|
|
|||||||||||||
|
Ostatnie 10 torrentów
Ostatnie 10 komentarzy
Discord
Kategoria:
Muzyka
Ilość torrentów:
26,443
Opis
...( Info )...
Genre: Black/Death Metal Country of Artist (Band): Germany Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 40:27 Availability of scans in the download: No ...( TrackList )... 01. In the Wake of the Eternal Void 02. Self Initiation 03. Deathmarch 04. Synodus Horrenda 05. Armageddon Death Cult 06. Mother of Demons 07. Damned Souls of Irkalla 08. Death of Dumuzid
Seedów: 2
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 22:03:40
Rozmiar: 93.38 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Avant-garde Extreme Metal Country of Artist (Band): Italy Year of Release: 2022-2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: Indicated in album descriptions Availability of scans in distribution content: No ...( TrackList )... 2022 - Throes of Death From The Dreamed Nihilism 2023 - The Flesh Of A New God 2026 - Consecrated Abysses Of Dread
Seedów: 6
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 21:11:37
Rozmiar: 226.59 MB
Peerów: 16
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Black Metal Artist (band) country: France Year of release: 2026 Audio codec: MP3 Rip type: tracks Audio bitrate: 320 kbps Duration: 44:32 Contains scans in the download: no ...( TrackList )... 01. Au commencement 02. Je suis éternel 03. Arrogance & Décadence 04. Le visage de la honte 05. Lame de vérité 06. L’orée du gouffre 07. Vox Mortis 08. L’antichambre 09. D’enfer!
Seedów: 2
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 21:07:37
Rozmiar: 103.06 MB
Peerów: 1
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Melodic Black Metal Country of Artist (Band): France Year of Release: 2024-2025 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: Indicated in album descriptions Scans included in downloads: No ...( TrackList )... 2024 - Doska og Vintey 2025 - Lassahr 2025 - Hernn
Seedów: 5
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 21:03:36
Rozmiar: 298.13 MB
Peerów: 6
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Black/Death Metal Country of Artist (Band): England Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 22:35 Availability of scans in the download: No ...( TrackList )... 01. The Forlorn Trees 02. Morbid 03. Satanic Warfare 04. The Ritual
Seedów: 6
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 20:03:36
Rozmiar: 52.72 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Folk/Heavy Metal Country of Artist (Band): England Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 22:46 Contains scans in the download: No ...( TrackList )... 01. Cailleach (Feat. The Midsommars) 02. Night Hags Lament 03. Blood And Plunder 04. Noonwraith
Seedów: 7
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 19:01:03
Rozmiar: 52.94 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
..::INFO::..
--------------------------------------------------------------------- Jennifer Rush - Hit Collection --------------------------------------------------------------------- Artist...............: Jennifer Rush Album................: Hit Collection Genre................: Pop Source...............: CD Year.................: 2007 Ripper...............: EAC (Secure mode) & Lite-On iHAS124 Codec................: Free Lossless Audio Codec (FLAC) Version..............: reference libFLAC 1.5.0 20250211 Quality..............: Lossless, (avg. compression: 67 %) Channels.............: Stereo / 44100 HZ / 16 Bit Tags.................: VorbisComment Information..........: Sony BMG Music Included.............: NFO, M3U, CUE Covers...............: Front Back CD --------------------------------------------------------------------- Tracklisting --------------------------------------------------------------------- 1. Jennifer Rush - I Come Undone [04:07] 2. Jennifer Rush - Ring Of Ice [03:48] 3. Jennifer Rush - If You're Ever Gonna Lose My Love [03:49] 4. Jennifer Rush - 25 Lovers [03:38] 5. Jennifer Rush - Love Get Ready [04:04] 6. Jennifer Rush - Heart Over Mind [04:09] 7. Jennifer Rush - You're My One And Only [03:43] 8. Jennifer Rush - Destiny [03:39] 9. Jennifer Rush - Higher Ground [04:19] 10. Jennifer Rush - The Power Of Love [06:03] 11. Jennifer Rush - No Me Canso De Pensar En Ti [03:59] 12. Jennifer Rush - Solitaria Mujer [04:28] 13. Jennifer Rush - Vida De Mi Vida [03:43] 14. Jennifer Rush - Si Tu Eres Mi Hombre Y Yo Tu Mujer [05:15] Playing Time.........: 58:55 Total Size...........: 398,97 MB
Seedów: 116
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 15:37:35
Rozmiar: 401.03 MB
Peerów: 14
Dodał: rajkad
Opis
..::INFO::..
"Vol. II" to zaledwie sześć utworów o łącznym czasie trzydziestu siedmiu minut. W porównaniu z wydanym dwa lata temu debiutem - na którym obecny styl był już w pełni wykrystalizowany - słychać zdecydowany progres kompozytorski. Nowe kawałki są po prostu bardziej wyraziste i różnorodne. Zaczyna się całość od najbardziej chwytliwego "Fabienk", przy czym to wciąż granie, po którym bynajmniej nie spodziewałbym się komercyjnego sukcesu: połamane rytmicznie, pełne gitarowych repetycji i dziwacznych modulacji brzmienia, z głupawymi wstawkami wokalnymi. W "Mata Zyklek" bliskowschodnie melodie, szaleńcze tempo oraz groteska ewidentnie przywodzą na myśl KGLW z "Flying Microtonal Banana", ale to jeszcze bardziej intensywne i złożone granie. Dynamicznie zróżnicowany "Sarniezz" może przytłaczać mnogością zapętlających się dźwięków, a zarazem w grze muzyków słychać niesamowitą lekkość. Z kolei "Utzp" wprowadza na płytę klezmerską melodykę; to własny utwór, ale mógłby pochodzić ze zbioru Masada Songbook Johna Zorna. Nieco bardziej brutalne - wciąż jednak finezyjne - oblicze duetu pokazuje "Yor Zarad". Finałowy "Angor" wyróżnia się natomiast wolniejszym tempem, ale to wciąż masywne granie, ponownie o silnie bliskowschodnim zabarwieniu. Drugi album studyjny eksperymentalnego zespołu z Kanady. Artist: Angine De Poitrine Title: Vol. II Country: Kanada Year: 2026 Genre: Rock Format / Codec: MP3 Audio bitrate: 320 kbps ..::TRACK-LIST::.. 1. Fabienk 2. Mata Zyklek 3. Sarniezz 4. Utzp 5. Yor Zarad 6. Angor
