|
|
|||||||||||||
|
Ostatnie 10 torrentów
Ostatnie 10 komentarzy
Discord
Wygląd torrentów:
Kategoria:
Muzyka
Gatunek:
Rock
Ilość torrentów:
8,413
Opis
...( Info )...
Artist: Scorpions Title: Best Of Rockers 'N' Ballads Year: 1989 Genre: Rock Style: Heavy Metal, Classic Rock Label: Mercury Country: Japan Duration: 00:55:06 Format/Codec: FLAC (tracks) Audio Bitrate: Lossless [16-bit/44100Hz] ...( TrackList )... 01. Rock You Like A Hurricane (00:04:13) 02. I Can't Explain (00:03:22) 03. Still Loving You (00:06:28) 04. Big City Nights (00:04:09) 05. Lovedrive (00:04:52) 06. Holiday (00:06:47) 07. Blackout (00:03:50) 08. Rhythm Of Love (00:03:49) 09. No One Like You (00:03:57) 10. You Give Me All I Need (00:03:40) 11. Hey You (00:04:29) 12. The Zoo (00:05:30)
Seedów: 215
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-29 00:00:11
Rozmiar: 353.54 MB
Peerów: 45
Dodał: Uploader
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::OPIS::.. Najwierniejsi fani zespołu znają te nagrania z płyty kompaktowej skromnie wydanej w 2009 r. Nowe wydanie, bogate w archiwalne zdjęcia i wspomnienia artystów, zawiera czternaście utworów - w tym zagraną aż dwa razy piosenkę-manifest „Chcemy być sobą”. Muzyka prezentowana jest bez cięć i wyciszeń, a piosenki - jak w pamiętny wieczór 26 października 1981 r. - połączone są żarliwymi zapowiedziami Zbigniewa Hołdysa. Ważna jest też niekończąca się ukazana w całości, owacja publiczności, dzięki której z całą mocą wracają wspomnienia najważniejszego rockowego spektaklu epoki pierwszej Solidarności. Perfect był wtedy na szczycie. Miał na koncie debiutancki, „biały” album, gdzie przebój sąsiadował z przebojem („Chcemy być sobą”, „Obracam w palcach złoty pieniądz”, „Niewiele ci mogę dać”, „Ale wkoło jest wesoło”, „Nie płacz Ewka”…), a za sobą dziesiątki koncertów, podczas których wirtuozi rocka doprowadzili swój kunszt do… perfekcji. Koncert w Sali Kongresowej był ukoronowaniem tej pierwszej, najważniejszej fazy działalności grupy w jej oryginalnym składzie (Grzegorz Markowski - śpiew, Zbigniew Hołdys i Ryszard Sygitowicz - gitary, Zdzisław Zawadzki - gitara basowa, Piotr Szkudelski - perkusja). Kilka tygodni później gen. Jaruzelski ogłosił stan wojenny, a Perfect wszedł w okres niekończących się już nigdy turbulencji personalnych, wzlotów, upadków, i kolejnych wzlotów. Tak to wydarzenie wspominają: Grzegorz Markowski: „Widziałem radosne twarze. Szczęśliwe oczy. Zaistnieliśmy na następne 40 lat.” Zbigniew Hołdys: „Koncert miał znakomitą energię, Rysiek i Zdzisiek grali wspaniale, Piotrek dawał znakomity puls i energię, grał niezwykle pomysłowo. Grzesiek śpiewał znakomicie, w pewnej chwili zdarł z siebie koszulę i występował w połowie nagi, co było chyba pierwszym takim wypadkiem w historii tej sali. Przypominało to wszystko pokojowy taniec wojenny.” Ryszard Sygitowicz: „Występ w Kongresowej miał miejsce w momencie, gdy byliśmy ze sobą bardzo zżyci, a do tego zakochani w tym, co robimy. Byłem spełniony. ..::TRACK-LIST::.. 1. Wieczorny przegląd moich myśli 2. Coś się dzieje w mojej głowie 3. Lokomotywa z ogłoszenia 4. Chcemy być sobą 5. Nie igraj ze mną wtedy, kiedy gram 6. Obracam w palcach złoty pieniądz 7. Taniec dzikiego dziecka 8. Bażancie życie 9. Niewiele ci mogę dać 10. Ale wkoło jest wesoło 11. Nie płacz, Ewka 12. Bla, bla, bla! 13. Chcemy być sobą 14. Nasza muzyka wzbudza strach ..::OBSADA::.. Grzegorz Markowski – śpiew Zbigniew Hołdys – gitara Ryszard Sygitowicz – gitara Zdzisław Zawadzki – gitara basowa Piotr Szkudelski – perkusja https://www.youtube.com/watch?v=n9T9qDERXDU SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-28 17:13:15
Rozmiar: 158.88 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::OPIS::.. Najwierniejsi fani zespołu znają te nagrania z płyty kompaktowej skromnie wydanej w 2009 r. Nowe wydanie, bogate w archiwalne zdjęcia i wspomnienia artystów, zawiera czternaście utworów - w tym zagraną aż dwa razy piosenkę-manifest „Chcemy być sobą”. Muzyka prezentowana jest bez cięć i wyciszeń, a piosenki - jak w pamiętny wieczór 26 października 1981 r. - połączone są żarliwymi zapowiedziami Zbigniewa Hołdysa. Ważna jest też niekończąca się ukazana w całości, owacja publiczności, dzięki której z całą mocą wracają wspomnienia najważniejszego rockowego spektaklu epoki pierwszej Solidarności. Perfect był wtedy na szczycie. Miał na koncie debiutancki, „biały” album, gdzie przebój sąsiadował z przebojem („Chcemy być sobą”, „Obracam w palcach złoty pieniądz”, „Niewiele ci mogę dać”, „Ale wkoło jest wesoło”, „Nie płacz Ewka”…), a za sobą dziesiątki koncertów, podczas których wirtuozi rocka doprowadzili swój kunszt do… perfekcji. Koncert w Sali Kongresowej był ukoronowaniem tej pierwszej, najważniejszej fazy działalności grupy w jej oryginalnym składzie (Grzegorz Markowski - śpiew, Zbigniew Hołdys i Ryszard Sygitowicz - gitary, Zdzisław Zawadzki - gitara basowa, Piotr Szkudelski - perkusja). Kilka tygodni później gen. Jaruzelski ogłosił stan wojenny, a Perfect wszedł w okres niekończących się już nigdy turbulencji personalnych, wzlotów, upadków, i kolejnych wzlotów. Tak to wydarzenie wspominają: Grzegorz Markowski: „Widziałem radosne twarze. Szczęśliwe oczy. Zaistnieliśmy na następne 40 lat.” Zbigniew Hołdys: „Koncert miał znakomitą energię, Rysiek i Zdzisiek grali wspaniale, Piotrek dawał znakomity puls i energię, grał niezwykle pomysłowo. Grzesiek śpiewał znakomicie, w pewnej chwili zdarł z siebie koszulę i występował w połowie nagi, co było chyba pierwszym takim wypadkiem w historii tej sali. Przypominało to wszystko pokojowy taniec wojenny.” Ryszard Sygitowicz: „Występ w Kongresowej miał miejsce w momencie, gdy byliśmy ze sobą bardzo zżyci, a do tego zakochani w tym, co robimy. Byłem spełniony. ..::TRACK-LIST::.. 1. Wieczorny przegląd moich myśli 2. Coś się dzieje w mojej głowie 3. Lokomotywa z ogłoszenia 4. Chcemy być sobą 5. Nie igraj ze mną wtedy, kiedy gram 6. Obracam w palcach złoty pieniądz 7. Taniec dzikiego dziecka 8. Bażancie życie 9. Niewiele ci mogę dać 10. Ale wkoło jest wesoło 11. Nie płacz, Ewka 12. Bla, bla, bla! 13. Chcemy być sobą 14. Nasza muzyka wzbudza strach ..::OBSADA::.. Grzegorz Markowski – śpiew Zbigniew Hołdys – gitara Ryszard Sygitowicz – gitara Zdzisław Zawadzki – gitara basowa Piotr Szkudelski – perkusja https://www.youtube.com/watch?v=n9T9qDERXDU SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-28 17:09:23
Rozmiar: 484.25 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...( Info )...
Artist: Hungaria Album: Arena Country: HUN Genre: Rockabilly/Rock'n'Roll Release: 1982/1995 Duration: 00:43:23 Format/Codec: FLAC Rip type: flac file, cue + log; front, insert & back cover (jpg) Audio bitrate: Lossless Bit depth: 16 Bit/44.1 kHz Size: 256 mb ...( Opis )... Rockabilly wymieszane z rasowym rockendrolem w węgierskim wykonaniu lat 80, z męsko-żeńskim wokalami. Konceptualnym zamysłem jest tutaj połączenie wszystkich utworów na kształt audycji radiowej. Węgierski rock to nie tylko Omega, Locomotiv GT czy Scorpio, to także grupa Hungaria ze swoim krążkiem zatytułowanym "Arena" (po węgiersku czyt. "Orina"). Album wydany przez budapesztańską wytwórnię Pepita w 1982 roku; wznowiony na krążku CD w 1995 przez Gong - jedną z odnóg wytwórni Hungaroton. Maciej Maleńczuk wykorzystał ten krążek jako motyw przewodni swojej części audycji "Koledzy" w Radiu Nowy Świat, którą prowadzi od 2023 roku wespół z Wojciechem Waglewskim. Audycję #7 nadano 24 maja 2024 roku. Pan Maleńczuk tak zachęcał do zapoznania się z tymi nagraniami: - "Jest to pierwsza płyta, którą se puściłem po wyjściu z więzienia" - stwierdził w audycji MM. -"... Moja ukochana płyta, bo to ona przywitała mnie na wolności. (...) Znajdźcie, proszę Was, okładkę tej płyty... I tam jest na okładce gościu, który jest protoplastą Mroza. Oni przewidzieli, i na okładce jest Mrozu... Nasz piosenkarz Mrozu... Jest po prostu toczka w toczkę gość narysowany". ...( TrackList )... 1 Rock And Roll Katlan 2 Pala-Pala-Palatínus 3 Hidrogen Bulvar 4 Buzogany Arpad 5 Levelek A Falon 6 Vegzetes Futballista 7 Hula-Hoop Szemle 8 Randevu Szerviz 9 A Tranzisztor Kor Hajnalan 10 Sztriptiz Bugi 11 Flipper 12 Portugal Utcabal 13 Repulonap 14 Twist Troli 15 Arena
Seedów: 1
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-28 10:44:35
Rozmiar: 255.96 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::OPIS::.. - First volume in a series of complete recordings of the popular southern rock band. - Features inimitable and influential frontman Jim Dandy. - Includes the expanded version of the live collection, ‘Raunch ‘N’ Roll Live’. - For fans of: Lynyrd Skynyrd, Allman Brothers. Black Oak Arkansas released their self-titled debut album (CD1) in March 1971. Although their origins go back as far as 1963, the band finally coalesced around inimitable frontman and natural showman Jim "Dandy" Mangrum on lead vocals and washboard. Playing a mixture of southern rock, hard rock and country, the band signed to Atlantic subsidiary ATCO Records, with a band featuring Rickie “Ricochet” Reynolds on guitar, Stanley “Goober” Knight on guitar and organ, Pat "Dirty" Daugherty on bass guitar and Wayne “Squeezebox” Evans on drums. Named after their hometown of Black Oak in (you guessed it) Arkansas, their first album featured the singles ‘Hot And Nasty’, ‘Uncle Lijiah’ and ‘Lord Have Mercy On My Soul’. Their second album for Atco, ‘Keep The Faith’ (CD2), was released less than a year later, in January 1972. Recorded at Criteria Studios in Miami and Village Recorders in Los Angeles, the title track was released as a single. By the time they released third album, ‘If An Angel Came to See You, Would You Make Her Feel At Home?’ in June 1972, they had been joined by legendary drummer Tommy Aldridge (Whitesnake, Pat Travers, Ozzy Osbourne). ‘If An Angel Came To See You, Would You Make Her Feel At Home?’ features the single ‘Full Moon Ride’. BOA were now establishing themselves as a solid live concert draw across the States, so it made perfect sense for their fourth album to be a live recording. Recorded in December 1972 and released in February 1973, ‘Raunch ‘N’ Roll Live’ (CDs 4 & 5) captures the raw energy and excitement of the band on stage. Expanded to two discs, the live set presents their unique blend of hard rock, southern rock and boogie. ..::TRACK-LIST::.. CD 3 - IF AN ANGEL CAME TO SEE YOU, WOULD YOU MAKE HER FEEL AT HOME? (1972): 1. Gravel Roads 2. Fertile Woman 3. Spring Vacation 4. We Help Each Other 5. Full Moon Ride 6. Our Minds Eye 7. To Make Us What We Are 8. Our Eyes Eré on You 9. Mutants Of the Monster ..::OBSADA::.. Jim "Dandy" Mangrum - lead vocals, washboard Rickie "Ricochet" Reynolds - 12-string rhythm guitar, vocals Harvey "Burley" Jett - lead guitar, banjo, piano, vocals Stanley "Goober" Knight - lead and steel guitar, organ, vocals Pat "Dirty" Daugherty - bass guitar, vocals Tommy "T.A." Aldridge - drums https://www.youtube.com/watch?v=7RhgO-ppVtg SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-27 19:10:14
Rozmiar: 86.13 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::OPIS::.. - First volume in a series of complete recordings of the popular southern rock band. - Features inimitable and influential frontman Jim Dandy. - Includes the expanded version of the live collection, ‘Raunch ‘N’ Roll Live’. - For fans of: Lynyrd Skynyrd, Allman Brothers. Black Oak Arkansas released their self-titled debut album (CD1) in March 1971. Although their origins go back as far as 1963, the band finally coalesced around inimitable frontman and natural showman Jim "Dandy" Mangrum on lead vocals and washboard. Playing a mixture of southern rock, hard rock and country, the band signed to Atlantic subsidiary ATCO Records, with a band featuring Rickie “Ricochet” Reynolds on guitar, Stanley “Goober” Knight on guitar and organ, Pat "Dirty" Daugherty on bass guitar and Wayne “Squeezebox” Evans on drums. Named after their hometown of Black Oak in (you guessed it) Arkansas, their first album featured the singles ‘Hot And Nasty’, ‘Uncle Lijiah’ and ‘Lord Have Mercy On My Soul’. Their second album for Atco, ‘Keep The Faith’ (CD2), was released less than a year later, in January 1972. Recorded at Criteria Studios in Miami and Village Recorders in Los Angeles, the title track was released as a single. By the time they released third album, ‘If An Angel Came to See You, Would You Make Her Feel At Home?’ in June 1972, they had been joined by legendary drummer Tommy Aldridge (Whitesnake, Pat Travers, Ozzy Osbourne). ‘If An Angel Came To See You, Would You Make Her Feel At Home?’ features the single ‘Full Moon Ride’. BOA were now establishing themselves as a solid live concert draw across the States, so it made perfect sense for their fourth album to be a live recording. Recorded in December 1972 and released in February 1973, ‘Raunch ‘N’ Roll Live’ (CDs 4 & 5) captures the raw energy and excitement of the band on stage. Expanded to two discs, the live set presents their unique blend of hard rock, southern rock and boogie. ..::TRACK-LIST::.. CD 3 - IF AN ANGEL CAME TO SEE YOU, WOULD YOU MAKE HER FEEL AT HOME? (1972): 1. Gravel Roads 2. Fertile Woman 3. Spring Vacation 4. We Help Each Other 5. Full Moon Ride 6. Our Minds Eye 7. To Make Us What We Are 8. Our Eyes Eré on You 9. Mutants Of the Monster ..::OBSADA::.. Jim "Dandy" Mangrum - lead vocals, washboard Rickie "Ricochet" Reynolds - 12-string rhythm guitar, vocals Harvey "Burley" Jett - lead guitar, banjo, piano, vocals Stanley "Goober" Knight - lead and steel guitar, organ, vocals Pat "Dirty" Daugherty - bass guitar, vocals Tommy "T.A." Aldridge - drums https://www.youtube.com/watch?v=7RhgO-ppVtg SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-27 19:06:44
