Best-Torrents.com




Discord
Muzyka / Metal
GORYCZ - ZASYPIA (2025) [WMA] [FALLEN ANGEL]


Dodał: Fallen_Angel
Data dodania:
2026-01-18 12:34:59
Rozmiar: 359.33 MB
Ostat. aktualizacja:
2026-01-18 12:34:59
Seedów: 0
Peerów: 0


Komentarze: 0

...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...


..::OPIS::..

Trzeci długogrający album olsztyńskiej Goryczy, będący zwieńczeniem trylogii zapoczątkowanej na „Piachu” i „Kamieniach„. To black metal, który nawet pomimo licznych zmian tempa i skomplikowanych struktur, potrafi wprawić słuchacza w trans. Gdy dodamy do tego poezję opisującą wewnętrzne konflikty i trudności w interakcjach międzyludzkich, otrzymamy byt, który zostawia ślad.

Wydawca


Choć może zabrzmieć to trywialnie, ale w muzyce szukam silnych emocji. Można by zapytać: czyż nie każdy tak robi?! Owszem, a przynajmniej osobiście mam taką nadzieję. Dodatkowo warto zaznaczyć, że praktycznie każdy utwór czy album budzi jakieś uczucia i wszyscy je odczuwamy, obcując z danym dziełem. Czasami te doznania są nieco inne niż początkowo byśmy oczekiwali, ale nie ma filmu, muzyki czy w ogóle sztuki bez budzenia w odbiorcy (jakichkolwiek) emocji. Czasami to zawód, a nawet znudzenie… innym razem jest pozytywnie, jednak bez, kolokwialnie ujmując, „rewelacji”. Nie wyobrażam sobie nic gorszego niż muzyka, która nie wzbudza żadnych doznań, nawet tych negatywnych, pozostawiająca jedynie pustkę i stratę czasu. Rzadko zdarza się, by całość zasłyszanego albumu prowokowała każdy zmysł, poruszała duszę i wzbudzała dreszcze, towarzyszące przez cały seans… Dlaczego o tym piszę? Bo znalazłem album, który tego dokonał i jest w stanie przenieść nas do swojego świata, odrywając na chwilę od zgiełku życia, a jest nim najnowsze dzieło olsztyńskiego zespołu Gorycz zatytułowane „Zasypia”.

Gorycz to czteroosobowa grupa, założona w 2016 roku, grająca szeroko pojęty post-metal z dużą domieszką awangardy. Poetyckie teksty, zadziorne gitary i charyzma są ich znakiem rozpoznawczym. To taki szalony taniec elegancji z chaosem, pięknie obrazujący dwa oblicza tej ujmującej muzyki. Pod banderą wcześniejszej wytwórni Pagan Records nagrali dwa albumy: „Piach” (2018) oraz „Kamienie” (2022). Obecnie, już w barwach nowego labelu – toruńskiej Piranha Music, wydają dopełnienie swojej artystycznej trylogii w postaci trzeciego pełnego albumu „Zasypia”. Najnowsze dzieło jest kontynuacją wcześniejszych dokonań, jest jednak o wiele bardziej „charakterne”, eteryczne, emocjonalne i zarazem będące chyba najcięższym materiałem w dyskografii, tak pod względem brzmieniowym jak i przekazu.

Muzyka na „Zasypia” może kojarzyć się z szykiem i elegancją, która posiada swoją mroczniejszą stronę. Zespół proponuje w swojej twórczości emocje, których na co dzień unikamy lub zwyczajnie nie chcemy o nich mówić i pamiętać, jak strach, odrzucenie, smutek, zawód.
Nikt tak pięknie nie mówi o tych rozterkach jak Gorycz, używając do tego ujmującej gitary Przemka Grabowskiego, która zaraz obok wokalu Tomka Kuklińskiego jest tutaj drugim narratorem, prowadzącym nas przez utwory, czasami wskazując delikatnie drogę, by innym razem z rykiem i agresją potrząsnąć nami swoim ciężarem. Dopełniające to wszystko wokale Tomka są tutaj głębsze niż na wcześniejszych płytach, te uczucia są szczere, okraszone świetnymi poetyckimi tekstami. Sekcja rytmiczna Tomka Semeniuka (perkusja) oraz Michała Piłata (bas) nie pozwala nam się wyrwać z muzycznego transu, wręcz narkotycznie uzależniając wyrafinowanym prowadzeniem i zmianami tempa w kulminacyjnych momentach kompozycji, co jest niezwykłym katalizatorem doznań!

