Best-Torrents.com




Discord
Muzyka / Koncerty
ANATHEMA - UNIVERSAL (2013) [BD] [FALLEN ANGEL]


Dodał: Fallen_Angel
Data dodania:
2026-03-24 18:01:03
Rozmiar: 33.99 GB
Ostat. aktualizacja:
2026-03-24 18:01:03
Seedów: 0
Peerów: 0


Komentarze: 0

...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...


..::OPIS::..

"Universal" to nowe DVD angielskiego zespołu Anathema. Poprzednio oficjalnie sfilmowane koncerty grupy to "A Moment In Time" i "Were You There?", odpowiednio z 2006 i 2004 roku (ładnie podsumowały okres "A Natural Disaster" i "A Fine Day to Exit"). Od tego czasu minęło kilka ładnych lat, Anathema wydała dwa świetne albumy, zagrała wiele udanych koncertów. Chwilę przed "Universal" (w wakacje) wyszedł album koncertowy bez wideo, o nazwie "Untouchable", który jest skróconym zapisem tego samego występu co "Universal". Teraz dostajemy pełny koncert nagrany na Blu-ray, DVD i 2xCD. Słówko o samym nagraniu - był to jednorazowy pokaz poprzedzający trasę koncertową "Weather Systems", odbył się w Ancient Roman Theatre w Phillippoplis, wraz z Plovdiv Philharmonic Orchestra. Całość wyreżyserował Lasse Hoile, którego pamiętam z współpracy z Opeth i Porcupine Tree.

Dlaczego prawie w ciemno można było dać "Universal" 8-9 gwiazdek? Trzy główne powody:

1) Anathema to świetny zespół koncertowy. Kto kiedyś był, ten wie o co chodzi. Tyle lat, a nic nie obniżyli swojego poziomu. To po prostu świetni instrumentaliści, obdarzeni niezwykłym talentem kompozytorskim i wykonawczym, a nie marne grajki skaczące po scenie jak małpy. Zawsze perfekcyjnie przygotowani, z dobrą, długą setlistą i doskonałym kontaktem z fanami. Jak się tak zastanowić, to chyba jeden z koncertowo najlepszych rockowych zespołów ostatnich lat. Jeśli w jakimś klubie będzie grała Anathema, to polecam iść w ciemno i zabrać znajomych. Mamy to szczęście, że w Polsce koncertują bardzo często i chętnie.

2) Anathema to perfekcjoniści. Nie tylko chodzi tu o muzyków, ale także osoby wspomagające zespół, ekipę techniczną, producentów, ludzi z wytwórni Kscope - po prostu każdy produkt wychodzący pod szyldem Anathema jest weltklasse. Taki koncert jak Universal to raczej doświadczenie "once in a lifetime", jasne więc jest, że został perfekcyjnie przygotowany - od doboru miejsca, przez sam występ, nagłośnienie, oświetlenie, setlistę, post-produkcję, promocję... Można było tego oczekiwać i tak też się stało. Zresztą spójrzcie tylko na okładkę, genialna!

3) Świetna forma Anathemy w ostatnich latach. Podczas gdy takie zespoły jak Katatonia, My Dying Bride, Paradise Lost, The Gathering, Porcupine Tree, Pain of Salvation czy Opeth albo dogorywają, albo mają swoje problemy, tak Anathema dość naturalnie przeszła w rejony alternatywnego, atmosferycznego pop rocka i już ponad 10 lat radzi sobie dobrze, a właściwie coraz lepiej. Mają po prostu niebywały talent w muzycznej dziedzinie i niespiesznie nagrywają równe, interesujące krążki. "We're Here Because We're Here" na początku nie do końca mnie przekonała, ale już za chwilę wielbiłem ten album - podobnie było z nową płytą "Weather Systems". Aż dziw bierze, że jeszcze nie przebili się do tzw. mainstreamu, tworząc z jednej strony art-rockowe perełki, z drugiej strony przystępne, chwytliwe, radiowe killery ("Thin Air", "The Beginning and the End" - na przykład). Chociaż może to i dobrze - jak przystało na poważnych muzyków, nie pchają się w to komercyjne bagno, a i ja niechętnie bym tam ich widział. Mają rzesze starych i nowych fanów oraz szacunek na scenie, który z pewnością bedzie rósł po każdej tak udanej produkcji.