Rozmiar: 219.00 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::OPIS::.. Debiutancki album pochodzącej z Chorwacji grupy, z 1968 roku, będący pierwszą rockową płytą na terenie ówczesnej Jugosławii. Wydanie z 2018 roku, w digipaku. Bez wątpienia rok 1968 był, pod wieloma zresztą względami, rewolucyjny. Jeśli chodzi o muzykę wystarczy wspomnieć, że tylko w ostatnich jego trzech miesiącach wyszły takie płyty jak „White Album” The Beatles, „Beggars’ Banquet” Stonesów, „The Kinks Are Village Green Preservation Society” zespołu Kinks, „SF Sorrow” Pretty Things, „Astral Weeks” Vana Morrisona „Electric Ladyland” Hendrixa, „dwójka” Traffic… Do tej listy warto dopisać jeszcze coś. Oto w listopadzie fani w Jugosławii (dziś już byłej) zostali uszczęśliwieni płytą „Naši dani” nagraną przez zespół z Zagrzebia nazywający się Grupa 220. Żeby było jasne dopowiem – to pierwszy długogrający album rockowy tej części Europy! Kolorowy jak beatlesowski „Biały Album” i koncentrat wszystkiego, co kipiało w tamtych czasach w zagrzebskich kotłach rock and rolla. Zagrzeb nie był wtedy ani Londynem, ani Nowym Jorkiem – z pewnymi rzeczami był daleko w tyle. Ale kiedy z głośników rozbrzmiewa epicki „Negdje postoji netko”, opóźnienie to mierzone jest w setnych części sekundy. W ciągu pół godziny (bo tyle trwa ten krążek) było tu sporo: od młodzieńczych naiwnych ideałów, kilku zaimków i słowa miłość, po starannie ułożone kawałki. Lokalni chłopcy: Drago Mlinarec (g. voc), Vojislav Mišo Tatalović (bg), Vojko Sabolović (voc, g) i Ranko Balen (dr), z pomocą Branislava Živkovicia (org) nagrali płytę, z której mogą być dumni i która zapoczątkowała przygodę zwaną jugosłowiańsko-chorwacki rock. Założycielem i niekwestionowany liderem zespoły był Drago (wł. Dragutin) Mlinarec. Zaczynał swą muzyczną karierę w 1962 roku jako członek zespołu Morning Stars, z którym grał do 1966, czyli do momentu, gdy zdecydował się założyć Grupę 220. W czasach gdy świat bawił się w rytmach swingującego Londynu, gdy dominowała zabawa i lekka festiwalowa muzyka Drago zaczął pisać własne teksty, do których układał muzykę. Pod koniec listopada Grupa 220 nagrała jego autorską piosenkę, „Osmijeh” (Uśmiech), która w Radio Zagrzeb stała się wielkim przebojem wzbudzając zainteresowanie największej wytwórni płytowej w tej części Bałkanów, Jugotonu. Od tego momentu sprawy nabrały szybkiego tempa. W marcu 1967 ukazała się pierwsza EP-ka. Oprócz „Osmijeh”, trwałego znaku uznania dla twórczości Mlinarec’a, znalazły się tam jeszcze dwa utwory: „Grad” i „Uvijek kad ostanem sam”, które później staną się standardami jego repertuaru. „Czwórka” sprzedała się w ponad 50 tys. egzemplarzy, co stanowiło przyzwoity nakład jak na tamte czasy, a zespół stała się jednym z najpopularniejszych w byłej Jugosławii. W tym samym roku ukazała się EP-ka „Kad bih bio Petar Pan” z pięcioma utworami, a następnie singiel „Prolazi jesen”/Plavi svijet”. W maju 1968 roku dołączył do nich klawiszowiec Branimir Živković, a latem, na festiwalu w Splicie, współpracowali z Arsenem Dediciem przy utworze „Razgovaram s morem” z elementami etnicznymi wprowadzonymi po raz pierwszy w rodzimą pop rockową muzykę. Reasumując, były single, były EP-ki z trzema, czterema, a nawet pięcioma utworami, ale ani jednego typowo rockowego singla, a co dopiero rockowego albumu opartego na własnych, oryginalnych numerach. „Naši dani” (Nasze dni) z dwunastoma utworami wydany w listopadzie tego samego roku stał się tym pierwszym. Jak na tak „starą” płytę jest to całkiem nieźle brzmiący debiut, choć pod względem kompozytorskim trąci dziś myszką. Nie żebym był złośliwy, czy niesprawiedliwy, bo jest tu kilka interesujących prób, a poza tym pisanie własnego materiału w latach 60-tych było dość innowacyjne, więc mimo wszystko chylę czoło. Nie mniej nie należy tutaj oczekiwać super produkcji, instrumentalnego kunsztu lub gigantycznych i złożonych struktur utworów – jest na to za wcześnie! Pamiętajmy, że mówimy o roku’68 i najbliżej jak możemy powiązać tę płytę z rockiem progresywnym, to stwierdzenie, że może pasować do kategorii „proto-prog”. Jednak postęp leży tutaj w formie i kontekście historyczno-regionalnym, a nie w rowkach winylowych. Ten album reprezentuje miejsce narodzin jugosłowiańskiego rocka i to nie na małych, ale na długogrających płytach, więc słusznie uważany jest za punkt zwrotny dla tego rejonu. Nic nie bierze się z niczego więc „Naši dani” również nie spadło z nieba. Podczas gdy większość ówczesnych zespołów grało covery i aktualne hity, Drago i jego grupa wybrała trudniejszą, bardziej ciernistą, ale uczciwszą drogę – zajęli się pisaniem własnych piosenek i w ten sposób produkowali pierwsze autentyczne rockowe przeboje w lokalnym języku, takie jak „Kad bih bio Peter Pan”, „Sreća”, czy wspomniany „Osmijeh”. Ta praktyka była przełomowym i pionierskim wysiłkiem w byłej Jugosławii i być może tylko bośniackie Indexi mogło w tym względzie im dorównać. Poza tym płytę stworzyli muzyczni romantycy, dla których rock był dobrą formą wypowiedzi. Gdy Stonesi bez owijania w bawełnę śpiewali „Mam nadzieję, że twoja mama nie wie, że się pieprzysz ” (celowo użyłem innego czasownika niż w oryginale), Mlinarec i chłopaki robili to romantycznie: „Jeśli ktoś chce być szczęśliwy, musi po prostu wiedzieć, jak kochać”. Pomijając sprawy tekstów, uwielbiam sposób w jaki na tym albumie wykorzystano klawisze (szczególnie organy), czy łagodne dźwięki instrumentów dętych drewnianych. Oczywiście część szerokiej publiczności wiedziała, czym jest muzyka rockowa i jak brzmi. Jednak spotkanie z albumem złożonym wyłącznie z własnych kompozycji musiało być dla niektórych jeśli nie szokującym przeżyciem, to na pewno zaskoczeniem. Z jednej strony odbijało się w nich echo big bitu, wczesnego rock and rolla lat 50-tych i tanecznej muzyki lat 60-tych. Z drugiej Mlinarec wnosi motywy „kwiatowej mocy” i dojrzałość, jaką chorwacki rock nie mógł się dotychczas pochwalić. Więcej – w kwiecistych koszulach i długich włosach Grupa 220 naprawdę wyglądała, jakby wychowała się na wzgórzach San Francisco. Swoich fanów, którzy nie dostali biletów namawiali, by po drodze na koncert kupili w kwiaciarni kwiatek. „Pokaż kwiat i wejdź!” brzmiał slogan wywieszony nad wejściem. Nota bene, jedna kompozycja, z którą wystąpili na festiwalu Chanson w Zagrzebiu, nosiła tytuł „Košulja na cvjetiće”. Co prawda piosenka nie wygrała, ale entuzjazm publiczności był lepszą nagrodą. Serbski dziennikarz i krytyk muzyczny, Petar Janjatović, autor encyklopedii rockowej „Ex-YU rock enciklopedija 1960–2006”, napisał: „Z dzisiejszej perspektywy widać, jak bardzo „Naši dani” ma się do „Fifth Dimension” i „Younger Than Yesterday” The Byrds, „Forever Changes” Love, oraz debiutanckich albumów zza Oceanu: The Grateful Dead, Moby Grape i Quicksilver Messenger Service.” No cóż, opinia nieco na wyrost, ale po części zgadzam się, że płyta brzmi trochę jak słynne albumy przejściowe Beatlesów („Rubber Soul”, „Revolver”), lub Boba Dylana („Highway 61”, „Blonde On Blonde”) z elementami psychodelii przesiąkniętymi gitarowymi riffami i niesamowitymi organami w stylu Alana Price’a. Te ostatnie szczególnie zachwycają w nagraniu tytułowym przywołując quasi-klasyczne melodie organowe w stylu Procol Harum. Z kolei najbardziej „progresywny”, sześciominutowy „Negdje postoji netko” (Gdzieś jest ktoś) z luźnym, hipnotycznym i jazzowym aranżem ma mocną, wschodnio-barwioną perkusję i solo na flecie zagrane przez Zivkovića. W mojej skromnej opinii Drago bardziej pasuje mi do starszego o rok Dylana, młodszego o trzy lat Neila Younga (wówczas członka Bufalo Springfield), którego uważał za swojego brata, czy Donovana ponieważ to przede wszystkim (ludowy) piosenkarz i autor tekstów , którego kariera muzyczna rozpoczęła się w zespole rockowym. Jednocześnie należy zaznaczyć, że Mlinarec („dziadek, ojciec, syn i duch święty chorwackiego rocka”, jak go potem ochrzczono) wnosi do muzyki rockowej szereg nowych tematów – melancholijne poszukiwanie szczęścia, miłości i pokoju, ale także tęskne myśli o przemijaniu. O ile singiel „Osmijeh” był radosny, jasny i żywy, o tyle album „Naši dani” otwiera się kompozycją „Novi dan uz stare brige” (Nowy dzień ze starymi zmartwieniami), pośrodku znajduje się utwór tytułowy z „poważnymi” organami Bacha lamentujący nad utratą młodzieńczych ideałów i miłości, a kończy się piosenką „Starac” (Starzec). Szkoda, że większość tych piosenek jest krótka sprawiając wrażenie jakby były szkicami dla większych form. Mimo wszystko słucha się tej płyty bardzo przyjemnie, bo jak napisał Zlatko Galla w książeczce dołączonej do kompaktowej reedycji albumu z okazji 50-tej rocznicy jego wydania: „Zarówno Mlinarec, jak i „Naši dani” zestarzeli się z godnością.” I niech te jego słowa będą tego pointą. Zibi Debut album of Zagreb-based GRUPA 220 "Nasi dani" (eng. Our Days) belongs to the category of records about which one could say: "Even if it were released as an empty piece of vinyl without a sound, it would have still been historically important"! It was the first LP record released in Yugoslavia (late 1968) by a domestic label (Jugoton) and by a Yugoslav rock band (GRUPA 220), which at the time were called "vocal-instrumental combos" (local abbr. "VIS") or "beat ensembles" playing music influenced by the British invasion/rock'n'roll sound of the mid-1960s. But "Nasi dani" was and still remains more than that. Unlike the fashion of the day when Yugoslav bands mostly played covers of international hits (in broken English or in translated versions) or instrumental surf rock of the Shadows, Drago Mlinarec and his group engaged in writing their own songs and thus manufacturing the first authentic, domestic rock hits in the local language like "Osmijeh" (eng. Smile) from 1967. This practice was groundbreaking and pioneering effort in ex-Yugoslavia and perhaps only INDEXI could match GRUPA 220 in that manner. Even politically significant for the period of Titoist "real socialism", this action showed to the Yugoslav establishment that "pop music" (as it was called those days) was not only an "American imperialist import" but also a global musical expression that could nicely fit into local cultures and produce quality. Musically, this album sounds little bit like famous transitional albums of the BEATLES ("Rubber Soul", "Revolver") or Bob Dylan ("Highway 61", "Blonde on Blonde") with tiny elements of psychedelia impregnated in the songs, particularly the eerie Alan Price- like organ and wah-wahed guitar licks. The title track bookending the album invokes the quasi-classical organ melodies of PROCOL HARUM, while the most "progressive" is certainly 6-minute "Negdje postoji netko" (eng. There is Someone Somewhere) with a loose, hypnotic and jazzy arrangement. Strong eastern-tinged percussions and recorder solo played by Branimir Zivković reminded rock critic Zlatko Gall of some early TRAFFIC works when he wrote liner notes for 2000 CD reissue. This song would re-surface later on the namesake solo album by Mlinarec in 1977. The second songwriter in the band, guitarist/vocalist Vojko Sabolović, was more inclined towards straight pop melodies and danceable hits so three of his tracks somehow do not seem to merge well with Mlinarec's cynical and introspective "lonesome wolf" Dylanesque lyrics such as "Starac" (eng. The Old Man) and "Besciljni dani" (eng. Aimless Days). Overall, do not expect much in terms of production, instrumental prowess or mammoth and complex song structures - it is too early for that! Remember, we are talking about 1968 and the closest we can relate this LP to prog rock is to say it might fit into the proto-prog category. But, the progress here lies in the form and in the historical/regional context, not in the vinyl grooves. This album represents the birthplace of Yugoslav (and hence Bosnian/Croatian/Macedonian/Montenegrin/Serbian/Slovene) long- playing discography of rock music and of many of its later subdivisions including progressive rock. Seyo ..::TRACK-LIST::.. 1. Naši Dani 2:10 2. Novi Dani Uz Stare Brige 2:04 3. Svijet Je Pun Ljubavi 1:56 4. Ljubav Je Njegov Svijet 1:59 5. Nekad Smo Se Voljeli 1:39 6. Negdje Postoji Netko 5:55 7. Baš Me Briga 2:37 8. Nešto Malih Stvari 2:45 9. Tuga Nek Ode Iz Tvog Svijeta 2:20 10. Sjeti Se Onih Dana 2:17 11. Besciljni Dani 3:09 12. Starac 2:24 13. Naši Dani (Repriza) 0:42 ..::OBSADA::.. Piano, Organ, Recorder, Percussion, Voice, Arranged By – Branimir Živković Bass Guitar, Percussion, Voice – Vojislav Totalović "Mišo" Drums – Ranko Balen Electric Guitar, Classical Guitar, Harmonica, Lead Vocals – Drago Mlinarec Electric Guitar, Lead Vocals – Vojko Sabolović https://www.youtube.com/watch?v=Mh_XV2sCPeA SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-27 18:20:35
