli pogodzić się z faktem, że dzieci wykarmione na bluźnierczym bebiko własnej produkcji powoli zaczęły zabierać im chleb grając lepiej. Nadeszła ostateczna era takich miotaczy. jak "Apocaliptic Revelation" Krisiun, "Exterminate" Angelcorpse czy "Burn The Promised Land" Rebaelliun, których smoliste niszczyciele powydawane mniej więcej w tym samym okresie stawiały Deicide co najwyżej w drugiej lidze podwórkowego grania w kratki. Ale to nie miejsce, by o tym rozprawiać. Ocena... to koncertówka, oceny brak. Megakruk Koncertówka When Satan Lives w żadnym wypadku nie powala na kolana i niczym nie zaskakuje, jednak na pewno jest solidną dokumentacją tego, jak Deicide wypadali na scenie, gdy byli w swojej szczytowej formie. To czysty pokaz siły, brutalności i scenicznej precyzji weteranów death metalu. Od początku koncertu hiciory (że wymienię tylko „Dead By Down”, „Bastard Of Christ” i „When Satan Rules His World”) sypią się jak polska prawica (i lewica, i centrum, i w ogóle wszystko) w parlamencie, publika szaleje a zespół wylewa z siebie sześćset sześćdziesiąte szóste poty, napieprzając prawie godzinę (czyli trochę krótko) na najwyższych obrotach. Deicide przelecieli po wszystkich swoich wydawnictwach, szczególny nacisk kładąc na nowsze krążki z „Serpents Of The Light” na czele. Szkoda tylko, że przy całej obfitości z „Legion” dostał nam się tylko jeden kawałek – mocarny „Dead But Dreaming”. Cały zespół wymiata jak należy (przy czym szczególne brawa dla Asheima), więc poziom wykonania nie odbiega zbytnio (a w przypadku ostatniego krążka – wcale) od wersji studyjnych. Również brzmieniowo When Satan Lives wypada całkiem nieźle, co nie powinno nikogo dziwić w kontekście poprawek dokonanych w Morrisound. Na krążku świetnie uchwycono duszną atmosferę koncertowego szaleństwa, co szybko udziela się także i słuchaczowi. A to z kolei oznacza, że fajnie się przy tym wydziera japę, i to nie tylko w refrenach. Na koniec mała sugestia a propos powyższego: radziłbym tego unikać przy rozkręcającej się anginie. Dość łatwo można sobie wtedy na dłuuugo zjebać gardełko, zapewniam… demo One could say that this point here was the precise moment that Deicide should have released a live album like 'When Satan Lives'. Just one year after the seminal 'Serpents Of The Light' release, Deicide cranked out a fifty-five minute live release with music taken from Chicago's House Of Blues. Composed primarily of songs from the previously mentioned 'Serpents', 'Once Upon The Cross' (where the flaws of that album are invalidated by the power of the performance here), and the 'Deicide' debut, the Floridian legends somehow invert in a small way the quality of the albums' respective songs in the live setting. While 'Once Upon The Cross' compositions are made dramatically more powerful due to the added sonic brutality of this live LP, tracks off the more developed 'Serpents Of The Light' seem to fall slightly flat when the aid of that album's black metal-influenced production is absent. Beginning with 'When Satan Rules His World', Deicide stuns with a stirring new rendition of a song that was merely average on 'Once Upon The Cross'. Glen Benton's vocals, ordinarily more high-pitched and intelligible, are reduced to an ultra-low, nearly brutal death growl, which combined with the greater bass presence and drum intensity, make this and other tracks many times more effective than they were before. The lyrics and riffs become numerous shades darker at the hand of the band on stage, turning generic songs into masterworks of Satanic assault. This track is a gem of the 17-song release, proving how much more effective Deicide can be when the sheen of professional production is taken off, leaving only the pure, hateful shell of the band to play. Unfortunately, such a policy doesn't fair quite as well for the tracks of 'Serpents Of The Light'. That album's emphasis on higher-pitched riffing, raw production, and distinct melody are obfuscated by the bass-heavy production and low growling which renders the LP's unusually clever lyrics unintelligible. This results in songs such as the