|
Aladdin (Genesis) – recenzja
To szczegółowa retrospektywna recenzja gry Disneya Aladyn na konsolę Sega Genesis, napisana z perspektywy osoby, która po raz pierwszy zetknęła się z grą, mimo że jest fanem filmu. Recenzent wybrał wersję na konsolę Genesis, ponieważ animatorzy Disneya bezpośrednio przyczynili się do oprawy wizualnej gry, tworząc ręcznie rysowane sprite'y przeniesione do gry.
Najważniejsze elementy recenzji:
Ocena aspektów
Rozgrywka 7/10 Solidna platformówka, ale kapryśna mechanika chwytania
Grafika 10/10 Praca animatorów Disneya sprawia, że gra lśni
Dźwięk 8/10 Zremiksowane wersje nagradzanej ścieżki dźwiękowej filmu
Fabuła 5/10 Poruszająca, choć nieznana filmowo; brak rozwoju postaci
Ogółem 7/10 Zabawa, ale przeciętna, rozczarowująca słabymi walkami z bossami
Podstawowe statystyki: Całkowity czas gry: 2 godziny i 11 minut
Łączna liczba zgonów: 78 (prawie połowa podczas sekwencji ucieczki z Jaskini Cudów)
Ostateczny boss pokonany przez: Spamowanie jabłkami w wężową postać Dżafara
Główne uwagi:
Walki z bossami są żałośnie łatwe — Gazeem, Razoul i złoty posążek małpy nie stanowią żadnego wyzwania
Niespójne zasady obrażeń — Niektórych bossów można zranić tylko jabłkami, nawet gdy zasięg miecza jest możliwy
Nagłe zakończenie — Brak przerywnika filmowego; „Ratunek” Dżasminy nigdy nie został ustalony.
Mechanika automatycznego chwytania — bezlitosna i powodująca niepotrzebne upadki.
Pochwały:
Oszałamiająca animacja w jakości Disneya i ukryte smaczki (uszy Myszki Miki, krab Sebastian, nawiązanie do Piratów z Karaibów).
Szaleńcza, ekscytująca scena ucieczki z Jaskini Cudów.
Poziom z lampą Dżina jest kreatywnie zaprojektowany (pomimo frustrującej mechaniki).
|