Rozmiar: 77.75 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::OPIS::.. Debiutancki album pochodzącej z Chorwacji grupy, z 1968 roku, będący pierwszą rockową płytą na terenie ówczesnej Jugosławii. Wydanie z 2018 roku, w digipaku. Bez wątpienia rok 1968 był, pod wieloma zresztą względami, rewolucyjny. Jeśli chodzi o muzykę wystarczy wspomnieć, że tylko w ostatnich jego trzech miesiącach wyszły takie płyty jak „White Album” The Beatles, „Beggars’ Banquet” Stonesów, „The Kinks Are Village Green Preservation Society” zespołu Kinks, „SF Sorrow” Pretty Things, „Astral Weeks” Vana Morrisona „Electric Ladyland” Hendrixa, „dwójka” Traffic… Do tej listy warto dopisać jeszcze coś. Oto w listopadzie fani w Jugosławii (dziś już byłej) zostali uszczęśliwieni płytą „Naši dani” nagraną przez zespół z Zagrzebia nazywający się Grupa 220. Żeby było jasne dopowiem – to pierwszy długogrający album rockowy tej części Europy! Kolorowy jak beatlesowski „Biały Album” i koncentrat wszystkiego, co kipiało w tamtych czasach w zagrzebskich kotłach rock and rolla. Zagrzeb nie był wtedy ani Londynem, ani Nowym Jorkiem – z pewnymi rzeczami był daleko w tyle. Ale kiedy z głośników rozbrzmiewa epicki „Negdje postoji netko”, opóźnienie to mierzone jest w setnych części sekundy. W ciągu pół godziny (bo tyle trwa ten krążek) było tu sporo: od młodzieńczych naiwnych ideałów, kilku zaimków i słowa miłość, po starannie ułożone kawałki. Lokalni chłopcy: Drago Mlinarec (g. voc), Vojislav Mišo Tatalović (bg), Vojko Sabolović (voc, g) i Ranko Balen (dr), z pomocą Branislava Živkovicia (org) nagrali płytę, z której mogą być dumni i która zapoczątkowała przygodę zwaną jugosłowiańsko-chorwacki rock. Założycielem i niekwestionowany liderem zespoły był Drago (wł. Dragutin) Mlinarec. Zaczynał swą muzyczną karierę w 1962 roku jako członek zespołu Morning Stars, z którym grał do 1966, czyli do momentu, gdy zdecydował się założyć Grupę 220. W czasach gdy świat bawił się w rytmach swingującego Londynu, gdy dominowała zabawa i lekka festiwalowa muzyka Drago zaczął pisać własne teksty, do których układał muzykę. Pod koniec listopada Grupa 220 nagrała jego autorską piosenkę, „Osmijeh” (Uśmiech), która w Radio Zagrzeb stała się wielkim przebojem wzbudzając zainteresowanie największej wytwórni płytowej w tej części Bałkanów, Jugotonu. Od tego momentu sprawy nabrały szybkiego tempa. W marcu 1967 ukazała się pierwsza EP-ka. Oprócz „Osmijeh”, trwałego znaku uznania dla twórczości Mlinarec’a, znalazły się tam jeszcze dwa utwory: „Grad” i „Uvijek kad ostanem sam”, które później staną się standardami jego repertuaru. „Czwórka” sprzedała się w ponad 50 tys. egzemplarzy, co stanowiło przyzwoity nakład jak na tamte czasy, a zespół stała się jednym z najpopularniejszych w byłej Jugosławii. W tym samym roku ukazała się EP-ka „Kad bih bio Petar Pan” z pięcioma utworami, a następnie singiel „Prolazi jesen”/Plavi svijet”. W maju 1968 roku dołączył do nich klawiszowiec Branimir Živković, a latem, na festiwalu w Splicie, współpracowali z Arsenem Dediciem przy utworze „Razgovaram s morem” z elementami etnicznymi wprowadzonymi po raz pierwszy w rodzimą pop rockową muzykę. Reasumując, były single, były EP-ki z trzema, czterema, a nawet pięcioma utworami, ale ani jednego typowo rockowego singla, a co dopiero rockowego albumu opartego na własnych, oryginalnych numerach. „Naši dani” (Nasze dni) z dwunastoma utworami wydany w listopadzie tego samego roku stał się tym pierwszym. Jak na tak „starą” płytę jest to całkiem nieźle brzmiący debiut, choć pod względem kompozytorskim trąci dziś myszką. Nie żebym był złośliwy, czy niesprawiedliwy, bo jest tu kilka interesujących prób, a poza tym pisanie własnego materiału w latach 60-tych było dość innowacyjne, więc mimo wszystko chylę czoło. Nie mniej nie należy tutaj oczekiwać super produkcji, instrumentalnego kunsztu lub gigantycznych i złożonych struktur utworów – jest na to za wcześnie! Pamiętajmy, że mówimy o roku’68 i najbliżej jak możemy powiązać tę płytę z rockiem progresywnym, to stwierdzenie, że może pasować do kategorii „proto-prog”. Jednak postęp leży tutaj w formie i kontekście historyczno-regionalnym, a nie w rowkach winylowych. Ten album reprezentuje miejsce narodzin jugosłowiańskiego rocka i to nie na małych, ale na długogrających płytach, więc słusznie uważany jest za punkt zwrotny dla tego rejonu. Nic nie bierze się z niczego więc „Naši dani” również nie spadło z nieba. Podczas gdy większość ówczesnych zespołów grało covery i aktualne hity, Drago i jego grupa wybrała trudniejszą, bardziej ciernistą, ale uczciwszą drogę – zajęli się pisaniem własnych piosenek i w ten sposób produkowali pierwsze autentyczne rockowe przeboje w lokalnym języku, takie jak „Kad bih bio Peter Pan”, „Sreća”, czy wspomniany „Osmijeh”. Ta praktyka była przełomowym i pionierskim wysiłkiem w byłej Jugosławii i być może tylko bośniackie Indexi mogło w tym względzie im dorównać. Poza tym płytę stworzyli muzyczni romantycy, dla których rock był dobrą formą wypowiedzi. Gdy Stonesi bez owijania w bawełnę śpiewali „Mam nadzieję, że twoja mama nie wie, że się pieprzysz ” (celowo użyłem innego czasownika niż w oryginale), Mlinarec i chłopaki robili to romantycznie: „Jeśli ktoś chce być szczęśliwy, musi po prostu wiedzieć, jak kochać”. Pomijając sprawy tekstów, uwielbiam sposób w jaki na tym albumie wykorzystano klawisze (szczególnie organy), czy łagodne dźwięki instrumentów dętych drewnianych. Oczywiście część szerokiej publiczności wiedziała, czym jest muzyka rockowa i jak brzmi. Jednak spotkanie z albumem złożonym wyłącznie z własnych kompozycji musiało być dla niektórych jeśli nie szokującym przeżyciem, to na pewno zaskoczeniem. Z jednej strony odbijało się w nich echo big bitu, wczesnego rock and rolla lat 50-tych i tanecznej muzyki lat 60-tych. Z drugiej Mlinarec wnosi motywy „kwiatowej mocy” i dojrzałość, jaką chorwacki rock nie mógł się dotychczas pochwalić. Więcej – w kwiecistych koszulach i długich włosach Grupa 220 naprawdę wyglądała, jakby wychowała się na wzgórzach San Francisco. Swoich fanów, którzy nie dostali biletów namawiali, by po drodze na koncert kupili w kwiaciarni kwiatek. „Pokaż kwiat i wejdź!” brzmiał slogan wywieszony nad wejściem. Nota bene, jedna kompozycja, z którą wystąpili na festiwalu Chanson w Zagrzebiu, nosiła tytuł „Košulja na cvjetiće”. Co prawda piosenka nie wygrała, ale entuzjazm publiczności był lepszą nagrodą. Serbski dziennikarz i krytyk muzyczny, Petar Janjatović, autor encyklopedii rockowej „Ex-YU rock enciklopedija 1960–2006”, napisał: „Z dzisiejszej perspektywy widać, jak bardzo „Naši dani” ma się do „Fifth Dimension” i „Younger Than Yesterday” The Byrds, „Forever Changes” Love, oraz debiutanckich albumów zza Oceanu: The Grateful Dead, Moby Grape i Quicksilver Messenger Service.” No cóż, opinia nieco na wyrost, ale po części zgadzam się, że płyta brzmi trochę jak słynne albumy przejściowe Beatlesów („Rubber Soul”, „Revolver”), lub Boba Dylana („Highway 61”, „Blonde On Blonde”) z elementami psychodelii przesiąkniętymi gitarowymi riffami i niesamowitymi organami w stylu Alana Price’a. Te ostatnie szczególnie zachwycają w nagraniu tytułowym przywołując quasi-klasyczne melodie organowe w stylu Procol Harum. Z kolei najbardziej „progresywny”, sześciominutowy „Negdje postoji netko” (Gdzieś jest ktoś) z luźnym, hipnotycznym i jazzowym aranżem ma mocną, wschodnio-barwioną perkusję i solo na flecie zagrane przez Zivkovića. W mojej skromnej opinii Drago bardziej pasuje mi do starszego o rok Dylana, młodszego o trzy lat Neila Younga (wówczas członka Bufalo Springfield), którego uważał za swojego brata, czy Donovana ponieważ to przede wszystkim (ludowy) piosenkarz i autor tekstów , którego kariera muzyczna rozpoczęła się w zespole rockowym. Jednocześnie należy zaznaczyć, że Mlinarec („dziadek, ojciec, syn i duch święty chorwackiego rocka”, jak go potem ochrzczono) wnosi do muzyki rockowej szereg nowych tematów – melancholijne poszukiwanie szczęścia, miłości i pokoju, ale także tęskne myśli o przemijaniu. O ile singiel „Osmijeh” był radosny, jasny i żywy, o tyle album „Naši dani” otwiera się kompozycją „Novi dan uz stare brige” (Nowy dzień ze starymi zmartwieniami), pośrodku znajduje się utwór tytułowy z „poważnymi” organami Bacha lamentujący nad utratą młodzieńczych ideałów i miłości, a kończy się piosenką „Starac” (Starzec). Szkoda, że większość tych piosenek jest krótka sprawiając wrażenie jakby były szkicami dla większych form. Mimo wszystko słucha się tej płyty bardzo przyjemnie, bo jak napisał Zlatko Galla w książeczce dołączonej do kompaktowej reedycji albumu z okazji 50-tej rocznicy jego wydania: „Zarówno Mlinarec, jak i „Naši dani” zestarzeli się z godnością.” I niech te jego słowa będą tego pointą. Zibi Debut album of Zagreb-based GRUPA 220 "Nasi dani" (eng. Our Days) belongs to the category of records about which one could say: "Even if it were released as an empty piece of vinyl without a sound, it would have still been historically important"! It was the first LP record released in Yugoslavia (late 1968) by a domestic label (Jugoton) and by a Yugoslav rock band (GRUPA 220), which at the time were called "vocal-instrumental combos" (local abbr. "VIS") or "beat ensembles" playing music influenced by the British invasion/rock'n'roll sound of the mid-1960s. But "Nasi dani" was and still remains more than that. Unlike the fashion of the day when Yugoslav bands mostly played covers of international hits (in broken English or in translated versions) or instrumental surf rock of the Shadows, Drago Mlinarec and his group engaged in writing their own songs and thus manufacturing the first authentic, domestic rock hits in the local language like "Osmijeh" (eng. Smile) from 1967. This practice was groundbreaking and pioneering effort in ex-Yugoslavia and perhaps only INDEXI could match GRUPA 220 in that manner. Even politically significant for the period of Titoist "real socialism", this action showed to the Yugoslav establishment that "pop music" (as it was called those days) was not only an "American imperialist import" but also a global musical expression that could nicely fit into local cultures and produce quality. Musically, this album sounds little bit like famous transitional albums of the BEATLES ("Rubber Soul", "Revolver") or Bob Dylan ("Highway 61", "Blonde on Blonde") with tiny elements of psychedelia impregnated in the songs, particularly the eerie Alan Price- like organ and wah-wahed guitar licks. The title track bookending the album invokes the quasi-classical organ melodies of PROCOL HARUM, while the most "progressive" is certainly 6-minute "Negdje postoji netko" (eng. There is Someone Somewhere) with a loose, hypnotic and jazzy arrangement. Strong eastern-tinged percussions and recorder solo played by Branimir Zivković reminded rock critic Zlatko Gall of some early TRAFFIC works when he wrote liner notes for 2000 CD reissue. This song would re-surface later on the namesake solo album by Mlinarec in 1977. The second songwriter in the band, guitarist/vocalist Vojko Sabolović, was more inclined towards straight pop melodies and danceable hits so three of his tracks somehow do not seem to merge well with Mlinarec's cynical and introspective "lonesome wolf" Dylanesque lyrics such as "Starac" (eng. The Old Man) and "Besciljni dani" (eng. Aimless Days). Overall, do not expect much in terms of production, instrumental prowess or mammoth and complex song structures - it is too early for that! Remember, we are talking about 1968 and the closest we can relate this LP to prog rock is to say it might fit into the proto-prog category. But, the progress here lies in the form and in the historical/regional context, not in the vinyl grooves. This album represents the birthplace of Yugoslav (and hence Bosnian/Croatian/Macedonian/Montenegrin/Serbian/Slovene) long- playing discography of rock music and of many of its later subdivisions including progressive rock. Seyo ..::TRACK-LIST::.. 1. Naši Dani 2:10 2. Novi Dani Uz Stare Brige 2:04 3. Svijet Je Pun Ljubavi 1:56 4. Ljubav Je Njegov Svijet 1:59 5. Nekad Smo Se Voljeli 1:39 6. Negdje Postoji Netko 5:55 7. Baš Me Briga 2:37 8. Nešto Malih Stvari 2:45 9. Tuga Nek Ode Iz Tvog Svijeta 2:20 10. Sjeti Se Onih Dana 2:17 11. Besciljni Dani 3:09 12. Starac 2:24 13. Naši Dani (Repriza) 0:42 ..::OBSADA::.. Piano, Organ, Recorder, Percussion, Voice, Arranged By – Branimir Živković Bass Guitar, Percussion, Voice – Vojislav Totalović "Mišo" Drums – Ranko Balen Electric Guitar, Classical Guitar, Harmonica, Lead Vocals – Drago Mlinarec Electric Guitar, Lead Vocals – Vojko Sabolović https://www.youtube.com/watch?v=Mh_XV2sCPeA SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-27 18:17:24
Rozmiar: 216.25 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
..::INFO::..
--------------------------------------------------------------------- Sting & The Police – The Very Best of... Sting & The Police --------------------------------------------------------------------- Artist...............: Sting & The Police Album................: The Very Best of... Sting & The Police Genre................: Rock Source...............: CD Year.................: 2002 Ripper...............: EAC (Secure mode) & Lite-On iHAS124 Codec................: Free Lossless Audio Codec (FLAC) Version..............: reference libFLAC 1.5.0 20250211 Quality..............: Lossless, (avg. compression: 64 %) Channels.............: Stereo / 44100 HZ / 16 Bit Tags.................: VorbisComment Information..........: A&M Records Included.............: NFO, M3U, CUE Covers...............: Front Back CD --------------------------------------------------------------------- Tracklisting --------------------------------------------------------------------- 1. The Police - Message In A Bottle [04:50] 2. The Police - Can't Stand Losing You [03:00] 3. Sting - Englishman In New York [04:28] 4. The Police - Every Breath You Take [04:12] 5. Sting - Seven Days [04:39] 6. The Police - Walking On The Moon [05:03] 7. Sting - Fields Of Gold [03:40] 8. Sting - Fragile [03:54] 9. The Police - Every Little Thing She Does Is Magic [04:21] 10. The Police - De Do Do Do, De Da Da Da [04:08] 11. Sting - If You Love Somebody Set Them Free [04:15] 12. Sting - Brand New Day [06:22] 13. Sting - Desert Rose [04:47] 14. Sting - If I Ever Lose My Faith In You [04:30] 15. Sting - When We Dance [04:17] 16. The Police - Don't Stand So Close To Me [04:00] 17. The Police - Roxanne [03:10] 18. The Police - So Lonely [04:47] Playing Time.........: 01:18:33 Total Size...........: 507,12 MB
Seedów: 128
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-27 16:30:26
Rozmiar: 520.03 MB
Peerów: 71
Dodał: rajkad
Opis
...( Info )...