title track which, while still effective in a sense, are not nearly as powerful as they are on record. However, the riffs are certainly still distinct (despite sounding like they are tuned a step lower) and still as effective as they were before; just not quite as sharp as before. With only an isolated track from 'Legion' and a few from 'Deicide', the vast majority of music here is taken from the third and fourth albums. While this may displease the crowd that believes that only Deicide's first pair of records is relevant, it still functions in good form as a live representation of the band. While not essential, this is a release worth exploring by fans of Deicide as well as those who are looking for a 'Best Of' with which to explore their discography. Noktorn ..::TRACK-LIST::.. 1. When Satan Rules His World 2. Blame It On God 3. Bastard Of Christ 4. They Are The Children Of The Underworld 5. Serpents Of The Light 6. Dead But Dreaming 7. Slave To The Cross 8. Lunatic Of God’s Creation 9. Oblivious To Evil 10. Once Upon The Cross 11. Believe The Lie 12. Trick Or Betrayed 13. Behind The Light Thou Shall Rise 14. Deicide 15. Father Baker’s 16. Dead By Dawn 17. Sacrificial Suicide ..::OBSADA::.. Glen Benton - Bass, Vocals Brian Hoffman - Guitars (lead) Eric Hoffman - Guitars (lead) Steve Asheim - Drums https://www.youtube.com/watch?v=EyE9I6y1Z0k SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-13 18:37:12
Rozmiar: 129.40 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::OPIS::.. Cztery albumy studyjne, dziesięć lat nieoficjalnej i oficjalnej działalności i w końcu Deicide doczekał się swojej koncertówki. Z wielkiej czwórki deathu, do której zaliczano jeszcze, a może przede wszystkim Morbid Angel, Cannibal Corpse i nasze Vader, wcześniej dorobili się takiego wydawnictwa tylko szaleńcy Treya Azagthotha i nasze polskie komando z Olsztyna. "When Satan Lives", jak to koncertówka, jest swego rodzaju "Best Offem" i podsumowaniem dotychczasowych dokonań satanistów z Florydy, więc z założenia zawiera wszystkie hity, jakie Bentonowi i spółce udało się stworzyć do 1998 r. W tym czasie były i wzloty w typie "Deicide" i "Legion", zachowawcze, jednak wciąż dobre "Once Upon The Cross" oraz pierwsza poważna sraka w postaci "Serpents Of The Light". Nie zmienia to faktu, że udało się z tego pozbierać 17 kawałków świetnej muzy, która w wydaniu live powinna zabijać. Czy udało się to uchwycić na pieczołowicie nagrywanych taśmach z "House Of Blues" w Chicago? Śmiem wątpić. Nie będę kłamał i przyznam, że jestem fanem oszukiwanych koncertówek Iron Maiden, Slayera i Metalliki, gdzie słychać publiczność, gdzie mimo potężnych sprzęgnięć wszystko jest selektywne i zachowuje atmosferę koncertu. Oczywista sprawa, że osobno rejestruje się ofiary pod sceną, następnie pogłaśniając je, a niektóre momenty dogrywa się najzwyczajniej w studio. Przecież i Hammetowi może odsłuch nawalić, Nicko McBrain może rozwalić werbel, a Tom Araya połknąć mikrofon. Taka uroda występów live, więc po to się w nich grzebie, żeby nie było, że to przypadkiem bootleg. Całą sprawa sprowadza się jednak do zachowania całej dramaturgii występu, jakiegoś dynamizmu czy choćby namiastki atmosfery koncertowej - gdy dajmy na to leci intro i wręcz czuje się, jak podjarani fani walą w pory. Tego akurat na przytoczonych płytach live nie brakuje, nie udało się jednakże maszynie koncertowej, jaką bez wątpienia był Deicide. I tutaj nie będę wylewał gorzkich żalów, bo podobnie oceniam mizerotę "Live In Japan" Vader, "Entangled In Chaos" Morbid Angel czy "Live Cannibalism" Cannibal Corpse - płyt koncertowych smacznych z powodu nazw zespołów i mnogości wiekopomnych utworów, zaś w warstwie emocjonalnej pustych bardziej niż fabuła "Duke Nukem 3D". W tym panteonie gwiazd deathu, Bogobójstwo nie ma się czego wstydzić, odwala po prostu standardową robotę, podsumowuje, co ma podsumować i idzie do "chałpy". Zaczyna się antybosko, bo od stałego zadowalacza publiczności "When Satan Rules His Word". Fajerwerkowo odegrany hymn rzeczywiście powala w każdych warunkach, a przy pierwszym zwolnieniu nawet słychać