Best-Torrents.com




Discord
Muzyka / Punk
DEZERTER - WOLNY WYBIEG (2026) [WMA] [FALLEN ANGEL]


Dodał: Fallen_Angel
Data dodania:
2026-02-25 16:15:17
Rozmiar: 199.87 MB
Ostat. aktualizacja:
2026-02-25 16:15:17
Seedów: 0
Peerów: 0


Komentarze: 0

...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...


..::OPIS::..

2026, to 45-ty rok działalności zespołu Dezerter. Ale Dezerter nie patrzy za siebie, tylko w przód. Dowodem tego jest najnowsza płyta "Wolny wybieg", która powstawała pomiędzy koncertami zespołu, a nagrana została jesienią 2025, w otwockim The Boogie Town Studio.
Zespół pozostaje na niej wierny swojemu gatunkowi, ale jak na każdym albumie próbuje znaleźć jakąś wartość dodaną. Jest dynamicznie, surowo, jednocześnie z dbałością o brzmienie i jakość kompozycji. Tekstowo zespół docieka prawd oczywistych, próbując skomentować absurdy i szaleństwo otaczającego nas świata. Świata zdominowanego przez kłamstwo, manipulację rządzących i wielkie bigtechy rozgrywające nastroje społeczne, tak by pomnażać własne korzyści.
W powietrzu czuć zagładę, ale nim ona nastąpi, warto posłuchać płyty „Wolny wybieg”.

Wydawca

Ciężko uwierzyć, że Dezerter jest na scenie już od 45 lat. To oznacza, że na muzyce warszawiaków bez problemu może wychowywać się już trzecie pokolenie słuchaczy, co zresztą bardzo dobrze widać po przekroju publiczności podczas koncertów. Te 45 lat robi tym większe wrażenie, że po 1989 roku mogło się wydawać, iż nikt nie będzie już potrzebował takiej twórczości, a przede wszystkim - że straci ona swoje główne, antysystemowe paliwo napędowe. Nic bardziej mylnego. Świat wciąż dostarcza nowych tematów, a na naszym rodzimym podwórku również nie brakuje powodów do krytycznej refleksji. Ostatnie lata są pod tym względem wyjątkowo intensywne. Przy okazji obchodów jubileuszu do słuchaczy trafia "Wolny Wybieg" - album, który można potraktować jako swoisty przekrój przez znaczną część dotychczasowej twórczości Dezertera, przynajmniej pod względem muzycznym.

Nowe wydawnictwo to kilka szybkich, typowo "dezerterowych" pocisków, ale także wolniejsze, bardziej rozwleczone formalnie numery. Bez problemu odnajdziemy tu fragmenty nawiązujące chociażby do "Blasfemii", "Ile Procent Duszy" czy "Mam Kły, Mam Pazury". Jest tu także miejsce na eksperymenty, które najmocniej kojarzą się z okresem "Prawa Do Bycia Idiotą". We wszystkich utworach uwagę w szczególny sposób przyciąga bas - instrument, który zawsze odgrywał w muzyce zespołu ważną rolę, ale tym razem został wyjątkowo mocno wyeksponowany i konsekwentnie prowadzi słuchacza przez cały materiał.

Warstwa tekstowa to tradycyjnie bardzo celna obserwacja otaczającej nas, coraz bardziej osobliwej rzeczywistości - zarówno w ujęciu globalnym ("Burza"), jak i lokalnym. Obrywa się między innymi Internetowi, który już dawno skręcił w stronę, z którą pierwotne ideały globalnej sieci mają niewiele wspólnego. Wydawać by się mogło, że w dobie tak łatwego dostępu do sieci, a co za tym idzie także do wiedzy, ludzkość powinna wznieść się na wyżyny intelektualne. Nic bardziej mylnego. Głupota i zidiocenie jeszcze nigdy nie były tak silne i tylko umacniają swoją pozycję. Ludzie uwolnili się od klasycznych reżimów politycznych, ale dali się zniewolić technologii, mediom społecznościowym i krótkim formom, które w ogromnej liczbie przypadków nie niosą ze sobą żadnej treści ("Wolny Wybieg"). Już dawno było wiadomo, że "najprościej jest nie myśleć, nie potrzeba się wysilać". Zdecydowanie łatwiej jest obejrzeć bezsensowny filmik na TikToku niż przeczytać rzetelny artykuł popularnonaukowy. Łatwiej uwierzyć w to, co piszą przypadkowi ludzie w komentarzach, niż samemu sprawdzić "Źródło".

Ten sam Internet daje też iluzję anonimowości za sprawą możliwości zakładania fałszywych kont i dodawania anonimowych komentarzy. To sprawia, że wielu osobom całkowicie puszczają hamulce. Między innymi w tym kontekście można odczytywać tekst "Jadu" - najostrzejszego, najbardziej jadowitego fragmentu albumu. Jeśli jednak spojrzymy szerzej na to, co dzieje się w Polsce w ostatnich 5-10 latach, bez trudu znajdziemy także inne obszary i sytuacje, do których może odnosić się ten utwór. Sytuację w kraju bardzo trafnie punktują również "Słowa". Chyba jeszcze nigdy w historii Polski nie mieliśmy do czynienia z taką skalą akceptacji i przyzwolenia na chamstwo oraz agresję wobec samych siebie (Polak Polakowi Polakiem…), i to często patrząc praktycznie od samej góry społecznej drabiny.

"Wolny Wybieg" przynosi osiem nowych utworów, wobec których można mieć w zasadzie tylko jedno poważniejsze zastrzeżenie - czas trwania całości. Jest jeszcze krócej niż na "Kłamstwo To Nowa Prawda" (dosłownie o kilka sekund), a cały album zamyka się w niespełna 27 minutach. Ten krążek z pewnością nie odmieni w żaden sposób sytuacji Dezertera ani nie przewartościuje obrazu zespołu. Fani grupy bardzo szybko odnajdą się w tym materiale. Jeżeli ktoś do tej pory nie przepadał za twórczością ekipy z Warszawy, po "Wolnym Wybiegu" raczej się do tego obozu nie zapisze. Jedno pozostaje niezmienne - teksty Krzysztofa Grabowskiego wciąż celnie trafiają w czuły punkt. Najlepszym dowodem mogą być komentarze w Internecie, w znacznej mierze anonimowe, a przez to jeszcze bardziej wymowne.

Karol Otkała



..::TRACK-LIST::..

1. Burza
2. Wolny wybieg
3. Jad
4. Źródło
5. Lepsze jutro było wczoraj
6. Bajka
7. Słowa
8. Przekleństwo



https://www.youtube.com/watch?v=YfTCs34_-Ho



SEED 15:00-22:00.
POLECAM!!!

Komentarze są widoczne tylko dla osób zalogowanych!

Żaden z plików nie znajduje się na serwerze. Torrenty są własnością użytkowników. Administrator serwisu nie może ponieść konsekwencji za to co użytkownicy wstawiają, lub za to co czynią na stronie. Nie możesz używać tego serwisu do rozpowszechniania lub ściągania materiałów do których nie masz odpowiednich praw lub licencji. Użytkownicy odpowiedzialni są za przestrzeganie tych zasad.

Copyright © 2026 Best-Torrents.com