|
|
|||||||||||||
|
Ostatnie 10 torrentów
Ostatnie 10 komentarzy
Discord
Wygląd torrentów:
Kategoria:
Muzyka
Gatunek:
Metal
Ilość torrentów:
3,234
Opis
...( Info )...
Genre: Black Metal Country of Artist (Band): Austria Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 52:45 ...( TrackList )... 01. Shadows Across The Wall 02. A Timeless Presence 03. Bats 04. Primitive Ravens 05. Beyond The Pale 06. Fangs Of Lust 07. Prima Facie 08. Impure Gold 09. Maidens Clingeth To Hope 10. You Have No Choice 11. The Night For The Sleepless 12. My Clouded Triumph 13. Servus
Seedów: 10
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-18 09:01:29
Rozmiar: 122.39 MB
Peerów: 12
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Black Metal Country of Artist (Band): France Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 27:16 ...( TrackList )... 01. Medea 02. In Shadows Deep 03. Poisonous 04. Curse 05. The Virgin 06. The Ground Burns 07. Coven of Devouring Shadows 08. Salem's Curse 09. Bound to the Woods
Seedów: 11
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-18 09:01:05
Rozmiar: 63.04 MB
Peerów: 5
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Black Metal Country of Artist (Band): Germany Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 31:49 ...( TrackList )... 1. Eldritch Bulwark 2. Swarming Rats 3. Passing the Lychgate 4. Gallows 5. A Glacier Soaked in Blood 6. Withering Decay 7. Night's Cavalry
Seedów: 10
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-18 09:00:39
Rozmiar: 73.81 MB
Peerów: 13
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Black/Death Metal Country of Artist (Band): USA Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 38:24 ...( TrackList )... 01. Ominous And Omniscient 02. Beyond Death Is A Parched Paradise 03. Burden Of Shadows, This Harrowing 04. Dispersed And Stone Still 05. Demonic Froth Behind The Frontal Lobe 06. Union Of Opposites 07. Eskhatos 08. Three Faced Trinity For A Two-Faced Existence
Seedów: 10
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-18 08:00:23
Rozmiar: 88.41 MB
Peerów: 25
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Melodic Black Metal Country of Artist (Band): Turkey Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 55:11 ...( TrackList )... 01. Fiat Tenebris (intro) 02. Shattering 03. Veneration Ominous 04. Death Shall Remember 05. Woods of the Endless Obscure 06. Order of Serpents (interlude) 07. Under Our Dark Pale Moon 08. Demiurge Mesmerized 09. Kara Sagu 10. ... (outro)
Seedów: 1
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-18 07:01:12
Rozmiar: 127.03 MB
Peerów: 18
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Atmospheric Black Metal Country of Artist (Band): USA Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 39:57 ...( TrackList )... 01. My Flesh (Shows Its Weakness) 02. Waning Conviction 03. Subglacial 04. Fleeing into Portals 05. Send Him to the Lake 06. Vessels
Seedów: 1
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-18 07:00:25
Rozmiar: 91.71 MB
Peerów: 13
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Stoner Metal Country of Artist (Band): Italy Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 36:16 ...( TrackList )... 01. Echoes Of Old Nightmares 02. Nothing But Impurities, Pt. 1 03. Nothing But Impurities, Pt. 2 04. The Grotesque Within 05. Something Over There 06. I'm Your Mistake 07. Dead Puppet Eyes
Seedów: 1
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-18 06:00:45
Rozmiar: 83.75 MB
Peerów: 19
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Progressive Death/Thrash Metal Country of Artist (Band): Chile Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 50:18 ...( TrackList )... 01. What Unites All (feat. Max Phelps) 02. The Final Beat 03. Memento Mori (feat. Enrico H Di Lorenzo) 04. Dur Khrod 05. Jade, Gold, Obsidian 06. Yūrei 07. Weeping 08. Wind and Water (feat. Shantanu Vyas) 09. The Waves Suite: Siren 10. The Waves Suite: Ocean 11. The Waves Suite: Caleuche 12. Death Drive Anthropology