Artist: VA Album: Solo Projects From Kiss Genre: Hard rock, Glam metal, Blues rock Duration: 07:33:05 Audio: MP3, 320 Kbps ...( TrackList )... 001. Ace Frehley - 10,000 Volts 002. Paul Stanley - Ain't Quite Right 003. Paul Stanley - All About You 004. Eric Carr - All Hell's Breakin' Loose 005. Vinnie Vincent Invasion - Animal 006. Ace Frehley - Back Into My Arms Again 007. Vinnie Vincent Invasion - Back On The Streets 008. Peter Criss - Beth 009. Ace Frehley - Blinded 010. Peter Criss - Blue Moon Over Brooklyn 011. Vinnie Vincent Invasion - Boyz Are Gonna Rock 012. Vinnie Vincent Invasion - Breakout 013. Paul Stanley - Bulletproof 014. Peter Criss - By Myself 015. Eric Carr - Can You Feel It 016. Bruce Kulick - Change Is Coming 017. Ace Frehley - Change The World 018. Ace Frehley - Change 019. Eric Singer Project - Changes (& Jimi Hendrix) 020. Peter Criss - Cheaper To Keep Her 021. Ace Frehley - Cherry Medicine 022. Ace Frehley - Cosmic Heart 023. Bruce Kulick - Crazy 024. Vinnie Vincent Invasion - Dirty Rhythm 025. Vinnie Vincent Invasion - Do You Wanna Make Love 026. Gene Simmons - Dog 027. Bruce Kulick - Don't Tell Me Something 028. Peter Criss - Don't You Let Me Down 029. Peter Criss - Easy Thing 030. Frehley’s Comet - Fallen Angel 031. Peter Criss - Falling All Over Again 032. Bruce Kulick - Fate 033. Ace Frehley - Fightin' For Life 034. Bruce Kulick - Final Mile 035. Gene Simmons - Firestarter (& Prodigy) 036. Ace Frehley - Five Card Stud 037. Tommy Thayer - Fools Bleed (& Black 'N Blue) 038. Peter Criss - For The Money 039. Ace Frehley - Fox On The Run 040. Eric Singer Project - Foxy Lady (& Jimi Hendrix) 041. Ace Frehley - Gimme A Feelin 042. Peter Criss - Good Times 043. Paul Stanley - Goodbye 044. Peter Criss - Heart Behind These Hands 045. Ace Frehley - Hide Your Heart 046. Paul Stanley - Hold Me, Touch Me (Think Of Me When We're Apart) 047. Bruce Kulick - I Can't Breathe 048. Peter Criss - I Can't Stop The Rain 049. Bruce Kulick - I Don't Mind 050. Bruce Kulick - I’ll Survive 051. Ace Frehley - Inside The Vortex 052. Ace Frehley - Into The Night 053. Frehley’s Comet - It’s Over Now 054. Paul Stanley - It's Alright 055. Paul Stanley - It's Not Me 056. Peter Criss - Jealous Guy 057. Ace Frehley - Jumpin’ Jack Flash (& Lita Ford & The Rolling Stones) 058. Peter Criss - Justice 059. Ace Frehley - Kicks (& Paul Revere & The Raiders) 060. Tommy Thayer - Kiss Of Death (& Black 'N Blue) 061. Ace Frehley - Life Of A Stranger 062. Paul Stanley - Lift 063. Paul Stanley - Live To Win 064. Paul Stanley's Soul Station - Lorelei 065. Paul Stanley - Love In Chains 066. Vinnie Vincent Invasion - Love Kills 067. Ace Frehley - Love Me Right 068. Ace Frehley - Mission To Mars 069. Paul Stanley - Move On 070. Gene Simmons - Mr Make Believe 071. Peter Criss - Murder 072. Bruce Kulick - Need Me 073. Ace Frehley - Never In My Life (& Mountain) 074. Frehley’s Comet - New Kind Of Lover 075. Bruce Kulick - No Friend Of Mine 076. Eric Carr - No One's Messin' With You 077. Gene Simmons - Now That Youґre Gone 078. Ace Frehley - Parasite 079. Bruce Kulick - Please Don't Wait 080. Ace Frehley - Remember Me. live 081. Ace Frehley - Return Of The Space Bear 082. Ace Frehley - Rock & Roll Hell 083. Ace Frehley - Rock Soldiers 084. Tommy Thayer - Rules (& Black 'N Blue) 085. Paul Stanley's Soul Station - Save Me (From You) 086. Gene Simmons - See You Tonite 087. Ace Frehley - She (& Kiss) 088. Tommy Thayer - Show Me The Night (& Black 'N Blue) 089. Eric Singer Project - Snorlin' Whiskey (& Pat Travers) 090. Ace Frehley - Snow Blind 091. Eric Carr - Somebody's Waiting 092. Ace Frehley - Spanish Castle Magic (& Jimi Hendrix) 093. Tommy Thayer - Strange Things (& Black 'N Blue) 094. Tommy Thayer - Stranger (& Black 'N Blue) 095. Gene Simmons - Sweet & Dirty Love 096. Paul Stanley - Take Me Away (Together As One) 097. Eric Singer Project - Teenage Nervous Breakdown (& Nazareth) 098. Vinnie Vincent Invasion - That Time Of Year 099. Ace Frehley - The Joker 100. Eric Carr - Tiara 101. Ace Frehley - Till The End Of The Day (& The Kinks) 102. Frehley’s Comet - Time Ain’t Runnin’ Out 103. Paul Stanley - Tonight You Belong To Me 104. Ace Frehley - Trouble Walkin' 105. Bruce Kulick - Truth Or Dare 106. Paul Stanley - Wake Up Screaming 107. Ace Frehley - We Got Your Rock 108. Ace Frehley - We Gotta Get Out Of This Place (& The Animals) 109. Peter Criss - We Want You 110. Peter Criss - Where Will They Run 111. Ace Frehley - Wild Thing (& The Troggs) 112. Ace Frehley - Without You I'm Nothing 113. Paul Stanley - Wouldn't You Like To Know Me 114. Ace Frehley - Your Wish Is My Command
Seedów: 1
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-27 12:00:25
Rozmiar: 1.03 GB
Peerów: 11
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: Queen Title: A Kind Of Magic (Deluxe Edition) [2 CD] Year: 1986/2026 Genre: Rock Country: UK Duration: 01:10:58 Format/Codec: MP3 Audio Bitrate: 320 kbps ...( TrackList )... CD1 01.One Vision(5:10) 02.A Kind Of Magic(4:24) 03.One Year Of Love(4:28) 04.Pain Is So Close To Pleasure(4:22) 05.Friends Will Be Friends(4:13) 06.Who Wants to Live Forever(5:14) 07.Gimme The Prize(4:35) 08.Don't Lose Your Head(4:38) 09.Princes Of The Universe(3:32) CD2 01.A Kind Of Magic (Highlander Version)(4:23) 02.One Vision (Single Version)(4:02) 03.Pain Is So Close To Pleasure (Single Remix)(3:59) 04.Forever (Piano Version)(3:21) 05.A Kind Of Vision (Demo / August 1985)(3:24) 06.One Vision (Live At Wembley Stadium / Friday July 11th 1986)(5:15) 07.Friends Will Be Friends Will Be Friends(5:58)
Seedów: 80
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-27 08:00:11
Rozmiar: 162.52 MB
Peerów: 144
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: VA Album: Rock Para Recordar Genre: Rock Publishing: Warner Music Group - X5 Music Group Source: Amazon Duration: 02:59:00 Audio: FLAC, Lossless|WEB-DL Rip type: tracks ...( TrackList )... 01. The Doobie Brothers - Long Train Runnin' (3:26) 02. Foreigner - Feels Like the First Time (3:28) 03. Bad Company - Can't Get Enough (4:13) 04. Stevie Nicks - Edge of Seventeen (5:29) 05. Ramones - Blitzkrieg Bop (2:12) 06. The Doors - Light My Fire (2:56) 07. Twisted Sister - I Wanna Rock (3:01) 08. MC5 - Kick Out the Jams (2:51) 09. Warren Zevon - Werewolves of London (3:28) 10. Foghat - Fool for the City (3:28) 11. The James Gang - Cruisin' down the Highway (3:15) 12. Buffalo Springfield - For What It's Worth (2:40) 13. The Tom Robinson Band - 2-4-6-8 Motorway (3:17) 14. Mud - Dyna-Mite (2:59) 15. Montrose - Rock Candy (5:03) 16. The Velvet Underground - Sweet Jane (3:17) 17. Marillion - Kayleigh (4:03) 18. Jethro Tull - Aqualung (6:35) 19. Faces - Stay with Me (4:39) 20. Brownsville Station - Smokin’ in the Boy’s Room (2:58) 21. Vanilla Fudge - You Keep Me Hangin' On (2:55) 22. Cactus - Evil (3:15) 23. The Firm - Radioactive (2:49) 24. Babe Ruth - The Mexican (3:27) 25. The Stranglers - No More Heroes (3:29) 26. Faith No More - Epic (4:53) 27. El Tri - Metro balderas (3:38) 28. Chicago - 25 or 6 to 4 (4:49) 29. Todd Rundgren - Heavy Metal Kids (4:17) 30. The Flamin' Groovies - Shake Some Action (4:32) 31. Pretenders - Back on the Chain Gang (3:51) 32. Hawkwind - Silver Machine (4:40) 33. Georgia Satellites - Keep Your Hands to Yourself (3:27) 34. Crosby, Stills & Nash - Southern Cross (4:40) 35. Grateful Dead - Truckin’ (5:06) 36. Wizzard - See My Baby Jive (5:02) 37. Damn Yankees - High Enough (4:18) 38. Iron Butterfly - In-A-Gadda-Da-Vida (17:04) 39. Blues Image - Ride Captain Ride (3:45) 40. Alanis Morissette - You Oughta Know (4:09) 41. Blackfoot - Highway Song (7:30) 42. Alice Cooper - Billion Dollar Babies (3:42)
Seedów: 9
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-27 01:00:29
Rozmiar: 1.13 GB
Peerów: 24
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: Nirvana Album: Incesticide Genre: Grunge Year of release: 1992 Country of origin: USA Audio codec: FLAC Rip type: image+.cue Audio bitrate: lossless Duration: 44:41 ...( TrackList )... 01 - Dive 02 - Sliver 03 - Stain 04 - Been a Son 05 - Turnaround 06 - Molly's Lips 07 - Son of a Gun 08 - (New Wave) Polly 09 - Beeswax 10 - Downer 11 - Mexican Seafood 12 - Hairspray Queen 13 - Aero Zeppelin 14 - Big Long Now 15 - Aneurysm
Seedów: 52
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-26 08:00:10
Rozmiar: 324.68 MB
Peerów: 17
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: The Doors Album: Unbound and Dangerous Genre: Rock Publisher: Rhino Source: link Duration: 01:19:26 Audio: FLAC 24/48, Lossless|WEB-DL Rip type: tracks ...( TrackList )... 1. Introduction (Live, 1970) [2026 Mix] (0:29) 2. Dead Cats, Dead Rats (Live, 1970) [2026 Mix] (1:48) 3. Break On Through (to the Other Side) [Live, 1970] [2026 Mix] (4:44) 4. When the Music's Over (Live, 1970) [2026 Mix] (14:40) 5. Roadhouse Blues (Live, 1970) [2026 Mix] (6:09) 6. Alabama Song (Whiskey Bar) [Live, 1970] [2026 Mix] (1:51) 7. Back Door Man (Live, 1970) [2026 Mix] (3:51) 8. Five to One (Live, 1970) [2026 Mix] (4:31) 9. Build Me a Woman (Live, 1970) [2026 Mix] (3:30) 10. Petition the Lord With Prayer (Live, 1970) [2026 Mix] (0:46) 11. Light My Fire (Live, 1970) [2026 Mix] (8:56) 12. Crawling King Snake (Live, 1970) [2026 Mix] (5:25) 13. Soul Kitchen (Live, 1969) [2026 Mix] (6:33) 14. Bring Out Your Dead (Live, 1970) [2026 Mix] (0:23) 15. The End (Live, 1970) [2026 Mix] (15:09) 16. Thank You and Good Night (Live, 1970) [2026 Mix] (0:48)
Seedów: 34
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-26 07:00:29
Rozmiar: 930.43 MB
Peerów: 20
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: Billy Idol Album: Whiplash Smile Genre: Rock, Pop Rock Edition: Chrysalis – OV 41514 Duration: 00:45:45 Audio: FLAC 24/96, Lossless Rip type: image + .cue ...( TrackList )... A1 Worlds Forgotten Boy (5:40) A2 To Be A Lover (3:51) A3 Soul Standing By (4:35) A4 Sweet Sixteen (4:14) A5 Man For All Seasons (4:38) B1 Don't Need A Gun (6:15) B2 Beyond Belief (4:00) B3 Fatal Charm (3:51) B4 All Summer Single (4:32) B5 One Night, One Chance (3:52)
Seedów: 5
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-25 09:09:44
Rozmiar: 1.15 GB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
..::INFO::..
Celtas Cortos to hiszpański zespół muzyczny założony w 1986 roku w Valladolid. Grupa zasłynęła oryginalnym połączeniem rocka, folku celtyckiego, muzyki tradycyjnej oraz elementów ska i popu. Charakterystyczne dla ich brzmienia są skrzypce, flet i dudy zestawione z gitarami elektrycznymi oraz energetycznym rytmem. Największą popularność zdobyli w latach 90., stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych zespołów hiszpańskiej sceny alternatywnej. Ich utwory często poruszają tematykę społeczną, wolnościową i humanistyczną, a teksty łączą refleksję z melodyjnym, przystępnym stylem. Do najbardziej znanych piosenek zespołu należą m.in. 20 de abril, Cuentame un cuento oraz La senda del tiempo. Celtas Cortos zdobyli liczne nagrody i do dziś pozostają ważną częścią hiszpańskiej kultury muzycznej, koncertując zarówno w Hiszpanii, jak i za granicą. Wstawka zawiera szósty album studyjny zespołu. Title: El Alquimista Loco Artist: Celtas Cortos Country: Hiszpania Year: 1998 Genre: Folk Rock Format / Codec: MP3 Audio bitrate: 320 Kbps ..::TRACK-LIST::.. 1. Vasos Rotos 2. Je ne sais pas 3. Escaramuza 4. Rumbo a Mambo (Matilda's Song) 5. Mordiendo la gran manzana 6. Carnavals triste 7. Japan con pan 8. El palo del diablo 9. Espiral pseudocelta 10. Tributo a Grappelli 11. Nubosidad variable 12. La playa de los locos 13. Tierras bajas
Seedów: 11
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-25 06:00:30
Rozmiar: 133.67 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: Eagles Title: Greatest Hits Year: 2011 Genre: Rock Style: Classic Rock Label: Warner Strategic Marketing Country: Russia Duration: 02:39:51 Format/Codec: FLAC (tracks) + Scans Audio Bitrate: Lossless [16-bit/44100Hz] ...( TrackList )... CD 01 Greatest Hits [CD 1 : (01:19:55)] 01. Hotel California (00:06:32) 02. The Best Of My Love (00:04:36) 03. Lyin' Eyes (00:06:22) 04. New Kid in Town (00:05:08) 05. I Can't Tell You Why (00:04:55) 06. One Of These Nights (00:04:52) 07. Tequila Sunrise (00:02:54) 08. Doolin' Dalton (00:03:29) 09. Take It To The Limit (00:04:49) 10. Take It Easy (00:03:33) 11. Witchy Woman (00:04:13) 12. Heartache Tonight (00:04:28) 13. Life in the Fast Lane (00:04:47) 14. How Long (00:03:17) 15. Get Over It (00:03:32) 16. No More Cloudy Days (00:04:04) 17. Love Will Keep Us Alive (00:04:05) 18. Busy Being Fabulous (00:04:19) CD 02 Greatest Hits [CD 2 : (01:19:56)] 01. Peaceful Easy Feeling (00:04:16) 02. The Sad Cafe (00:05:34) 03. After The Trill Is Gone (00:03:57) 04. The Last Resort (00:07:26) 05. Desperado (00:03:32) 06. In The City (00:03:45) 07. Wasted Time (00:04:53) 08. The Long Run (00:03:42) 09. On The Border (00:04:23) 10. Victim Of Love (00:04:10) 11. Already Gone (00:04:16) 12. Please Come Home for Christmas (00:02:56) 13. Hole In The World (00:04:12) 14. Learn To Be Still (00:04:24) 15. What Do I Do With My Heart (00:03:52) 16. I Don't Want To Hear Anymore (00:04:21) 17. Long Road Out Of Eden (00:10:17)
Seedów: 96
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-24 21:00:28
Rozmiar: 1.11 GB
Peerów: 60
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: Frank Zappa Title: The Eyes of Osaka (1990 Unofficial Release) Year: 1976 Genre: Rock Style: Avant-garde, Parody, Prog Rock, Jazz-Rock Label: Discurios Country: Germany Duration: 02:02:38 Format/Codec: FLAC (tracks) Audio Bitrate: Lossless [16-bit/44100Hz] ...( TrackList )... CD 01 The Eyes of Osaka: (00:55:54) 01. Intro (00:03:09) 02. Stinkfoot (00:08:40) 03. Dirty Love (00:03:06) 04. Filthy Habits (00:10:29) 05. How Could I Be Such a Fool? (00:03:46) 06. I Ain't Got No Heart (00:02:35) 07. I'm Not Satisfied (00:01:54) 08. Black Napkins (00:10:40) 09. Advance Romance (00:11:35) Лог CD 02 The Eyes of Osaka: (01:06:44) 01. Honey Don't You Want a Man Like Me? (00:03:31) 02. The Illinois Enema Bandit (00:08:52) 03. Wind Up Workin' in a Gas Station (00:02:52) 04. Tryin' To Grow a Chin (00:04:11) 05. The Torture Never Stops (00:07:57) 06. Chunga's Revenge / Drum Solo (00:15:45) 07. Zoot Allures (00:06:51) 08. Ship Ahoy (00:06:50) 09. I'm the Slime (00:03:25) 10. San' Berdino (00:06:30)
Seedów: 78
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-24 21:00:20
Rozmiar: 751.23 MB
Peerów: 32
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: Genesis Title: From Genesis To Revelation (2026 Mix) Year: 1969/2026 Genre: Rock Style: Psychedelic Rock, Prog Rock Label: Esoteric Duration: 00:57:15 Format/Codec: FLAC Rip Type: Tracks Audio Bitrate: Lossless Resolution: 24 Bit/96 kHz ...( TrackList )... 01. Where the Sour Turns to Sweet (2026 Mix) (00:03:24) 02. In the Beginning (2026 Mix) (00:04:34) 03. Fireside Song (2026 Mix) (00:03:29) 04. The Serpent (2026 Mix) (00:04:44) 05. Am I Very Wrong (2026 Mix) (00:03:34) 06. In the Wilderness (2026 Mix) (00:03:49) 07. The Conqueror (2026 Mix) (00:03:42) 08. In Hiding (2026 Mix) (00:02:41) 09. One Day (2026 Mix) (00:03:22) 10. Window (2026 Mix) (00:03:46) 11. In Limbo (2026 Mix) (00:03:44) 12. The Silent Sun (2026 Mix) (00:02:14) 13. A Place to Call My Own (2026 Mix) (00:02:14) 14. A Winter's Tale (2026 Mix) (00:03:30) 15. One Eyed Hound (2026 Mix) (00:02:35) 16. Image Blown Out (2026 Mix) (00:02:16) 17. Visions of Angels (2026 Mix) (00:03:37)
Seedów: 117
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-24 14:00:16
Rozmiar: 1.12 GB
Peerów: 84
Dodał: Uploader
Opis
..::INFO::..
