|
|
|||||||||||||
|
Ostatnie 10 torrentów
Ostatnie 10 komentarzy
Discord
Kategoria:
Muzyka
Ilość torrentów:
25,853
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI
..::OPIS::.. Kiedyś dawno temu Tomasz Budzyński powiedział, że Armia gra muzykę bajkową. Uważam po dziś dzień, że jest to najlepsze określenie dźwięków tego zespołu. Nie wpisuje się On w żadną inną definicję. Ja dodam tylko, że ta bajkowość jest pełna mistycyzmu i czegoś, czego trudno znaleźć w otaczającej przestrzeni... - Mało w ostatnim czasie słucham cięższej muzyki rockowej i metalowej. Armia jest chyba jednym z ostatnich wykonawców, za którego muzyką podążam od wielu lat, mimo że główną moją strawą muzyczną są obecnie dźwięki wyraźnie bardziej popowe i elektroniczne, by nie rzec często błahe. Z kolei Armia to już nie jest ta Armia z pierwszych lat działalności, kiedy utwory takie jak "Aguirre" czy "Jeżeli" od razu chwytały za serce. Po pierwszym przesłuchaniu nuciło się je i wykrzykiwało. Od czasu "Triodante" muzyka Armii coraz bardziej "metalowiała" w brzmieniu, choć miała cały czas w sobie pewne cechy armijnego, klasycznego stylu a przy tym bywała różnorodna, często skręcając w stronę eksperymentalną ("Freak"). Mimo że żadna z płyt nie miała w sobie tak obezwładniającej mocy jak "Legenda" [czytaj recenzję >>] , to jednak były albumy, które przekonywały swoją jakością i wysokim poziomem kompozycji ("Duch"). Z tych wszystkich powodów "Wojna i pokój" ciężko wchodziła mi przez pierwsze dni. Moje aktualne indywidualne preferencje spowodowały, że nowa Armia w większości wydała mi się początkowo przyciężka i za długa. A jednak były podejścia, gdy przesłuchałem ją w całości z wyraźnym zaciekawieniem. Od pierwszego przesłuchania moją uwagę zwróciły dwa utwory: "Nas nie ma" i "Ciche dni". Ten pierwszy ma przejmujący tekst, który dobrze koresponduje z warstwą instrumentalną, ten drugi zaskakuje intensywnością użytej elektroniki. Po kilku przesłuchaniach zrozumiałem, że muszę potraktować nową Armię jak płytę w pewnym stopniu artrockową i progrockową. W istocie "Wojna i pokój" to właśnie album, który jest bezpośrednim spadkobiercą tradycji Armii powstałej za czasów "Triodante". Przyznaję, że tzw. "cięższa muza", niezależnie od tego, czy mam do czynienia z punkiem, metalem, industrialem czy hard rockiem, zwyczajnie obecnie mnie męczy i nudzi. Cięższej muzyce daję szansę, gdy przedstawia coś ciekawego pod względem artystycznym (np. ostatnio przekonał mnie zespół Toń), albo gdy teksty zamiast przedstawiania brzydoty świata i turpistycznego otoczenia codzienności, mówią o sprawach uniwersalnych i niosą w sobie jakąś mądrość. I właśnie Armia jest takim przypadkiem. Nie jest dla nikogo tajemnicą, że Budzyński wprost odwołuje się do chrześcijańskiego i biblijnego postrzegania świata. Jego teksty pełne są odniesień do tej wizji rzeczywistości. Ale nie ma w tym żadnego fanatyzmu. Budzyński przez pryzmat Biblii ukazuje uniwersalne wartości naszego, zachodniego kręgu cywilizacyjnego. Nie trzeba być ani wierzącym, ani chrześcijaninem, żeby wiedzieć, że istnieje Dobro i Zło, że to właśnie Dobro jest tym, do czego należy dążyć, a Zło jest godne potępienia. Zło i Dobro jest w nas samych. Nikt nie ma monopolu na nieomylność i świętość. Chrześcijanie wierzą, że jest Bóg, który wyznacza to, co jest dobre i złe, ale nie trzeba być wierzącym, żeby wiedzieć, że Biblia niesie uniwersalne wartości etyczne, których się nie podważa. I jeśli z takich założeń wyjdziemy, płyta Armii stanie się właśnie takim uniwersalnym spojrzeniem na ludzkie życie z perspektywy człowieka, który powoli zbliża się do jego końca. To właśnie wynika z tekstów, które znajdują się na płycie "Wojna i pokój", ale taka jest również muzyka. Podsumowuje dotychczasowy dorobek Armii, choć przede wszystkim wykorzystując schematy muzyczne wypracowane po wydaniu "Triodante". No i mimo wszystko wchodzi czasami na nowe terytoria armijne, jak we wspomnianych "Cichych dniach". Płytę zaczyna powolne "Wołanie", które wyłania się z mrocznych pogłosów generowanych przez elektronikę, by następnie przejść w standardowy zestaw rockowo-armijny: perkusja, ciężki riff gitarowy, waltornia i śpiew Budzyńskiego. Powolnie ciągnąca się przez ponad sześć minut ciężkawa, "blacksabbathowa" muzyka jest podkładem do poetyckich wezwań Budzyńskiego: Ty wołaj mnie głęboki oddech piękny świat zawołaj mnie zawołaj mnie Szybciej w temat wchodzi następny utwór pt. "Obcy w domu", który od początku atakuje ciężkim riffem gitarowym i szybszym rytmem, wspartym w tle dźwiękami waltorni. Budzyński podejmuje w nim temat "obcych", ale robi to w swój własny, poetycki i armijny sposób śpiewając: słyszałem, że piekło to inni czytałem, że obcy to wróg kto jest ten obcy? [...] ten obcy to ja obcy to ty w moim domu [...] pamiętaj kochać, pamiętaj żyć, pamiętaj umierać pamiętaj umierać Czyli mamy tutaj typowe ujęcie chrześcijańskie tematu "obcych". Trzeba kochać bliźniego, pomagać i pamiętać o śmierci. Wszystko to marność, ale mamy kochać i wspierać bliźniego swego, jak siebie samego. "Wielki las" zaczyna się od natychmiastowego zaznaczenia rytmu i bardziej zamglonego, schowanego w tle riffu gitarowego. Na pierwszym planie słychać co jakiś czas repetytywny motyw grany przez waltornię, ale osnową jest wokal Budzyńskiego, który buduje napięcie poprzez krótkie powtarzane frazy o wieloznacznej treści: moje serce, czarny las bestia w lesie, bestia w lesie moje serce, człowiek w lesie mocniej, mocniej, mocniej czy mnie słyszysz? jestem w lesie umieram w lesie zapal światło Znowu jesteśmy w poetyckim świecie Budzyńskiego, który stara wydobyć się z ciemnego lasu i szuka światła. Mrok, ciemność, ale szukamy nadziei. Rockowo-armijna maszyna urywa się pod koniec utworu, który kończą ambientowe pomruki. W następnym utworze "Ja tylko wspominam", choć zaczyna się wszystko według rockowo-metalowego schematu, to w tle pobrzmiewają motywy elektroniczne, które pełnią rolę ozdobników. W trwającym przez prawie siedem minut nagraniu pojawia się również waltornia a Budzy śpiewa: wszystko jest tak, jakby już się stało ja tylko wspominam, zwyciężają inni sfora psów, oni idą nas zabić jak powaleni tak i niepokonani Podsumowuje, ale jednocześnie nawołuje do miłości przez pryzmat swojej wiary: śpiewam tę pieśń i ciągle mam nadzieję ja słyszę ten śmiech i ciągle mam nadzieję ziarno na ziemię, ziarno między cierpnie [...] niech się zakocha, kto nie kochał nigdy "Nas nie ma" zaczyna się od wezwanie do siebie samego: Tomie Bombadilu, Bombadilu Tomie za rzekę, za płomień schowamy się, schowamy się i stwierdzenia, że: nic nie mamy ale mamy wszystko nic nie mamy, ale mamy to Utwór nie jest tak ociężały jak te rozpoczynające płytę. Jest wyraźnie spokojniejszy, bardziej refleksyjny również w warstwie instrumentalnej, choć są momenty przyśpieszenia. Przejmujące jest zakończenie: gdzie jesteś, gdzie jesteś gdzie jesteś, moje Piękno gdzie jesteś, gdzie Ty jesteś gdzie jesteś, moje Dobro [...] nas nie ma, nas nie ma nas nie ma Jeszcze jesteśmy, ale nas nie będzie. Słychać tutaj i chwile zwątpienia, i nadzieję, i świadomość tego, co nieuchronne. Ponad siedmiominutowy utwór gaśnie powoli i kończy się motywem waltorni, która dobiega coraz bardziej z oddali. "Przyjaciel" to znowu typowo rockowo-metalowy utwór, który przywraca cięższy klimat. Budzyński wyraża tu swoją rozpacz i żal: pozostał mi jeszcze płacz przedziwny mój przyjaciel [...] pozostał mi jeszcze wstyd przedziwny mój przyjaciel [...] niech cofnie się czas na ziemi stracony czas "Dzień ojca" to utwór ponownie o mozolnie ciągnącej się, ale wyraźnie rockowo-metalowej konstrukcji, czasami bardziej hałaśliwej i ciężkawej, w której słychać refleksję Budzyńskiego na temat końca oraz jest jego wezwaniem do Ojca: tam gdzie kończy się kraj nie zapominaj o mnie tam gdzie kończy się kraj nie omijaj mnie proszę światło za wodą [...] do końca, do końca do końca W końcówce ponownie gaśnie nawał rockowo-metalowy i wyłania się refleksyjny motyw klawiszowy, który wyciszony ostatecznie kończy nagranie. "W każdą stronę" to kolejny krótszy, bo ledwie ponad czterominutowy, numer rockowo-metalowy, który ma za zadanie pchać do przodu, jest swoistym motywatorem do dalszego działania oraz ostrzeżeniem przed zbaczaniem z wybranego kursu: droga, droga do kogoś i droga do nikogo [...] w każdą stronę, w każdą stronę chodźmy do kogoś [...] są zerwane moje więzy zapłacone moje długi są zerwane moje więzy idź "Ciche dni" zaskakuje odmiennością od pozostałych, w większości typowo rockowo-metalowych nagrań, które znajdujemy na płycie. Wprawdzie nadal słyszymy tutaj powracające gitarowe riffy, ale na plan pierwszy wysuwa się elektroniczne pulsowanie, które wyraźnie dominuje w utworze. Może dlatego, że Budzyński śpiewa: nad moim gniewem zaszło już słońce [...] życie ma sens życie ma sens życie ma sens miłość jest możliwa wszyscy zakochani są niepokonani Przy takiej deklaracji nie jest potrzebny walec rockowo-metalowy. Około trzeciej minuty, kompozycja zmienia jednak tempo z transowej, na bardziej rwaną, z połamaną rytmiką, ale nadal nie ma tutaj