Seedów: 2
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-18 06:00:23
Rozmiar: 116.45 MB
Peerów: 21
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Black Metal Country of Artist (Band): Germany Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 29:58 ...( TrackList )... 01. Gaia's Revenge 02. Evil Power 03. Never Again 04. Trembling Knees of the Weak 05. Return to Castle 06. Defender of Kings 07. Black Devil 08. Chambers of Love and Death 09. Dragonfire
Seedów: 6
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-18 00:00:24
Rozmiar: 69.16 MB
Peerów: 30
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Title: No More Life Artist: Alkine Year: 2026 Genre: Thrash, Heavy Metal Country: Sweden Duration: 00:37:54 Format/Codec: MP3 Audio Bitrate: 320 kbps ...( TrackList )... 1. Freedom of Speech 04:38 2. Dire Distress 05:03 3. No More Life 06:19 4. Last Reside 05:08 5. Echoes 01:06 6. Demoralized 03:49 7. Into the Unknown 05:40 8. Chronus Chase 06:07
Seedów: 29
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-17 23:00:23
Rozmiar: 87.81 MB
Peerów: 19
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Title: Time Artist: Stainless Year: 2026 Genre: Hard, Heavy Metal Country: Belgium Duration: 00:45:56 Format/Codec: MP3 Audio Bitrate: 320 kbps ...( TrackList )... 01. Reach The Limits 02. Time 03. Out For Blood 04. Black Butterfly 05. Still Water 06. True 07. Mirror 08. I Spy 09. In Memoriam 10. Yer God
Seedów: 23
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-17 22:00:57
Rozmiar: 105.49 MB
Peerów: 34
Dodał: Uploader
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::OPIS::.. Epitome pod koniec 2025 roku rozsypał się na słuchaczy niczym szkło z rozbitej butelki – brutalnie, szybko, bez chwili na zastanowienie. „Goodbye My ROT” to album, który nie pyta o pozwolenie na taniec z odbiorcą. Od pierwszego uderzenia bębnów wpycha słuchacza w środek grindcore’owego młyna, wszystko kręci się szybko i jak trzeba. Historia tego osobliwego zespołu z Podkarpacia ma swój ekstremalny, wręcz krwisty rodowód i sięga początku lat dziewięćdziesiątych. Przez dekady grupa szlifowała pazury i dziś pokazuje, że jej doświadczenie nie przygasiło pierwotnej agresji. Szósty longplay, wydany w listopadzie 2025 roku, jest zarazem drugim z Marcinem „Dyvanem” Pitorakiem jako głównym krzykaczem. Muzycznie Epitome rozpycha się łokciami pomiędzy grindcorem a death metalem, robiąc to z finezją, którą trudno znaleźć u innych „rzeźników” z podziemia. Znajdziemy tu fragmenty totalnego miażdżenia, krótkie punkowe przerywniki, a nawet odważne eksperymenty, jak sample czy saksofonowe wtrącenia, które wcale nie brzmią jak zbędny dodatek, lecz idealnie wkalkulowany element dramaturgii. Produkcja jest sprawna, o odpowiednio utrzymanej surowości, niezbyt chaotyczna – każdy „hałas” ma swoją przestrzeń. Wydawnictwo ukazało się nakładem Deformeathing Production, które dobrze wie, jak promować i wydać taką płytę. Największy atut płyty? Marcin. Jego wokal to narzędzie chirurgiczne: jest ostry, surowy, nieokiełznany, a jednocześnie dysponujący barwą i dynamiką sprawiającą, że krótkie, gwałtowne frazy wbijają się w pamięć. To nie jest krzyk dla samego krzyku, słychać w nim intencję, złość, ironię, czasem groteskę. Dokonania Dyvana, znam jeszcze z zespołu SARS, gdzie jego nadludzkie umiejętności wokalne są równie imponujące. Pierwszy kontakt z albumem to jak wypad na koncert, którego wcale nie planowałeś. Może być zaskakująco, chwilami nawet nieprzyjemnie, ale zawsze wciągająco. Producent pilnuje dynamiki, napór przeplata się z krótkimi oddechami, potęgującymi kolejne bezkompromisowe uderzenia. Epitome nie gra tylko chaotycznego