Skończyłem właśnie oglądać moją kopię Blu-ray "Universal". Długi, ponad 2-godzinny koncert zawierający dosłownie wszystko, co chcielibyście zobaczyć i usłyszeć. Jedynym mankamentem jest dla mnie dobór niektórych kawałków - olbrzymi nacisk położono na ostatnie albumy, osobiście zabrakło mi np. "Pressure", "Release" lub "Looking Outside Inside" z mojej ukochanej "A Fine Day To Exit". Nie obraziłbym się także gdyby zagrali "Pitiless" i "Empty" ze starych klasyków. Należy także podkreślić rolę orkiestry - w przeciwieństwie do niektórych zespołów, Anathema korzystała z niej raczej w sposób bardzo subtelny, delikatny, wręcz niezauważalny. Wisienką na torcie jest fantastyczne, akustyczne wykonanie "Fragile Dreams".

Polecam!

Michał 'Telperion' Nowak


Niektórzy mawiają, że Anathema to najlepszy od czasów The Beatles zespół z Liverpoolu. Rodzinny muzyczny klan, jakim stała się Anathema, ma swoje 15 minut sławy. I dobrze. Bardzo dobrze. Świetnie przyjmowane (zarówno przez prasę, fanów i rynek) albumy, trasy koncertowe na wielką skalę, podbijanie „komercyjnych” list sprzedaży. Słowem: Anathema trafiła do mainstreamu. Zdziwiliby się nieco ci nowi fani zespołu, gdyby zapoznali się ze starszą od Weather Systems, We're Here Because We're Here czy A Natural Disaster twórczością zespołu. Doomowe korzenie zespołu gdzieś tam jeszcze przebijają się przez gąszcz orkiestracji, ładnych melodii oraz wokalnych dialogów Lee Douglas/Vincent Cavanagh. Co więcej, Anathema stała się rasowym, wręcz modelowym zespołem koncertowym. Kilkanaście lat temu czytałam wywiad z Danielem Cavanagh, w którym wspominał jak bardzo nie lubią prób i przygotowań do koncertów. Przez te wszystkie lata zmieniło się nie tylko podejście zespołu do wykonywania swej muzyki na żywo, ale i sam zespół. Dojrzalszy, bardziej świadomy swojego potencjału, wykorzystujący do maksimum swoje koncertowe atuty.

Trasa koncertowa promująca Weather Systems była nie tylko sukcesem frekwencyjnym, ale również artystycznym. Świetny dobór materiału, znakomite wykonawstwo, poczucie humoru muzyków zespołu, i... niesamowity kontakt z publicznością wręcz dopraszały się o wizualną pamiątkę z trasy.

Takie wydawnictwo zespół wraz z Lassem Hoile dla swoich fanów przygotował. We wrześniu 2012 roku Anathema wraz z towarzyszeniem filharmoników z Płowdiw zagrała na estradzie antycznego, pochodzącego z II wieku n.e., teatru. O samym obiekcie i mieście można napisać odrębny artykuł. Trakowie na terytorium dzisiejszego Płowdiw założyli osadę, w pełni ufortyfikowaną, którą nazywali Ewmolpia. W 342 roku p.n.e. Filip II (ojciec Aleksandra Wielkiego) zdobywa osadę i nazywa ją Filipopolis. Rzymianie, po zwycięstwach nad Trakami przejęli miasto i rozbudowali je (przy okazji zmieniając nazwę na Trimontium – miasto na trzech wzgórzach). Jednym z zabytków rzymskich jest marmurowy teatr. Przedstawienia teatralne mogło oglądać od 5 do 7 tysięcy widzów (na siedząco). Odkryty został w 1972 roku po przypadkowym osunięciu się ziemi. Amfiteatr częściowo odrestaurowano w drugiej połowie XX wieku. Służy teraz jako miejsce koncertów, przedstawień, projekcji filmowych. Tyle tła historycznego. Wróćmy do koncertowego materiału.