Seedów: 10
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 14:00:20
Rozmiar: 85.91 MB
Peerów: 15
Dodał: Uploader
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::OPIS::.. Na pierwszą poważną weryfikację mojego muzycznego podsumowania 2020 roku nie musiałem zbyt długo czekać. Wystarczył zaledwie miesiąc, aby moje teorie o najlepszym albumie oraz najlepszym debiucie zostały poddane w wątpliwość. Sprawcą tego zamieszania jest tajemniczy zespół Königreichssaal, który pojawił się nagle z płytą Witnessing the Dearth i wydawcą Cult of Parthenope, porównującym trio do doskonale znanego polskiego duetu M. + Darkside oraz ich dwóch projektów – Mgły i Kriegsmaschine. Widząc to, zrobiło mi się zespołu po prostu żal, gdyż uznałem, że taki ciężar gatunkowy zestawień nie może im wyjść na dobre i po prostu debiutującą kapelę przygniecie. Jak już wiecie, moje obawy okazały się bezpodstawne. I to bardzo. Krótkie, klimatyczne intro płynnie przechodzi w jedenastominutowe arcydzieło, jakim jest promujący krążek Der Kreuzweg. Majestatyczny utwór łączy w sobie wszystkie cechy muzyki tworzonej przez debiutujące na polskiej scenie trio – doomowe średnie tempa, niejednowymiarowe kompozycje, doskonały blackowy wokal, świetną i lekko „mgielną” melodykę (choć później nie zabraknie też patentów kojarzących się z Furią czy Deathspell Omega) oraz znakomicie za jej pomocą wykreowany ponury klimat, do tego dochodzi jeszcze świetne brzmienie, w którym palce maczał Haldor Grunberg. Żadne słowa nie oddadzą jednak jak przerażająco dobrze to wszystko w tym kawałku „żre”. Jedenaście minut mija w oka mgnieniu i przechodzi w kolejny nastrojowy przerywnik w postaci No Light. Ten zaś pełni rolę wprowadzenia do drugiego z pełnych utworów, czyli Ladder of Ego. Tam zespół wcale nie spuszcza z tonu, znowu racząc znakomitym hipnotycznym numerem, którego melodia bezproblemowo znajduje sobie miejsce pod czaszką. W tym momencie zacząłem czekać na jakiś fałszywy krok popełniony przez Königreichssaal, jakby nie wierząc, że kapela może utrzymywać tak wysoki poziom przez cały czas, w końcu to debiutanci! A jednak okazało się, że może. W kolejnych trzech wałkach zespół ponownie pokazał się jako mistrzowie w kreowaniu posępnego klimatu (Force Majeure), nie zabrakło również połączenia „furiopodobnego” black metalu (w stylu z ostatniego albumu Nihila i spółki) z walcowatym doomem. Zespół nawet spróbował zagrać trochę szybciej w wieńczącym album Bez czasu, bez boga, bez was i to podejście również się udało, a w jego wyniku powstał numer pełen energii, przy którym człowiek ma ochotę poderwać się z krzesła. Nie powiedziałem jeszcze o tym albumie ani jednego negatywnego słowa i tak też zostanie, gdyż Witnessing the Dearth to po prostu krążek bezbłędny. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie, aby po wypuszczeniu takiego albumu Königreichssaal przepadli gdzieś w podziemiu. Ich debiut to bez dwóch zdań jedna z najlepszych, a kusi mnie żeby powiedzieć wprost – najlepsza rzecz, jaka przytrafiła się polskiej scenie w zeszłym roku. Zespół może, a nawet powinien na niej mocno namieszać – mam nadzieję, że im się to uda. Łukasz W. W tym miejscu składam samokrytykę, bowiem debiutancki album Königsreichsaal przeleżał u mnie kilka miesięcy zanim się za niego zabrałem. Nie wiem dlaczego tyle mi z nim zeszło. Biję się w piersi i obiecuję poprawę przy kolejnym materiale. Czyli że co, odsłuchałem i mam ochotę na więcej? No można tak powiedzieć, ale nie wyprzedzajmy faktów. Königsreichsaal to kapela z Polski i w zasadzie nic więcej o nich nie wiem – tworzy ją trzech muzyków, z czego jeden wygląda na zdecydowanie starszego od dwóch pozostałych. Wspólnymi siłami spłodzili debiut zatytułowany „Witnessing the Dearth” – siedem kompozycji i czterdzieści minut black metalu. Pewnie od razu chcielibyście wiedzieć, z czym się ów black metal je. Ano porównać bym mógł ich do Deathspell Omega, Mgła, Blaze of Perdition czy VI i im podobne. Königsreichsaal porusza się w bardzo podobnych klimatach, szczególnie w przypadku tej pierwszej wspomnianej kapeli. Ich dość awangardowe podejście cechuje się głównie eksperymentowaniem z nastrojem, wplataniem w muzykę sampli, które przebijają się gdzieś z drugiego planu, przykryte świdrującymi riffami, sunącymi powoli, co wywołuje niezły efekt. Moim zdaniem kapela spędziła sporo czasu nad zaaranżowaniem tych utworów, przynajmniej tak to brzmi gdy słucham „Witnessing the Dearth”. Główną zaletą tej płyty jest to, że udało się im wykreować mroczną, enigmatyczną, pełną dysonansów atmosferę. Königsreichsaal stara się korzystać z kontrapunktów, balansowania między black metalowymi riffami a na przykład rytualnym zawodzeniem, szeptem wspomaganym tylko przez perkusję i tak dalej. Chwilę mi zabrało wczucie się w ten krążek, może pierwsze próby były nieudane z uwagi na okoliczności odsłuchu – to nie jest muzyka do jazdy samochodem, należy raczej usiąść i poznać ten album w skupieniu, bez niepotrzebnych dystraktorów. Wówczas jest szansa, że ta muzyka Wam podejdzie. Co prawda słyszę na tym albumie jeszcze kilka mielizn czy nudniejszych fragmentów, ale liczę, że wraz z kolejnymi wydawnictwami będzie coraz lepiej. Na pewno jest to dość oryginalny materiał i kilka osób skusi się, żeby sprawdzić, jak grają polscy naśladowcy sceny francuskiej. W moim odczuciu na debiucie wychodzą z pojedynku ze słuchaczem obronną ręką. Oracle W momencie, w którym krążek Witnessing The Dearth ruszył pocztą w moją stronę, nazwa Königreichssaal była mi kompletnie obca. Celowo nie szukałem w internecie informacji o tej ekipie, chciałem bowiem dać się zaskoczyć polskiemu podziemiu i podejść do ich materiału bez filtru zewnętrznych opinii. Jakież było moje zdziwienie, gdy z koperty, zamiast spodziewanej minimalistycznej promówki, wyjąłem wydany nakładem londyńskiego labelu Cult Of Parthenope, gustowny, gruby digipak z eleganckimi rycinami i liternictwem, rozkładający się efektownie w formę odwróconego krzyża. Ekipa ta, mimo, że debiutująca, wchodzi na scenę pewnym krokiem i od razu rzuca gawiedzi w twarz porządnie skrojony materiał, podążający za sprecyzowaną, momentalnie wyczuwalną