hałasu, w tle są smaczki, pomysły aranżacyjne, niuanse rytmiczne i przebłyski melodyczne dodające głębi i wytrawności. Tytułowy „Goodbye My ROT” łączy agresję z melancholią. Kawałki jak „Sister-in-Law”, czy „Dystonia” pokazują, że zespół potrafi balansować między miażdżącymi fonicznymi wybuchami a bardziej rozbudowanymi formami. Saksofon i sample są w nich elementami, których się nie spodziewałem, mile widzianymi zaskoczeniami, a nie tylko ozdobą. „Goodbye My ROT” to deklaracja – Epitome nie gra półśrodkami. To surowa, bezczelna i szczera płyta dla fanów ekstremy. Zespół, którego korzenie sięgają wczesnych lat dziewięćdziesiątych, pokazuje dojrzałość i energię, a współpraca z wytwórnią Deformeathing dopełnia obrazu ekipy, która wie, co robi. To płyta, którą odpala się na full i odtwarza niejeden raz. Polecam z czystym sumieniem. Kamil Tyski (Muzyczne retrospekcje) Niecałe dwa miesiące temu rzeszowski Epitome we współpracy z Deformeathing Productions wypuścił swego kolejnego brutala. Mnie ich piosnki zawsze cieszą, więc nie było mowy, bym ominął Goodbye My ROT, która jest następczynią świetnej ROTend z 2022 roku. Zacznijmy od brzmienia. Epitome zawsze dbał o sound na płytach, dzięki czemu rozpoznawani są jako grindowy czołg do niszczenia wszystkiego wokół. Przy nowej produkcji ślady położono w Torowa Studio w Rzeszowie, a miksy i mastering zlecono Haldorowi z Satanic Audio. Jak nie przepadam za jego remasterami dla starych, deathmetalowych albumów (np. Trauma, Pestilence), to przy nowościach zawsze się sprawdza. Nówka Epitome sadzi ostro i atakuje wulgarnością. Gitary posiadają sporo ciężaru i fajnego brudu, który jednak nie kładzie selektywności. Garki brzmią żywo i nadają całości dużej dynamiki. Utwory brzmią mięsiście oraz masywnie, a przez to bardzo bezpośrednio, co dobrze współgra z całym materiałem. Na płycie znalazło się dwadzieścia jeden pozycji. Jak się możecie domyślać, są to progresywne suity przepełnione symfonicznymi popisami klawiszowymi, a teksty opisują proces wchodzenia w kryzys wieku średniego emopoety… Żart. Epitome jest nadal nieokrzesany, nadal szybki i na wskroś agresywny. Jednak faktem jest, że na nowej płycie doszło do pewnych zmian stylistycznych, których się szczerze mówiąc nie spodziewałem. Jest trochę inaczej, ambitniej. Można powiedzieć, że w sąsiedzkiej masarni ktoś otworzył okno i wpuścił nieco powietrza. Nie powiem, żebym od razu załapał, o co w tym albumie biega. Byłem nastawiony na prostotę, świnie, a nie na odświeżenie receptury, więc Panowie wzięli mnie z zaskoczenia. Co się zmieniło? Na pewno nie poziom agresji, bo tego tu jest klasycznie na pęczki. Jest ona jednak trochę inaczej uzyskana, utwory są bardziej szaleńcze i hałaśliwe. Zrobiło się też jakby poważniej, poza świetnym otwieraczem w postaci ROT (nie będę spoilerował) nie ma tu zbyt wiele humoru, a wiadomo, że Epitome zawsze się ocierał o odłam grindu, gdzie jest sporo miejsca na chory żart. Gdyby ktoś mnie spytał, z jakim zespołem zestawiłbym obecny styl Rzeszowiaków, to musiałaby paść nazwa Antigama. Nie dlatego, że słyszę wyraźne podobieństwa, bardziej dlatego, że widzę te dwie załogi jako grające różną muzykę, ale mieszczącą się w tym samym gatunku. Więcej porównań nie mam zamiaru przytaczać, bo Epitome swoim stażem wypracował już dawno unikalny styl i ewentualnie można inne kapele porównywać do nich. Tymczasem w narodzie nadal nie ma brania na grindcore i zaczynam tracić cierpliwość, widząc jakie zespoły się promuje i słucha kosztem załóg dla mnie ciekawszych i pełnych wartości. Nówka Epitome zasługuje na uwagę, a band na szacunek i zaproszenia na gigi, festiwale. Jeśli zostanie olany, to się wku... . Brzeźnicki Epitome to dziś już instytucja – nie tylko na krajowej scenie, ale też w światowym death/grindzie. Rzeszowska ekipa nigdy nie zasypywała rynku wydawnictwami, ale kiedy już coś