z publiki rozbrajające "Satana" - plus na konto Deicide, heh, "disease, run free... killing". Potem hojnie obdarzeni zostają fani debiutanckiej płyty oraz "Once Upon The Cross". "Lunatic Of God's Creation", "They Are The Children Of The Underworld", finałowy "Sarcificial Suicide", to tylko kilka z rzuconych pod scenę na "When Satan Lives". Zaskakuje zaś obecność tylko jednego numeru z deicidowego exegi monumentum "Legion". "Dead But Dreaming" to chyba najbardziej zwierzęcy moment tego gigu, a gdzie "Revocate The Agitator" albo "In Hell I Burn"? Pierwsze poważne potknięcie, bo wypychać taki stuff kawałkami ze słabej "Serpents Of The Light", to lekkie przegięcie. Jakkolwiek koncert ten wyłuskano z trasy promującej czwartą płytę Deicide, to - jeśli ktoś już coś w ten sposób podsumowuje - to daje jednocześnie do zrozumienia, że jakiejś muzy w swojej dyskografii wybitnie nie akceptuje. A że jest to przy okazji muza najlepsza, to hmmm... już bardzo dziwna sprawa. Co jeszcze... Aha, to dogrywanie w studio, które aż samo wyłazi bokami. Rzecz jest rzemieślniczo odegrana bez żadnych fałszów, pogłosów i tym podobnych rzeczy. Solówki Hoffmanów to igła i żyleta, jakby skserowali je prosto z taśm studyjnych. Takie doskonałe, rutynowe show w przyrodzie się nie zdarzają, że o pomyłkach mistrza Schuldinera na "Live In L.A". tylko wspomnę. Na pewno brzmi to świetnie, ale czy równie "żywo"? Ale zaraz, nad tym to już chyba rozwodziłem się wyżej. Mimo tej maksymalnej polerki warto "When Satan Lives" przytulić. Jak ktoś niekoniecznie chce wywalać szmalec na całą dyskografię Deicide, to ten koncert jest dla niego. Zbiór najlepszych numerów, jakaś tam lajtowa demonstracja mocy scenicznej, to wystarczający powód, żeby nadgonić zaległości edukacyjne w dziedzinie klasyki satanic death metalu. Żeby zaś wiedza była kompletna, polecam zainwestowanie w dwupaki, które walają się po każdym większym sklepie nie dla idiotów. Za okazyjną cenę można zgarnąć w jednym metalboksie "Serpents Of The Light" i "When Satan Lives", do tego dorzucić ze trzy dychy na debiut i "Legion", i wierzcie mi lub nie, o Deicide wiedzieć już więcej nie będziecie musieli. Kto zapragnie doświadczyć prawdziwej potęgi na żywo, to cóż, najlepiej zrobi wynajdując sobie wehikuł czasu i przenosząc się 11 lat do tyłu, kiedy i autora tej recenzji, jeszcze razem z Hoffmanami w składzie, Benton przerobił na Whiskas podczas koncertu. "When Satan Lives" jest także ważny z innych względów. To epitafium wielkości Deicide. Niegdyś najbrutalniejsi i najbardziej obrazoburczy, choć sami nie mieli odwagi tego przyznać, musieli pogodzić się z faktem, że dzieci wykarmione na bluźnierczym bebiko własnej produkcji powoli zaczęły zabierać im chleb grając lepiej. Nadeszła ostateczna era takich miotaczy. jak "Apocaliptic Revelation" Krisiun, "Exterminate" Angelcorpse czy "Burn The Promised Land" Rebaelliun, których smoliste niszczyciele powydawane mniej więcej w tym samym okresie stawiały Deicide co najwyżej w drugiej lidze podwórkowego grania w kratki. Ale to nie miejsce, by o tym rozprawiać. Ocena... to koncertówka, oceny brak. Megakruk Koncertówka When Satan Lives w żadnym wypadku nie powala na kolana i niczym nie zaskakuje, jednak na pewno jest solidną dokumentacją tego, jak Deicide wypadali na scenie, gdy byli w swojej szczytowej formie. To czysty pokaz siły, brutalności i scenicznej precyzji weteranów death metalu. Od początku koncertu hiciory (że wymienię tylko „Dead By Down”, „Bastard Of Christ” i „When Satan Rules His World”) sypią się jak polska prawica (i lewica, i centrum, i w ogóle wszystko) w parlamencie, publika szaleje a zespół wylewa z siebie sześćset sześćdziesiąte szóste poty, napieprzając prawie godzinę (czyli trochę krótko) na najwyższych obrotach. Deicide przelecieli po wszystkich swoich wydawnictwach, szczególny nacisk kładąc na nowsze krążki z „Serpents Of The Light” na czele. Szkoda tylko, że przy całej obfitości z „Legion” dostał nam się tylko jeden kawałek – mocarny „Dead But Dreaming”. Cały zespół wymiata jak należy (przy czym szczególne brawa dla Asheima), więc poziom wykonania nie