wizją. Muzyka Königreichssaal dobrze wpisuje się w krajobraz polskiego ekstremalnego podziemia. Jest to bowiem, zasadniczo, black metal, ale robiony po naszemu, stawiający w dużej mierze na smogową, brudną aurę, smoliste tempa i wszechobecną mizantropię, bez miejsca na ślady światła i piękna. Jednocześnie, panowie odpuszczają na polu gęstych, napędzanych blastami, black-deathowych instrumentacji, charakterystycznych dla rodzimych bandów z gatunku Above Aurora lub Mord ‚A’ Stigmata, czerpiąc inspirację z przestrzennej, eksperymentującej z postem, doomem i noise/ambientem sztuki zespołów takich jak Schammasch czy Emptiness. Wierzcie mi, obcując z siedmioma zawartymi na Witnessing The Dearth kompozycjami nie uświadczycie wiele beztroskiej rozrywki. Pierwszy pełnoprawny utwór, Der Kreuzweg, skrada się złowróżbnie na zaskakująco ażurowym, cieszącym ucho subtelnymi motywami perkusyjnym szkielecie, z wijącą się zdradliwie linią gitary i tylko chwilami pozwala sobie na zwiększenie natężenia hałasu czy wejście na wyższe obroty. Na przestrzeni jego 11 minut Königreichssaal rzuca na stół kilka fajnych patentów – zwłaszcza wspomniany wyżej, modulowany niczym syrena alarmowa riff w pierwszej połowie i powracający marszowy pochód w drugiej. Całość spina zaś wspomniana na początku, sugestywna atmosfera. Niestety, pomiędzy bardziej angażującymi segmentami kompozycji leżą całe hektary nieco zbyt wyeksploatowanych deklamacji w różnych językach, przy instrumentalnym akompaniamencie, który omywa mnie, nie pozostawiając szczególnego wrażenia, poza tym, że wpisuje się w ogólny klimat materiału. Biorąc pod uwagę to, iż numer ten występuje na liście otoczony dwoma innymi, stanowiącymi jedynie plamy ambientu, będąc w 1/3 czasu trwania płyty, zaczynam odczuwać pewien niedosyt treści. Na szczęście Ladder To Ego zbiera mocne strony Der Kreuzweg i buduje z nich skoncentrowaną strukturę, która atakuje przelewającymi się falami blackowego riffowania i przyjemnie parszywym, Schammaschowym growlingiem, by po chwili przejść do marszu i przypomnieć słuchaczom o wijących się, atonalnych gitarowych zagrywkach, skutecznie wprowadzających poczucie niepokoju. Numer ten, podobnie jak poprzedni, progresywnie modyfikuje tempo i natężenie, nigdy jednak nie popada w plumkające meandrowanie, trzymając odpowiednią zawartość mięsa w mięsie. Przedostatni na liście, Stray Dogs, jest podobnie skuteczny, z tym, że dodatkowo może pochwalić się naprawdę imponującym momentem, a mianowicie świetnym wejściem potężnego posępnego riffu, który, wyeksponowany przez króciutką pauzę, kładzie wszystko na swej drodze. Jest to również najgęstszy instrumentalnie utwór w zestawie, wieńczący kompozycyjnie postępującą od pierwszych minut materiału intensyfikację dźwięku. Na pożegnanie, Königreichssaal serwuje zaskakującą piosenkę, Bez Czasu. Bez Boga. Bez Was, która z powodzeniem mogłaby znaleźć się na Lawie In Twilight’s Embrace, a to za sprawą zdecydowanie bardziej rock ‚n’ rollowgo rytmu, niż cokolwiek, co nastąpiło wcześniej, a także charakterystycznej poetyki polskojęzycznego tekstu, wyśpiewanego ze znajomą wokalną ekspresją. Muszę powiedzieć, że jest to sympatyczna odskocznia na zakończenie tej ponurej wycieczki w mrok, aczkolwiek brakuje mi w niej tej panującej w pozostałych kompozycjach dojmującej, złej atmosfery. Tak mocno odstaje ona od muzycznej narracji albumu, że nie potrafię traktować jej inaczej, niż jako swego rodzaju bonusa. Do konkretnej szarży na salony (o ile Königreichssaal w ogóle się tam wybiera) brakuje tu dosłownie kilku naprawdę wyróżniających się pomysłów, budujących unikatową tożsamość poszczególnych kawałków i na dobre wbijających je w głowę, obok już teraz świetnej atmosfery i ogólnie pojętej materii dźwięku. Plus, panowie powinni serio zastanowić się nad skróceniem, lub dopracowaniem dłużących się sekcji gadanych, bo o ile w Der Kreuzweg służą one jako swego rodzaju wprowadzenie w klimat, to niespełna pięciominutowe złorzeczenie w Force Majeure jest już lekką przesadą i zakłóca flow materiału. Dużo chętniej usłyszałbym zamiast tego kolejny pełnowartościowy utwór, w stylu Ladder To Ego lub Stray Dogs. Pomijając te zastrzeżenia, Witnessing The Dearth to solidny kawał pokręconego black metalu i imponujący debiut. Instrumentalnie wszystko śmiga – gitary niepokoją, wijąc się w robaczywych dysonansach, a kiedy trzeba, potrafią siać zniszczenie potężnym riffem. Numery jadą na nieoczywistym, zwłaszcza jak na takie granie, rytmicznym kręgosłupie, stroniąc od jednostajnych kanonad podwójnej stopy, i ślizgając się z gracją po blachach, co nie przeszkadza im w odpowiednich momentach przywalić satysfakcjonująco gniotącym walcem. Również wokal, który w przypadku wielu znanych i lubianych składów, zwłaszcza z okolic Górnego Sląska i Małopolski, nie robi na mnie wrażenia i bywa najsłabszym ogniwem muzyki, tutaj posiada ciekawą fakturę oraz przekonującą, mroczną charyzmę. Witnessing The Dearth, stanowi silną deklarację woli i mocne wejście na scenę, wysoce samoświadomego zespołu, o wyrazistej wizji, mającego wszelkie predyspozycje, by wziąć się za bary z luminarzami undergroundu i wyrąbać nazwę Königreichssaal pomiędzy ich logotypami. Fani nihilistycznego hałasu zdecydowanie powinni zaś już teraz wpisać je sobie do kajecików. Irkalla Blog ..::TRACK-LIST::.. 1. Ostium 01:33 2. Der Kreuzweg 11:02 3. No Light 03:26 4. Ladder to Ego 08:18 5. Force Majeure 04:41 6. Stray Dogs 05:50 7. Bez czasu, bez boga, bez was 06:29 ..::OBSADA::.. De Atevs - Vocals, Guitars Papa Artur - Bass Jakub - Drums https://www.youtube.com/watch?v=yyHTgoRXQNc SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 13:54:14