wypuszczała, zazwyczaj był to materiał z górnej półki. „Goodbye My ROT” idealnie wpisuje się w tę tradycję. Po ponad trzech dekadach działalności maszynka do mięsa z logo Epitome nadal pracuje pełną parą i nie widać tu oznak zużycia. No, może poza samym brzmieniem – ono faktycznie jest lekko „rdzawe”, chropowate i szorstkie, ale w tym przypadku to oczywiście komplement. Muzycznie dostajemy dokładnie to, czego można się po tej kapeli spodziewać – gęsty, brutalny death/grind z charakterystycznym, lekko chorobowym klimatem. Cała płyta stoi solidnymi riffami: jedne są bardziej nośne, inne pokręcone i nerwowe, ale wszystkie mają odpowiedni ciężar. Materiał jest przy tym bardzo równy – trudno wskazać oczywiste „hity”, ale też nie ma momentów słabszych czy zapychaczy. W „Dystonii” można wychwycić delikatny ukłon w stronę klasyki – gdzieś pobrzmiewa duch Vaderowego „Carnal”, pojawiają się też momenty przywodzące na myśl stare Cannibal Corpse. To jednak tylko smaczki, bo w gruncie rzeczy nadal jest to po prostu Epitome w bardzo dobrej formie. Cieszy też, że zespół – mimo mocnego zakorzenienia w swojej niszy – wciąż próbuje dorzucać drobne elementy wychodzące poza sztywną konwencję. Na początku materiału pojawiają się partie saksofonu, które dodają muzyce lekkiego szaleństwa, a miejscami przewijają się subtelne wstawki elektroniczne czy industrialne. Nie ma tego dużo, ale działa jako ciekawe urozmaicenie. Z drugiej strony są też te małe „świeckie tradycje”, które fani Epitome znają od lat – choćby słowo „ROT” w tytule czy charakterystyczne, białe tło okładek. Wokalnie jak zwykle pełen arsenał – potężne growle, przeraźliwe screamy i sporo tej charakterystycznej nuty szaleństwa. Nie brakuje też typowo grindowych momentów – jak choćby „GORE” ze skocznym początkiem i klasycznymi „świniakami” na wokalach. Całość brzmi bardzo dobrze: produkcja jest mocna i czytelna, ale jednocześnie zachowuje tę obowiązkową dla Epitome chropowatość. W tle przyjemnie bulgocze bas, który nie ginie pod gitarami i dodaje materiałowi dodatkowej głębi. W efekcie „Goodbye My ROT” to kolejny bardzo solidny rozdział w historii zespołu – bez rewolucji, ale z dużą klasą i charakterem. Epitome nadal robi swoje. I robi to naprawdę dobrze. Prezes ..::TRACK-LIST::.. 1. ROT 2. Goodbye My ROT 3. Sister-in-Law 4. Dystonia 5. Fuck You! 6. Post-Traumatic Dementia 7. Town 8. Way Out 9. GORE 10. The Man-Eater 11. Stick Man 12. Clostridium 13. Maruta 14. Funky 15. Connective Tissue Disorder 16. Crepitating Flesh 17. Trip 18. Shipbuilder’s Eye 19. Endocannibalism 20. Cerebrovascular Accident 21. 3 Guys – 1 Hammer ..::OBSADA::.. Dyvan - vocals M4ody - guitars Kiszka - bass, backing vocals Czarnuch - drums, samples Guest: Antek Pilch - saxophone https://www.youtube.com/watch?v=dV4dOMWofxg SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-17 20:42:23
Rozmiar: 75.99 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::OPIS::.. Epitome pod koniec 2025 roku rozsypał się na słuchaczy niczym szkło z rozbitej butelki – brutalnie, szybko, bez chwili na zastanowienie. „Goodbye My ROT” to album, który nie pyta o pozwolenie na taniec z odbiorcą. Od pierwszego uderzenia bębnów wpycha słuchacza w środek grindcore’owego młyna, wszystko kręci się szybko i jak trzeba. Historia tego osobliwego zespołu z Podkarpacia ma swój ekstremalny, wręcz krwisty rodowód i sięga początku lat dziewięćdziesiątych. Przez dekady grupa szlifowała pazury i dziś pokazuje, że jej doświadczenie nie przygasiło pierwotnej agresji. Szósty longplay, wydany w listopadzie 2025 roku, jest zarazem drugim z Marcinem „Dyvanem” Pitorakiem jako głównym krzykaczem. Muzycznie Epitome rozpycha się łokciami pomiędzy grindcorem a death metalem, robiąc to z finezją, którą trudno znaleźć u innych „rzeźników” z podziemia. Znajdziemy tu fragmenty totalnego miażdżenia, krótkie punkowe przerywniki, a