ciężkich riffów gitarowych, słychać waltornię i rytmiczne zagrywki gitarowe. Jest wyraźnie spokojniej. W tej części nie słychać śpiewu Budzyńskiego. Po piątej minucie nagranie jeszcze bardziej wycisza się i przeradza w ambientowe tło, w którym słychać szept Budzyńskiego a wszystko kończą bliżej niezidentyfikowane dźwięki, jakby świst pociągu. "Pielgrzymka" to powrót do rockowo-metalowego schematu, ale nie może być inaczej skoro Budzyński deklaruje: przychodzimy z ciemności z wielkiego utrapienia przychodzimy z ciemności z wielkiego więzienia z wielkiego strachu z wielkiego bólu z wielkiej samotności z wielkiego więzienia Jednocześnie autor przypomina, że można z tej ciemności wyjść: wszystko jest nowe wszystko jest prawdziwe wszystko zakwitło wszystko jest możliwe jeśli jesteś w ciemności jeśli jesteś w niewoli [...] na światło, na światło na wolność "Niebo nad niebem" znowu jest wezwaniem do wiary i nadziei: niebo nade mną niebo nad niebiem [...] niebo nad głową niebo nad myślą niebo nad ziemią niebo nad niebem niebo nad światem człowiek nie jest sam człowiek Utwór wyłania się jakby z otchłani i po minucie atakuje rockowo-metalowym schematem, który jednak po chwili niespodziewanie urywa się a w tle pojawia się elektroniczne pulsowanie, na tle którego Budzyński śpiewa swoje wezwanie. By je wzmocnić powracają po chwili metalowe gitary, które natychmiast przejmują dominację nad elektroniką. Ale sytuacja po kolejnej chwili powtarza się i ten ponad siedmiominutowy utwór staje się jednym z mocniejszych punktów instrumentalnych płyty, w którym rockowo-metalowa konstrukcja jakby przepycha się z bardziej refleksyjnymi motywami, raz elektronicznymi, innym razem bardziej gitarowo-akustycznymi. A Budzyński śpiewa o sprawach najważniejszych: co robisz tak wysoko delirium wszechmocy cząstki elementarne niebo, niebo jest po naszej stronie Nagranie kończy się wyciszeniem rockowo-metalowej nawałnicy i końcówka należy do elektronicznego pulsu, z którego wyłania się po chwili przerwy kończący album, instrumentalny "Wiatr w drzewach". Z ambientalnych plam rzeczywiście wyłania się jakby pomruk wiatru, który pokazuje, że gdy nas zabraknie i nic już nie będzie, to właśnie wiatr, ziemia pozostaną dla następców, którzy będą przeżywali to samo, co my. Pozostanie po nas tutaj na ziemi "Wiatr w drzewach". Utwór spina "Wojnę i pokój" swoistą klamrą, bo przecież właśnie z podobnych pomruków wyłania się "Wołanie" zaczynające płytę. Jeśli wierzyć informacjom podanym w streamingu, to autorem kompozycji na płycie jest syn Budzyńskiego Stanisław, choć na okładce fizycznego wydania podano z kolei, że za kompozycje odpowiada: "Antiarmia". Pewne jest, że Stanisław Budzyński jest od kilku lat pełnoprawnym członkiem Armii a najnowsza płyta jest jego pierwszą studyjną aktywnością w zespole jako gitarzysty. Sprawdza się bardzo dobrze i z pewnością stał się integralną częścią zespołu. Najnowszą płytę należy traktować jak swoistą art-punkowo-metalową symfonię, która czasami w ociężałym stylu, ale urozmaicona motywami elektronicznymi i chwilami ambientowymi, przedstawia los człowieka z perspektywy ostatecznej, tak jak widzi to Budzyński. Warstwa instrumentalna to jedynie środki do wyrażenia wizji autora tekstów. Tutaj nie ma przebojów, nagrań, które zapamiętamy jak wspomniane już "Aguirre" czy "Niewiedzialna armia" lub "Saluto". Album trzeba traktować jak zwartą całość, której trzeba przyjrzeć się uważnie i dogłębnie. Wtedy odkryjemy wartość muzyki, której nie można oderwać od słów napisanych przez Budzyńskiego. W istocie warstwę instrumentalną traktuję bardziej jak podkład do tych słów. Muzyka i słowa to integralna całość. Z tego punktu widzenia to bardzo dobra płyta, w której można się zanurzyć. Mam wrażenie jednak, że jest przede wszystkim skierowana do fanów Armii. Nie wiem czy do kogoś przypadkowego, nie znającego twórczości zespołu, album może tak intensywnie przemówić, jak do oddanych fanów zespołu. A może jednak? Andrzej Korasiewicz ..::TRACK-LIST::.. 1. Wołanie 2. Obcy W Domu 3. Wielki Las 4. Ja Tylko Wspominam 5. Nas Nie Ma 6. Przyjaciel 7. Dzień Ojca 8. W Każdą Stronę 9. Ciche Dni 10. Pielgrzymka 11. Niebo Nad Niebem 12. Wiatr W Drzewach ..::OBSADA::.. Tomasz Budzyński - głos Stanisław Budzyński - gitara Dariusz Budkiewicz - gitara basowa Amadeusz Kaźmierczak - perkusja Jakub Bartoszewski - waltornia gościnnie na płycie: Electronics - Michał Jacaszek Percussion - Beata Polak https://www.youtube.com/watch?v=7cPBQTgk6Ts SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-16 09:02:26
Rozmiar: 153.24 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI
..::OPIS::.. Kiedyś dawno temu Tomasz Budzyński powiedział, że Armia gra muzykę bajkową. Uważam po dziś dzień, że jest to najlepsze określenie dźwięków tego zespołu. Nie wpisuje się On w żadną inną definicję. Ja dodam tylko, że ta bajkowość jest pełna mistycyzmu i czegoś, czego trudno znaleźć w otaczającej przestrzeni... - Mało w ostatnim czasie słucham cięższej muzyki rockowej i metalowej. Armia jest chyba jednym z ostatnich wykonawców, za którego muzyką podążam od wielu lat, mimo że główną moją strawą muzyczną są obecnie dźwięki wyraźnie bardziej popowe i elektroniczne, by nie rzec często błahe. Z kolei Armia to już nie jest ta Armia z pierwszych lat działalności, kiedy utwory takie jak "Aguirre" czy "Jeżeli" od razu chwytały za serce. Po pierwszym przesłuchaniu nuciło się je i wykrzykiwało. Od czasu "Triodante" muzyka Armii coraz bardziej "metalowiała" w brzmieniu, choć miała cały czas w sobie pewne cechy armijnego, klasycznego stylu a przy tym bywała różnorodna, często skręcając w stronę eksperymentalną ("Freak"). Mimo że żadna z płyt nie miała w sobie tak obezwładniającej mocy jak "Legenda" [czytaj recenzję >>] , to jednak były albumy, które przekonywały swoją jakością i wysokim poziomem kompozycji ("Duch"). Z tych wszystkich powodów "Wojna i pokój" ciężko wchodziła mi przez pierwsze dni. Moje aktualne indywidualne preferencje spowodowały, że nowa Armia w większości wydała mi się początkowo przyciężka i za długa. A jednak były podejścia, gdy przesłuchałem ją w całości z wyraźnym zaciekawieniem. Od pierwszego przesłuchania moją uwagę zwróciły dwa utwory: "Nas nie ma" i "Ciche dni". Ten pierwszy ma przejmujący tekst, który dobrze koresponduje z warstwą instrumentalną, ten drugi zaskakuje intensywnością użytej elektroniki. Po kilku przesłuchaniach zrozumiałem, że muszę potraktować nową Armię jak płytę w pewnym stopniu artrockową i progrockową. W istocie "Wojna i pokój" to właśnie album, który jest bezpośrednim spadkobiercą tradycji Armii powstałej za czasów "Triodante". Przyznaję, że tzw. "cięższa muza", niezależnie od tego, czy mam do czynienia z punkiem, metalem, industrialem czy hard rockiem, zwyczajnie obecnie mnie męczy i nudzi. Cięższej muzyce daję szansę, gdy przedstawia coś ciekawego pod względem artystycznym (np. ostatnio przekonał mnie zespół Toń), albo gdy teksty zamiast przedstawiania brzydoty świata i turpistycznego otoczenia codzienności, mówią o sprawach uniwersalnych i niosą w sobie jakąś mądrość. I właśnie Armia jest takim przypadkiem. Nie jest dla nikogo tajemnicą, że Budzyński wprost odwołuje się do chrześcijańskiego i biblijnego postrzegania świata. Jego teksty pełne są odniesień do tej wizji rzeczywistości. Ale nie ma w tym żadnego fanatyzmu. Budzyński przez pryzmat Biblii ukazuje uniwersalne wartości naszego, zachodniego kręgu cywilizacyjnego. Nie trzeba być ani wierzącym, ani chrześcijaninem, żeby wiedzieć, że istnieje Dobro i Zło, że to właśnie Dobro jest tym, do czego należy dążyć, a Zło jest godne potępienia. Zło i Dobro jest w nas samych. Nikt nie ma monopolu na nieomylność i świętość. Chrześcijanie wierzą, że jest Bóg, który wyznacza to, co jest dobre i złe, ale nie trzeba być wierzącym, żeby wiedzieć, że Biblia niesie uniwersalne wartości etyczne, których się nie podważa. I jeśli z takich założeń wyjdziemy, płyta Armii stanie się właśnie takim uniwersalnym spojrzeniem na ludzkie życie z perspektywy człowieka, który powoli zbliża się do jego końca. To właśnie wynika z tekstów, które znajdują się na płycie "Wojna i pokój", ale taka jest również muzyka. Podsumowuje dotychczasowy dorobek Armii, choć przede wszystkim wykorzystując schematy muzyczne wypracowane po wydaniu "Triodante". No i mimo wszystko wchodzi czasami na nowe terytoria armijne, jak we wspomnianych "Cichych dniach". Płytę zaczyna powolne "Wołanie", które wyłania się z mrocznych pogłosów generowanych przez elektronikę, by następnie przejść w standardowy zestaw rockowo-armijny: perkusja, ciężki riff gitarowy, waltornia i śpiew Budzyńskiego. Powolnie ciągnąca się przez ponad sześć minut ciężkawa, "blacksabbathowa" muzyka jest podkładem do poetyckich wezwań Budzyńskiego: Ty wołaj mnie głęboki oddech piękny świat zawołaj mnie zawołaj mnie Szybciej w temat wchodzi następny utwór pt. "Obcy w domu", który od początku atakuje ciężkim riffem gitarowym i szybszym rytmem, wspartym w tle dźwiękami waltorni. Budzyński podejmuje w nim temat "obcych", ale robi to w swój własny, poetycki i