Rozmiar: 96.91 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::OPIS::.. Na pierwszą poważną weryfikację mojego muzycznego podsumowania 2020 roku nie musiałem zbyt długo czekać. Wystarczył zaledwie miesiąc, aby moje teorie o najlepszym albumie oraz najlepszym debiucie zostały poddane w wątpliwość. Sprawcą tego zamieszania jest tajemniczy zespół Königreichssaal, który pojawił się nagle z płytą Witnessing the Dearth i wydawcą Cult of Parthenope, porównującym trio do doskonale znanego polskiego duetu M. + Darkside oraz ich dwóch projektów – Mgły i Kriegsmaschine. Widząc to, zrobiło mi się zespołu po prostu żal, gdyż uznałem, że taki ciężar gatunkowy zestawień nie może im wyjść na dobre i po prostu debiutującą kapelę przygniecie. Jak już wiecie, moje obawy okazały się bezpodstawne. I to bardzo. Krótkie, klimatyczne intro płynnie przechodzi w jedenastominutowe arcydzieło, jakim jest promujący krążek Der Kreuzweg. Majestatyczny utwór łączy w sobie wszystkie cechy muzyki tworzonej przez debiutujące na polskiej scenie trio – doomowe średnie tempa, niejednowymiarowe kompozycje, doskonały blackowy wokal, świetną i lekko „mgielną” melodykę (choć później nie zabraknie też patentów kojarzących się z Furią czy Deathspell Omega) oraz znakomicie za jej pomocą wykreowany ponury klimat, do tego dochodzi jeszcze świetne brzmienie, w którym palce maczał Haldor Grunberg. Żadne słowa nie oddadzą jednak jak przerażająco dobrze to wszystko w tym kawałku „żre”. Jedenaście minut mija w oka mgnieniu i przechodzi w kolejny nastrojowy przerywnik w postaci No Light. Ten zaś pełni rolę wprowadzenia do drugiego z pełnych utworów, czyli Ladder of Ego. Tam zespół wcale nie spuszcza z tonu, znowu racząc znakomitym hipnotycznym numerem, którego melodia bezproblemowo znajduje sobie miejsce pod czaszką. W tym momencie zacząłem czekać na jakiś fałszywy krok popełniony przez Königreichssaal, jakby nie wierząc, że kapela może utrzymywać tak wysoki poziom przez cały czas, w końcu to debiutanci! A jednak okazało się, że może. W kolejnych trzech wałkach zespół ponownie pokazał się jako mistrzowie w kreowaniu posępnego klimatu (Force Majeure), nie zabrakło również połączenia „furiopodobnego” black metalu (w stylu z ostatniego albumu Nihila i spółki) z walcowatym doomem. Zespół nawet spróbował zagrać trochę szybciej w wieńczącym album Bez czasu, bez boga, bez was i to podejście również się udało, a w jego wyniku powstał numer pełen energii, przy którym człowiek ma ochotę poderwać się z krzesła. Nie powiedziałem jeszcze o tym albumie ani jednego negatywnego słowa i tak też zostanie, gdyż Witnessing the Dearth to po prostu krążek bezbłędny. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie, aby po wypuszczeniu takiego albumu Königreichssaal przepadli gdzieś w podziemiu. Ich debiut to bez dwóch zdań jedna z najlepszych, a kusi mnie żeby powiedzieć wprost – najlepsza rzecz, jaka przytrafiła się polskiej scenie w zeszłym roku. Zespół może, a nawet powinien na niej mocno namieszać – mam nadzieję, że im się to uda. Łukasz W. W tym miejscu składam samokrytykę, bowiem debiutancki album Königsreichsaal przeleżał u mnie kilka miesięcy zanim się za niego zabrałem. Nie wiem dlaczego tyle mi z nim zeszło. Biję się w piersi i obiecuję poprawę przy kolejnym materiale. Czyli że co, odsłuchałem i mam ochotę na więcej? No można tak powiedzieć, ale nie wyprzedzajmy faktów. Königsreichsaal to kapela z Polski i w zasadzie nic więcej o nich nie wiem – tworzy ją trzech muzyków, z czego jeden wygląda na zdecydowanie starszego od dwóch pozostałych. Wspólnymi siłami spłodzili debiut zatytułowany „Witnessing the Dearth” – siedem kompozycji i czterdzieści minut black metalu. Pewnie od razu chcielibyście wiedzieć, z czym się ów black metal je. Ano porównać bym mógł ich do Deathspell Omega, Mgła, Blaze of Perdition czy VI i im podobne. Königsreichsaal porusza się w bardzo podobnych klimatach, szczególnie w przypadku tej pierwszej wspomnianej kapeli. Ich dość awangardowe podejście cechuje się głównie eksperymentowaniem z nastrojem, wplataniem w muzykę sampli, które przebijają się gdzieś z drugiego planu, przykryte świdrującymi riffami, sunącymi powoli, co wywołuje niezły efekt. Moim zdaniem kapela spędziła sporo czasu nad zaaranżowaniem tych utworów, przynajmniej tak to brzmi gdy słucham „Witnessing the Dearth”. Główną zaletą tej płyty jest to, że udało się im wykreować mroczną, enigmatyczną, pełną dysonansów atmosferę. Königsreichsaal stara się korzystać z kontrapunktów, balansowania między black metalowymi riffami a na przykład rytualnym zawodzeniem, szeptem wspomaganym tylko przez perkusję i tak dalej. Chwilę mi zabrało wczucie się w ten krążek, może pierwsze próby były nieudane z uwagi na okoliczności odsłuchu – to nie jest muzyka do jazdy samochodem, należy raczej usiąść i poznać ten album w skupieniu, bez niepotrzebnych dystraktorów. Wówczas jest szansa, że ta muzyka Wam podejdzie. Co prawda słyszę na tym albumie jeszcze kilka mielizn czy nudniejszych fragmentów, ale liczę, że wraz z kolejnymi wydawnictwami będzie coraz lepiej. Na pewno jest to dość oryginalny materiał i kilka osób skusi się, żeby sprawdzić, jak grają polscy naśladowcy sceny francuskiej. W moim odczuciu na debiucie wychodzą z pojedynku ze słuchaczem obronną ręką. Oracle W momencie, w którym krążek Witnessing The Dearth ruszył pocztą w moją stronę, nazwa Königreichssaal była mi kompletnie obca. Celowo nie szukałem w internecie informacji o tej ekipie, chciałem bowiem dać się zaskoczyć polskiemu podziemiu i podejść do ich materiału bez filtru zewnętrznych opinii. Jakież było moje zdziwienie, gdy z koperty, zamiast spodziewanej minimalistycznej promówki, wyjąłem wydany nakładem londyńskiego labelu Cult Of Parthenope, gustowny, gruby digipak z eleganckimi rycinami i liternictwem, rozkładający się efektownie w formę odwróconego krzyża. Ekipa ta, mimo, że debiutująca, wchodzi na scenę pewnym krokiem i od razu rzuca gawiedzi w twarz porządnie skrojony materiał, podążający za sprecyzowaną, momentalnie wyczuwalną wizją. Muzyka Königreichssaal dobrze wpisuje się w krajobraz polskiego ekstremalnego podziemia. Jest to bowiem, zasadniczo, black metal, ale robiony po naszemu, stawiający w dużej mierze na smogową, brudną aurę, smoliste tempa i wszechobecną mizantropię, bez miejsca na ślady światła i piękna. Jednocześnie, panowie odpuszczają na polu gęstych, napędzanych blastami, black-deathowych instrumentacji, charakterystycznych dla rodzimych bandów z gatunku Above Aurora lub Mord ‚A’ Stigmata, czerpiąc inspirację z przestrzennej, eksperymentującej z postem, doomem i noise/ambientem sztuki zespołów takich jak Schammasch