nawet odważne eksperymenty, jak sample czy saksofonowe wtrącenia, które wcale nie brzmią jak zbędny dodatek, lecz idealnie wkalkulowany element dramaturgii. Produkcja jest sprawna, o odpowiednio utrzymanej surowości, niezbyt chaotyczna – każdy „hałas” ma swoją przestrzeń. Wydawnictwo ukazało się nakładem Deformeathing Production, które dobrze wie, jak promować i wydać taką płytę. Największy atut płyty? Marcin. Jego wokal to narzędzie chirurgiczne: jest ostry, surowy, nieokiełznany, a jednocześnie dysponujący barwą i dynamiką sprawiającą, że krótkie, gwałtowne frazy wbijają się w pamięć. To nie jest krzyk dla samego krzyku, słychać w nim intencję, złość, ironię, czasem groteskę. Dokonania Dyvana, znam jeszcze z zespołu SARS, gdzie jego nadludzkie umiejętności wokalne są równie imponujące. Pierwszy kontakt z albumem to jak wypad na koncert, którego wcale nie planowałeś. Może być zaskakująco, chwilami nawet nieprzyjemnie, ale zawsze wciągająco. Producent pilnuje dynamiki, napór przeplata się z krótkimi oddechami, potęgującymi kolejne bezkompromisowe uderzenia. Epitome nie gra tylko chaotycznego hałasu, w tle są smaczki, pomysły aranżacyjne, niuanse rytmiczne i przebłyski melodyczne dodające głębi i wytrawności. Tytułowy „Goodbye My ROT” łączy agresję z melancholią. Kawałki jak „Sister-in-Law”, czy „Dystonia” pokazują, że zespół potrafi balansować między miażdżącymi fonicznymi wybuchami a bardziej rozbudowanymi formami. Saksofon i sample są w nich elementami, których się nie spodziewałem, mile widzianymi zaskoczeniami, a nie tylko ozdobą. „Goodbye My ROT” to deklaracja – Epitome nie gra półśrodkami. To surowa, bezczelna i szczera płyta dla fanów ekstremy. Zespół, którego korzenie sięgają wczesnych lat dziewięćdziesiątych, pokazuje dojrzałość i energię, a współpraca z wytwórnią Deformeathing dopełnia obrazu ekipy, która wie, co robi. To płyta, którą odpala się na full i odtwarza niejeden raz. Polecam z czystym sumieniem. Kamil Tyski (Muzyczne retrospekcje) Niecałe dwa miesiące temu rzeszowski Epitome we współpracy z Deformeathing Productions wypuścił swego kolejnego brutala. Mnie ich piosnki zawsze cieszą, więc nie było mowy, bym ominął Goodbye My ROT, która jest następczynią świetnej ROTend z 2022 roku. Zacznijmy od brzmienia. Epitome zawsze dbał o sound na płytach, dzięki czemu rozpoznawani są jako grindowy czołg do niszczenia wszystkiego wokół. Przy nowej produkcji ślady położono w Torowa Studio w Rzeszowie, a miksy i mastering zlecono Haldorowi z Satanic Audio. Jak nie przepadam za jego remasterami dla starych, deathmetalowych albumów (np. Trauma, Pestilence), to przy nowościach zawsze się sprawdza. Nówka Epitome sadzi ostro i atakuje wulgarnością. Gitary posiadają sporo ciężaru i fajnego brudu, który jednak nie kładzie selektywności. Garki brzmią żywo i nadają całości dużej dynamiki. Utwory brzmią mięsiście oraz masywnie, a przez to bardzo bezpośrednio, co dobrze współgra z całym materiałem. Na płycie znalazło się dwadzieścia jeden pozycji. Jak się możecie domyślać, są to progresywne suity przepełnione symfonicznymi popisami klawiszowymi, a teksty opisują proces wchodzenia w kryzys wieku średniego emopoety… Żart. Epitome jest nadal nieokrzesany, nadal szybki i na wskroś agresywny. Jednak faktem jest, że na nowej płycie doszło do pewnych zmian stylistycznych, których się szczerze mówiąc nie spodziewałem. Jest trochę inaczej, ambitniej. Można powiedzieć, że w sąsiedzkiej masarni ktoś otworzył okno i wpuścił nieco powietrza. Nie powiem, żebym od razu załapał, o co w tym albumie biega. Byłem nastawiony na prostotę, świnie, a nie na odświeżenie receptury, więc Panowie wzięli mnie z zaskoczenia. Co się zmieniło? Na pewno nie poziom agresji, bo tego tu jest klasycznie na pęczki. Jest ona jednak trochę inaczej uzyskana, utwory są bardziej szaleńcze i hałaśliwe. Zrobiło się też jakby