--------------------------------------------------------------------- The Who - Thirty Years Of Maximum R&B - (4 CD) --------------------------------------------------------------------- Artist...............: The Who Album................: 30 Years of Maximum R&B Genre................: Rock Source...............: CD Year.................: 1994 Ripper...............: EAC (Secure mode) & Lite-On iHAS124 Codec................: Free Lossless Audio Codec (FLAC) Version..............: reference libFLAC 1.5.0 20250211 Quality..............: Lossless, (avg. compression: 59-62 %) Channels.............: Stereo / 44100 HZ / 16 Bit Tags.................: VorbisComment Information..........: Polydor Germany Included.............: NFO, M3U, CUE Covers...............: Front Back CD --------------------------------------------------------------------- Tracklisting - CD 1 --------------------------------------------------------------------- 1. The Who - Pete dialogue (1) [00:21] 2. The Who - I'm the face [The High Numbers] [02:27] 3. The Who - Here 'tis [The High Numbers] [02:08] 4. The Who - Zoot suit [The High Numbers] [01:59] 5. The Who - Leaving here [The High Numbers] [02:47] 6. The Who - I can't explain [02:04] 7. The Who - Anyway, anyhow, anywhere [03:04] 8. The Who - Daddy rolling stone [02:50] 9. The Who - My generation [03:17] 10. The Who - The kids are alright [03:04] 11. The Who - The ox [03:48] 12. The Who - A legal matter [02:45] 13. The Who - Pete dialogue (2) [00:57] 14. The Who - Substitute [02:08] 15. The Who - I'm a boy [02:37] 16. The Who - Disguises [03:20] 17. The Who - Happy Jack jingle [00:31] 18. The Who - Happy Jack [02:12] 19. The Who - Boris the spider [02:28] 20. The Who - So sad about us [03:00] 21. The Who - A quick one, while he's away [09:40] 22. The Who - Pictures of Lily [02:42] 23. The Who - Early morning cold taxi [03:03] 24. The Who - Coke 2 [00:47] 25. The Who - (This could be) the last time [03:02] 26. The Who - I can't reach you [03:03] 27. The Who - Girl's eyes [03:07] 28. The Who - Bag O'Nails [00:05] 29. The Who - Call me lightning [02:20] Playing Time.........: 01:15:49 Total Size...........: 492,37 MB --------------------------------------------------------------------- Tracklisting - CD 2 --------------------------------------------------------------------- 1. The Who - Rotosound strings [00:06] 2. The Who - I can see for miles [04:14] 3. The Who - Mary-Anne with the shaky hand [02:09] 4. The Who - Armenia City in the sky [03:17] 5. The Who - Tattoo [02:41] 6. The Who - Our love was [03:07] 7. The Who - Rael 1 [05:41] 8. The Who - Rael 2 [00:52] 9. The Who - Track records/Premier drums [00:32] 10. The Who - Sunrise [03:02] 11. The Who - Russell Harty dialogue [00:22] 12. The Who - Jaguar [02:03] 13. The Who - Melancholia [03:18] 14. The Who - Fortune teller [02:18] 15. The Who - Magic bus [03:16] 16. The Who - Little Billy [02:17] 17. The Who - Dogs [03:02] 18. The Who - Overture [03:51] 19. The Who - Acid queen [03:32] 20. The Who - Abbie Hoffman incident [00:15] 21. The Who - Underture [04:02] 22. The Who - Pinball wizard [03:00] 23. The Who - I'm free [02:36] 24. The Who - See me feel me [03:32] 25. The Who - Heaven and hell [03:33] 26. The Who - Pete dialogue (3) [00:36] 27. The Who - Young man blues [04:45] 28. The Who - Summertime blues [03:35] Playing Time.........: 01:15:45 Total Size...........: 473,14 MB --------------------------------------------------------------------- Tracklisting - CD 3 --------------------------------------------------------------------- 1. The Who - Shakin' All Over [04:11] 2. The Who - Baba O'Riley [04:57] 3. The Who - Bargain (live'71) [05:00] 4. The Who - Pure and Easy [05:10] 5. The Who - Song Is Over [06:08] 6. The Who - Studio Dialogue [00:46] 7. The Who - Behind Blue Eyes [03:37] 8. The Who - Won't Get Fooled Again [08:31] 9. The Who - The Seeker (Edit) [03:21] 10. The Who - Bony Moronie (live'71) [03:24] 11. The Who - Let's See Action [03:56] 12. The Who - Join Together [04:17] 13. The Who - Relay [04:00] 14. The Who - The Real Me (alternate version) [03:34] 15. The Who - 5.15 (Single Mix) [04:16] 16. The Who - Bell Boy [04:54] 17. The Who - Love Reign O'er Me [04:52] Playing Time.........: 01:15:01 Total Size...........: 469,77 MB --------------------------------------------------------------------- Tracklisting - CD 4 --------------------------------------------------------------------- 1. The Who - Long Live Rock [03:55] 2. The Who - Life With the Moons [01:43] 3. The Who - Naked Eye [05:03] 4. The Who - University Challenge [00:29] 5. The Who - Slip Kid [04:09] 6. The Who - Poetry Cornered [00:31] 7. The Who - Dreaming From the Waist [04:16] 8. The Who - Blue Red and Grey [02:43] 9. The Who - Life With The Moons 2 [00:45] 10. The Who - Squeeze Box [02:39] 11. The Who - My Wife [04:33] 12. The Who - Who Are You (Single Version) [04:58] 13. The Who - Music Must Change [04:34] 14. The Who - Sister Disco [04:16] 15. The Who - Guitar and Pen [05:49] 16. The Who - You Better You Bet [05:29] 17. The Who - Eminence Front [05:25] 18. The Who - Twist and Shout [03:09] 19. The Who - I'm a Man [06:33] 20. The Who - Pete Dialogue (4) [00:36] 21. The Who - Saturday Night's Alright (For Fighting) [04:33] Playing Time.........: 01:16:17 Total Size...........: 476,30 MB ..::DODATKOWE-INFO::.. Bass – Pete Townshend (tracks: 1-25) Bass, Vocals, Backing Vocals – John Entwistle (tracks: 1-1 to 1-23, 1-26 to 4-21) Drums – Jon Astley (tracks: 4-21), Kenney Jones (tracks: 3-14, 4-16, 4-18), Simon Philips (tracks: 4-19) Drums, Percussion, Backing Vocals – Keith Moon (tracks: 1-1 to 3-13, 3-15 to 4-15) Guitar – Steve Bolton (tracks: 4-19) Guitar, Keyboards, Synthesizer, Vocals, Backing Vocals – Pete Townshend Keyboards – John "Rabbit" Bundrick (tracks: 4-19) Lead Vocals – Roger Daltrey Percussion – Jody Linscott (tracks: 4-19) Piano – Nicky Hopkins (tracks: 1-11, 3-5) Violin – Dave Arbus (tracks: 3-2)
Seedów: 585
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-24 10:38:31
Rozmiar: 1.91 GB
Peerów: 138
Dodał: rajkad
Opis
...( Info )...
Artist: Joanne Shaw Taylor Title: Discography Year: 2009–2026 Genre: Blues-rock Country: UK Duration: 13:01:17 Format/Codec: MP3 Audio Bitrate: 320 kbps ...( TrackList )... 2009 - White Sugar (00:51:45) 01. Going Home 04:50 02. Just Another Word 04:08 03. Bones 05:22 04. Who Do You Want Me To Be? 03:35 05. Time Has Come 05:52 06. White Sugar 04:27 07. Kiss The Ground Goodbye 04:40 08. Heavy Heart 05:21 09. Watch 'em Burn 05:08 10. Blackest Day 08:17 2010 - Diamonds In The Dirt (00:45:21) 01. Can't Keep Living Like This 05:12 02. Dead And Gone 04:07 03. Same As It Never Was 04:54 04. Jump That Train 04:50 05. Who Do You Love 03:07 06. Diamonds In The Dirt 05:07 07. Let It Burn 04:30 08. World On Fire 03:52 09. Lord Have Mercy 04:40 10. The World And It's Way 04:57 2012 - Almost Always Never (01:04:32) 01. Soul Station 06:16 02. Beautifully Broken 05:48 03. You Should Stay, I Should Go 04:08 04. Piece Of The Sky 03:50 05. Army Of One 05:15 06. Jealousy 06:49 07. Almost Always Never 03:50 08. Tied & Bound 06:11 09. A Hand In Love 03:38 10. Standing To Fall 06:47 11. Maybe Tomorrow 06:31 12. Lose Myself To Loving You 05:24 2013 - Songs From The Road (01:16:33) 01. Soul Station 05:56 02. Tied & Bound 06:42 03. Beautifully Broken 07:31 04. Watch 'em Burn 10:07 05. Diamonds In The Dirt 06:51 06. Manic Depression 07:37 07. Jealousy 07:10 08. Kiss The Ground Goodbye 07:26 09. Just Another Word 04:24 10. Band Introductions 00:30 11. Jump That Train 06:37 12. Going Home 05:36 2014 - The Dirty Truth (00:42:01) 01. Mud, Honey 04:28 02. The Dirty Truth 03:16 03. Wicked Soul 04:19 04. Fool In Love 04:04 05. Wrecking Ball 03:32 06. Tried, Tested & True 05:00 07. Outlaw Angel 04:22 08. Shiver & Sign 05:08 09. Struck Down 04:28 10. Feels Like Home 03:19 2016 - Wild [Deluxe Edition] (00:58:12) 01. Dyin' To Know 03:00 02. Ready To Roll 04:05 03. Get You Back 03:50 04. No Reason To Stay 04:49 05. Wild Is The Wind 07:10 06. Wanna Be My Lover 05:08 07. I'm In Chains 03:52 08. I Wish I Could Wish You Back 04:00 09. My Heart's Got A Mind Of It's Own 04:33 10. Nothin' To Lose 03:39 11. Summertime 05:33 Deluxe Edition - Extra Tracks: 12. Sleeping On A Bed Of Nails 05:02 13. Your Own Little Hell 03:26 2019 - Reckless Heart (00:46:52) 01. In The Mood 03:45 02. All My Love 03:38 03. The Best Thing 04:52 04. Bad Love 04:07 05. Creepin' 03:41 06. I've Been Loving You Too Long 06:37 07. Reckless Heart 04:28 08. Break My Heart Anyway 03:22 09. New 89 03:47 10. Jake's Boogie 03:02 11. I'm Only Lonely 05:28 2020 - The Magic Of Joanne [Compilation] (01:05:31) 01. Going Home 04:50 02. Time Has Come 05:51 03. White Sugar 04:27 04. Heavy Heart 05:22 05. Let It Burn 04:30 06. Blackest Day 08:18 07. Mud, Honey 04:28 08. Wicked Soul 04:20 09. Wrecking Ball 03:32 10. Shiver & Sign 05:07 11. Jealousy (Live) 07:08 12. Manic Depression (Live) 07:35 2020 - Reckless Blues [EP] (00:19:17) 01. Human 03:21 02. Slow Dancing In A Burning Room 03:41 03. Here Comes The Flood 05:15 04. Creepin' (Demo Version) 03:49 05. Reckless Boogie 03:09 2021 - The Blues Album (00:43:43) 01. Stop Messin' Round 03:37 02. If That Ain't A Reason 04:01 03. Keep On Lovin' Me 04:07 04. If You Gotta Make A Fool Of Somebody 04:10 05. Don't Go Away Mad 02:49 06. Scraps Vignette 01:27 07. Can't You See What You're Doing To Me 04:25 08. Let Me Down Easy 04:50 09. Two Time My Lovin' 04:34 10. I Don't Know What You've Got 04:49 11. Three Time Loser 04:50 2022 - Blues From The Heart Live (01:18:07) 01. Stop Messin' Round 03:49 02. If That Ain’t A Reason 05:05 03. Keep On Lovin' Me 04:45 04. If You Gotta Make A Fool Of Somebody 04:20 05. Can't You See What You're Doing To Me 06:13 06. Let Me Down Easy 05:30 07. Two Time My Lovin’ 04:40 08. I Don't Know What You've Got 05:00 09. Three Time Loser 05:07 10. Dyin' To Know 03:12 11. Just Another Word 04:42 12. I’ve Been Loving You Too Long 06:53 13. I'm In Chains 04:20 14. Don't Go Away Mad 03:02 15. Summertime 05:49 16. Only You Know And I Know 05:31 2022 - Nobody's Fool (00:44:14) 01. Nobody's Fool 03:36 02. Bad Blood 03:49 03. Won't Be Fooled Again 04:54 04. Just No Getting Over You (Dream Cruise) 04:40 05. Fade Away 04:53 06. Then There's You 03:23 07. Runaway 03:49 08. Missionary Man 03:08 09. Figure It Out 03:48 10. The Leaving Kind 04:02 11. New Love 04:06 2024 - Heavy Soul (00:43:59) 01. Sweet 'Lil Lies 05:17 02. All The Way From America 04:19 03. Black Magic 04:25 04. Drowning In A Sea Of Love 04:34 05. A Good Goodbye 04:10 06. Heavy Soul 05:08 07. Wild Love 04:23 08. Someone Like You 04:51 09. Devil In Me 03:01 10. Change Of Heart 03:44 2025 - Black & Gold [Deluxe Edition] (00:59:59) 01. Hold Of My Heart 03:44 02. All The Things I Said 04:48 03. Black & Gold 04:05 04. Who's Gonna Love Me Now? 04:11 05. I Gotta Stop Letting You Let Me Down 04:53 06. Summer Love 03:33 07. Grayer Shade Of Blue 05:09 08. Hell Of A Good Time 04:07 09. Look What I've Become 05:17 10. What Are You Gonna Do Now? 03:19 11. Love Lives Here 05:02 Bonus Tracks: 12. Black & Gold (Acoustic) 03:18 13. Grayer Shade Of Blue (Acoustic) 04:40 14. Hold Of My Heart (Acoustic) 03:47 2026 - The Trouble With Love (00:41:05) 01. The Trouble With Love 03:37 02. Hell Or High Water 03:41 03. This Is Who I Am 05:50 04. Tired Of Being Right 04:49 05. Bad Boy 03:41 06. What Good Is My Love? 03:33 07. The Girl That You Loved Before 03:21 08. Never Gonna Please 'Em All 03:05 09. You And Me (Rachel's Song) 03:49 10. Death Wish 05:34
Seedów: 63
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-24 10:00:17
Rozmiar: 1.76 GB
Peerów: 43
Dodał: Uploader
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::OPIS::.. Nowa, świetnie brzmiąca edycja (znacznie lepiej niż dość hałaśliwa, sztucznie podbita wersja Repertoire) w tradycyjnym plastikowym pudełku. Świetny, aczkolwiek do połowy lat 90. niemal kompletnie nieznany album a który w epoce internetu urósł do rangi mega-legendy ciężkiego rocka! Pierwsze edycje z 1971 roku, praktycznie przeszły niezauważone i dopiero kolejne pokolenia fanów hard rocka, doomu i stoner rocka odkryły, że Leaf Hound nagrali coś wyjątkowego: bezkompromisowy ciężki rock, oparty na chwytliwych, gitarowych riffach i utrzymany w klimacie nagrań Free (na dopingu), Black Sabbath i Led Zeppelin a jednocześnie poparty wyśmienitym wokalem Pete'a Frencha. Pierwotnie materiał ukazał się w Niemczech jako 7-utworowy 'Leaf Hound' (Telefunken, marzec 1971) - wraz z mało atrakcyjną, czarno-białą okładką i z dołączonym, monochromatycznym, plakatem (zreprodukowanym tutaj pod trayem CD), ale bez dwóch utworów ('Freelance Fiend' i 'Growers of Mushroom). Dopiero zrealizowana pół roku potem w zaledwie 500 egz. (prawdopodobnie jako odpis podatkowy) brytyjska wersja wytwórni Decca otrzymała nową, obłędną okładkę, wspomniane 2 nowe kawałki i tytuł „Growers of Mushroom”. Niestety wtedy zespół już nie istniał, gdyż wokalista przyjął ofertę Atomic Rooster i zaśpiewał na ich LP 'In Hearing Of' (1971) a potem wylądował w Cactus (1972). O ile oryginalny, niemiecki winyl w idealnym stanie kosztuje 400 euro (a z rzadkim plakatem: 700-800 euro) to za brytyjski LP trzeba oddać rękę i nogę, gdyż dla odpowiedniego klienta wart jest w granicach 10 000 - 12 000 euro! Dodatkowo dołączono niepublikowaną na płycie B-stronę niemieckiego singla (1971) oraz niepublikowany, stary kawałek Leaf Hound z archiwum Pete Frencha. Booklet CD chyba po raz pierwszy gromadzi oba projekty graficzne oraz kopertę rzadkiego, niemieckiego singla! JL Słucham tej płyty i kręcę głową: jak taka grupa mogła się w tamtym czasie nie przebić? Fenomenalna kapela z przełomu lat 60 i 70-tych, która nagrała jedną, jedyną płytę, po czym rozpłynęła się jak we mgle i przepadła na całe dziesięciolecia. Dziś otaczana jest prawdziwym kultem wśród poszukiwaczy zapomnianych muzycznych pereł. Zespół LEAF HOUND wyłonił się z blues rockowej formacji Black Cat Bones w 1969 roku jeszcze z Paulem Kossoffem i Simonem Kirke’em, którzy jednak szybko się zwinęli, by utworzyć Free. Po przyjęciu na ich miejsce nowych muzyków, Black Cat Bones szybko nagrali płytę „Barbet Wire Sandwich” po czym rozwiązali się. Dwaj instrumentaliści tej grupy, bracia Derek (g) i Stuart (bg) Brooks postanowili grać dalej. Wkrótce przyłączył się do nich wokalista Peter French, a zaraz za nim do składu dołączyli : perkusista Keith Young i drugi gitarzysta Mick Halls. W tym składzie, jako LEAF HOUND rozpoczęli koncerty, które zaowocowały szybko podpisanym kontraktem płytowym. Być może ten zbytni pośpiech sprawił, że