Brzmienie na „Zasypia” jest mroczne, czasem wręcz niepokojące, które po oswojeniu ukazują nam piękno tych negatywnych emocji i to, jak ważnym elementem życia one są dla każdego człowieka. Kompozycyjnie to majstersztyk, przemyślany do ostatniej sekundy i dźwięku zawartego na krążku. Tak jak płacz na końcu utworu „Zdradza”, który za każdym razem ściska mnie wewnątrz, powodując przypływające dreszcze… lub uderzający fragment tekstu utworu „Starzeje”: „czas już gryzie Twoje warkocze/ pękają od jego zębów zbielałe włosy/ będziesz miała jego głód na wyłączność”. To małe detale, które wspaniale ukazują dojrzałe oblicze muzyków Goryczy. Nie zabraknie również ciężaru, bo jest tu sporo momentów, które z pewnością zaspokoją entuzjastów cięższego grania. Riffy z siłą walca zwieńczają utwory „Pije” czy wspomniany już „Zdradza”, promujący wydawnictwo „Tańczy” oraz kruszący duszę „Błądzi”.

Płyta „Zasypia” to sztuka totalna, 10 zróżnicowanych utworów, w których nie znajduję wad. Poruszająca podróż do mrocznych zakamarków umysłu, będąca opowieścią muzyków jak i historią w której możemy odnaleźć się sami. Pretendent do metalowej polskiej płyty roku, materiał, który zostawia po sobie blizny. Obowiązkowa pozycja dla fanów emocjonalnego grania z ciężką atmosferą.

Kamil Tyski


Moja relacja z zespołem Gorycz jest dość zawiła. Pierwsze dwie płyty lubię, ale podchodziłem do nich długo, bo nie mogły zaskoczyć. Długo mierzyłem się z tymi dźwiękami i mimo że są to świetne płyty, to nie często sięgałem na półkę po „Piach”, ani po „Kamienie”.

Zmieniło się to po tym jak pierwszy raz zobaczyłem zepsuł na żywo. Ta energia, to aktorstwo i ta umiejętność przeniesienia na scenę muzyki za cholerę nie koncertowej sprawiła, że powroty do dwóch pierwszych płyty stały się regularne. I czas na nowe. „Zasypia” to płyta, która dała mi dokładnie to, czego oczekiwałem po ekipie z Olsztyna. Nie będę ukrywał, że jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. Jest to muzyka tak naładowana emocjami, że trudno się od nie oderwać. Nie są to dźwięki łatwe, nie są to też dźwięki przyjemne, ale nie zrozumcie mnie źle: to nie chodzi o samo rzemiosło. To chodzi o emocje i to te emocje grają tu role kluczową. Warstwa muzyczna, wokale, to wszystko buduje nastrój, jest opowieścią, przekazuje historię i przede wszystkim przytłacza ciężarem emocjonalnym. To jest niesamowite jak dziwnie mi się słucha tej płyty. Takie bombardowanie emocjonalne potrafi zmęczyć, potrafi przytłoczyć i nieraz jest u mnie chęć wyłącznie tej płyty, bo zwyczajnie mnie to przytłacza. Wiem jednak, że ta płyta najlepiej działa, jako całość i warto przez ten emocjonalny magiel przejść od początku do końca.

Dlatego ja mamy tylko jedno „ale” do tego wydawnictwa: jest trochę za długie… Wolałbym mniej o dwa numery, bo sesja terapeutyczna spędzona z tą płytą byłaby nieco mniej inwazyjna. A żeby nie było, to jeszcze słów kilka o sprawach, że tak powiem technicznych.

Szukasz na „Zasypia” metalu? Mało go tu znajdziesz. Stylistycznie jest to muzyka czerpiąca z wielu źródeł a najwięcej wpływów na brzmienie nowej płyty Gorczy ma najpewniej polski rock lat dziewięćdziesiątych. Choć pewne elementy muzyki metalowej się tu znajdą, jest to jednak tylko jeden z elementów tworzących bardzo niepokojącą całość. Wokal: majstersztyk. Nic dodać, nic ująć. Najlepszego i najgorszego kawałka nie da się tu wyróżnić, bo każdy jest na swój sposób idealny. Każdy z nich to szpilka perfekcyjnie wbita w najczulszy punkt psychiki. Jak ja nie lubię teledysków, to nawet ten element w przypadku Goryczy mi się podoba. Obrazy zarówno do „Wybacza”, jaki i „Tańczy” są świetne! Ja słucham dalej, czekam na koncerty i znowu brawa dla Piranha Music za wydawanie takiej perły.