poważniej, poza świetnym otwieraczem w postaci ROT (nie będę spoilerował) nie ma tu zbyt wiele humoru, a wiadomo, że Epitome zawsze się ocierał o odłam grindu, gdzie jest sporo miejsca na chory żart. Gdyby ktoś mnie spytał, z jakim zespołem zestawiłbym obecny styl Rzeszowiaków, to musiałaby paść nazwa Antigama. Nie dlatego, że słyszę wyraźne podobieństwa, bardziej dlatego, że widzę te dwie załogi jako grające różną muzykę, ale mieszczącą się w tym samym gatunku. Więcej porównań nie mam zamiaru przytaczać, bo Epitome swoim stażem wypracował już dawno unikalny styl i ewentualnie można inne kapele porównywać do nich. Tymczasem w narodzie nadal nie ma brania na grindcore i zaczynam tracić cierpliwość, widząc jakie zespoły się promuje i słucha kosztem załóg dla mnie ciekawszych i pełnych wartości. Nówka Epitome zasługuje na uwagę, a band na szacunek i zaproszenia na gigi, festiwale. Jeśli zostanie olany, to się wku... . Brzeźnicki Epitome to dziś już instytucja – nie tylko na krajowej scenie, ale też w światowym death/grindzie. Rzeszowska ekipa nigdy nie zasypywała rynku wydawnictwami, ale kiedy już coś wypuszczała, zazwyczaj był to materiał z górnej półki. „Goodbye My ROT” idealnie wpisuje się w tę tradycję. Po ponad trzech dekadach działalności maszynka do mięsa z logo Epitome nadal pracuje pełną parą i nie widać tu oznak zużycia. No, może poza samym brzmieniem – ono faktycznie jest lekko „rdzawe”, chropowate i szorstkie, ale w tym przypadku to oczywiście komplement. Muzycznie dostajemy dokładnie to, czego można się po tej kapeli spodziewać – gęsty, brutalny death/grind z charakterystycznym, lekko chorobowym klimatem. Cała płyta stoi solidnymi riffami: jedne są bardziej nośne, inne pokręcone i nerwowe, ale wszystkie mają odpowiedni ciężar. Materiał jest przy tym bardzo równy – trudno wskazać oczywiste „hity”, ale też nie ma momentów słabszych czy zapychaczy. W „Dystonii” można wychwycić delikatny ukłon w stronę klasyki – gdzieś pobrzmiewa duch Vaderowego „Carnal”, pojawiają się też momenty przywodzące na myśl stare Cannibal Corpse. To jednak tylko smaczki, bo w gruncie rzeczy nadal jest to po prostu Epitome w bardzo dobrej formie. Cieszy też, że zespół – mimo mocnego zakorzenienia w swojej niszy – wciąż próbuje dorzucać drobne elementy wychodzące poza sztywną konwencję. Na początku materiału pojawiają się partie saksofonu, które dodają muzyce lekkiego szaleństwa, a miejscami przewijają się subtelne wstawki elektroniczne czy industrialne. Nie ma tego dużo, ale działa jako ciekawe urozmaicenie. Z drugiej strony są też te małe „świeckie tradycje”, które fani Epitome znają od lat – choćby słowo „ROT” w tytule czy charakterystyczne, białe tło okładek. Wokalnie jak zwykle pełen arsenał – potężne growle, przeraźliwe screamy i sporo tej charakterystycznej nuty szaleństwa. Nie brakuje też typowo grindowych momentów – jak choćby „GORE” ze skocznym początkiem i klasycznymi „świniakami” na wokalach. Całość brzmi bardzo dobrze: produkcja jest mocna i czytelna, ale jednocześnie zachowuje tę obowiązkową dla Epitome chropowatość. W tle przyjemnie bulgocze bas, który nie ginie pod gitarami i dodaje materiałowi dodatkowej głębi. W efekcie „Goodbye My ROT” to kolejny bardzo solidny rozdział w historii zespołu – bez rewolucji, ale z dużą klasą i charakterem. Epitome nadal robi swoje. I robi to naprawdę dobrze. Prezes ..::TRACK-LIST::.. 1. ROT 2. Goodbye My ROT 3. Sister-in-Law 4. Dystonia 5. Fuck You! 6. Post-Traumatic Dementia 7. Town 8. Way Out 9. GORE 10. The Man-Eater 11. Stick Man 12. Clostridium 13. Maruta 14. Funky 15. Connective Tissue Disorder 16. Crepitating Flesh 17. Trip 18. Shipbuilder’s Eye 19. Endocannibalism 20. Cerebrovascular Accident 21. 3 Guys – 1 Hammer ..::OBSADA::.. Dyvan - vocals M4ody - guitars Kiszka - bass, backing vocals Czarnuch - drums, samples Guest: Antek Pilch - saxophone https://www.youtube.com/watch?v=dV4dOMWofxg SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-17 20:37:13