wybrali (jak się potem okazało) fatalnie niesławną wytwórnię Decca. Tak, tę samą, która odprawiła z kwitkiem Beatlesów, twierdząc, że nie są „zespołem przyszłościowym”. Jednak początek był bardzo obiecujący, bowiem już po kilku tygodniach, pod koniec 1970 roku LEAF HOUND weszli do studia nagraniowego, gdzie w ciągu jedenastu godzin zarejestrowali materiał na płytę, którą zatytułowali „Growers Of Mushroom”. Premiera krążka miała się odbyć po Nowym Roku poprzedzona dużą trasą koncertową na Wyspach i kontynentalnej Europie, ale Decca pokpiła sprawę. Z niewiadomych przyczyn album nie ukazał się w przewidzianym terminie, więc de facto zespół promował coś czego nie można było kupić! Ostatecznie album ukazał się dopiero w październiku 1971 roku kiedy zespół już nie istniał w „oszałamiającym” nakładzie… 500 sztuk! Nic dziwnego, że zatonął bez śladu jak płyta chodnikowa, która wpadła do Atlantyku. Nikt się tym w ogóle nie przejmował aż do momentu kiedy ponad trzydzieści lat później magazyn Record Collector opublikował o nim artykuł. W 2021 roku jedna z niewielu zachowanych oryginalnych płyt zmieniła właściciela za 11 000 funtów. Tak! JEDENAŚCIE TYSIĘCY funtów! W 1971 roku trudno było znaleźć jedenaście osób chętnych wydać na to funta. Wytwórnia Decca poprzez swoją ignorancję, nieudolność promocyjną i bałagan kolejny raz wypuściła z rąk kurę mogącą znosić „złote jaja”. Lepszą orientacją do LEAF HOUND wykazali się ludzie z niemieckiej wytwórni Telefunken, którzy widząc, że koncerty w Niemczech spotkały się z bardzo dobrym przyjęciem wydali – na kilka miesięcy przed ogólnoświatową premierą – niemiecką wersję płyty ze zmienioną okładką i pod skromnym, acz banalnym tytułem „Leaf Hound”. Ta okrojona wersja nie zawierała dwóch ważnych dla całego albumu utworów: „Freelance Fiend” i „Growers Of Mushroom”, za to umieszczono na nim utwory z nigdy nie wydanego singla z utworami „Drowned My Life In Fear”/”It’s Gona Get Better”. Ten drugi nie znalazł się na albumie. I tak po prawdzie nie ma czego żałować, gdyż bardzo odstaje od reszty całego materiału. Banalna ballada zagrana przy akompaniamencie pianina z żeńskimi chórkami. To nie ten klimat, to nie to brzmienie. Taka ciekawostka, lub raczej krótki przerywnik w trakcie nagrywania podstawowego materiału. Edycja CD wytwórni Repertoire zawiera, oprócz podstawowego materiału, trzy bonusy, ale o tym dalej. Płytę otwiera „Freelance Fiend” – zadziorny, mocny wokal Pete’a Frencha, ciężkie riffy, bardzo surowe brzmienie. Czysty hard rock, o lekkim bluesowym zabarwieniu. Tak jakby muzycy chcieli odciąć się od swego poprzedniego wcielenia, od Black Cat Bones, kierując się zdecydowanie w stronę klimatów Free (na dopingu), Black Sabbath, czy Led Zeppelin. Nawet jeśli za chwilę słyszymy gitarę akustyczną w „Sad Road To The Sea”, to i tak nie ma tu mowy o balladzie. Jest dynamicznie, rockowo, z równie surowym brzmieniem jak w poprzedniej kompozycji. „Drawned My Life In Fear”, który został wybrany na singiel kryje dość nośną melodię. Jest ona jednak przykryta warstwą krzykliwej partii wokalnej. Całość oparta na wyrazistym basowym motywie, posępnych riffach i psychodelicznych partiach gitary solowej. Moment uspokojenia dostajemy w najdłuższym na płycie, ponad ośmiominutowym, psychodelicznym „Work My Body”, a także w „With A Minute To Go”, z gitarą akustyczną, ale też i z wybijającą się partią gitary basowej na pierwszym planie. Jednak wszystko wraca do normy w „Stray”, który przypomina mi trochę zeppelinowy „Heartbreaker” i w rozpędzonym „Stagnant Pool” z przyjemnie pulsującym basem. Mocne, hard rockowe czadowanie, choć z zaskakującym, balladowym zwolnieniem. Tytułowy „Growers Of Mushroom” bliski jest psychodelicznym utworom Cream mimo, że jest najbardziej „piosenkowy” na tej płycie. Całość kończy kapitalny moim zdaniem „Sawdust Ceasar” z wyróżniającą się funkową rytmiką. Doskonałe zakończenie albumu, po wysłuchaniu którego ponownie wciskam przycisk „play” w swoim odtwarzaczu. Płyta „Growers Of Mashroom„ mimo, że nie zawiera utworów szczególnie wybijających się ponad inne, to wszystkie one prezentują bardzo wysoki poziom. Ten album ma dziś – poza wieloma innymi – walor szczególnie nie do pogardzenia : to stara znakomita muzyka, której nie tylko nie zdążyliśmy nauczyć się na pamięć, ale nawet polizać. Tym większa radość słuchania. ak już wspomniałem LEAF HOUND nie doczekał się wydania albumu. Został rozwiązany kilka miesięcy wcześniej, choć tak naprawdę jego rozpad zaczął się tuż po zakończeniu nagrań, z chwilą odejścia braci Brooks. Na wspomnianą już wcześniej trasę promocyjną, wyruszył z nowym basistą. Wokalista Pete French rozczarowany promowaniem albumu, którego nikt nie mógł kupić, tuż po dopełnieniu koncertowych zobowiązań opuścił grupę. W 1971 roku dołączył do Atomic Rooster, z którym nagrał album „In Hearing Of Atomic Rooster” (nota bene wydany wcześniej niż „Growers Of Mushroom”), po czym opuścił Atomowego Koguta i przyłączył się do amerykańskiej grupy Cactus, nagrywając z nią płytę „Ot 'N’ Sweaty”. W tzw. międzyczasie do sklepów trafił w końcu album LEAF HOUND w bardzo niskim nakładzie, przez co dziś za oryginalne, winylowe egzemplarze płaci się na aukcjach kosmiczne sumy. Na szczęście longplay ten doczekał się licznych reedycji, zarówno winylowych jak i kompaktowych. Zawierają one także dodatkowe nagrania: stronę B singla z kompozycją „It’s Gonna Get Better” , nigdy wcześniej niepublikowany utwór „Hip Shaker”, oraz „Too Many Rock’n’Roll Times„ z… 2007 roku. Okazało się, że na fali odrodzonej popularności LEAF HOUND, wokalista Pete French postanowił reaktywować grupę (niestety w całkowicie zmienionym składzie) i wydał płytę „Unleashed” z premierowym materiałem, oraz utworem „Breakthrough” z repertuaru Atomic Rooster. Płyta poprawna, zawierająca przyzwoity materiał hard rockowy, ale pozbawiona klimatu i surowego brzmienia oryginalnego LEAF HOUND z 1971 roku. Czyli tego wszystkiego, co czyni „Growers Of Mushroom” tak wyjątkowym albumem. Zibi Leaf Hound to jeden z tych zespołów, którym nie udało się zdobyć popularności w czasach swojej działalności, a które dziś cieszą się pewną popularnością wśród wielbicieli starego rocka. Historia zespołu sięga 1969 roku, kiedy to w Londynie uformowała się grupa Black Cat Bones. Przez jej skład przewinęło się wielu muzyków, m.in. Paul Kossoff i Simon Kirke, którzy niedługo później połączyli siły z Paulem Rodgersem i Andym Fraserem, tworząc oryginalny skład popularnego Free. Już po ich odejściu, Black Cat Bones nagrał swój debiutancki - i, jak się wkrótce okazało, jedyny - album, "Barbed Wire Sandwich". Wydawnictwo przyniosło materiał bardzo mocno osadzony w bluesie, stylistycznie zbliżony do wspomnianego Free (choć zabrakło równie rozpoznawalnego wokalisty). W 1970 roku tego typu granie zdążyło się już osłuchać publiczności, którą teraz bardziej pociągała ostrzejsza muzyka w stylu Led Zeppelin, Black Sabbath czy Deep Purple. Album kompletnie przepadł w notowaniach, a z zespołem rozstała się znaczna część jego członków. W składzie zostali tylko bracia Brooks - gitarzysta Derek oraz basista Stuart. Wkrótce dołączyli do nich wokalista Pete French, perkusista Keith Young oraz drugi gitarzysta, Mick Halls. Odświeżony zespół zmienił nazwę na Leaf Hound i zwrócił się w stronę popularnego wówczas hard rocka. Niestety, niewiele z tego wynikło. Po części obwiniać można za to wydawce grupy, osławioną Decca Records (tę samą, która odprawiła Beatlesów, twierdząc, że czasy zespołów z gitarami już przeminęły). Pod koniec 1970 roku, w trakcie 11-godzinnej sesji, kwintet zarejestrował materiał na album zatytułowany "Growers of Mushroom". Premiera została wyznaczona na początek następnego roku i miała zbiec się w czasie z rozpoczęciem trasy koncertowej. Tylko to drugie doszło do skutku, w rezultacie czego muzycy promowali album, którego nie można było nigdzie kupić. "Growers of Mushroom" ukazał się dopiero w październiku 1971 roku. Jednak zespół już wtedy nie istniał, a rozczarowani muzycy zajęli się czym innym. Oczywiście, można się zastanawiać, czy gdyby wszystko poszło zgodnie z planem, zespół odniósłby sukces. Tego już nie dowiemy, aczkolwiek warto wspomnieć o sporym zainteresowaniem muzyką Leaf Hound w Niemczech. Tamtejsze koncerty spotkały się z tak dobrym przyjęciem, że miejscowa wytwórnia Telefunken postanowiła wydać - na kilka miesięcy przed ogólnoświatową premierą - okrojoną wersję albumu (pod eponimicznym tytułem "Leaf Hound", z inną okładką, bez utworów "Freelance Fiend" i "Growers of Mushroom"), a także nieopublikowany nigdzie indziej singiel z utworami "Drowned My Life in Fear" i niealbumowym "It's Gonna Get Better". Ten ostatni jest zresztą bardzo nietypową kompozycją dla grupy - balladą opartą głównie na akompaniamencie pianina, z czystym śpiewem Frencha oraz żeńskimi chórkami. Nic dziwnego, że nie uwzględniono go w programie longplaya, gdzie kompletnie by nie pasował. Dominuje tutaj znacznie cięższe granie, z surowym, przybrudzonym brzmieniem gitar - niektórzy doszukują się tutaj zalążków stoner rocka - oraz szorstkimi, krzykliwymi partiami wokalnymi. Obok w całości czadowych nagrań, jak "Freelance Fiend", "Drowned My Life in Fear", "Stray" czy "Stagnant Pool", brzmiących jak bardziej nieokrzesany Led Zeppelin (dwa ostatnie wywołują dość oczywiste skojarzenia z, odpowiednio, "Heartbreaker" i "Communication Breakdown"), znalazło się też parę łagodniejszych momentów. Do tych ostatnich zaliczają się wzbogacone gitarą akustyczną "Sad Road to the Sea" i "With a Minute to Go", najbardziej melodyjny "Growers of Mushroom" czy lekko psychodeliczny blues "Work My Body" - we wszystkich zdecydowanie bliżej stylistyki Cream, choć tylko nagranie tytułowe (melodycznie podobne do "Tales from Brave Ulysses") przez całą długość konsekwentnie się nie zaostrza. To całkiem solidny materiał, z potężną dawką czadu i energii, która z pewnością przypadnie do gustu wielbicielom hard rocka. W żadnym razie nie jest to jednak album odkrywczy ani wybitny. Kompozycje na ogół są niezbyt zapamiętywalne, a najbardziej charakterystyczne riffy i melodie to te, które wywołują bardzo konkretne skojarzenia z innymi wykonawcami. Mimo wszystko, słyszę tutaj potencjał, który na kolejnych wydawnictwach mógł zostać rozwinięty. Po rozpadzie Leaf Hound jedynym członkiem kwintetu, któremu udało się zaistnieć był Pete French. Jeszcze w 1971 roku dołączył do Atomic Rooster, z którym zarejestrował album "In Hearing of Atomic Rooster". Niedługo później zasilił skład amerykańskiego Cactus, z którym również nagrał jeden album, "'Ot 'N' Sweaty". Później i on zniknął ze sceny, by na początku XXI wieku niespodziewanie powrócić pod szyldem Leaf Hound (bez udziału innych muzyków oryginalnego składu), wraz z nowym, niezbyt udanym albumem "Unleashed". Powrót zespołu - a w każdym razie odkopanie jego nazwy przez Frencha - był wynikiem zainteresowania, jakim zaczęła cieszyć się jego twórczość, w czym pomogły liczne wznowienia "Growers of Mushroom" (nierzadko wzbogacone o dodatkowy materiał: wspomniany "It's Gonna Get Better" oraz bardziej typowy dla grupy "Hip Shaker"). Paweł Pałasz ..::TRACK-LIST::.. 1. Freelance Fiend 3:09 2. Sad Road To The Sea 4:14 3. Drowned My Life In Fear 2:58 4. Work My Body 8:09 5. Stray 3:45 6. With A Minute To Go 4:16 7. Growers Of Mushroom 2:16 8. Stagnant Pool 3:57 9. Sawdust Ceasar 4:26 Bonus Tracks 10. It's Going To Get Better 3:04 (German single B-side, 1971) 11. Hip Shaker 3:32 (Unreleased) ..::OBSADA::.. Lead Guitar – Mike Halls Lead Vocals – Peter French Rhythm Guitar – Derek Brooks Bass – Stuart Brooks Drums – Keith Young https://www.youtube.com/watch?v=jMN_hJ6L7tw SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-23 19:52:14
Rozmiar: 105.00 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::OPIS::.. Nowa, świetnie brzmiąca edycja (znacznie lepiej niż dość hałaśliwa, sztucznie podbita wersja Repertoire) w tradycyjnym plastikowym pudełku. Świetny, aczkolwiek do połowy lat 90. niemal kompletnie nieznany album a który w epoce internetu urósł do rangi mega-legendy ciężkiego rocka! Pierwsze edycje z 1971 roku, praktycznie przeszły niezauważone i dopiero kolejne pokolenia fanów hard rocka, doomu i stoner rocka odkryły, że Leaf Hound nagrali coś wyjątkowego: bezkompromisowy ciężki rock, oparty na chwytliwych, gitarowych riffach i utrzymany w klimacie nagrań Free (na dopingu), Black Sabbath i Led Zeppelin a jednocześnie poparty wyśmienitym wokalem Pete'a Frencha. Pierwotnie materiał ukazał się w Niemczech jako 7-utworowy 'Leaf Hound' (Telefunken, marzec 1971) - wraz z mało atrakcyjną, czarno-białą okładką i z dołączonym, monochromatycznym, plakatem (zreprodukowanym tutaj pod trayem CD), ale bez dwóch utworów ('Freelance Fiend' i 'Growers of Mushroom). Dopiero zrealizowana pół roku potem w zaledwie 500 egz. (prawdopodobnie jako odpis podatkowy) brytyjska wersja wytwórni Decca otrzymała nową, obłędną okładkę, wspomniane 2 nowe kawałki i tytuł „Growers of Mushroom”. Niestety wtedy zespół już nie istniał, gdyż wokalista przyjął ofertę Atomic Rooster i zaśpiewał na ich LP 'In Hearing Of' (1971) a potem wylądował w Cactus (1972). O ile oryginalny, niemiecki winyl w idealnym stanie kosztuje 400 euro (a z rzadkim plakatem: 700-800 euro) to za brytyjski LP trzeba oddać rękę i nogę, gdyż dla odpowiedniego klienta wart jest w granicach 10 000 - 12 000 euro! Dodatkowo dołączono niepublikowaną na płycie B-stronę niemieckiego singla (1971) oraz niepublikowany, stary kawałek Leaf Hound z archiwum Pete Frencha. Booklet CD chyba po raz pierwszy gromadzi oba projekty graficzne oraz kopertę rzadkiego, niemieckiego singla! JL Słucham tej płyty i kręcę głową: jak taka grupa mogła się w tamtym czasie nie przebić? Fenomenalna kapela z przełomu lat 60 i 70-tych, która nagrała jedną, jedyną płytę, po czym rozpłynęła się jak we mgle i przepadła na całe dziesięciolecia. Dziś otaczana jest prawdziwym kultem wśród poszukiwaczy zapomnianych muzycznych pereł. Zespół LEAF HOUND wyłonił się z blues rockowej formacji Black Cat Bones w 1969 roku jeszcze z Paulem Kossoffem i Simonem Kirke’em, którzy jednak szybko się zwinęli, by utworzyć Free. Po przyjęciu na ich miejsce nowych muzyków, Black Cat Bones szybko nagrali płytę „Barbet Wire Sandwich” po czym rozwiązali się. Dwaj instrumentaliści tej grupy, bracia Derek (g) i Stuart (bg) Brooks postanowili grać dalej. Wkrótce przyłączył się do nich wokalista Peter French, a zaraz za nim do składu dołączyli : perkusista Keith Young i drugi gitarzysta Mick Halls. W tym składzie, jako LEAF HOUND rozpoczęli koncerty, które zaowocowały szybko podpisanym kontraktem płytowym. Być może ten zbytni