Wszyscy, którzy pojawili się w zeszłym roku na koncertach zespołu, wiedzą jakiego materiału można się na Universal spodziewać. Nie mogli nie zacząć koncertu od dwóch części Untouchable. Tak dobrze brzmiącej Anathemy nie słyszałam nigdy wcześniej. Przez cały koncert ani na chwilę nie spada jakość wykonawstwa. Mogłabym opisywać utwór po utworze, ale po co? Universal jest jak barwna, emocjonalna opowieść, którą należy (a wręcz trzeba) chłonąć w całości. Są na nim momenty tak piękne, emocjonalne, że byłoby nietaktem próbować je opisać (A Simple Mistake, Closer, A Natural Disaster, porywające Flying).

Udział orkiestry w koncercie te emocje jeszcze wzmacnia. Jeszcze bardziej „podkręcone” orkiestracje autorstwa Dave'a Stewarta uwypuklają piękno muzyki zespołu (absolutne mistrzostwo operowania nastrojem w Dreaming Light i The Storm Before The Calm). Uniknięto jednocześnie efektu przesłodzenia i przesytu. Równowaga między grą zespołu, a udziałem orkiestry została na Universal zachowana. Warto pochwalić aranżera, dyrygenta oraz filharmoników za znakomitą robotę. Wiele ciepłych słów można napisać o reżyserze całości, Lassem Hoile. Kto spodziewał się poszatkowanego montażu może się rozczarować. Długie ujęcia, niewiele filtrów oraz graficznych „przeszkadzajek” pomagają widzowi w odbiorze materiału. Najważniejszymi elementami show jest zespół i orkiestra na tle podświetlonych ruin teatru. Scenografia wręcz wymarzona i idealna. Pomimo kilku, naprawdę niewielkich wpadek słucha i ogląda się Universal z wielką przyjemnością. Świetny materiał, odległy o lata świetle od lekko niezbornych DVD Anathemy przygotowanych i wydanych swego czasu przez Metal Mind Productions. Chociaż... i one miały swój urok.

Na okładce DVD widzimy Danny'ego, Vincenta oraz Lee na tle rozgwieżdżonego przez ekrany telefonów komórkowych nieba. The Sky is the limit. Anathema nigdy nie była tak potężna. Kiedy zespół stracił kontrakt, przez lata nie wydawał płyt, nie koncertował, wydawało się, że to już koniec tej frapującej muzycznej opowieści snutej przez braci Cavanagh. Szczęście się jednak do liverpoolczyków uśmiechnęło. Wykorzystali dar od losu po wielokroć. Jak w przypowieści o pomnażaniu talentów.

Agnieszka Lenczewska



..::TRACK-LIST::..

1. Untouchable, Part 1 7:00
2. Untouchable, Part 2 6:06
3. Thin Air 6:17
4. Dreaming Light 6:11
5. Lightning Song 5:44
6. The Storm Before The Calm 9:28
7. Everything 5:55
8. A Simple Mistake 8:45
9. The Beginning And The End 4:43
10. Universal 7:57
11. Closer 6:31
12. A Natural Disaster 6:31
13. Deep 5:26
14. One Last Goodbye 6:19
15. Flying 10:45
16. Fragile Dreams 7:37

Encore
17. Panic 4:16
18. Emotional Winter / Wings Of God 9:45
19. Internal Landscapes 8:18
20. Fragile Dreams 6:55

A Night At The Union Chapel
21. Kingdom 5:14
22. Thin Air 6:27
23. Angels Walk Among Us 4:37
24. A Natural Disaster 6:23
25. Fragile Dreams 4:22



..::OBSADA::..

Vocals - Lee Douglas
Vocals, Guitar, Keyboards - Vincent Cavanagh
Guitar, Voice - Daniel Cavanagh
Keyboards - Daniel Cardoso
Bass - Jamie Cavanagh
Drums - John Douglas

Orchestra – Plovdiv Philharmonic Orchestra




https://www.youtube.com/watch?v=6oc4HgczbY0



SEED 15:00-22:00.
POLECAM!!!

Komentarze są widoczne tylko dla osób zalogowanych!

Żaden z plików nie znajduje się na serwerze. Torrenty są własnością użytkowników. Administrator serwisu nie może ponieść konsekwencji za to co użytkownicy wstawiają, lub za to co czynią na stronie. Nie możesz używać tego serwisu do rozpowszechniania lub ściągania materiałów do których nie masz odpowiednich praw lub licencji. Użytkownicy odpowiedzialni są za przestrzeganie tych zasad.

Copyright © 2026 Best-Torrents.com