armijny sposób śpiewając: słyszałem, że piekło to inni czytałem, że obcy to wróg kto jest ten obcy? [...] ten obcy to ja obcy to ty w moim domu [...] pamiętaj kochać, pamiętaj żyć, pamiętaj umierać pamiętaj umierać Czyli mamy tutaj typowe ujęcie chrześcijańskie tematu "obcych". Trzeba kochać bliźniego, pomagać i pamiętać o śmierci. Wszystko to marność, ale mamy kochać i wspierać bliźniego swego, jak siebie samego. "Wielki las" zaczyna się od natychmiastowego zaznaczenia rytmu i bardziej zamglonego, schowanego w tle riffu gitarowego. Na pierwszym planie słychać co jakiś czas repetytywny motyw grany przez waltornię, ale osnową jest wokal Budzyńskiego, który buduje napięcie poprzez krótkie powtarzane frazy o wieloznacznej treści: moje serce, czarny las bestia w lesie, bestia w lesie moje serce, człowiek w lesie mocniej, mocniej, mocniej czy mnie słyszysz? jestem w lesie umieram w lesie zapal światło Znowu jesteśmy w poetyckim świecie Budzyńskiego, który stara wydobyć się z ciemnego lasu i szuka światła. Mrok, ciemność, ale szukamy nadziei. Rockowo-armijna maszyna urywa się pod koniec utworu, który kończą ambientowe pomruki. W następnym utworze "Ja tylko wspominam", choć zaczyna się wszystko według rockowo-metalowego schematu, to w tle pobrzmiewają motywy elektroniczne, które pełnią rolę ozdobników. W trwającym przez prawie siedem minut nagraniu pojawia się również waltornia a Budzy śpiewa: wszystko jest tak, jakby już się stało ja tylko wspominam, zwyciężają inni sfora psów, oni idą nas zabić jak powaleni tak i niepokonani Podsumowuje, ale jednocześnie nawołuje do miłości przez pryzmat swojej wiary: śpiewam tę pieśń i ciągle mam nadzieję ja słyszę ten śmiech i ciągle mam nadzieję ziarno na ziemię, ziarno między cierpnie [...] niech się zakocha, kto nie kochał nigdy "Nas nie ma" zaczyna się od wezwanie do siebie samego: Tomie Bombadilu, Bombadilu Tomie za rzekę, za płomień schowamy się, schowamy się i stwierdzenia, że: nic nie mamy ale mamy wszystko nic nie mamy, ale mamy to Utwór nie jest tak ociężały jak te rozpoczynające płytę. Jest wyraźnie spokojniejszy, bardziej refleksyjny również w warstwie instrumentalnej, choć są momenty przyśpieszenia. Przejmujące jest zakończenie: gdzie jesteś, gdzie jesteś gdzie jesteś, moje Piękno gdzie jesteś, gdzie Ty jesteś gdzie jesteś, moje Dobro [...] nas nie ma, nas nie ma nas nie ma Jeszcze jesteśmy, ale nas nie będzie. Słychać tutaj i chwile zwątpienia, i nadzieję, i świadomość tego, co nieuchronne. Ponad siedmiominutowy utwór gaśnie powoli i kończy się motywem waltorni, która dobiega coraz bardziej z oddali. "Przyjaciel" to znowu typowo rockowo-metalowy utwór, który przywraca cięższy klimat. Budzyński wyraża tu swoją rozpacz i żal: pozostał mi jeszcze płacz przedziwny mój przyjaciel [...] pozostał mi jeszcze wstyd przedziwny mój przyjaciel [...] niech cofnie się czas na ziemi stracony czas "Dzień ojca" to utwór ponownie o mozolnie ciągnącej się, ale wyraźnie rockowo-metalowej konstrukcji, czasami bardziej hałaśliwej i ciężkawej, w której słychać refleksję Budzyńskiego na temat końca oraz jest jego wezwaniem do Ojca: tam gdzie kończy się kraj nie zapominaj o mnie tam gdzie kończy się kraj nie omijaj mnie proszę światło za wodą [...] do końca, do końca do końca W końcówce ponownie gaśnie nawał rockowo-metalowy i wyłania się refleksyjny motyw klawiszowy, który wyciszony ostatecznie kończy nagranie. "W każdą stronę" to kolejny krótszy, bo ledwie ponad czterominutowy, numer rockowo-metalowy, który ma za zadanie pchać do przodu, jest swoistym motywatorem do dalszego działania oraz ostrzeżeniem przed zbaczaniem z wybranego kursu: droga, droga do kogoś i droga do nikogo [...] w każdą stronę, w każdą stronę chodźmy do kogoś [...] są zerwane moje więzy zapłacone moje długi są zerwane moje więzy idź "Ciche dni" zaskakuje odmiennością od pozostałych, w większości typowo rockowo-metalowych nagrań, które znajdujemy na płycie. Wprawdzie nadal słyszymy tutaj powracające gitarowe riffy, ale na plan pierwszy wysuwa się elektroniczne pulsowanie, które wyraźnie dominuje w utworze. Może dlatego, że Budzyński śpiewa: nad moim gniewem zaszło już słońce [...] życie ma sens życie ma sens życie ma sens miłość jest możliwa wszyscy zakochani są niepokonani Przy takiej deklaracji nie jest potrzebny walec rockowo-metalowy. Około trzeciej minuty, kompozycja zmienia jednak tempo z transowej, na bardziej rwaną, z połamaną rytmiką, ale nadal nie ma tutaj ciężkich riffów gitarowych, słychać waltornię i rytmiczne zagrywki gitarowe. Jest wyraźnie spokojniej. W tej części nie słychać śpiewu Budzyńskiego. Po piątej minucie nagranie jeszcze bardziej wycisza się i przeradza w ambientowe tło, w którym słychać szept Budzyńskiego a wszystko kończą bliżej niezidentyfikowane dźwięki, jakby świst pociągu. "Pielgrzymka" to powrót do rockowo-metalowego schematu, ale nie może być inaczej skoro Budzyński deklaruje: przychodzimy z ciemności z wielkiego utrapienia przychodzimy z ciemności z wielkiego więzienia z wielkiego strachu z wielkiego bólu z wielkiej samotności z wielkiego więzienia Jednocześnie autor przypomina, że można z tej ciemności wyjść: wszystko jest nowe wszystko jest prawdziwe wszystko zakwitło wszystko jest możliwe jeśli jesteś w ciemności jeśli jesteś w niewoli [...] na światło, na światło na wolność "Niebo nad niebem" znowu jest wezwaniem do wiary i nadziei: niebo nade mną niebo nad niebiem [...] niebo nad głową niebo nad myślą niebo nad ziemią niebo nad niebem niebo nad światem człowiek nie jest sam człowiek Utwór wyłania się jakby z otchłani i po minucie atakuje rockowo-metalowym schematem, który jednak po chwili niespodziewanie urywa się a w tle pojawia się elektroniczne pulsowanie, na tle którego Budzyński śpiewa swoje wezwanie. By je wzmocnić powracają po chwili metalowe gitary, które natychmiast przejmują dominację nad elektroniką. Ale sytuacja po kolejnej chwili powtarza się i ten ponad siedmiominutowy utwór staje się jednym z mocniejszych punktów instrumentalnych płyty, w którym rockowo-metalowa konstrukcja jakby przepycha się z bardziej refleksyjnymi motywami, raz elektronicznymi, innym razem bardziej gitarowo-akustycznymi. A Budzyński śpiewa o sprawach najważniejszych: co robisz tak wysoko delirium wszechmocy cząstki elementarne niebo, niebo jest po naszej stronie Nagranie kończy się wyciszeniem rockowo-metalowej nawałnicy i końcówka należy do elektronicznego pulsu, z którego wyłania się po chwili przerwy kończący album, instrumentalny "Wiatr w drzewach". Z ambientalnych plam rzeczywiście wyłania się jakby pomruk wiatru, który pokazuje, że gdy nas zabraknie i nic już nie będzie, to właśnie wiatr, ziemia pozostaną dla następców, którzy będą przeżywali to samo, co my. Pozostanie po nas tutaj na ziemi "Wiatr w drzewach". Utwór spina "Wojnę i pokój" swoistą klamrą, bo przecież właśnie z podobnych pomruków wyłania się "Wołanie" zaczynające płytę. Jeśli wierzyć informacjom podanym w streamingu, to autorem kompozycji na płycie jest syn Budzyńskiego Stanisław, choć na okładce fizycznego wydania podano z kolei, że za kompozycje odpowiada: "Antiarmia". Pewne jest, że Stanisław Budzyński jest od kilku lat pełnoprawnym członkiem Armii a najnowsza płyta jest jego pierwszą studyjną aktywnością w zespole jako gitarzysty. Sprawdza się bardzo dobrze i z pewnością stał się integralną częścią zespołu. Najnowszą płytę należy traktować jak swoistą art-punkowo-metalową symfonię, która czasami w ociężałym stylu, ale urozmaicona motywami elektronicznymi i chwilami ambientowymi, przedstawia los człowieka z perspektywy ostatecznej, tak jak widzi to Budzyński. Warstwa instrumentalna to jedynie środki do wyrażenia wizji autora tekstów. Tutaj nie ma przebojów, nagrań, które zapamiętamy jak wspomniane już "Aguirre" czy "Niewiedzialna armia" lub "Saluto". Album trzeba traktować jak zwartą całość, której trzeba przyjrzeć się uważnie i dogłębnie. Wtedy odkryjemy wartość muzyki, której nie można oderwać od słów napisanych przez Budzyńskiego. W istocie warstwę instrumentalną traktuję bardziej jak podkład do tych słów. Muzyka i słowa to integralna całość. Z tego punktu widzenia to bardzo dobra płyta, w której można się zanurzyć. Mam wrażenie jednak, że jest przede wszystkim skierowana do fanów Armii. Nie wiem czy do kogoś przypadkowego, nie znającego twórczości zespołu, album może tak intensywnie przemówić, jak do oddanych fanów zespołu. A może jednak? Andrzej Korasiewicz ..::TRACK-LIST::.. 1. Wołanie 2. Obcy W Domu 3. Wielki Las 4. Ja Tylko Wspominam 5. Nas Nie Ma 6. Przyjaciel 7. Dzień Ojca 8. W Każdą Stronę 9. Ciche Dni 10. Pielgrzymka 11. Niebo Nad Niebem 12. Wiatr W Drzewach ..::OBSADA::.. Tomasz Budzyński - głos Stanisław Budzyński - gitara Dariusz Budkiewicz - gitara basowa Amadeusz Kaźmierczak - perkusja Jakub Bartoszewski - waltornia gościnnie na płycie: Electronics - Michał Jacaszek Percussion - Beata Polak https://www.youtube.com/watch?v=7cPBQTgk6Ts SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-16 08:59:13
Rozmiar: 475.45 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...( Info )...