pośpiech sprawił, że wybrali (jak się potem okazało) fatalnie niesławną wytwórnię Decca. Tak, tę samą, która odprawiła z kwitkiem Beatlesów, twierdząc, że nie są „zespołem przyszłościowym”. Jednak początek był bardzo obiecujący, bowiem już po kilku tygodniach, pod koniec 1970 roku LEAF HOUND weszli do studia nagraniowego, gdzie w ciągu jedenastu godzin zarejestrowali materiał na płytę, którą zatytułowali „Growers Of Mushroom”. Premiera krążka miała się odbyć po Nowym Roku poprzedzona dużą trasą koncertową na Wyspach i kontynentalnej Europie, ale Decca pokpiła sprawę. Z niewiadomych przyczyn album nie ukazał się w przewidzianym terminie, więc de facto zespół promował coś czego nie można było kupić! Ostatecznie album ukazał się dopiero w październiku 1971 roku kiedy zespół już nie istniał w „oszałamiającym” nakładzie… 500 sztuk! Nic dziwnego, że zatonął bez śladu jak płyta chodnikowa, która wpadła do Atlantyku. Nikt się tym w ogóle nie przejmował aż do momentu kiedy ponad trzydzieści lat później magazyn Record Collector opublikował o nim artykuł. W 2021 roku jedna z niewielu zachowanych oryginalnych płyt zmieniła właściciela za 11 000 funtów. Tak! JEDENAŚCIE TYSIĘCY funtów! W 1971 roku trudno było znaleźć jedenaście osób chętnych wydać na to funta. Wytwórnia Decca poprzez swoją ignorancję, nieudolność promocyjną i bałagan kolejny raz wypuściła z rąk kurę mogącą znosić „złote jaja”. Lepszą orientacją do LEAF HOUND wykazali się ludzie z niemieckiej wytwórni Telefunken, którzy widząc, że koncerty w Niemczech spotkały się z bardzo dobrym przyjęciem wydali – na kilka miesięcy przed ogólnoświatową premierą – niemiecką wersję płyty ze zmienioną okładką i pod skromnym, acz banalnym tytułem „Leaf Hound”. Ta okrojona wersja nie zawierała dwóch ważnych dla całego albumu utworów: „Freelance Fiend” i „Growers Of Mushroom”, za to umieszczono na nim utwory z nigdy nie wydanego singla z utworami „Drowned My Life In Fear”/”It’s Gona Get Better”. Ten drugi nie znalazł się na albumie. I tak po prawdzie nie ma czego żałować, gdyż bardzo odstaje od reszty całego materiału. Banalna ballada zagrana przy akompaniamencie pianina z żeńskimi chórkami. To nie ten klimat, to nie to brzmienie. Taka ciekawostka, lub raczej krótki przerywnik w trakcie nagrywania podstawowego materiału. Edycja CD wytwórni Repertoire zawiera, oprócz podstawowego materiału, trzy bonusy, ale o tym dalej. Płytę otwiera „Freelance Fiend” – zadziorny, mocny wokal Pete’a Frencha, ciężkie riffy, bardzo surowe brzmienie. Czysty hard rock, o lekkim bluesowym zabarwieniu. Tak jakby muzycy chcieli odciąć się od swego poprzedniego wcielenia, od Black Cat Bones, kierując się zdecydowanie w stronę klimatów Free (na dopingu), Black Sabbath, czy Led Zeppelin. Nawet jeśli za chwilę słyszymy gitarę akustyczną w „Sad Road To The Sea”, to i tak nie ma tu mowy o balladzie. Jest dynamicznie, rockowo, z równie surowym brzmieniem jak w poprzedniej kompozycji. „Drawned My Life In Fear”, który został wybrany na singiel kryje dość nośną melodię. Jest ona jednak przykryta warstwą krzykliwej partii wokalnej. Całość oparta na wyrazistym basowym motywie, posępnych riffach i psychodelicznych partiach gitary solowej. Moment uspokojenia dostajemy w najdłuższym na płycie, ponad ośmiominutowym, psychodelicznym „Work My Body”, a także w „With A Minute To Go”, z gitarą akustyczną, ale też i z wybijającą się partią gitary basowej na pierwszym planie. Jednak wszystko wraca do normy w „Stray”, który przypomina mi trochę zeppelinowy „Heartbreaker” i w rozpędzonym „Stagnant Pool” z przyjemnie pulsującym basem. Mocne, hard rockowe czadowanie, choć z zaskakującym, balladowym zwolnieniem. Tytułowy „Growers Of Mushroom” bliski jest psychodelicznym utworom Cream mimo, że jest najbardziej „piosenkowy” na tej płycie. Całość kończy kapitalny moim zdaniem „Sawdust Ceasar” z wyróżniającą się funkową rytmiką. Doskonałe zakończenie albumu, po wysłuchaniu którego ponownie wciskam przycisk „play” w swoim odtwarzaczu. Płyta „Growers Of Mashroom„ mimo, że nie zawiera utworów szczególnie wybijających się ponad inne, to wszystkie one prezentują bardzo wysoki poziom. Ten album ma dziś – poza wieloma innymi – walor szczególnie nie do pogardzenia : to stara znakomita muzyka, której nie tylko nie zdążyliśmy nauczyć się na pamięć, ale nawet polizać. Tym większa radość słuchania. ak już wspomniałem LEAF HOUND nie doczekał się wydania albumu. Został rozwiązany kilka miesięcy wcześniej, choć tak naprawdę jego rozpad zaczął się tuż po zakończeniu nagrań, z chwilą odejścia braci Brooks. Na wspomnianą już wcześniej trasę promocyjną, wyruszył z nowym basistą. Wokalista Pete French rozczarowany promowaniem albumu, którego nikt nie mógł kupić, tuż po dopełnieniu koncertowych zobowiązań opuścił grupę. W 1971 roku dołączył do Atomic Rooster, z którym nagrał album „In Hearing Of Atomic Rooster” (nota bene wydany wcześniej niż „Growers Of Mushroom”), po czym opuścił Atomowego Koguta i przyłączył się do amerykańskiej grupy Cactus, nagrywając z nią płytę „Ot 'N’ Sweaty”. W tzw. międzyczasie do sklepów trafił w końcu album LEAF HOUND w bardzo niskim nakładzie, przez co dziś za oryginalne, winylowe egzemplarze płaci się na aukcjach kosmiczne sumy. Na szczęście longplay ten doczekał się licznych reedycji, zarówno winylowych jak i kompaktowych. Zawierają one także dodatkowe nagrania: stronę B singla z kompozycją „It’s Gonna Get Better” , nigdy wcześniej niepublikowany utwór „Hip Shaker”, oraz „Too Many Rock’n’Roll Times„ z… 2007 roku. Okazało się, że na fali odrodzonej popularności LEAF HOUND, wokalista Pete French postanowił reaktywować grupę (niestety w całkowicie zmienionym składzie) i wydał płytę „Unleashed” z premierowym materiałem, oraz utworem „Breakthrough” z repertuaru Atomic Rooster. Płyta poprawna, zawierająca przyzwoity materiał hard rockowy, ale pozbawiona klimatu i surowego brzmienia oryginalnego LEAF HOUND z 1971 roku. Czyli tego wszystkiego, co czyni „Growers Of Mushroom” tak wyjątkowym albumem. Zibi Leaf Hound to jeden z tych zespołów, którym nie udało się zdobyć popularności w czasach swojej działalności, a które dziś cieszą się pewną popularnością wśród wielbicieli starego rocka. Historia zespołu sięga 1969 roku, kiedy to w Londynie uformowała się grupa Black Cat Bones. Przez jej skład przewinęło się wielu muzyków, m.in. Paul Kossoff i Simon Kirke, którzy niedługo później połączyli siły z Paulem Rodgersem i Andym Fraserem, tworząc oryginalny skład popularnego Free. Już po ich odejściu, Black Cat Bones nagrał swój debiutancki - i, jak się wkrótce okazało, jedyny - album, "Barbed Wire Sandwich". Wydawnictwo przyniosło materiał bardzo mocno osadzony w bluesie, stylistycznie zbliżony do wspomnianego Free (choć zabrakło równie rozpoznawalnego wokalisty). W 1970 roku tego typu granie zdążyło się już osłuchać publiczności, którą teraz bardziej pociągała ostrzejsza muzyka w stylu Led Zeppelin, Black Sabbath czy Deep Purple. Album kompletnie przepadł w notowaniach, a z zespołem rozstała się znaczna część jego członków. W składzie zostali tylko bracia Brooks - gitarzysta Derek oraz basista Stuart. Wkrótce dołączyli do nich wokalista Pete French, perkusista Keith Young oraz drugi gitarzysta, Mick Halls. Odświeżony zespół zmienił nazwę na Leaf Hound i zwrócił się w stronę popularnego wówczas hard rocka. Niestety, niewiele z tego wynikło. Po części obwiniać można za to wydawce grupy, osławioną Decca Records (tę samą, która odprawiła Beatlesów, twierdząc, że czasy zespołów z gitarami już przeminęły). Pod koniec 1970 roku, w trakcie 11-godzinnej sesji, kwintet zarejestrował materiał na album zatytułowany "Growers of Mushroom". Premiera została wyznaczona na początek następnego roku i miała zbiec się w czasie z rozpoczęciem trasy koncertowej. Tylko to drugie doszło do skutku, w rezultacie czego muzycy promowali album, którego nie można było nigdzie kupić. "Growers of Mushroom" ukazał się dopiero w październiku 1971 roku. Jednak zespół już wtedy nie istniał, a rozczarowani muzycy zajęli się czym innym. Oczywiście, można się zastanawiać, czy gdyby wszystko poszło zgodnie z planem, zespół odniósłby sukces. Tego już nie dowiemy, aczkolwiek warto wspomnieć o sporym zainteresowaniem muzyką Leaf Hound w Niemczech. Tamtejsze koncerty spotkały się z tak dobrym przyjęciem, że miejscowa wytwórnia Telefunken postanowiła wydać - na kilka miesięcy przed ogólnoświatową premierą - okrojoną wersję albumu (pod eponimicznym tytułem "Leaf Hound", z inną okładką, bez utworów "Freelance Fiend" i "Growers of Mushroom"), a także nieopublikowany nigdzie indziej singiel z utworami "Drowned My Life in Fear" i niealbumowym "It's Gonna Get Better". Ten ostatni jest zresztą bardzo nietypową kompozycją dla grupy - balladą opartą głównie na akompaniamencie pianina, z czystym śpiewem Frencha oraz żeńskimi chórkami. Nic dziwnego, że nie uwzględniono go w programie longplaya, gdzie kompletnie by nie pasował. Dominuje tutaj znacznie cięższe granie, z surowym, przybrudzonym brzmieniem gitar - niektórzy doszukują się tutaj zalążków stoner rocka - oraz szorstkimi, krzykliwymi partiami wokalnymi. Obok w całości czadowych nagrań, jak "Freelance Fiend", "Drowned My Life in Fear", "Stray" czy "Stagnant Pool", brzmiących jak bardziej nieokrzesany Led Zeppelin (dwa ostatnie wywołują dość oczywiste skojarzenia z, odpowiednio, "Heartbreaker" i "Communication Breakdown"), znalazło się też parę łagodniejszych momentów. Do tych ostatnich zaliczają się wzbogacone gitarą akustyczną "Sad Road to the Sea" i "With a Minute to Go", najbardziej melodyjny "Growers of Mushroom" czy lekko psychodeliczny blues "Work My Body" - we wszystkich zdecydowanie bliżej stylistyki Cream, choć tylko nagranie tytułowe (melodycznie podobne do "Tales from Brave Ulysses") przez całą długość konsekwentnie się nie zaostrza. To całkiem solidny materiał, z potężną dawką czadu i energii, która z pewnością przypadnie do gustu wielbicielom hard rocka. W żadnym razie nie jest to jednak album odkrywczy ani wybitny. Kompozycje na ogół są niezbyt zapamiętywalne, a najbardziej charakterystyczne riffy i melodie to te, które wywołują bardzo konkretne skojarzenia z innymi wykonawcami. Mimo wszystko, słyszę tutaj potencjał, który na kolejnych wydawnictwach mógł zostać rozwinięty. Po rozpadzie Leaf Hound jedynym członkiem kwintetu, któremu udało się zaistnieć był Pete French. Jeszcze w 1971 roku dołączył do Atomic Rooster, z którym zarejestrował album "In Hearing of Atomic Rooster". Niedługo później zasilił skład amerykańskiego Cactus, z którym również nagrał jeden album, "'Ot 'N' Sweaty". Później i on zniknął ze sceny, by na początku XXI wieku niespodziewanie powrócić pod szyldem Leaf Hound (bez udziału innych muzyków oryginalnego składu), wraz z nowym, niezbyt udanym albumem "Unleashed". Powrót zespołu - a w każdym razie odkopanie jego nazwy przez Frencha - był wynikiem zainteresowania, jakim zaczęła cieszyć się jego twórczość, w czym pomogły liczne wznowienia "Growers of Mushroom" (nierzadko wzbogacone o dodatkowy materiał: wspomniany "It's Gonna Get Better" oraz bardziej typowy dla grupy "Hip Shaker"). Paweł Pałasz ..::TRACK-LIST::.. 1. Freelance Fiend 3:09 2. Sad Road To The Sea 4:14 3. Drowned My Life In Fear 2:58 4. Work My Body 8:09 5. Stray 3:45 6. With A Minute To Go 4:16 7. Growers Of Mushroom 2:16 8. Stagnant Pool 3:57 9. Sawdust Ceasar 4:26 Bonus Tracks 10. It's Going To Get Better 3:04 (German single B-side, 1971) 11. Hip Shaker 3:32 (Unreleased) ..::OBSADA::.. Lead Guitar – Mike Halls Lead Vocals – Peter French Rhythm Guitar – Derek Brooks Bass – Stuart Brooks Drums – Keith Young https://www.youtube.com/watch?v=jMN_hJ6L7tw SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-23 19:49:31
Rozmiar: 316.25 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::OPIS::.. Pierwszy album koncertowy AC/DC, oryginalnie wydanym 13 października 1978 roku. Autorami wszystkich utworów są Angus Young, Malcolm Young, i Bon Scott. Koncert został nagrany 30 kwietnia 1978 r. w Apollo Theatre w Glasgow, Szkocja, podczas trasy koncertowej „Powerage Tour” i zawiera utwory z albumów „T.N.T.”, „Dirty Deeds Done Dirt Cheap”, „Let There Be Rock” i „Powerage”. Jest to ostatni album AC/DC za czasów Bona Scotta, którego produkcją zajęli się Harry Vanda i George Young, którzy byli także producentami wszystkich poprzednich albumów AC/DC. Jeden z najlepszych albumów koncertowych, rywalizujący z „Live And Dangerous” Thin Lizzy i „ No Sleep 'Til Hammersmith” Motörhead ... FA ..::TRACK-LIST::.. Recorded at the Apollo Theatre in Glasgow, Scotland on 30 April 1978, during the 1978 Powerage Tour. 1. Riff Raff 5:59 2. Hell Ain't A Bad Place To Be 4:11 3. Bad Boy Boogie 7:30 4. The Jack 5:49 5. Problem Child 4:41 6. Whole Lotta Rosie 4:05 7. Rock 'N' Roll Damnation 3:41 8. High Voltage 5:05 9. Let There Be Rock 8:34 10. Rocker 3:25 ..::OBSADA::.. Bon Scott – lead vocals Angus Young – lead guitar Malcolm Young – rhythm guitar, backing vocals Cliff Williams – bass guitar, backing vocals Phil Rudd – drums https://www.youtube.com/watch?v=6EWqTym2cQU SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-23 18:18:51
Rozmiar: 122.88 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::OPIS::.. Pierwszy album koncertowy AC/DC, oryginalnie wydanym 13 października 1978 roku. Autorami wszystkich utworów są Angus Young, Malcolm Young, i Bon Scott. Koncert został nagrany 30 kwietnia 1978 r. w Apollo Theatre w Glasgow, Szkocja, podczas trasy koncertowej „Powerage Tour” i zawiera utwory z albumów „T.N.T.”, „Dirty Deeds Done Dirt Cheap”, „Let There Be Rock” i „Powerage”. Jest to ostatni album AC/DC za czasów Bona Scotta, którego produkcją zajęli się Harry Vanda i George Young, którzy byli także producentami wszystkich poprzednich albumów AC/DC. Jeden z najlepszych albumów koncertowych, rywalizujący z „Live And Dangerous” Thin Lizzy i „ No Sleep 'Til Hammersmith” Motörhead ... FA ..::TRACK-LIST::.. Recorded at the Apollo Theatre in Glasgow, Scotland on 30 April 1978, during the 1978 Powerage Tour. 1. Riff Raff 5:59 2. Hell Ain't A Bad Place To Be 4:11 3. Bad Boy Boogie 7:30 4. The Jack 5:49 5. Problem Child 4:41 6. Whole Lotta Rosie 4:05 7. Rock 'N' Roll Damnation 3:41 8. High Voltage 5:05 9. Let There Be Rock 8:34 10. Rocker 3:25 ..::OBSADA::.. Bon Scott – lead vocals Angus Young – lead guitar Malcolm Young – rhythm guitar, backing vocals Cliff Williams – bass guitar, backing vocals Phil Rudd – drums https://www.youtube.com/watch?v=6EWqTym2cQU SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-23 18:15:24
Rozmiar: 409.00 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
..::INFO::..