czy Emptiness. Wierzcie mi, obcując z siedmioma zawartymi na Witnessing The Dearth kompozycjami nie uświadczycie wiele beztroskiej rozrywki. Pierwszy pełnoprawny utwór, Der Kreuzweg, skrada się złowróżbnie na zaskakująco ażurowym, cieszącym ucho subtelnymi motywami perkusyjnym szkielecie, z wijącą się zdradliwie linią gitary i tylko chwilami pozwala sobie na zwiększenie natężenia hałasu czy wejście na wyższe obroty. Na przestrzeni jego 11 minut Königreichssaal rzuca na stół kilka fajnych patentów – zwłaszcza wspomniany wyżej, modulowany niczym syrena alarmowa riff w pierwszej połowie i powracający marszowy pochód w drugiej. Całość spina zaś wspomniana na początku, sugestywna atmosfera. Niestety, pomiędzy bardziej angażującymi segmentami kompozycji leżą całe hektary nieco zbyt wyeksploatowanych deklamacji w różnych językach, przy instrumentalnym akompaniamencie, który omywa mnie, nie pozostawiając szczególnego wrażenia, poza tym, że wpisuje się w ogólny klimat materiału. Biorąc pod uwagę to, iż numer ten występuje na liście otoczony dwoma innymi, stanowiącymi jedynie plamy ambientu, będąc w 1/3 czasu trwania płyty, zaczynam odczuwać pewien niedosyt treści. Na szczęście Ladder To Ego zbiera mocne strony Der Kreuzweg i buduje z nich skoncentrowaną strukturę, która atakuje przelewającymi się falami blackowego riffowania i przyjemnie parszywym, Schammaschowym growlingiem, by po chwili przejść do marszu i przypomnieć słuchaczom o wijących się, atonalnych gitarowych zagrywkach, skutecznie wprowadzających poczucie niepokoju. Numer ten, podobnie jak poprzedni, progresywnie modyfikuje tempo i natężenie, nigdy jednak nie popada w plumkające meandrowanie, trzymając odpowiednią zawartość mięsa w mięsie. Przedostatni na liście, Stray Dogs, jest podobnie skuteczny, z tym, że dodatkowo może pochwalić się naprawdę imponującym momentem, a mianowicie świetnym wejściem potężnego posępnego riffu, który, wyeksponowany przez króciutką pauzę, kładzie wszystko na swej drodze. Jest to również najgęstszy instrumentalnie utwór w zestawie, wieńczący kompozycyjnie postępującą od pierwszych minut materiału intensyfikację dźwięku. Na pożegnanie, Königreichssaal serwuje zaskakującą piosenkę, Bez Czasu. Bez Boga. Bez Was, która z powodzeniem mogłaby znaleźć się na Lawie In Twilight’s Embrace, a to za sprawą zdecydowanie bardziej rock ‚n’ rollowgo rytmu, niż cokolwiek, co nastąpiło wcześniej, a także charakterystycznej poetyki polskojęzycznego tekstu, wyśpiewanego ze znajomą wokalną ekspresją. Muszę powiedzieć, że jest to sympatyczna odskocznia na zakończenie tej ponurej wycieczki w mrok, aczkolwiek brakuje mi w niej tej panującej w pozostałych kompozycjach dojmującej, złej atmosfery. Tak mocno odstaje ona od muzycznej narracji albumu, że nie potrafię traktować jej inaczej, niż jako swego rodzaju bonusa. Do konkretnej szarży na salony (o ile Königreichssaal w ogóle się tam wybiera) brakuje tu dosłownie kilku naprawdę wyróżniających się pomysłów, budujących unikatową tożsamość poszczególnych kawałków i na dobre wbijających je w głowę, obok już teraz świetnej atmosfery i ogólnie pojętej materii dźwięku. Plus, panowie powinni serio zastanowić się nad skróceniem, lub dopracowaniem dłużących się sekcji gadanych, bo o ile w Der Kreuzweg służą one jako swego rodzaju wprowadzenie w klimat, to niespełna pięciominutowe złorzeczenie w Force Majeure jest już lekką przesadą i zakłóca flow materiału. Dużo chętniej usłyszałbym zamiast tego kolejny pełnowartościowy utwór, w stylu Ladder To Ego lub Stray Dogs. Pomijając te zastrzeżenia, Witnessing The Dearth to solidny kawał pokręconego black metalu i imponujący debiut. Instrumentalnie wszystko śmiga – gitary niepokoją, wijąc się w robaczywych dysonansach, a kiedy trzeba, potrafią siać zniszczenie potężnym riffem. Numery jadą na nieoczywistym, zwłaszcza jak na takie granie, rytmicznym kręgosłupie, stroniąc od jednostajnych kanonad podwójnej stopy, i ślizgając się z gracją po blachach, co nie przeszkadza im w odpowiednich momentach przywalić satysfakcjonująco gniotącym walcem. Również wokal, który w przypadku wielu znanych i lubianych składów, zwłaszcza z okolic Górnego Sląska i Małopolski, nie robi na mnie wrażenia i bywa najsłabszym ogniwem muzyki, tutaj posiada ciekawą fakturę oraz przekonującą, mroczną charyzmę. Witnessing The Dearth, stanowi silną deklarację woli i mocne wejście na scenę, wysoce samoświadomego zespołu, o wyrazistej wizji, mającego wszelkie predyspozycje, by wziąć się za bary z luminarzami undergroundu i wyrąbać nazwę Königreichssaal pomiędzy ich logotypami. Fani nihilistycznego hałasu zdecydowanie powinni zaś już teraz wpisać je sobie do kajecików. Irkalla Blog ..::TRACK-LIST::.. 1. Ostium 01:33 2. Der Kreuzweg 11:02 3. No Light 03:26 4. Ladder to Ego 08:18 5. Force Majeure 04:41 6. Stray Dogs 05:50 7. Bez czasu, bez boga, bez was 06:29 ..::OBSADA::.. De Atevs - Vocals, Guitars Papa Artur - Bass Jakub - Drums https://www.youtube.com/watch?v=yyHTgoRXQNc SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 13:50:48
Rozmiar: 301.53 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::OPIS::.. Jedyny materiał obiecującego szwedzkiego zespołu grającego techniczny i brutalny death metal! ..::TRACK-LIST::.. 1. Apocalyptic Esotericism 2:44 2. In Corrosive Shapes 1:56 3. Famished Tellus 3:30 4. Dilapidated Species 3:23 ..::OBSADA::.. Guitar - Kristoffer Bruhn Vocals - Ulf Nylin Bass - Andreas Larsen Drums - Richard Schill https://www.youtube.com/watch?v=On4_YjbCrjs SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 13:15:40
Rozmiar: 27.41 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::OPIS::.. Jedyny materiał obiecującego szwedzkiego zespołu grającego techniczny i brutalny death metal! ..::TRACK-LIST::.. 1. Apocalyptic Esotericism 2:44 2. In Corrosive Shapes 1:56 3. Famished Tellus 3:30 4. Dilapidated Species 3:23 ..::OBSADA::.. Guitar - Kristoffer Bruhn Vocals - Ulf Nylin Bass - Andreas Larsen Drums - Richard Schill https://www.youtube.com/watch?v=On4_YjbCrjs SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 13:11:37
Rozmiar: 84.80 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
..::INFO::..