Artist...............: Jerry Goodman Album................: Ariel Genre................: Rock Year.................: 1986 Codec................: reference libFLAC 1.4.3 ...( TrackList )... 001. Jerry Goodman - Going On 17 002. Jerry Goodman - Tears of Joy 003. Jerry Goodman - Lullaby For Joey 004. Jerry Goodman - Topanga Waltz 005. Jerry Goodman - Broque 006. Jerry Goodman - Rockers 007. Jerry Goodman - Once Only
Seedów: 95
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-16 07:30:54
Rozmiar: 249.33 MB
Peerów: 16
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: Elvis Presley Album: Live in Memphis 1976 Year: 2025 Genre: Pop, Rock Format: mp3 320 kbps ...( TrackList )... 01. 2001 a Space Odyssey (Live) 02. CC Rider (Live) 03. I've Got a Woman (Live) 04. Love Me (Live) 05. Fairytale (Live) 06. You Gave Me a Mountain (Live) 07. All Shook Up _ (Let Me Be Your) Teddy Bear (Live) 08. And I Love You So (Live) 09. Jailhouse Rock (Live) 10. Fever (Live) 11. America the Beautiful (Live) 12. One Night (Live) 13. That's All Right (Live) 14. Blue Christmas _ Band Intros (Live) 15. Early Morning Rain (Live) 16. Band Intro _ What'd I Say (Live) 17. Johnny B. Goode - Band Intro (Live) 18. Love Letters _ Band Intro (Live) 19. Hail Hail Rock 'N' Roll (Live) 20. Hurt (Live) 21. Hound Dog (Live) 22. Funny How Time Slips Away (Live) 23. Help Me (Live) 24. How Great Thou Art (Live) 25. Softly, as I Leave You (Live) 26. Polk Salad Annie (Live) 27. It's Now or Never (Live) 28. Can't Help Falling in Love (Live) 29. Outro _ CC Rider (Live)
Seedów: 88
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-16 07:30:47
Rozmiar: 214.17 MB
Peerów: 121
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: Phil Collins Album: Official Bootleg Year: 2025 Format: mp3 320 kbps ...( TrackList )... 01. Sussudio (Live) 02. Easy Lover (Live From the Board, 1994) 03. Separate Lives (feat. Amy Keys & Arnold McCuller) (Live) 04. My Girl (Live)
Seedów: 114
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-16 07:30:41
Rozmiar: 52.49 MB
Peerów: 24
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: The Fleetwoods Album: Mr. Blue (Expanded Edition) Year: 2025 Genre: Pop, doo-wop Quality: Mp3 320kbps ...( TrackList )... 01. Confidential 02. The Three Caballeros 03. Raindrops, Teardrops 04. You Mean Everything To Me 05. Oh Lord Let It Be 06. Come Softly To Me 07. Serenade Of The Bells 08. Unchained Melody 09. We Belong Together 10. Come Go With Me 11. I Care So Much 12. Mr. Blue 13. Confidential (Stereo Mix) 14. Come Softly To Me (Stereo Mix) 15. Come Go With Me (Stereo Mix)
Seedów: 82
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-16 07:30:34
Rozmiar: 81.59 MB
Peerów: 16
Dodał: Uploader
Opis
( Opis )...
Mylene Farmer Live 2019 - Mylene Farmer Mylene Farmer Live 2019 - Mylene Farmer opis dodatkowy do Mylene Farmer Mylene Farmer Live 2019 1.Coming From The Vortex 2.Interstellaires 3.Sans Logique 4.Rolling Stone 5.Pourvu Qu'elles Soient Douces 6.Stolen Car 7.Des Larmes 8.California 9.M'effondre 10.L'ame-Stram-Gram 11.Hard Hip Hop 12.Un Jour Ou L'autre 13.Ainsi Soit Je 14.Innamoramento 15.Sans Contrefacon 16.Histoires De Fesses 17.Sentimentale 18.Desenchantee 19.Rever 20.Je Te Rends Ton Amour 21.Fta / C'est Dans L'air 22.L'horloge Bonus tracks: 23.Teaser 24.Bande-Annonce
Seedów: 1
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-15 23:17:26
Rozmiar: 1.84 GB
Peerów: 0
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: The Wombats Album: Oh! The Ocean Year: 2025 Format/Quality: .mp3 320 kbps ...( TrackList )... 01. Sorry I'm Late, I Didn't Want To Come 02. Can't Say No 03. Blood On The Hospital Floor 04. Kate Moss 05. Gut-Punch 06. My Head Is Not My Friend 07. I Love America And She Hates Me 08. The World's Not Out To Get Me, I Am 09. Grim Reaper 10. Reality Is A Wild Ride 11. Swerve (101) 12. Lobster
Seedów: 172
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-15 20:47:44
Rozmiar: 99.80 MB
Peerów: 76
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: The Wombats Album: Oh! The Ocean Year: 2025 Quality: FLAC 24Bit-48kHz ...( TrackList )... 01. Sorry I'm Late, I Didn't Want To Come 02. Can't Say No 03. Blood On The Hospital Floor 04. Kate Moss 05. Gut-Punch 06. My Head Is Not My Friend 07. I Love America And She Hates Me 08. The World's Not Out To Get Me, I Am 09. Grim Reaper 10. Reality Is A Wild Ride 11. Swerve (101) 12. Lobster
Seedów: 179
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-15 20:47:40
Rozmiar: 503.31 MB
Peerów: 39
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: Dustin O'halloran Album: Bridget Jones_ Mad About the Boy (Original Motion Picture Soundtrack) Year: 2025 Format/Quality: .mp3 320 kbps ...( TrackList )... 01. It Isn't Perfect But It Might Be 02. Black And White Notes 03. Lake District Adventure 04. Bridget And Chloe 05. Sparks 06. Can I Kiss You 07. Balloons 08. Please Put Me Through 09. Never Meet Your Heroes 10. Return To Work 11. Enjoy Your Weekend 12. Jobs Day 13. Elevator 14. Daniels Reflect 15. Memory Box 16. Fireside 17. Kissing In The Snow 18. Goodbyes 19. A Zip And A Kiss
Seedów: 140
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-15 20:47:36
Rozmiar: 78.00 MB
Peerów: 52
Dodał: Uploader
Opis
..::INFO::..
--------------------------------------------------------------------- Daab - To co najlepsze z dziesięciu lat (1983 - 93) --------------------------------------------------------------------- Artist...............: Daab Album................: To co najlepsze z dziesięciu lat (1983 - 93) Genre................: Reggae Source...............: CD Year.................: 1993 Ripper...............: Exact Audio Copy (Secure mode) & Asus CD-S520 Codec................: (FLAC) Quality..............: Lossless, (avg. compression: 60 %) Channels.............: Stereo / 44100 HZ / 16 Bit Included.............: NFO, M3U, CUE Covers...............: Front Back CD --------------------------------------------------------------------- Tracklisting --------------------------------------------------------------------- 1. Daab - Fala ludzkich serc [05:18] 2. Daab - Kalejdoskop moich dróg [03:55] 3. Daab - Serce jak ogień [04:23] 4. Daab - To się nie powtarza [04:50] 5. Daab - Podzielono świat [06:34] 6. Daab - Słowo ciałem się stało [07:20] 7. Daab - W zakamarkach naszych dusz [04:55] 8. Daab - Moje paranoje [04:58] 9. Daab - Fryzjer na plaży [04:10] 10. Daab - W moim ogrodzie [06:07] 11. Daab - Przesłanie z daleka [06:25] 12. Daab - Obok siebie [04:10] 13. Daab - Nie wolno nie ufać [05:23] 14. Daab - Przed nami wielka przestrzeń [05:56] Playing Time.........: 01:14:31 Total Size...........: 449,04 MB
Seedów: 115
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-15 19:16:25
Rozmiar: 449.81 MB
Peerów: 39
Dodał: rajkad
Opis
..::INFO::..
--------------------------------------------------------------------- Republika - Trójka Live! --------------------------------------------------------------------- Artist...............: Republika Album................: Trójka Live! Genre................: Rock Source...............: CD Year.................: 2007 Ripper...............: Exact Audio Copy (Secure mode) & Asus CD-S520 Codec................: (FLAC) Quality..............: Lossless, (avg. compression: 70 %) Channels.............: Stereo / 44100 HZ / 16 Bit Tags.................: VorbisComment Included.............: NFO, PLS, M3U, CUE Covers...............: Front Back CD --------------------------------------------------------------------- Tracklisting --------------------------------------------------------------------- 1. Republika - Zapowiedź Piotra Kaczkowskiego [01:22] 2. Republika - 13 cyfr [05:43] 3. Republika - Masakra [03:52] 4. Republika - Odchodząc [04:39] 5. Republika - Sado - maso piosenka [04:17] 6. Republika - Raz na milion lat [05:36] 7. Republika - Mamona [03:28] 8. Republika - Kombinat [03:33] 9. Republika - Koniec czasów [04:53] 10. Republika - Śmierć w bikini [04:36] 11. Republika - Telefony [04:24] 12. Republika - Biała flaga [04:55] 13. Republika - Nieustanne tango [05:26] 14. Republika - Tak Tak... to ja [04:34] 15. Republika - Tak długo czekam (ciało) [06:23] Playing Time.........: 01:07:48 Total Size...........: 479,55 MB
Seedów: 10
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-15 14:18:20
Rozmiar: 484.10 MB
Peerów: 0
Dodał: rajkad
Opis
..::INFO::..