Pathologist


Formacja Gorycz powstała w 2016 roku w Olsztynie. Tworzą ją Tomasz Kukliński (wokal), Przemysław Grabowski (gitara), Michał Piłat (bas) i Tomasz Semeniuk (perkusja). Album "Zasypia" jest trzecim albumem zespołu, jednocześnie materiałem kończącym trylogię. Gorycz jest kolejnym zespołem, który wpisuje się w pewien polski modernistyczny post-black metalowy nurt, nie tylko poprzez swoją jednowyrazową polską nazwę ale i dzięki muzyce oraz specyficznej warstwie lirycznej. Chociaż muzycznym podłożem do komponowania aranżacji zapewne był black metal ze swoją agresywną emocjonalnością, wrzaskliwymi wokalami i mroczną atmosferą to ostatecznie muzyka bardzo daleko odeszła od klasycznego black metalu.

Muzyka... Większość gitarowych riffów posiada struktury post-rockowe, czy post-metalowe, a nawet sludge metalowe. Skomponowane w dość awangardowy sposób z transowymi i psychodelicznymi gitarowymi melodiami, przeplatanymi czystymi pasażami gitar o klimatycznym, melancholijnym charakterze. Stricte black metalowe momenty są mniejszością. Także brzmienie samych gitar jest częściej rockowe niż metalowe. Ale nie umniejsza to potęgi muzyki. Tym bardziej jeśli perkusja potężnie młóci, a nawet chwilami blastuje. Ponadto jej polirytmiczne akcje wraz z zagrywkami gitary basowej i specyficzną melodyką gitar wprowadzają nieco jazzu do muzyki. A zatem kompozycje nie są oczywiste. Z jednej strony mamy dość proste gitarowe riffy, czasem nawet zdawałoby się, że świadomie toporne i zarazem ciężkie, a także do tego proste, minimalistyczne melodie. Zaś z drugiej strony niebanalne akordy i łamańce rytmiczne.

Nastrój... Miejscami potrafi być bardzo ostro i szaleńczo. A innym razem bardzo klimatycznie, wręcz spokojnie. Ale ze stale panującym transowym, mrocznym nastrojem jakiegoś bólu i smutku przeplatanego ze złością i agresją... Goryczą! W utworach poziom emocji często sinusoidalnie faluje. Zmienia się. Przeplata. Furia z żalem. Melancholia ze złością. Ale jak to bywa z emocjami - także - nieoczekiwanie wybuchają. Walczą ze sobą.

Wokal... W tą całą emocjonalność idealnie wpasowują się wokale. Przy histerycznych i agresywnych uniesieniach rozbrzmiewa wściekły wrzask, wręcz blackowy. Zaś kontrastujących emocji dopełnia melancholijny śpiew i melodeklamacje.

Liryka... Na pewno nie klasycznie (w blackmetalowym znaczeniu). Nie ma tutaj nic o diabłach, czarnej mszy, opluwaniu religii chrześcijańskiej. Zaraz, zaraz... Ale jest o demonach. Demonach jakie trapią ludzi będących w związku. A raczej o skomplikowanych relacjach międzyludzkich, o wzlotach i upadkach, które tak naprawdę mogą dotyczyć wiele związków. Dlatego chyba nie należy uciekać o tych tematów. Nie zamiatać ich pod dywan. A stawić im czoła, walczyć i żyć dalej. Dopóki śmierć nas nie rozłączy. Oczywiście teksty nie są podane na tacy w sposób prosty i oczywisty. Tomasz Kukliński w bardzo poetycki i symboliczny sposób zobrazował poruszane tematy.

Gorycz nie proponuje łatwej muzyki. Gorycz nie wzbudza pożądanych emocji. A raczej wzbudza negatywne emocje. Topi nas w nich. I albo nauczymy się w nich pływać, albo utoniemy.

Paweł 'Pavel' Grabowski



..::TRACK-LIST::..

1. Kocha 07:40
2. Budzi 05:18
3. Tańczy 05:18
4. Pije 04:20
5. Zdradza 06:43
6. Wybacza 06:51
7. Milczy 04:48
8. Błądzi 03:41
9. Starzeje 05:22
10. Zasypia 04:04



..::OBSADA::..

Vocals - Tomek Kukliński
Bass - Michał Piłat
Drums - Tomek Semeniuk
Guitar - Przemek Grabowski




https://www.youtube.com/watch?v=ALIqldfqHF8



SEED 15:00-22:00.
POLECAM!!!

Komentarze są widoczne tylko dla osób zalogowanych!

Żaden z plików nie znajduje się na serwerze. Torrenty są własnością użytkowników. Administrator serwisu nie może ponieść konsekwencji za to co użytkownicy wstawiają, lub za to co czynią na stronie. Nie możesz używać tego serwisu do rozpowszechniania lub ściągania materiałów do których nie masz odpowiednich praw lub licencji. Użytkownicy odpowiedzialni są za przestrzeganie tych zasad.

Copyright © 2026 Best-Torrents.com