Peter Bardens był angielskim klawiszowcem i członkiem-założycielem grupy Camel, grającej rock progresywny. Grał na klawiszach, śpiewał i pisał piosenki z Andrew Latimerem. W swojej karierze Bardens współpracował z Rodem Stewartem, Peterem Greenem, Mickiem Fleetwoodem i Van Morrisonem. Wstawka zawiera drugi solowy album studyjny Petera Bardensa. Title: Peter Bardens Artist: Peter Bardens Country: Wielka Brytania Year: 1971 Genre: Rock Format / Codec: MP3 Audio bitrate: 320 Kbps ..::TRACK-LIST::.. A1 North End Road 1:25 A2 Write My Name in the Dust 6:34 A3 Down So Long 7:00 A4 Sweet Honey Wine 4:26 B1 Tear Down the Wall 7:21 B2 Simple Song 2:20 B3 My House 6:17 B4 Feeling High 5:08 B5 Blueser 2:15
Seedów: 35
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 13:00:59
Rozmiar: 98.75 MB
Peerów: 13
Dodał: Uploader
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::OPIS::.. Reedycja debiutanckiej płyty z 1999 roku w wykonaniu ukraińskiego zespołu grającego techniczny death metal w klimacie PESTILENCE, CYNIC, VIOLENT DIRGE, OBSCURA... Phantasmagory put the Ukraine on the map with this one, along with Castrum, Nokturnal Mortem, and Inward Path. And holy shit, this blows away most other prog-death metal bands, even Opeth. There are the influences from Pestilence's Spheres on here, most notably in the choppy guitar riffs and the jazzy sounding parts. A few parts make me think of Nocturnus' Thresholds, especially in the long structures and semi-techncial riffs. "Labyrinth of Thinking" is a great way to start. You immediately have the Pestilence riffing with keys and some crazy drumming, which is then followed by a slight build-up in the music. "Echoes of Depression Whirlwind" has a virtual whirlwind of drumming and maddening riffs. It's an instrumental and manages to lead up well to the next song, "Allegory." "Allegory" is a great song that starts out with a melodic jazzy intro then goes into more Nocturnus stuff, especially the killer chorus. The best song on here is "Everlasting Change," which is really damn long (I've only got the tape here so I can't check how long it is), and is supposed to represent the change of the seasons. There's a cool, slow Maiden riff somewhere in the middle that really grabs my attention, but for all purposes, the whole song is excellent. Finally, we have the song "Weird Sounds," which has a sort of doomy riff in the beginning, and more Nocturnus styled riffs for the prechorus. Very good. The outro sucks, though. It's just some stupid keyboard thing that sounds very annoying, hence living up to the name of "Disharmagory." The guitars are handled by one man, Eduard Miroshnichenko. This guy plays all sorts of different riffs effortlessly, never fucking up once. They had a great drummer on here, and despite the pretty weak production, you can still actually hear quite a good deal of his little fills and hi-hat sizzles. Bass is good too, rather jazzy and strange in parts, but very well played. I'm kind of mixed about the keyboards, because in a few parts he uses some strange effect that sounds like a xylophone and the bells on Santa's reindeer. Otherwise, they really bring out the feelings in the guitar melodies. The singer has to be the weak link. His vocals are really low in the mix, and when he isn't screaming in the typical black metal way, he's speaking with a heavy Ukrainian accent (or is it Russian? They are in the eastern part of their country so they might speak Russian...ah, fuck it) that sounds pretty lame. It's a real shame too, because the lyrics are very interesting to read. Mostly about strange feelings and other introspective nightmares, done up in a rather poetic fashion. If you like Death, Nocturnus, Cynic, Atheist, Pestilence, and any other "prog-death" group, you'll love this album. There is not one mistake to be found on this album, which is really saying something about the muscians on here (except for probably the vocalist). It does suffer from weaker production, but it leaves a hell of an impression if you're into this type of thing. Natrix ..::TRACK-LIST::.. 1. The Labirinth of Thinking 04:25 2. Echos of Depression Whirlwind 03:50 3. Allegory 06:14 4. Hero 07:10 5. Everlasting Change 16:00 6. Weird Sounds 07:35 7. Disharmagory 01:32 ..::OBSADA::.. Bass - Boris Baklitsky Drums - Valeriy Vorobyov Guitar - Edward Miroshnichenko Keyboards - Valeriy Klimets Vocals - Sergey Pogrebnoy https://www.youtube.com/watch?v=eAb1KQfQ3f0 SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 13:00:55
Rozmiar: 108.73 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...( Info )...