--------------------------------------------------------------------- Republika - Biała Flaga --------------------------------------------------------------------- Artist...............: Republika Album................: Biała Flaga Genre................: Rock Source...............: CD Year.................: 1999 Ripper...............: Exact Audio Copy (Secure mode) & Asus CD-S520 Codec................: (FLAC) Quality..............: Lossless, (avg. compression: 66 %) Channels.............: Stereo / 44100 HZ / 16 Bit Tags.................: VorbisComment Included.............: NFO, M3U, CUE Covers...............: Front Back --------------------------------------------------------------------- Tracklisting --------------------------------------------------------------------- 1. Republika - Kombinat [03:20] 2. Republika - Gadające głowy [04:21] 3. Republika - Biała flaga [04:53] 4. Republika - Halucynacje [03:21] 5. Republika - Arktyka [04:09] 6. Republika - Nieustanne tango [05:25] 7. Republika - Moja krew [04:15] 8. Republika - Obcy astronom [05:16] 9. Republika - Śmierć w bikini [04:24] 10. Republika - Poranna wiadomość [04:23] 11. Republika - Tak długo czekam(ciało) [06:36] 12. Republika - Sexy doll [04:00] 13. Republika - Sam na linie [03:48] 14. Republika - Reinkarnacja [05:59] 15. Republika - Psy Pawłowa [04:17] 16. Republika - Zapytaj mnie czy Cię kocham [03:50] 17. Republika - Telefony [04:20] Playing Time.........: 01:16:44 Total Size...........: 516,20 MB
Seedów: 134
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-15 14:18:13
Rozmiar: 516.40 MB
Peerów: 32
Dodał: rajkad
Opis
...( Info )...
Artist: Blue Öyster Cult Album: 1981-10-16 – Blue Oyster Cult Chicago (Remastered Live On Broadcasting) Year: 2024 Quality: FLAC 16Bit-44.1kHz ...( TrackList )... 01. Intro - Dr Music (Live) 02. The Red and the Black (Live) 03. ETI (Live) 04. Hot Rails to Hell (Live) 05. Joan Crawford (Live) 06. Burnin' for You (Live) 07. Cities on Flame (Live) 08. Veterans of the Psychic Wars (Live) 09. ME 262 (Live) 10. Godzilla - Drum Solo (Live) 11. Bass Solo (Live) 12. Born to Be Wild (Live) 13. Don't Fear the Reaper (Live) 14. Roadhouse Blues (Live)
Seedów: 160
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-15 09:52:05
Rozmiar: 535.42 MB
Peerów: 70
Dodał: Uploader
Opis
...( Info )...
Artist: Blondie Album: The Complete Concert Old Wardorf San Francisco September 21st 1977 (Remastered Live on Broadcasting) Year: 2024 Quality: FLAC 16Bit-44.1kHz ...( TrackList )... 01. Warm-Up (Live) 02. My Obsession (Live) 03. Kung Fu Girl (Live) 04. In the Sun (Live) 05. Little Girl Lies (Live) 06. You Look Good in Blue (Live) 07. Man Overboard (Live) 08. in the Flesh (Live) 09. Shark in Jet's Clothing (Live) 10. Rifle Range (Live) 11. Detroit 442 (Live) 12. X-Offender (Live) 13. Rip Her to Shreds (Live) 14. Band Intros (Live) 15. Funtime (Live) 16. Kidnapper (Live) 17. Exit (Live)
Seedów: 241
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-15 09:50:52
Rozmiar: 341.40 MB
Peerów: 57
Dodał: Uploader
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI
..::OPIS::.. 'The 'death's head' butterfly (Acherontia atropos) is the only butterfly which emits sounds. In many peoples' believes the appearance of this butterfly forebodes death. Also, half a century ago the emblem of 'Totenkopf' SS divison had and still has direct associations with death. Interweaving of esoteric vibrations and believes accompanying human beings since their appearance on Earth was expanded in the 20th century with new flows created by people of technogenic era. That what alchemists called "ether", is now filled with political slogans, calls for violence and personal ravings of every sick mind. Mass communications interlaced all cultures into one awkward mass. This was in the 20th century...' ..::TRACK-LIST::.. 1. Untitled 7:28 2. Untitled 5:45 3. Untitled 8:41 4. Untitled 10:37 5. Untitled 6:36 6. Untitled 8:23 ..::OBSADA::.. Igor Potsukailo - soundconstructor Pavel Mikheev - guitar (1, 2) Olga Inopina - voice (2) Nikolay Polozov - bass (2) Nastya Potsukailo - voice (3) Alexander Balsanov - voice (5) Igor V. Petrov - sax (4) Sergey Bogdanov - guitar (5, 6) https://www.youtube.com/watch?v=K8wqC80l9fA SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-14 17:19:39
Rozmiar: 110.12 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI
..::OPIS::.. 'The 'death's head' butterfly (Acherontia atropos) is the only butterfly which emits sounds. In many peoples' believes the appearance of this butterfly forebodes death. Also, half a century ago the emblem of 'Totenkopf' SS divison had and still has direct associations with death. Interweaving of esoteric vibrations and believes accompanying human beings since their appearance on Earth was expanded in the 20th century with new flows created by people of technogenic era. That what alchemists called "ether", is now filled with political slogans, calls for violence and personal ravings of every sick mind. Mass communications interlaced all cultures into one awkward mass. This was in the 20th century...' ..::TRACK-LIST::.. 1. Untitled 7:28 2. Untitled 5:45 3. Untitled 8:41 4. Untitled 10:37 5. Untitled 6:36 6. Untitled 8:23 ..::OBSADA::.. Igor Potsukailo - soundconstructor Pavel Mikheev - guitar (1, 2) Olga Inopina - voice (2) Nikolay Polozov - bass (2) Nastya Potsukailo - voice (3) Alexander Balsanov - voice (5) Igor V. Petrov - sax (4) Sergey Bogdanov - guitar (5, 6) https://www.youtube.com/watch?v=K8wqC80l9fA SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-14 17:15:38
Rozmiar: 309.07 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI
..::OPIS::.. The year 2006 marks the 40th anniversary of the release of "My Brother Makes the Noises for the Talkies", the first record by The Bonzo Dog Doo-Dah Band. On January 28th 2006 Classic Rock Productions Ltd. presented a very special evening celebrating the music and achievements of the legendary Bonzos. ..::TRACK-LIST::.. Filmed January 28, 2006 at the Astoria, London. 1. Rule Britannia 2:39 2. My Brother Makes The Noises For The Talkies 3:16 3. Little Sir Echo 4:19 4. Falling In Love Again 5:39 5. I'm Going To Bring A Watermelon To My Girl Tonight 3:29 6. Noises For The Leg 1:29 7. The Sheik Of Araby 2:35 8. Hello Mabel 3:10 9. Jollity Farm 3:05 10. Equestrian Statue 3:09 11. We Are Normal 1:58 12. The Strain 4:30 13. The Sound Of Music 2:03 14. Exodus 1:34 15. Trouser Press 4:40 16. My Pink Half Of The Drainpipe 4:11 17. I'm Bored 3:18 18. Sport (The Odd Boy) 3:12 19. Mr. Apollo 5:58 20. Look At Me I'm Wonderful 2:40 21. I Left My Heart In San Francisco 1:16 22. Rhinocratic Oaths 4:33 23. Mr. Slater's Parrot 1:54 24. Monster Mash 3:38 25. I'm The Urban Spaceman 2:39 26. Canyons Of Your Mind 4:42 27. The Intro And The Outro 1:26 28. Slush 1:15 ..::OBSADA::.. Performer [Bonzo Dog Doo Dah Band] - 'Legs' Larry Smith, Bob Kerr, Rodney Slater, Roger Ruskin Spear, Sam Spoons, Vernon Dudley Bohay-Nowell Performer [House Band] - Andy Roberts, J.J. Jones, Mickey Simmonds, Tom Fry Performer [Special Guests] - Adrian Edmondson, Paul Merton, Phill Jupitus, Stephen Fry https://www.youtube.com/watch?v=cnvS8OoyVws SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-14 16:33:28
Rozmiar: 4.31 GB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
..::INFO::..
CD - Tadeusz Nalepa - To mój blues 1979-1985 (2CD) ------------------------------------------------------------ Tadeusz Nalepa - To mój blues vol.1 1979-1985 ------------------------------------------------------------ Artist...............: Tadeusz Nalepa Album................: To mój blues vol.1 1979-1985 Genre................: Blues Source...............: CD Year.................: 2006 Ripper...............: Exact Audio Copy 0.9b4 & Liteon LTN 526 Codec................: (FLAC) Quality..............: Lossless, (avg. compression: 102 %) Channels.............: Stereo / 44100 HZ / 16 Bit Tags.................: ID3 v1.1, ID3 v2.3VorbisComment Information..........: Metal Mind Productions Included.............: NFO, M3U, CUE Covers...............: Front Back ---------------------------------------------------------- Tracklisting ---------------------------------------------------------- 1. (00:04:32) Tadeusz Nalepa - To mój blues 2. (00:05:02) Tadeusz Nalepa - Musisz walczyć, musisz wierzyć 3. (00:03:15) Tadeusz Nalepa - Nauczyłem się niewiary 4. (00:03:12) Tadeusz Nalepa - Zasady gry 5. (00:03:16) Tadeusz Nalepa - Święty boże nie pomoże 6. (00:08:27) Tadeusz Nalepa - Jedź ostrożnie nie popędzaj kół 7. (00:04:19) Tadeusz Nalepa - Dzieło twoich rąk 8. (00:03:19) Tadeusz Nalepa - Nie uciekaj dokąd uciec chcesz 9. (00:03:17) Tadeusz Nalepa - Nie takich ludzi znałeś 10. (00:03:56) Tadeusz Nalepa - On słońcem mym Playing Time.........: 00:42:35 Total Size...........: 278,21 MB --------------------------------------------------------------------- Tadeusz Nalepa - To mój blues vol.2 1987-1988 --------------------------------------------------------------------- --------------------------------------------------------------------- Tracklisting --------------------------------------------------------------------- 1. (00:05:04) Tadeusz Nalepa - Pozwól mi być z tobą tu 2. (00:06:02) Tadeusz Nalepa - Hold 3. (00:04:22) Tadeusz Nalepa - Ten o tobie film 4. (00:07:52) Tadeusz Nalepa - Dbaj o miłość 5. (00:02:57) Tadeusz Nalepa - Więc bądź 6. (00:05:21) Tadeusz Nalepa - Nie żałuj mnie 7. (00:03:23) Tadeusz Nalepa - Już wstał twój dzień 8. (00:07:13) Tadeusz Nalepa - Musisz walczyć, musisz wierzyć Playing Time.........: 00:42:14 Total Size...........: 268,43 MB
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-14 15:38:25
Rozmiar: 552.17 MB
Peerów: 0
Dodał: rajkad
Opis
..::INFO::..