odbiega zbytnio (a w przypadku ostatniego krążka – wcale) od wersji studyjnych. Również brzmieniowo When Satan Lives wypada całkiem nieźle, co nie powinno nikogo dziwić w kontekście poprawek dokonanych w Morrisound. Na krążku świetnie uchwycono duszną atmosferę koncertowego szaleństwa, co szybko udziela się także i słuchaczowi. A to z kolei oznacza, że fajnie się przy tym wydziera japę, i to nie tylko w refrenach. Na koniec mała sugestia a propos powyższego: radziłbym tego unikać przy rozkręcającej się anginie. Dość łatwo można sobie wtedy na dłuuugo zjebać gardełko, zapewniam… demo One could say that this point here was the precise moment that Deicide should have released a live album like 'When Satan Lives'. Just one year after the seminal 'Serpents Of The Light' release, Deicide cranked out a fifty-five minute live release with music taken from Chicago's House Of Blues. Composed primarily of songs from the previously mentioned 'Serpents', 'Once Upon The Cross' (where the flaws of that album are invalidated by the power of the performance here), and the 'Deicide' debut, the Floridian legends somehow invert in a small way the quality of the albums' respective songs in the live setting. While 'Once Upon The Cross' compositions are made dramatically more powerful due to the added sonic brutality of this live LP, tracks off the more developed 'Serpents Of The Light' seem to fall slightly flat when the aid of that album's black metal-influenced production is absent. Beginning with 'When Satan Rules His World', Deicide stuns with a stirring new rendition of a song that was merely average on 'Once Upon The Cross'. Glen Benton's vocals, ordinarily more high-pitched and intelligible, are reduced to an ultra-low, nearly brutal death growl, which combined with the greater bass presence and drum intensity, make this and other tracks many times more effective than they were before. The lyrics and riffs become numerous shades darker at the hand of the band on stage, turning generic songs into masterworks of Satanic assault. This track is a gem of the 17-song release, proving how much more effective Deicide can be when the sheen of professional production is taken off, leaving only the pure, hateful shell of the band to play. Unfortunately, such a policy doesn't fair quite as well for the tracks of 'Serpents Of The Light'. That album's emphasis on higher-pitched riffing, raw production, and distinct melody are obfuscated by the bass-heavy production and low growling which renders the LP's unusually clever lyrics unintelligible. This results in songs such as the title track which, while still effective in a sense, are not nearly as powerful as they are on record. However, the riffs are certainly still distinct (despite sounding like they are tuned a step lower) and still as effective as they were before; just not quite as sharp as before. With only an isolated track from 'Legion' and a few from 'Deicide', the vast majority of music here is taken from the third and fourth albums. While this may displease the crowd that believes that only Deicide's first pair of records is relevant, it still functions in good form as a live representation of the band. While not essential, this is a release worth exploring by fans of Deicide as well as those who are looking for a 'Best Of' with which to explore their discography. Noktorn ..::TRACK-LIST::.. 1. When Satan Rules His World 2. Blame It On God 3. Bastard Of Christ 4. They Are The Children Of The Underworld 5. Serpents Of The Light 6. Dead But Dreaming 7. Slave To The Cross 8. Lunatic Of God’s Creation 9. Oblivious To Evil 10. Once Upon The Cross 11. Believe The Lie 12. Trick Or Betrayed 13. Behind The Light Thou Shall Rise 14. Deicide 15. Father Baker’s 16. Dead By Dawn 17. Sacrificial Suicide ..::OBSADA::.. Glen Benton - Bass, Vocals Brian Hoffman - Guitars (lead) Eric Hoffman - Guitars (lead) Steve Asheim - Drums https://www.youtube.com/watch?v=EyE9I6y1Z0k SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-13 18:32:30
Rozmiar: 435.19 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
..::INFO::..