Artist: Zara Larsson Title: Midnight Sun: Girls Trip Year: 2026 Genre: Electronic, Pop Style: Dance-pop, Europop, Baltimore Club Publisher (label): Sommer House Country: Worldwide Duration: 01:06:06 Format/Codec: FLAC (tracks) Audio Bitrate: Lossless [16-bit/44100Hz] ...( TrackList )... CD 01 Midnight Sun: Girls Trip: (00:34:07) 01. Midnight Sun (Girls Trip) (feat. PinkPantheress) (00:02:52) 02. Blue Moon (Girls Trip) (feat. Kehlani) (00:03:13) 03. Pretty Ugly (Girls Trip) (feat. JT & Margo XS) (00:02:29) 04. Girl's Girl (Girls Trip) (feat. Emilia) (00:03:16) 05. Crush (Girls Trip) (feat. ELI) (00:03:21) 06. Eurosummer (Girls Trip) (feat. Shakira) (00:02:50) 07. Hot & Sexy (Girls Trip) (feat. Tyla) (00:03:26) 08. The Ambition (Girls Trip) (feat. Madison Beer & BAMBII) (00:03:16) 09. Saturn's Return (Girls Trip) (feat. Malibu & Helena Gao) (00:06:18) 10. Puss Puss (Girls Trip) (feat. Robyn) (00:03:06) CD 02 Midnight Sun: Girls Trip: (00:31:59) 01. Midnight Sun (00:03:10) 02. Blue Moon (00:03:02) 03. Pretty Ugly (00:02:39) 04. Girl's Girl (00:02:58) 05. Crush (00:02:57) 06. Eurosummer (00:02:53) 07. Hot & Sexy (00:03:10) 08. The Ambition (00:03:35) 09. Saturn's Return (00:03:47) 10. Puss Puss (00:03:48)
Seedów: 25
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 13:00:41
Rozmiar: 470.84 MB
Peerów: 4
Dodał: Uploader
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
..::OPIS::.. Reedycja debiutanckiej płyty z 1999 roku w wykonaniu ukraińskiego zespołu grającego techniczny death metal w klimacie PESTILENCE, CYNIC, VIOLENT DIRGE, OBSCURA... Phantasmagory put the Ukraine on the map with this one, along with Castrum, Nokturnal Mortem, and Inward Path. And holy shit, this blows away most other prog-death metal bands, even Opeth. There are the influences from Pestilence's Spheres on here, most notably in the choppy guitar riffs and the jazzy sounding parts. A few parts make me think of Nocturnus' Thresholds, especially in the long structures and semi-techncial riffs. "Labyrinth of Thinking" is a great way to start. You immediately have the Pestilence riffing with keys and some crazy drumming, which is then followed by a slight build-up in the music. "Echoes of Depression Whirlwind" has a virtual whirlwind of drumming and maddening riffs. It's an instrumental and manages to lead up well to the next song, "Allegory." "Allegory" is a great song that starts out with a melodic jazzy intro then goes into more Nocturnus stuff, especially the killer chorus. The best song on here is "Everlasting Change," which is really damn long (I've only got the tape here so I can't check how long it is), and is supposed to represent the change of the seasons. There's a cool, slow Maiden riff somewhere in the middle that really grabs my attention, but for all purposes, the whole song is excellent. Finally, we have the song "Weird Sounds," which has a sort of doomy riff in the beginning, and more Nocturnus styled riffs for the prechorus. Very good. The outro sucks, though. It's just some stupid keyboard thing that sounds very annoying, hence living up to the name of "Disharmagory." The guitars are handled by one man, Eduard Miroshnichenko. This guy plays all sorts of different riffs effortlessly, never fucking up once. They had a great drummer on here, and despite the pretty weak production, you can still actually hear quite a good deal of his little fills and hi-hat sizzles. Bass is good too, rather jazzy and strange in parts, but very well played. I'm kind of mixed about the keyboards, because in a few parts he uses some strange effect that sounds like a xylophone and the bells on Santa's reindeer. Otherwise, they really bring out the feelings in the guitar melodies. The singer has to be the weak link. His vocals are really low in the mix, and when he isn't screaming in the typical black metal way, he's speaking with a heavy Ukrainian accent (or is it Russian? They are in the eastern part of their country so they might speak Russian...ah, fuck it) that sounds pretty lame. It's a real shame too, because the lyrics are very interesting to read. Mostly about strange feelings and other introspective nightmares, done up in a rather poetic fashion. If you like Death, Nocturnus, Cynic, Atheist, Pestilence, and any other "prog-death" group, you'll love this album. There is not one mistake to be found on this album, which is really saying something about the muscians on here (except for probably the vocalist). It does suffer from weaker production, but it leaves a hell of an impression if you're into this type of thing. Natrix ..::TRACK-LIST::.. 1. The Labirinth of Thinking 04:25 2. Echos of Depression Whirlwind 03:50 3. Allegory 06:14 4. Hero 07:10 5. Everlasting Change 16:00 6. Weird Sounds 07:35 7. Disharmagory 01:32 ..::OBSADA::.. Bass - Boris Baklitsky Drums - Valeriy Vorobyov Guitar - Edward Miroshnichenko Keyboards - Valeriy Klimets Vocals - Sergey Pogrebnoy https://www.youtube.com/watch?v=eAb1KQfQ3f0 SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 12:46:52
Rozmiar: 325.45 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...( Info )...
Artist: Eisbrecher Album: Liebe Macht Monster Genre: NDH, Industrial-Metal Release Year: 2021 Format: MP3 Quality: 320Kbps Size: 130 MB ...( TrackList )... 01 – Es lohnt sich nicht ein Mensch zu sein 02 – FAKK 03 – Nein Danke 04 – Im Guten Im Bösen 05 – Frommer Mann 06 – Dagegen 07 – Liebe Macht Monster 08 – Systemsprenger 09 – Wer bin ich 10 – Himmel 11 – Kontrollverlust 12 – Leiserdrehen 13 – High Society 14 – Es lebe der Tod ...( Trackers )... udp://tracker.dler.org:6969/announce udp://tracker.opentrackr.org:1337/announce udp://exodus.desync.com:6969/announce udp://open.stealth.si:80/announce http://tracker.files.fm:6969/announce udp://tracker.torrent.eu.org:451/announce udp://explodie.org:6969/announce udp://tracker.tiny-vps.com:6969/announce udp://fe.dealclub.de:6969/announce udp://opentor.org:2710/announce udp://9.rarbg.me:2890/announce http://vps02.net.orel.ru:80/announce udp://engplus.ru:6969/announce udp://mail.realliferpg.de:6969/announce udp://mts.tvbit.co:6969/announce udp://code2chicken.nl:6969/announce udp://tracker.moeking.me https://tracker.nanoha.org:443/announce udp://9.rarbg.me:2780/announce udp://tracker-udp.gbitt.info:80/announce udp://anidex.moe:6969/announce http://tracker4.itzmx.com:2710/announce http://tracker.bt4g.com:2095/announce udp://run.publictracker.xyz:6969/announce https://1337.abcvg.info:443/announce http://open.acgtracker.com:1096/announce
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 11:01:19