Rozmiar: 245.91 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...( Info )...
Genre: Progressive Black Metal Country of Artist (Band): Sweden Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 28:19 ...( TrackList )... 01. Chronos 02. Scorched Earth 03. Screams Of A Dead God 04. Palms Of The Puppeteer 05. Carcass
Seedów: 25
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-17 19:34:19
Rozmiar: 65.84 MB
Peerów: 13
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Technical Death Metal Country of Artist (Band): Switzerland Year of Release: 2023-2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps ...( TrackList )... 2023 - Seroconversion 2026 - Deprive of Vision
Seedów: 25
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-17 19:33:56
Rozmiar: 240.63 MB
Peerów: 25
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Death Metal Country of Artist (Band): Russia Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 39:57 ...( TrackList )... 01. Традиционные Ценности 02. Культ нищеты 03. Рожать солдат 04. Домашнее насилие 05. Добро должно быть с кулаками 06. Доносы 07. Преданный родиной 08. Деспотизм маразма 09. Хата с краю
Seedów: 13
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-17 19:33:00
Rozmiar: 92.67 MB
Peerów: 4
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Death Metal Country of Artist (Band): Hungary Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 37:54 ...( TrackList )... 01. The Progress Is Irreversible 02. Breeding Between Blood And Filth 03. Aeons 04. Bete Noire 05. Born To Hate 06. Death Unleashed 1986 07. Alone 08. My God Is Your Satan 09. Destined To Rage Unrestrained 10. The Unseen
Seedów: 13
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-17 19:32:38
Rozmiar: 87.62 MB
Peerów: 2
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Thrash Metal Country of Artist (Band): France Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 28:28 ...( TrackList )... 1. Wolves Assemble 2. Reduced to Ashes 3. The Last Testimony 4. Riot 5. Post Human (Feat. Ol Drake of Evile)
Seedów: 5
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-17 17:01:08
Rozmiar: 65.57 MB
Peerów: 6
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Symphonic Black Metal Country of Artist (Band): Belgium Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 33:50 ...( TrackList )... 01. Echoes of Empathy 02. Deception of Decadence 03. Cycle of Cynicism 04. Reminiscence of Regrets 05. Haunter of The Dark 2025 (Re-Recorded) 06. Eater of Worlds (Extended Classical Version)
Seedów: 5
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-17 17:00:46
Rozmiar: 78.02 MB
Peerów: 27
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Thrash Metal/Hardcore Country of Artist (Band): England Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 49:55 ...( TrackList )... 1. The Masterpiece of Murder 2. Ashes of Reality 3. Replaced 4. We Will Remain 5. Falling Down 6. Pro Crisis 7. Lament of the Insane 8. My Insanity 9. Forgotten 10. Winds of the Past 11. DeathAssault
Seedów: 4
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-17 17:00:22
Rozmiar: 115.06 MB
Peerów: 4
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Heavy/Speed Metal Country of Artist (Band): Greece Year of Release: 2024-2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps ...( TrackList )... 2024 - Leatherhead 2026 - Violent Horror Stories
Seedów: 20
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-17 16:01:01
Rozmiar: 172.29 MB
Peerów: 24
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Title: Reflejo Del Ser Artist: Doskras Year: 2026 Genre: Heavy, Groove Metal Country: Chile Duration: 00:48:52 Format/Codec: MP3 Audio Bitrate: 320 kbps ...( TrackList )... 1. La Mision 04:47 2. Kvpvka 04:04 3. Reflejo del Ser 05:09 4. Huellas sin Destino 05:27 5. Hora Oscura 05:36 6. La Caida de Icaro 05:20 7. Puente 04:37 8. Tu Forma de Creer 04:00 9. Viaje al Pasado 05:22 10. Buitres 04:26