--------------------------------------------------------------------- Joe Dassin - 23 Greatest Hits --------------------------------------------------------------------- Artist...............: Joe Dassin Album................: 23 Greatest Hits Genre................: Pop Source...............: CD Year.................: 1989 Ripper...............: EAC (Secure mode) & Lite-On iHAS124 Codec................: Free Lossless Audio Codec (FLAC) Version..............: reference libFLAC 1.5.0 20250211 Quality..............: Lossless, (avg. compression: 56 %) Channels.............: Stereo / 44100 HZ / 16 Bit Tags.................: VorbisComment Information..........: CBS France Included.............: NFO, M3U, CUE Covers...............: Front Back CD --------------------------------------------------------------------- Tracklisting --------------------------------------------------------------------- 1. Joe Dassin - Salut [03:19] 2. Joe Dassin - L'ete indien [04:32] 3. Joe Dassin - Les Champs-Elysees [02:40] 4. Joe Dassin - Et si tu n'existais pas [03:27] 5. Joe Dassin - Il faut naitre a Monaco [01:53] 6. Joe Dassin - A toi [02:52] 7. Joe Dassin - Ca va pas changer le monde [03:04] 8. Joe Dassin - L'equipe a Jojo [03:10] 9. Joe Dassin - Salut les amoureux [04:03] 10. Joe Dassin - Si tu t'appelles Melancolie [03:17] 11. Joe Dassin - L'Amerique [02:27] 12. Joe Dassin - Siffler sur la colline [02:41] 13. Joe Dassin - Le cafe Des Trois Colombes [03:59] 14. Joe Dassin - Le dernier slow [03:31] 15. Joe Dassin - Comme la lune [03:37] 16. Joe Dassin - C'est la vie Lily [03:02] 17. Joe Dassin - Le chemin de papa [02:30] 18. Joe Dassin - Dans la brume du matin [03:22] 19. Joe Dassin - Blue country [03:30] 20. Joe Dassin - Il etait une fois nous deux [03:52] 21. Joe Dassin - Happy birthday [04:52] 22. Joe Dassin - Guantanamera [02:56] 23. Joe Dassin - The guitar don't lie [04:15] Playing Time.........: 01:16:59 Total Size...........: 432,02 MB
Seedów: 83
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-13 16:13:37
Rozmiar: 440.56 MB
Peerów: 20
Dodał: rajkad
Opis
..::INFO::..
Drugi album Darka Duszy i Demonów. Jak zwykle w warstwie tekstowej mamy do czynienia z sarkastycznymi i krytycznymi tekstami Duszy, a muzycznie zespół serwuje fanom wybuchową mieszankę post punka, rock`n`rolla i punk rocka. Darek Dusza i Demony to działający od dwóch lat zespół Darka Duszy - gitarzysty, autora tekstów i kompozytora od lat związanego ze sceną niezależną. Darek to założyciel kultowej Śmierci Klinicznej i niezapomnianego Absurdu. Przez wiele lat tworzył i grał w Shakin` Dudi, jest autorem wszystkich wielkich przebojów tego rock`n`rollowego zespołu. Pisał teksty dla Dżemu, Cree, Braci, Lory Szafran, Dubska czy Michała Urbaniaka. Title: Polska Republika Tekturowa Artist: Darek Dusza i Demony Country: Polska Year: 2025 Genre: Punk, Rock Format / Codec: MP3 Audio bitrate: 320 Kbps ..::TRACK-LIST::.. Offline Zuo Postanowienie Skrzydła Pompeje Alergia Szubienica Co ludzie powiedzą Polska Republika Tekturowa Drugie dno Hidden Cores (Bonus Track) Offline (english version) (Bonus Track) https://www.youtube.com/watch?v=xQn2EjmeGqo
Seedów: 13
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-13 14:01:35
Rozmiar: 81.54 MB
Peerów: 39
Dodał: Uploader
Opis
..::INFO::..