Eels to amerykański zespół rockowy założony przez wokalistę i autora piosenek Marka Olivera Everetta, znanego pod pseudonimami Man Called E, Mr. E, lub E. Skład grupy regularnie się zmienia, zarówno studyjny jak i koncertowy. Piosenki grupy zostały włączone do oficjalnych ścieżek dźwiękowych kilku filmów, m.in. wszystkich dotychczasowych produkcji z serii Shrek. Wstawka zawiera najnowszy, szesnasty album studyjny Eels. Title: Cookie Happened Artist: Eels Country: Polska Year: 2026 Genre: Indie Rock Format / Codec: MP3 Audio bitrate: 320 Kbps ..::TRACK-LIST::.. 1 Clobbered 2 Cap In Hand 3 All Forgotten 4 Bamboozled Again 5 Last And Barking 6 Taking Pictures 7 New Story 8 Congratulations To Me 9 One Razzle, One Dazzle 10 I'm On Standby 11 Dum Dums 12 The Way I Was Made
Seedów: 10
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-21 12:00:14
Rozmiar: 92.89 MB
Peerów: 19
Dodał: Uploader
Opis
..::INFO::..
Ewa Braun to nieistniejąca już niestety polska grupa zaliczana do sceny rocka alternatywnego i noise. Zespół, który powstał w Słupsku, uważany jest za jeden z najbardziej oryginalnych w historii polskiej muzyki w ogóle! Ewa Braun nagrała pięć płyt, w tym jedną koncertową. Zespół za płytę Sea Sea był nominowany do nagrody muzycznej Fryderyk ’99 i do Machinera w kategorii muzyka niezależna. Gazeta muzyczna BRUM uznała Sea Sea za płytę roku 1999. Muzyka zespołu znalazła się na płycie w prestiżowym brytyjskim piśmie muzycznym WIRE. Płyty ewy braun znajdują się w dystrybucji muzyki niezależnej w takich krajach jak: Niemcy, Holandia, Belgia, Dania, Japonia, USA, Czechy, Węgry, Chorwacja. Zespół ma na swoim koncie wiele koncertów w Polsce i w Europie. W maju 2000 roku, nakładem wytwórni Antena Krzyku Unc., ukazał się czwarty album zespołu pt. ELECTROMOVEMENT. Wstawka zawiera piątą (czwartą studyjną) i ostatnią płytę zespołu. Title: Stereo Artist: Ewa Braun Country: Polska Year: 2002 Genre: Rock, Noise Format / Codec: MP3 Audio bitrate: 320 Kbps ..::TRACK-LIST::.. 1.Upadek Systemu Swingu 2.Muzyka Z Księżyca 3.Piosenka Dla Chłopców 4.Piosenka Dla Dziewcząt 5.Ptaki Czują Jesień 6.Koniec Nowego Roku 7.Saute Cz. III 8.Wzmocnione Światła
Seedów: 35
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-20 16:00:20
Rozmiar: 110.41 MB
Peerów: 38
Dodał: Uploader
Opis
..::INFO::..
Los Jaivas to legendarny chilijski zespół rockowy założony w 1963 roku w Vina del Mar. Grupa jest uznawana za jednego z pionierów łączenia rocka progresywnego z tradycyjną muzyką Ameryki Łacińskiej, zwłaszcza brzmieniami andyjskimi. Ich twórczość wyróżnia się wykorzystaniem instrumentów takich jak charango, quena czy zampona obok klasycznych gitar, fortepianu i perkusji. Zespół zdobył międzynarodowe uznanie dzięki unikalnemu stylowi oraz ambitnym projektom muzycznym, takim jak album Alturas de Machu Picchu, inspirowany poezją Pablo Neruda. Trzon grupy stanowili m.in. Eduardo Parra, Claudio Parra, Gabriel Parra oraz Eduardo Gato Alquinta. Pomimo zmian personalnych i trudnych momentów, w tym emigracji podczas dyktatury w Chile, Los Jaivas pozostali aktywni i wpływowi przez dekady. Dziś są uznawani za ikonę kultury latynoamerykańskiej, a ich muzyka stanowi pomost między tradycją a nowoczesnością. Wstawka zawiera ósmy album studyjny Los Jaivas. Title: Aconcagua Artist: Los Jaivas Country: Chile Year: 1982 Genre: Rock Format / Codec: MP3 Audio bitrate: 320 kbps ..::TRACK-LIST::.. 1. Aconcagua 2. Desde Un Barrial 3. Debajo De Las Higueras 4. Takirari Del Puerto 5. Mambo De Machaguay 6. Huayruro 7. Corre Que Te Pillo
Seedów: 52
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-20 16:00:14
Rozmiar: 78.49 MB
Peerów: 96
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: VA Title: Classic Rock Legends Country: Int. Genre: Rock Year: 2021 Duration: 07:56:43 Audio Bitrate: 320 kbps Format/Codec: MP3 ...( TrackList )... 001. Queen - We Will Rock You - Remastered (2:02) 002. The Kinks - All Day and All of the Night (2:23) 003. The Doors - Break on Through (To the Other Side) (2:27) 004. Bob Dylan - Knockin' On Heaven's Door (2:29) 005. Ramones - I Wanna Be Sedated - 2002 Remaster (2:29) 006. Mountain - Mississippi Queen (2:31) 007. Judas Priest - Breaking the Law (2:33) 008. Buffalo Springfield - For What It's Worth (2:33) 009. Creedence Clearwater Revival - Have You Ever Seen The Rain (2:40) 010. Led Zeppelin - Good Times Bad Times - 1993 Remaster (2:46) 011. Pat Benatar - Hit Me With Your Best Shot (2:52) 012. Jimi Hendrix - Purple Haze (2:51) 013. KISS - Rock And Roll All Nite (2:54) 014. The Romantics - What I Like About You (2:55) 015. AC DC - Shot In The Dark (3:05) 016. Van Morrison - Brown Eyed Girl (3:03) 017. The Clash - Should I Stay or Should I Go - Remastered (3:08) 018. Rick Springfield - Jessie's Girl (3:12) 019. The Who - My Generation - Mono Version (3:17) 020. Warrant - Cherry Pie (3:21) 021. Patti Smith - Because the Night (3:22) 022. Kansas - Dust in the Wind (3:26) 023. Sweet - Fox on the Run - Single Version (3:22) 024. The Doobie Brothers - Long Train Runnin' (3:27) 025. AC DC - Highway to Hell (3:28) 026. Steppenwolf - Born To Be Wild (3:30) 027. Silver - Wham Bam Shang-A-Lang (3:32) 028. Queen - Another One Bites The Dust - Remastered 2011 (3:34) 029. Foo Fighters - No Son Of Mine (3:28) 030. Van Halen - Runnin' With The Devil (3:36) 031. Eric Clapton - Cocaine (3:36) 032. AC DC - Realize (3:37) 033. Bruce Springsteen - The Power Of Prayer (3:36) 034. Stevie Ray Vaughan - Pride and Joy (3:39) 035. Motley Crue - Ride With The Devil (3:41) 036. Loverboy - Working for the Weekend (3:40) 037. The Rolling Stones - (I Can't Get No) Satisfaction - Mono Version (3:43) 038. The Outfield - Your Love (3:41) 039. The Rolling Stones - Paint It Black (3:44) 040. Janis Joplin - Move Over (3:43) 041. ZZ Top - La Grange - 2005 Remaster (3:50) 042. Led Zeppelin - Whole Lotta Love - 1990 Remaster (3:50) 043. Led Zeppelin - Ramble On - 1990 Remaster (4:34) 044. TOTO - Hold the Line (3:55) 045. Ram Jam - Black Betty (3:55) 046. Bruce Springsteen - Dancing In The Dark (4:01) 047. Van Halen - Jump - 2015 Remaster (4:01) 048. Jimi Hendrix - All Along the Watchtower (4:00) 049. Roger Waters - Young Lust - Live (4:02) 050. Survivor - Eye of the Tiger (4:05) 051. Journey - Don't Stop Believin' (4:08) 052. Lou Reed - Walk on the Wild Side (4:12) 053. AC DC - Back In Black (4:15) 054. America, George Martin - A Horse with No Name (4:12) 055. Cheap Trick - Surrender (4:13) 056. Cream - Sunshine Of Your Love (4:10) 057. Scorpions - Rock You Like a Hurricane (4:15) 058. Midnight Oil - Beds Are Burning - Remastered (4:15) 059. Ozzy Osbourne - Bark at the Moon (4:16) 060. ZZ Top - Sharp Dressed Man - 2008 Remaster (4:18) 061. Midnight Oil - Beds Are Burning - Remastered (2) (4:18) 062. Big Brother & The Holding Company, Janis Joplin - Piece of My Heart (4:13) 063. Foo Fighters - Waiting On A War (4:13) 064. Foo Fighters - Making A Fire (4:15) 065. Meat Loaf, Cher - Dead Ringer for Love (with Cher) (4:20) 066. Boston - Smokin' (4:21) 067. Foo Fighters - Shame Shame (4:17) 068. Heart - Barracuda (4:21) 069. Steve Miller Band - The Joker (4:24) 070. The Moody Blues - Nights In White Satin - Single Version (4:26) 071. Yes - Owner of a Lonely Heart (4:28) 072. Aerosmith - Dream On (4:26) 073. Janis Joplin - Piece Of My Heart (4:26) 074. Bruce Springsteen - Born to Run (4:29) 075. Alice Cooper - Poison (4:29) 076. KISS - I Was Made For Lovin' You (4:30) 077. The Animals - House Of The Rising Sun (4:31) 078. Blue Oyster Cult - Burnin' for You (4:29) 079. Bruce Springsteen - Born in the U.S.A (4:38) 080. Boston - More Than a Feeling (4:43) 081. Eagles - Life in the Fast Lane - 2013 Remaster (4:46) 082. Lynyrd Skynyrd - Sweet Home Alabama (4:44) 083. Quiet Riot - Cum on Feel the Noize (4:47) 084. AC DC - Thunderstruck (4:52) 085. Starship - We Built This City (4:54) 086. Bruce Springsteen - Letter To You (4:55) 087. The Who - Baba O'Riley (5:00) 088. Ozzy Osbourne, Elton John - Ordinary Man (feat. Elton John) (5:01) 089. Foreigner - I Want to Know What Love Is - 1999 Remaster (5:04) 090. The Guess Who - American Woman (5:07) 091. Scorpions - Wind of Change (5:08) 092. Blue Oyster Cult - (Don't Fear) The Reaper (5:09) 093. Patti Smith - People Have the Power (5:10) 094. AC DC - Hells Bells (5:12) 095. Midnight Oil - The Dead Heart - 2007 Remastered (5:11) 096. Roger Waters - Smell the Roses (5:16) 097. Stevie Ray Vaughan - Texas Flood (5:20) 098. Metallica - Enter Sandman (5:31) 099. Deep Purple - Smoke On The Water - Remastered 2012 (5:40) 100. Jeff Beck - Cause We've Ended as Lovers (5:42) 101. Mr. Mister - Broken Wings (5:43) 102. Dire Straits - Sultans Of Swing (5:48) 103. Guns N' Roses - Sweet Child O' Mine (5:54) 104. Bruce Springsteen - Ghosts (5:54) 105. Bob Dylan - Like a Rolling Stone (6:09) 106. Judas Priest - Out in the Cold - Recorded at Kemper Arena in Kansas City (6:35) 107. Scorpions - Still Loving You (6:43) 108. Derek & The Dominos - Layla - 40th Anniversary Version 2010 Remastered (7:03) 109. Ted Nugent - Stranglehold (8:23) 110. Meat Loaf - Paradise By the Dashboard Light (8:28) 111. Joe Walsh - Life's Been Good (8:56)
Seedów: 24
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-19 03:00:21
Rozmiar: 1.09 GB
Peerów: 3
Dodał: Uploader
Opis
..::INFO::..
--------------------------------------------------------------------- Status Quo - Heavy Traffic - (3 CD) (Deluxe Edition, Remastered) --------------------------------------------------------------------- Artist...............: Status Quo Album................: Heavy Traffic Genre................: Rock Source...............: WEB Year.................: 2022-09-30 Codec................: Free Lossless Audio Codec (FLAC) Version..............: reference libFLAC 1.5.0 20250211 Quality..............: Lossless, (avg. compression: 71-74 %) Channels.............: Stereo / 44100 HZ / 16 Bit Tags.................: VorbisComment Information..........: Universal Music TV Included.............: NFO, M3U, CUE Covers...............: Front --------------------------------------------------------------------- Tracklisting - CD 1 --------------------------------------------------------------------- 1. Status Quo - Blues And Rhythm (Remastered 2022) [04:29] 2. Status Quo - All Stand Up (Never Say Never) (Remastered 2022)[04:08] 3. Status Quo - The Oriental (Remastered 2022) [04:29] 4. Status Quo - Creepin' Up On You (Remastered 2022) [05:01] 5. Status Quo - Heavy Traffic (Remastered 2022) [04:23] 6. Status Quo - Solid Gold (Remastered 2022) [04:12] 7. Status Quo - Green (Remastered 2022) [03:35] 8. Status Quo - Jam Side Down (Remastered 2022) [03:27] 9. Status Quo - Diggin' Burt Bacharach (Remastered 2022) [02:32] 10. Status Quo - Do It Again (Remastered 2022) [03:39] 11. Status Quo - Another Day (Remastered 2022) [03:47] 12. Status Quo - I Don't Remember Anymore (Remastered 2022) [03:38] 13. Status Quo - Money Don't Matter (Remastered 2022) [03:45] 14. Status Quo - Rhythm Of Life (Remastered 2022) [05:05] Playing Time.........: 56:16 Total Size...........: 420,29 MB --------------------------------------------------------------------- Tracklisting - CD 2 --------------------------------------------------------------------- 1. Status Quo - The Madness [03:56] 2. Status Quo - You Let Me Down [05:03] 3. Status Quo - Let's Start Again (Studio Demo 2001 / Remastered 2022)[03:57] 4. Status Quo - All Stand Up (Studio Demo 2001 / Remastered 2022)[03:05] 5. Status Quo - Solid Gold (Studio Demo 2001 / Remastered 2022)[03:41] 6. Status Quo - Caroline (Live At Heitere Festival, Zofingen, Switzerland / 2003)[06:12] 7. Status Quo - The Wanderer (Live At Heitere Festival, Zofingen, Switzerland / 2003)[02:51] 8. Status Quo - Something 'Bout You Baby I Like (Live At Heitere Festival, Zofingen, Switzerland / 2003)[02:19] 9. Status Quo - Don't Waste My Time (Live At Heitere Festival, Zofingen, Switzerland / 2003)[05:26] 10. Status Quo - Forty Five Hundred Times (Live At Heitere Festival, Zofingen, Switzerland / 2003)[04:52] 11. Status Quo - Rain (Live At Heitere Festival, Zofingen, Switzerland / 2003)[06:04] 12. Status Quo - All Stand Up (Never Say Never) (Live At Heitere Festival, Zofingen, Switzerland / 2003)[04:05] 13. Status Quo - Solid Gold (Live At Heitere Festival, Zofingen, Switzerland / 2003)[04:46] 14. Status Quo - Heavy Traffic (Live At Heitere Festival, Zofingen, Switzerland / 2003)[04:09] 15. Status Quo - Creepin' Up On You (Live At Heitere Festival, Zofingen, Switzerland / 2003)[05:08] Playing Time.........: 01:05:42 Total Size...........: 472,71 MB --------------------------------------------------------------------- Tracklisting - CD 3 --------------------------------------------------------------------- 1. Status Quo - Mystery Medley (Live At Heitere Festival, Zofingen, Switzerland / 2003)[11:58] 2. Status Quo - Gerdundula (Live At Heitere Festival, Zofingen, Switzerland / 2003)[05:49] 3. Status Quo - Big Fat Mama (Live At Heitere Festival, Zofingen, Switzerland / 2003)[05:07] 4. Status Quo - Roll Over Lay Down (Live At Heitere Festival, Zofingen, Switzerland / 2003)[06:26] 5. Status Quo - Down Down (Live At Heitere Festival, Zofingen, Switzerland / 2003)[05:26] 6. Status Quo - Whatever You Want (Live At Heitere Festival, Zofingen, Switzerland / 2003)[05:29] 7. Status Quo - Rockin' All Over The World (Live At Heitere Festival, Zofingen, Switzerland / 2003)[06:36] 8. Status Quo - Junior's Wailing (Live At Heitere Festival, Zofingen, Switzerland / 2003)[02:18] 9. Status Quo - Encore Medley (Live At Heitere Festival, Zofingen, Switzerland / 2003)[07:14] Playing Time.........: 56:28 Total Size...........: 401,12 MB
Seedów: 509
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-10-18 10:49:13
Rozmiar: 1.26 GB
Peerów: 99
Dodał: rajkad
|
|||||||||||||