Seedów: 35
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-17 08:01:05
Rozmiar: 112.38 MB
Peerów: 25
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Melodic Black Metal Country of Artist (Band): Greece Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 30:34 ...( TrackList )... 1. Born of Winter's Breath 2. Omen of the Cosmic Order 3. Nurtured by the Night 4. Unveiled Nightsky 5. Descent into Hades' Embrace 6. The Deceiver's Tale 7. Echoes of a Fallen Crown 8. Drifting into the Depths of Oblivion
Seedów: 33
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-17 08:00:22
Rozmiar: 70.25 MB
Peerów: 24
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Post-Black Metal/Shoegaze Country of Artist (Band): USA Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 55:06 ...( TrackList )... 01. Memoir of a Frail Past 02. Remember My Name 03. In Reverie's Embrace 04. Life Thief 05. Fourth Dimensional Dreamscape 06. The Optimist
Seedów: 13
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-17 07:00:41
Rozmiar: 126.89 MB
Peerów: 31
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Thrash Metal Country of Artist (Band): Slovenia Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 32:56 ...( TrackList )... 01. Defibrilator 02. Return To Center 03. Poppy Milk 04. Exposed 05. No Choice (Mabba) 06. Kickin' Ass 07. Just A Bit More
Seedów: 17
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-17 07:00:22
Rozmiar: 75.83 MB
Peerów: 11
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Black Metal Country of Artist (Band): Australia Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 36:36 ...( TrackList )... 01. Chains Of Darkness 02. The Second Death 03. Babylon The Great Is Fallen 04. Intermission (The Sorrow Of Dead Men) 05. I Am The Resurrection And The Life 06. My God My God Why 07. Be Of Good Cheer 08. Though He Slay Me 09. His Face Did Shine As The Sun
Seedów: 4
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-17 06:00:59
Rozmiar: 86.33 MB
Peerów: 25
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Heavy/Speed Metal Country of Artist (Band): Belgium Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 16:46 ...( TrackList )... 01. Symphony of Horror 02. Children of the Night 03. Enchantress 04. Glory Is No More 05. Keeper of Souls
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-16 20:09:51
Rozmiar: 39.14 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Brutal Death Metal Artist (band) Country: USA Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 33:43 ...( TrackList )... 01. Fear Sychophantom 02. Expulsion of Dissonance (ft. Cenotaph) 03. Psychedlic Psychosis (ft. Micturator) 04. Factor X 05. Primal Wound 06. Grotesque Incarnate 07. Welcome to my Toybox 08. Psychological Sophistication (ft. The Machinist) 09. Conceived in a Crack House
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-16 20:09:51
Rozmiar: 79.85 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Atmospheric Doom Metal Country of Artist (Band): Finland Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 40:55 ...( TrackList )... 01. Simmering 02. Absinthium 03. En Voi Sanoa 04. Long
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-16 20:09:50
Rozmiar: 94.41 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Crossover Thrash Metal Country of Artist (Band): USA Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 12:15 ...( TrackList )... 01. Axe Splitter 02. The Iron Curtain 03. Poena Cullei 04. Fuck ICE 05. Crimson Glass
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-03-16 20:09:50
Rozmiar: 28.73 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
|
|||||||||||||