CD: Perfect - Z Archiwum Polskiego Radia vol. 20 (2009) (2CD) ------------------------------------------------------------ Perfect - KFPP Opole`81 ------------------------------------------------------------ Artist...............: Perfect Album................: Z Archiwum Polskiego Radia vol. 20 Genre................: Rock Source...............: CD Year.................: 2009 Ripper...............: Exact Audio Copy 0.9b4 & Liteon LTN 526 Codec................: (FLAC) Quality..............: Lossless, (avg. compression: 74 %) Channels.............: Stereo / 44100 HZ / 16 Bit Tags.................: ID3 v1.1, ID3 v2.3VorbisComment Information..........: Z Archiwum Polskiego Radia vol. 20 Included.............: NFO, M3U, CUE Covers...............: Front ------------------------------------------------------- Tracklisting - Perfect - KFPP Opole`81 CD 1 ------------------------------------------------------- 1. (00:04:25) Perfect - Czytanka dla Janka 2. (00:03:49) Perfect - Lokomotywa z ogłoszenia 3. (00:04:32) Perfect - Wieczorny przegląd moich myśli 4. (00:05:19) Perfect - Chcemy być sobą 5. (00:05:41) Perfect - Nie igraj ze mną kiedy gram 6. (00:03:44) Perfect - Taniec dzikiego dziecka 7. (00:04:20) Perfect - Bażancie życie 8. (00:04:53) Perfect - Nasza muzyka wzbudza strach 9. (00:03:33) Perfect - Ale w koło jest wesoło 10. (00:03:28) Perfect - Chcemy być sobą 11. (00:06:42) Perfect - Nie płacz Ewka Playing Time.........: 00:50:26 Total Size...........: 343,27 MB --------------------------------------------------------------------- Tracklisting - Perfect - Jazz Jamboree`81 CD 2 --------------------------------------------------------------------- 1. (00:05:52) Perfect - Wieczorny przegląd moich myśli 2. (00:04:14) Perfect - Coś dzieje się w mej biednej głowie 3. (00:04:02) Perfect - Lokomotywa z ogłoszenia 4. (00:05:51) Perfect - Chcemy być sobą 5. (00:07:14) Perfect - Nie igraj ze mną kiedy gram 6. (00:04:23) Perfect - Obracam w palcach złoty pieniądz 7. (00:04:07) Perfect - Taniec dzikiego dziecka 8. (00:05:02) Perfect - Bażancie życie 9. (00:03:35) Perfect - Niewiele Ci mogę dać 10. (00:04:17) Perfect - Ale w koło jest wesoło 11. (00:06:15) Perfect - Nie płacz Ewka 12. (00:02:59) Perfect - Bla, bla, bla 13. (00:02:45) Perfect - Chcemy być sobą 14. (00:05:07) Perfect - Nasza muzyka wzbudza strach Playing Time.........: 01:05:43 Total Size...........: 454,86 MB
Seedów: 23
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-14 15:38:15
Rozmiar: 802.05 MB
Peerów: 2
Dodał: rajkad
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI
..::OPIS::.. A spectacular evening with Mr. Big! 'The BIG Finish' farewell tour is simply unforgettable: the hard rockers played their album 'Lean Into It', which has sold millions of copies, in its entirety along with Mr. Big classics. On July 26th 2023 at Budokan, Japan the show was spectacularly filmed with 28 HDR cameras in 4K and specially recorded for an immersive audio mix. The fantastic concert film is now finally available as a 4K Ultra HD Blu-ray with Dolby Vision and Dolby Atmos + Auro 3D in DTS Master Audio. Bonus features include extensive interviews. Included in the package are a 28-page booklet with previously unpublished photos of their performance at Budokan and a special button badge. This release is a must-have for Mr. Big fans as a souvenir of the 'The BIG Finish' tour. ..::TRACK-LIST::.. Filmed at Budokan, Tokyo, Japan (26 July 2023). 1. Sing, Sing, Sing 2. Addicted To That Rush 3. Take Cover 4. Undertow 5. Daddy, Brother, Lover, Little Boy (The Electric Drill Song) 6. Alive And Kickin' 7. Green-Tinted Sixties Mind 8. Lucky This Time 9. Voodoo Kiss 10. Never Say Never 11. Just Take My Heart 12. My Kinda Woman 13. A Little Too Loose 14. Road To Ruin 15. To Be With You 16. Big Love 17. The Chain 18. Promise Her The Moon 19. Where Do I Fit In? 20. Wild World 21. Paul Gilbert Guitar Solo 22. Colorado Bulldog 23. Billy Sheehan Bass Solo 24. Shy Boy 25. 30 Days In The Hole 26. Good Lovin' 27. Baba O'Riley 28. Interview With Masa Ito 29. Rehearsal In Fort Wayne, Indiana 30. 1 On 1 Chats At Nagoya, Japan ..::OBSADA::.. Bass - Billy Sheehan Drums - Nick D'Virgilio Guitar - Paul Gilbert Lead Vocals - Eric Martin https://www.youtube.com/watch?v=XZVoky6sYNs SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-13 20:10:23
Rozmiar: 80.68 GB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
..::INFO::..
---------------------------------------------------------------- Perfect - Trójka Live (2007) ---------------------------------------------------------------- Artist...............: Perfect Album................: Trójka Live Genre................: Rock Source...............: CD Year.................: 2007 Ripper...............: Exact Audio Copy 0.9b4 & Liteon LTN 526 Codec................: (FLAC) Quality..............: Lossless, (avg. compression: 73 %) Channels.............: Stereo / 44100 HZ / 16 Bit Tags.................: ID3 v1.1, ID3 v2.3VorbisComment Included.............: NFO, M3U, CUE Covers...............: Front Back CD ---------------------------------------------------------------- Tracklisting ---------------------------------------------------------------- 1. (00:00:37) Perfect - Zapowiedź Marka Niedźwieckiego 2. (00:04:26) Perfect - Autobiografia 3. (00:03:40) Perfect - Dziś wolno 4. (00:03:21) Perfect - Nie raz 5. (00:00:23) Perfect - Zapowiedź Grzegorza Markowskiego 6. (00:03:51) Perfect - Ten moment 7. (00:05:03) Perfect - Lokomotywa 8. (00:03:46) Perfect - Idź precz 9. (00:03:29) Perfect - Kołysanka dla nieznajomej 10. (00:04:00) Perfect - Niewiele ci mogę dać 11. (00:03:26) Perfect - Wyspa 12. (00:03:52) Perfect - Opanuj się 13. (00:03:49) Perfect - Ale w koło jest wesoło 14. (00:06:13) Perfect - Chcemy być sobą 15. (00:06:50) Perfect - Nie płacz Ewka 16. (00:04:38) Perfect - Po co Playing Time.........: 00:57:56 Total Size...........: 450,63 MB
Seedów: 20
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-13 18:37:55
Rozmiar: 453.51 MB
Peerów: 1
Dodał: rajkad
Opis
---------------------------------------------------------------------
Perfect - Live 2001 --------------------------------------------------------------------- Artist...............: Perfect Album................: Live 2001 Genre................: Rock Source...............: CD Year.................: 2001 Ripper...............: Exact Audio Copy (Secure mode) & Asus CD-S520 Codec................: (FLAC) Version..............: reference libFLAC 1.2.1 20070917 Quality..............: Lossless, (avg. compression: 64 %) Channels.............: Stereo / 44100 HZ / 16 Bit Tags.................: VorbisComment Included.............: NFO, PLS, CUE Covers...............: Front Back --------------------------------------------------------------------- Tracklisting --------------------------------------------------------------------- 1. Perfect - Intro [00:46] 2. Perfect - Nie Daj Się Zabić [03:25] 3. Perfect - Ale W Koło Jest Wesoło [04:13] 4. Perfect - Nie Wolno [03:37] 5. Perfect - Lokomotywa Z Ogłoszenia [04:43] 6. Perfect - Gadanina [01:28] 7. Perfect - Bla Bla Bla [03:20] 8. Perfect - Opanuj Się [03:56] 9. Perfect - Gadanina [01:05] 10. Perfect - Objazdowe Nieme Kino [06:57] 11. Perfect - Kołysanka Dla Nieznajomej [04:16] 12. Perfect - Po Co [04:34] 13. Perfect - Idź Precz [04:07] 14. Perfect - Ten Moment [04:09] 15. Perfect - Idźcie Do Domu [06:51] 16. Perfect - Nie Płacz Ewka [01:42] Playing Time.........: 59:17 Total Size...........: 398,37 MB
Seedów: 12
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-13 18:37:35
Rozmiar: 398.76 MB
Peerów: 6
Dodał: rajkad
Opis
..::INFO::..