Rozmiar: 129.59 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: Eisbrecher Album: Kaltfront°! Genre: NDH, Industrial-Metal Release Year: 2025 Format: MP3 320Kbps Size: 122 MB ...( TrackList )... 01 – Minus 90 Grad 02 – Everything is wunderbar 03 – Kaltfront 04 – Auf die Zunge (feat. Schattenmann) 05 – Waffen Waffen Waffen 06 – Dein Herz 07 – Zeitgeist (feat. Joachim Witt) 08 – Das neue Normal 09 – Die Hoffnung stirbt zuletzt (feat. Sotiria) 10 – Einzelgänger 11 – Toi Toi Toi 12 – Tränen lügen nicht 13 – Satt 14 – Festung der Einsamkeit 15 – Auf kalt ...( Trackers )... udp://tracker.dler.org:6969/announce udp://tracker.opentrackr.org:1337/announce udp://exodus.desync.com:6969/announce udp://open.stealth.si:80/announce http://tracker.files.fm:6969/announce udp://tracker.torrent.eu.org:451/announce udp://explodie.org:6969/announce udp://tracker.tiny-vps.com:6969/announce udp://fe.dealclub.de:6969/announce udp://opentor.org:2710/announce udp://9.rarbg.me:2890/announce http://vps02.net.orel.ru:80/announce udp://engplus.ru:6969/announce udp://mail.realliferpg.de:6969/announce udp://mts.tvbit.co:6969/announce udp://code2chicken.nl:6969/announce udp://tracker.moeking.me https://tracker.nanoha.org:443/announce udp://9.rarbg.me:2780/announce udp://tracker-udp.gbitt.info:80/announce udp://anidex.moe:6969/announce http://tracker4.itzmx.com:2710/announce http://tracker.bt4g.com:2095/announce udp://run.publictracker.xyz:6969/announce https://1337.abcvg.info:443/announce http://open.acgtracker.com:1096/announce
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 11:01:19
Rozmiar: 118.95 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Title: Feel The Bass Artist: Benny Benassi Year: 2026 Genre: Progressive-House Country: Italy Duration: 00:36:16 Format/Codec: MP3 Audio bitrate: 320 kbps ...( TrackList )... 1. Love Is Gonna Save Us (feat. ARTBAT) (03:26) 2. The Future (feat. ZSS & Laherte) (02:48) 3. DISCOTEKA (feat. Tobias Gerard) (02:34) 4. Superstar (feat. Chris Nasty) (03:06) 5. Chicago Baby (feat. Felix Da Housecat) (03:37) 6. Just Like That (feat. Fideles) (02:49) 7. Shades (feat. Glowal & Squ4re) (03:24) 8. Feel The Bass (02:39) 9. Dead Limit (feat. Laherte) (03:23) 10. Aku Aku (feat. Axis Zero) (02:27) 11. Can I Feel? (feat. Rafael Cerato) (02:56) 12. Feel The Vibe (feat. Constantin) (03:07)
Seedów: 137
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 10:56:35
Rozmiar: 85.45 MB
Peerów: 14
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Black/Speed Metal Country of Artist (Band): Brazil Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 19:26 Availability of scans in the distribution content: no ...( TrackList )... 01. Intro 02. Satanic Metal 03. Six Six Six 04. Death Knight 05. Evil Rock N Roll 06. The Blues Played By The Devil
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 10:52:41
Rozmiar: 45.50 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Black Metal Country of Artist (Band): USA Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 28:37 Availability of scans in the download: no ...( TrackList )... 01. Litany For A Failing Body 02. The God Who Answers Slowly 03. Hollow Communion 04. Learning Where The Floor Is 05. Detriment, Amongst Other Things 06. A Thinning Of Time 07. Infernal Will 08. Jagged Stone Of Presence
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 10:52:41
Rozmiar: 67.86 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Progressive/Thrash Metal Country of Artist (Band): Finland Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 25:12 Availability of scans in the download: No ...( TrackList )... 01. Living Nightmare 02. Ignorant Bliss 03. In Transcendence 04. He Who Reigns in Vanity 05. Days Gone
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 10:52:41
Rozmiar: 58.74 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Alternative Rock Country of Artist (Band): Netherlands Year of Release: 2025 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 42:19 Contains scans in the download: No ...( TrackList )... 01. In Medias Res 02. Nightshade 03. Blood & Bones 04. Hujan 05. Moment In Time 06. Black Flowers 07. Revenant 08. Fire & Ice
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 10:52:41
Rozmiar: 97.79 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Progressive Rock Country of Artist (Band): USA Year of Release: 2015-2025 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: Indicated in album descriptions Availability of scans in distribution content: No ...( TrackList )... 2015 - Pale Moon 2025 - The White Ship
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 10:52:41
Rozmiar: 220.77 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Atmospheric Black Metal Country of Artist (Band): Austria Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 19:28 Contains scans in the download: No ...( TrackList )... 01. Lichtblick 02. Wolkenbruch 03. Weltbild 04. Und Doch So Allein 05. Verjährt
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 10:52:40
Rozmiar: 45.76 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Black Metal/Ambient Country of artist (band): Netherlands Year of release: 2026 Audio codec: MP3 Rip type: tracks Audio bitrate: 320 kbps Duration: 36:14 Contains scans in the download: no ...( TrackList )... 01. Betreding 02. De Spiegel Als Portaal 03. Sterrenschot 04. De Laatste Verschijning 05. Talmasche 06. Het Onbetreden Pad 07. Ontluiking Der Oehoe 08. Het Portaal Als Spiegel
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 10:52:40
Rozmiar: 83.76 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Black Metal Country of Artist (Band): Sweden Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 42:55 Contains scans in the download: No ...( TrackList )... 01. Svält 02. En Vals Till Döden 03. Dekadens 04. September 05. Vid Skuggors Rand 06. Jordens Sista Suck 07. Granskog
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 10:52:40
Rozmiar: 99.56 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Atmospheric Black Metal Country of Artist (Band): Canada Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 38:10 Availability of scans in the download: No ...( TrackList )... 01. Seasons Of Sorrow 02. One More Embrace 03. Alone 04. Eternal Dusk 05. Melancholia 06. Echoes Of Goodbye
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 10:52:40
Rozmiar: 88.89 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Slam/Brutal Death Metal Country of Artist (Band): USA Year of Release: 2025-2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: Indicated in album descriptions Scans included in downloads: No ...( TrackList )... 2025 - Internal Sociopathy (EP) 2025 - Revenge Through Dismemberment 2026 - Delusions of Reticulated Infinity
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 10:52:40
Rozmiar: 172.61 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Genre: Black Metal Artist (band) Country: Greece Year of Release: 2026 Audio Codec: MP3 Rip Type: Tracks Audio Bitrate: 320 kbps Duration: 42:58 Contains scans in the download: No ...( TrackList )... 01. Intro 02. The Verge of Madness 03. Carry Their Burnt Heads 04. Skin Torn by Razors 05. Executor of Sorrow 06. The Howling of Wolves 07. Ascension for Eternal Life 08. Tenebris Nox Immortuae
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2026-05-02 10:52:40
Rozmiar: 98.78 MB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
1 - 30 | 31 - 60 | 61 - 90 | ... | 1111 - 1140 | 1141 - 1170 | 1171 - 1200 | 1201 - 1230 | 1231 - 1260 | ... | 26371 - 26400 | 26401 - 26430 | 26431 - 26443 |
|||||||||||||