Soledad Pastorutti to jedna z najważniejszych postaci współczesnej muzyki argentyńskiej. Urodziła się 12 października 1980 roku w niewielkim miasteczku Arequito, w prowincji Santa Fe. Już od najmłodszych lat była związana z muzyką ludową, wychowując się w atmosferze silnie zakorzenionej w tradycjach folklorystycznych Argentyny. Jej talent objawił się bardzo wcześnie, a prawdziwy przełom nastąpił, gdy jako nastolatka wystąpiła na prestiżowym festiwalu folkloru w Cosquín. Ten moment otworzył jej drzwi do ogólnokrajowej kariery i uczynił z niej symbol odrodzenia muzyki folkowej wśród młodego pokolenia. Debiutancki album Poncho al viento, wydany w 1996 roku, odniósł ogromny sukces i szybko przyniósł jej popularność. Soledad wyróżniała się nie tylko mocnym, charakterystycznym głosem, ale także niezwykłą energią sceniczną i autentycznością. W swoich utworach sięgała po tradycyjne formy argentyńskiego folkloru, takie jak chacarera czy zamba, jednocześnie nadając im nowoczesne brzmienie. Dzięki temu folklor przestał być postrzegany wyłącznie jako muzyka starszego pokolenia, a zaczął przemawiać także do młodszych słuchaczy. Na przestrzeni lat Soledad wydała wiele albumów, które ugruntowały jej pozycję jako jednej z najważniejszych artystek w kraju. Jej twórczość łączy przywiązanie do tradycji z otwartością na nowe wpływy, co sprawiło, że stała się artystką uniwersalną, rozpoznawalną nie tylko w Argentynie, ale i w innych krajach Ameryki Łacińskiej. Szczególne uznanie przyniosły jej projekty realizowane we współpracy z innymi wybitnymi wokalistkami, które podkreślały wspólne korzenie muzyczne regionu. Wstawka zawiera dziewiąty album Soledad - nagrany na żywo wraz z El Chaqueno Palavecino y Los Nocheros Artist: Soledad Pastorutti Title: La Fiesta, Juntos de Verdad Country: Argentyna Year: 2009 Genre: Latin Format / Codec: MP3 Audio bitrate: 192 Kbps ..::TRACK-LIST::.. 1 Somos El Pueblo 2 Mensaje De Chacarera 3 De Simoca 4 Puentecito de Mi Rio 5 Cuequita Del Desengano 6 Amor De Los Manzanares 7 Canción Del Adios 8 Que Hable Con Ella 9 Llorando Se Fue 10 El Mansu 11 El Cosechero 12 El Dedo En la Llaga 13 La Yapa 14 Punta Cayasta 15 Sombremos la Chacarera 16 Don Amancio 17 Que No Daria 18 Que Nadie Sepa Mi Sufrir 19 Amor Salvaje 20 A Don Ata 21 Vuela Una Lagrima 22 El Humahuaqueno 23 Fiesta Del Alma (Version De Estudio)
Seedów: 26
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-13 14:01:03
Rozmiar: 109.06 MB
Peerów: 2
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: VA Title: Greatest Hits Year: 2026 Genre: Disco, Nu-Disco, Jackin-House Duration: 2:55:36 Format/Codec: MP3 Audio Bitrate: 320 kbps ...( TrackList )... 01. Le Bon Groove - You Fooled Around (04:03) 02. La Riff - Love Has Come Around at 13% (07:11) 03. Ken@Work - Super Dynamite (06:30) 04. Kellit - La Nel (05:50) 05. Kardano - Time Is Right (05:45) 06. J.B. Boogie - Everybody Up (06:05) 07. HP Vince - Woman Fantasy (06:54) 08. Igor Gonya - Nostalgia (05:35) 09. Hotmood - Funk Is Future (05:52) 10. Havana Hustlers - Come Around (SAVAGE DISCO MIX) (05:57) 11. Gigi Croccante - Foe Life (05:45) 12. Ghettofaust - Selfless (04:00) 13. Flowersons, Crack D - Broken Heart (Crack D Remix) (04:43) 14. Ezirk - Sexymbol (05:50) 15. Disco For The People (CH) - I Got What You Need (05:09) 16. Castle Queenside - It Ain't Easy (Extended Mix) (06:52) 17. C. Da Afro - Toes on Fire (05:37) 18. Bonetti - So Weak (05:33) 19. Alexny - White Glove Thief (05:58) 20. Munky Fike - Salvador (05:38) 21. Lup Ino - Let Your Body Move (06:09) 22. Sammy Deuce - Mutual Feelings (06:36) 23. Stogov - Gotta Have (05:45) 24. Tomy Piscitelli, Moodena - Can You Feel It (Moodena Remix) (06:30) 25. The Oddictions - It's Hot (06:31) 26. Tomy Piscitelli, Crack D - I Love It (Crack D Remix) (04:52) 27. Ziggy Phunk - The Sweetest Feeling (07:31) 28. T Sounds - Hypnodance (06:01) 29. Saturday Born, Gordon Charles, Jada Naidu - The Way (Vocal Mix) (06:29) 30. Alben & LAJE - Disco Fragments (Unvocal Mix) (04:11)
Seedów: 69
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-08-12 21:00:30
Rozmiar: 402.83 MB
Peerów: 21
Dodał: Uploader
1 - 30 | 31 - 60 | 61 - 90 | ... | 931 - 960 | 961 - 990 | 991 - 1020 | 1021 - 1050 | 1051 - 1080 | ... | 25801 - 25830 | 25831 - 25860 | 25861 - 25878 |
|||||||||||||