--------------------------------------------------------------------- Perfect - Live `83 Vinyl Rip --------------------------------------------------------------------- Artist...............: Perfect Album................: Live `83 Genre................: Rock Source...............: Vinyl - Savitor Year.................: 1983 Ripper...............: Exact Audio Copy 0.9b4 Codec................: (FLAC) Version..............: reference libFLAC 1.2.1 Quality..............: Lossless, (avg. compression: 64 %) Channels.............: Stereo / 44100 HZ / 16 Bit Tags.................: ID3 v1.1, ID3 v2.3VorbisComment Information..........: Vinyl - Savitor Included.............: NFO, M3U, CUE Covers...............: Front Back --------------------------------------------------------------------- Tracklisting --------------------------------------------------------------------- 1. (00:04:00) Perfect - Po Co 2. (00:03:20) Perfect - Idź Precz 3. (00:05:37) Perfect - Chcemy Być Sobą 4. (00:03:40) Perfect - Opanuj Się 5. (00:05:31) Perfect - Nieme Kino 6. (00:03:23) Perfect - Chce Mi Się Z Czegoś Śmiać 7. (00:05:01) Perfect - PePe Wróć 8. (00:04:20) Perfect - Autobiografia 9. (00:04:49) Perfect - Pocztówka Do Państwa Jareckich 10. (00:01:15) Perfect - Nie Płacz Ewka Playing Time.........: 00:40:57 Total Size...........: 262,80 MB
Seedów: 18
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-13 18:37:31
Rozmiar: 263.78 MB
Peerów: 2
Dodał: rajkad
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI
..::OPIS::.. Zestaw składający się z 76 utworów i czterech płyt CD, podsumowujący dorobek Oi! legendy The 4 Skins nagrany w latach 1980-1984. - Płyta pierwsza zawiera wszystkie utwory nagrane przez pierwotnego wokalistę zespołu Gary’ego Hodgesa, w tym singiel „One Law For Them”, który zajął 4. miejsce na liście Independent Chart. - Zawiera także ich wkład w przełomowe składanki „Oi! „The Album”, „Strength Thru Oi!” i „Carry On Oi!”. - Druga płyta to debiutancki album zespołu, który w kwietniu 1982 roku znalazł się na pierwszym miejscu listy przebojów muzyki niezależnej. Zawiera wszystkie utwory nagrane z wokalistą Pantherem, w tym 10 najpopularniejszych singli indie „Yesterdays Heroes”. - Trzecia płyta to album „Fistful Of… 4 Skins”, który zajął 11. miejsce na liście przebojów indie, a zespołem kierował były wokalista Last Resort Roi Pearce. - Czwarta płyta to rzadki album koncertowy „From Chaos To 1984”. 76-track four CD clam shell box set rounding up all that Oi! legends The 4 Skins recorded between 1980 and 1984. - Disc One features all the tracks recorded by the band’s original vocalist Gary Hodges including the ‘One Law For Them’ single which hit No. 4 on the Independent Chart. - Also features their contributions to the seminal ‘Oi! The Album’, ‘Strength Thru Oi!’ and ‘Carry On Oi!’ compilations. - The second disc is the band’s debut LP which topped the Indie Chart in April 1982. This features all the songs recorded with vocalist Panther including the Indie Top 10 single ‘Yesterdays Heroes’. - Disc Three is the ‘Fistful Of… 4 Skins’ album which hit No.11 on the Indie Chart and saw the band led by ex-Last Resort vocalist Roi Pearce. - The fourth disc is the rare live ‘From Chaos To 1984’ LP. ..::TRACK-LIST::.. 1. 5 More Years (Layabouts Anthem) 2. Waiting For A Friend 3. Johnny Go Home 4. The Gambler 5. I'll Stick To My Guns 6. On File 7. Forgotten Hero 8. The Spy From Alaska 9. H.M.P. 10. No Excuse 11. Betrayed 12. City Boy 13. New War Bonus Tracks: 14. On The Streets 15. Saturday (Demo) 16. Chaos (Herbert Version) (As Harry & The Herberts) Tracks 1 to 13 : from 'A fistfull of...' LP October 1983 Track 14 : from v/a 'Son of Oi!' LP November 1983 Track 15 : out-take and released later on v/a 'Oddities of Oi!' LP february 1991 Track 16 : out-take version for 'Son of Oi!' LP (under the name Harry & The Herberts) ..::OBSADA::.. Roi Pearce - lead vocals Hoxton Tom McCourt - bass guitar, lead vocal on 'New War' Ian Bransom - drums Paul Swain - guitar Keith Bollock Brother - backing vocals Neil Barker - backing vocals https://www.youtube.com/watch?v=rQuFlPX2CDo SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-13 17:58:19
Rozmiar: 126.29 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI
..::OPIS::.. Zestaw składający się z 76 utworów i czterech płyt CD, podsumowujący dorobek Oi! legendy The 4 Skins nagrany w latach 1980-1984. - Płyta pierwsza zawiera wszystkie utwory nagrane przez pierwotnego wokalistę zespołu Gary’ego Hodgesa, w tym singiel „One Law For Them”, który zajął 4. miejsce na liście Independent Chart. - Zawiera także ich wkład w przełomowe składanki „Oi! „The Album”, „Strength Thru Oi!” i „Carry On Oi!”. - Druga płyta to debiutancki album zespołu, który w kwietniu 1982 roku znalazł się na pierwszym miejscu listy przebojów muzyki niezależnej. Zawiera wszystkie utwory nagrane z wokalistą Pantherem, w tym 10 najpopularniejszych singli indie „Yesterdays Heroes”. - Trzecia płyta to album „Fistful Of… 4 Skins”, który zajął 11. miejsce na liście przebojów indie, a zespołem kierował były wokalista Last Resort Roi Pearce. - Czwarta płyta to rzadki album koncertowy „From Chaos To 1984”. 76-track four CD clam shell box set rounding up all that Oi! legends The 4 Skins recorded between 1980 and 1984. - Disc One features all the tracks recorded by the band’s original vocalist Gary Hodges including the ‘One Law For Them’ single which hit No. 4 on the Independent Chart. - Also features their contributions to the seminal ‘Oi! The Album’, ‘Strength Thru Oi!’ and ‘Carry On Oi!’ compilations. - The second disc is the band’s debut LP which topped the Indie Chart in April 1982. This features all the songs recorded with vocalist Panther including the Indie Top 10 single ‘Yesterdays Heroes’. - Disc Three is the ‘Fistful Of… 4 Skins’ album which hit No.11 on the Indie Chart and saw the band led by ex-Last Resort vocalist Roi Pearce. - The fourth disc is the rare live ‘From Chaos To 1984’ LP. ..::TRACK-LIST::.. 1. 5 More Years (Layabouts Anthem) 2. Waiting For A Friend 3. Johnny Go Home 4. The Gambler 5. I'll Stick To My Guns 6. On File 7. Forgotten Hero 8. The Spy From Alaska 9. H.M.P. 10. No Excuse 11. Betrayed 12. City Boy 13. New War Bonus Tracks: 14. On The Streets 15. Saturday (Demo) 16. Chaos (Herbert Version) (As Harry & The Herberts) Tracks 1 to 13 : from 'A fistfull of...' LP October 1983 Track 14 : from v/a 'Son of Oi!' LP November 1983 Track 15 : out-take and released later on v/a 'Oddities of Oi!' LP february 1991 Track 16 : out-take version for 'Son of Oi!' LP (under the name Harry & The Herberts) ..::OBSADA::.. Roi Pearce - lead vocals Hoxton Tom McCourt - bass guitar, lead vocal on 'New War' Ian Bransom - drums Paul Swain - guitar Keith Bollock Brother - backing vocals Neil Barker - backing vocals https://www.youtube.com/watch?v=rQuFlPX2CDo SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-13 17:54:03
Rozmiar: 391.31 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI
..::OPIS::.. Pochodzący z 1970 roku i wydany wówczas nakładem MGM Records, jedyny album psychodelicznej amerykańskiej formacji, w której na klawiszach grał Sigmund Snopek (znany z wydanego dwa lata później, progresywnego albumu 'Virginia Woolf'), zaś na wokalu udzielał się człowiek o równie swojsko (dla nas) brzmiącym nazwisku Jon Wyderka! Ten wciąż bardzo niedoceniony album zawiera jedenaście doskonałych kawałków (trwających średnio 3-4 minuty) opartych na brzmieniu organów oraz ciężkawej, sfuzzowanej gitary i przypominających dokonania wczesnych The Nice, The Doors, Love, a także Moody Blues! Dodatkowo trzy bonusy pochodzące z bardzo rzadkich singli. Sigmund Snopek III's recording career began as part of the short-lived Bloomsbury People, a group from Milwaukee, Wisconsin with some talent for short, catchy pop tunes wrapped in late sixties psych vocal harmonies and rather eclectic, experimental instrumentation as well as occasional iconic musical references. While the band technically released two studio albums this is the only one issued under the name 'Bloomsbury People' with the other coming out as a Sigmund Snopek solo effort. Two things stand out on this record. First, the psych sensibilities in these songs were already dated and waning in popularity by the time the album released in 1970, although it is interesting that despite this the group managed to secure a major label contract with MGM. And second, these guys could write some pretty memorable pop tunes that on the surface don't sound like pop at all, thanks mostly to Snopek's alternately frenzied and poignant keyboards, bits of fuzz guitar and some clever riffs. The album kicks off with "Birdsong" and "Witch Helen", two mildly Haight-Ashbury sounding pop-psych numbers with driving rhythms, frantic organ forays and multi-part harmonized vocals (think Quicksilver Messenger Service without the country twang and a little of the Blue Things without Val Stoecklein's laconic vocals). But the songs here run something of a gamut, ranging from the haunting piano and vocal melody "Demian" to the funky, rhythmic "So It Seems" to the post-Beatles sounding "Witch Helen". "Golden Lion" smacks a bit of Donovan while "The Resurrection" combines a church-choir vocal intro with a bit of doo- wap with a bit of the sort of disjointed saxophone the Violent Femmes would later feature on several of their albums (Snopek appeared on three of those records and played as a live 'Horns' member for many Femmes tours). Only at the end with the closing "Suite Classical #II" does the group begin to show some serious progressive rock leanings. This is neither classical music nor a suite, but it does have pretensions of both with a lengthy composition that shifts between driving percussive sections, languid vocal pieces and snippets of delicate piano. I can't quite figure out what the point of the whole thing is supposed to be, but clearly Snopek and company are exploring the outer fringes of their capabilities in a way that would continue to manifest itself on most of the Snopek albums that would follow. On the surface this is a rather forgettable album, mildly interesting but nothing earth- shaking in terms of innovation or discernable direction. But given the eclectic body of work Sigmund Snopek III would create in the ensuing years I think this is a great introduction to a talent that has rarely been given his due outside his native Wisconsin. For anyone even remotely interested in his music I would recommend this as a great starting point, followed by his seminal solo album 'WisconsInsane'. Three solid stars, almost but not quite four, and a hearty recommendation. ClemofNazareth ..::TRACK-LIST::.. 1. Birdsong 3:37 2. Witch Helen 2:35 3. Have You Seen Them Cry 3:36 4. Lake Of Sand 2:10 5. State Of Confusion 3:30 6. Golden Lion 3:01 7. Pioneer Saint Of Death 3:37 8. The Resurrection 2:38 9. Demian 4:38 10. So It Seems 2:34 11. Suite: Classical #II 6:28 Bonus Tracks: 12. Gingerbread Man 13. Madeline 14. Have You Seen Them Cry (Single Version) ..::OBSADA::.. Jon Wyderka - Vocals, Percussion Sigmund Snopek III - Keyboards, Trombone, Vocals Ding Lorenz - Drums, Acoustic Percussion Paul Dujardin - Bass, Trombone, Vocals Greg Janick - Organ, Saxophones, Vocals Dennis Lanting - Electric, Acoustic Guitars, Vocals https://www.youtube.com/watch?v=5ZEpXhPeAJI SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-13 17:16:37
Rozmiar: 111.28 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI
..::OPIS::.. Pochodzący z 1970 roku i wydany wówczas nakładem MGM Records, jedyny album psychodelicznej amerykańskiej formacji, w której na klawiszach grał Sigmund Snopek (znany z wydanego dwa lata później, progresywnego albumu 'Virginia Woolf'), zaś na wokalu udzielał się człowiek o równie swojsko (dla nas) brzmiącym nazwisku Jon Wyderka! Ten wciąż bardzo niedoceniony album zawiera jedenaście doskonałych kawałków (trwających średnio 3-4 minuty) opartych na brzmieniu organów oraz ciężkawej, sfuzzowanej gitary i przypominających dokonania wczesnych The Nice, The Doors, Love, a także Moody Blues! Dodatkowo trzy bonusy pochodzące z bardzo rzadkich singli. Sigmund Snopek III's recording career began as part of the short-lived Bloomsbury People, a group from Milwaukee, Wisconsin with some talent for short, catchy pop tunes wrapped in late sixties psych vocal harmonies and rather eclectic, experimental instrumentation as well as occasional iconic musical references. While the band technically released two studio albums this is the only one issued under the name 'Bloomsbury People' with the other coming out as a Sigmund Snopek solo effort. Two things stand out on this record. First, the psych sensibilities in these songs were already dated and waning in popularity by the time the album released in 1970, although it is interesting that despite this the group managed to secure a major label contract with MGM. And second, these guys could write some pretty memorable pop tunes that on the surface don't sound like pop at all, thanks mostly to Snopek's alternately frenzied and poignant keyboards, bits of fuzz guitar and some clever riffs. The album kicks off with "Birdsong" and "Witch Helen", two mildly Haight-Ashbury sounding pop-psych numbers with driving rhythms, frantic organ forays and multi-part harmonized vocals (think Quicksilver Messenger Service without the country twang and a little of the Blue Things without Val Stoecklein's laconic vocals). But the songs here run something of a gamut, ranging from the haunting piano and vocal melody "Demian" to the funky, rhythmic "So It Seems" to the post-Beatles sounding "Witch Helen". "Golden Lion" smacks a bit of Donovan while "The Resurrection" combines a church-choir vocal intro with a bit of doo- wap with a bit of the sort of disjointed saxophone the Violent Femmes would later feature on several of their albums (Snopek appeared on three of those records and played as a live 'Horns' member for many Femmes tours). Only at the end with the closing "Suite Classical #II" does the group begin to show some serious progressive rock leanings. This is neither classical music nor a suite, but it does have pretensions of both with a lengthy composition that shifts between driving percussive sections, languid vocal pieces and snippets of delicate piano. I can't quite figure out what the point of the whole thing is supposed to be, but clearly Snopek and company are exploring the outer fringes of their capabilities in a way that would continue to manifest itself on most of the Snopek albums that would follow. On the surface this is a rather forgettable album, mildly interesting but nothing earth- shaking in terms of innovation or discernable direction. But given the eclectic body of work Sigmund Snopek III would create in the ensuing years I think this is a great introduction to a talent that has rarely been given his due outside his native Wisconsin. For anyone even remotely interested in his music I would recommend this as a great starting point, followed by his seminal solo album 'WisconsInsane'. Three solid stars, almost but not quite four, and a hearty recommendation. ClemofNazareth ..::TRACK-LIST::.. 1. Birdsong 3:37 2. Witch Helen 2:35 3. Have You Seen Them Cry 3:36 4. Lake Of Sand 2:10 5. State Of Confusion 3:30 6. Golden Lion 3:01 7. Pioneer Saint Of Death 3:37 8. The Resurrection 2:38 9. Demian 4:38 10. So It Seems 2:34 11. Suite: Classical #II 6:28 Bonus Tracks: 12. Gingerbread Man 13. Madeline 14. Have You Seen Them Cry (Single Version) ..::OBSADA::.. Jon Wyderka - Vocals, Percussion Sigmund Snopek III - Keyboards, Trombone, Vocals Ding Lorenz - Drums, Acoustic Percussion Paul Dujardin - Bass, Trombone, Vocals Greg Janick - Organ, Saxophones, Vocals Dennis Lanting - Electric, Acoustic Guitars, Vocals https://www.youtube.com/watch?v=5ZEpXhPeAJI SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-13 17:12:54
Rozmiar: 295.48 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI
..::OPIS::.. Thrash metalowe szaleństwo od deski do deski! Niczym grupa wściekłych nastolatków, tylko z wyrafinowaniem, które przychodzi z doświadczeniem... Toronto, Ontario is the home base of Sacrifice. The Canadian thrash metal force has been at the forefront of Canadian heavy metal since their debut album “Torment in Fire” was released in 1986. After putting out four full length albums, the band disbanded in 1993, but reunited in 2006. It was the original lineup that released a comeback album titled “The Ones I Condemn” in 2009, and it took a while for the guys to finish work on the next full-length. With “Volume Six”, the journey continues and Sacrifice’s latest effort is another stunning thrash metal album that reflects oldschool metal. The original plan was to record an EP, but with a solid number of new songs, the band decided to record a new full-length album, and listening to “Volume Six” confirms that this was a good decision. Screaming guitars, aggressive vocals and great solos create the magic of an album that sounds raw and untamed. Although the four guys are veterans of thrash metal, the album sounds fresh and has a very special dynamic. It’s songs like the massive opener “Comatose” that present a band fully committed to thrash metal. The song is a furious up-tempo and hits you right in the face. With “Your Hunger for War”, the quartet has added a five-minute song to the track list, which shows the songwriting skills of the Toronto-based metal unit. In general, we are in front of another fast metal song that still has enough twists to keep the tension high. Songs like “Incoming Mass Extinction” and “Lunar Eclipse” are the counterparts to the epic moments of the album. Clocking in at two minutes, both songs reflect the intense metal power of Sacrifice before “Black Hashish” unveils another epic moment of the album. A slower tempo and heavy riffing drive the song, showing that Sacrifice has more to offer than just full speed metal. “Black Hashish” is the compositional masterpiece of the album. “Volume Six” is an excellent thrash metal album from a veteran band that has found a way to turn their shared passion for metal into an exciting release. Headbanging is guaranteed. Markus ..::TRACK-LIST::.. 1. Comatose 2. Antidote of Poison 3. Missile 4. Underneath Millennia 5. Your Hunger for War 6. Incoming Mass Extinction 7. Lunar Eclipse 8. Explode 9. Black Hashish 10. We Will Not Survive 11. Trapped in a World (Direct Action cover) ..::OBSADA::.. Bass - Scott Watts Drums - Gus Pynn Guitar - Joe Rico Vocals, Guitar - Rob Urbinati https://www.youtube.com/watch?v=kISqU7lqvp8 SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-13 16:40:52
Rozmiar: 95.17 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
Opis
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI
..::OPIS::.. Thrash metalowe szaleństwo od deski do deski! Niczym grupa wściekłych nastolatków, tylko z wyrafinowaniem, które przychodzi z doświadczeniem... Toronto, Ontario is the home base of Sacrifice. The Canadian thrash metal force has been at the forefront of Canadian heavy metal since their debut album “Torment in Fire” was released in 1986. After putting out four full length albums, the band disbanded in 1993, but reunited in 2006. It was the original lineup that released a comeback album titled “The Ones I Condemn” in 2009, and it took a while for the guys to finish work on the next full-length. With “Volume Six”, the journey continues and Sacrifice’s latest effort is another stunning thrash metal album that reflects oldschool metal. The original plan was to record an EP, but with a solid number of new songs, the band decided to record a new full-length album, and listening to “Volume Six” confirms that this was a good decision. Screaming guitars, aggressive vocals and great solos create the magic of an album that sounds raw and untamed. Although the four guys are veterans of thrash metal, the album sounds fresh and has a very special dynamic. It’s songs like the massive opener “Comatose” that present a band fully committed to thrash metal. The song is a furious up-tempo and hits you right in the face. With “Your Hunger for War”, the quartet has added a five-minute song to the track list, which shows the songwriting skills of the Toronto-based metal unit. In general, we are in front of another fast metal song that still has enough twists to keep the tension high. Songs like “Incoming Mass Extinction” and “Lunar Eclipse” are the counterparts to the epic moments of the album. Clocking in at two minutes, both songs reflect the intense metal power of Sacrifice before “Black Hashish” unveils another epic moment of the album. A slower tempo and heavy riffing drive the song, showing that Sacrifice has more to offer than just full speed metal. “Black Hashish” is the compositional masterpiece of the album. “Volume Six” is an excellent thrash metal album from a veteran band that has found a way to turn their shared passion for metal into an exciting release. Headbanging is guaranteed. Markus ..::TRACK-LIST::.. 1. Comatose 2. Antidote of Poison 3. Missile 4. Underneath Millennia 5. Your Hunger for War 6. Incoming Mass Extinction 7. Lunar Eclipse 8. Explode 9. Black Hashish 10. We Will Not Survive 11. Trapped in a World (Direct Action cover) ..::OBSADA::.. Bass - Scott Watts Drums - Gus Pynn Guitar - Joe Rico Vocals, Guitar - Rob Urbinati https://www.youtube.com/watch?v=kISqU7lqvp8 SEED 15:00-22:00. POLECAM!!!
Seedów: 0
Komentarze: 0
Data dodania:
2025-02-13 16:36:36
Rozmiar: 315.04 MB
Peerów: 0
Dodał: Fallen_Angel
1 - 30 | 31 - 60 | 61 - 90 | ... | 10621 - 10650 | 10651 - 10680 | 10681 - 10710 | 10711 - 10740 | 10741 - 10770 | ... | 25771 - 25800 | 25801 - 25830 | 25831 - 25853 |
|||||||||||||