|
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI..
..::OPIS::..
Nowa, limitowana, mocno rozszerzona, europejska edycja jednego z najwcześniejszych (obok Phallus Dei - Amon Duul II), undergroundowych albumów wydanych w 1969 roku w Niemczech. Na zrealizowanej przez wytwórnię Hansa, zdominowanej przez długie kompozycje o raczej mrocznym charakterze płycie dominowała bardzo żywa, mocno psychodeliczna, improwizowana, jazzująca, trochę zappowska, niepozbawiona etnicznych wpływów, ale trzymana 'w ryzach' progresywna muzyka z dominującymi partiami saksofonu, organów i gitar.
W 1970 roku zespół skrócił nazwę na Xhol i nagrał dwa, bardzo fajne ale chyba już nie tak ekscytujące albumy. Do zawartości oryginalnego longplaya dołączona 2 nagrania z rzadkiego singla z 1969 roku oraz trzy doskonałe i trwające razem 35 minut utwory nagrane w 1970 roku dla legendarnego programu Beat-Club!
Historia tej niemieckiej grupy sięga 1967 roku. W oryginalnym składzie znaleźli się saksofoniści Tim Belbe i Hansi Fischer, basista Klaus Briest, oraz trzech Amerykanów: perkusista Gilbert "Skip" van Wyk, a także wokaliści James Rhodes i Ronnie Swinson. Wkrótce dołączył do nich gitarzysta Werner Funk. Początkowo występowali pod nazwą Soul Caravan. Pod tym szyldem ukazał się debiutancki album "Get in High", wypełniony przeciętną i zupełnie nieoryginalną muzyką w stylistyce psychodelicznego soulu. Wkrótce jednak ze składu odeszli obaj wokaliści i gitarzysta, a pozostali muzycy, wsparci przez klawiszowca Öckiego Breverta, zmienili nazwę na Xhol Caravan (później skróconą do Xhol, aby uniknąć pomyłek z brytyjskim Caravan) i podążyli w zupełnie inne, bardziej ambitne i eksperymentalne rejony. Opublikowany w 1969 roku album "Electrip" to jedno z najwcześniejszych krautrockowych wydawnictw.
Oczywiście, w tamtym czasie nikt jeszcze nie nazywał takiej muzyki krautrockiem. Xhol Caravan byli jednymi z pionierów stylu, prawdziwą awangardą. Muzycy w bardzo twórczy sposób czerpią tutaj z anglosaskiej psychodelii (tej rockowej, nie soulowej) i free jazzu, tworząc coś zupełnie nowego i oryginalnego. Album składa się z czterech narkotycznych jamów, zbudowanych z wyrazistej gry sekcji rytmicznej, psychodelicznych brzmień elektrycznych klawiszy, oraz jazzowych solówek saksofonów i fletu. Największe wrażenie robi siedemnastominutowy "Raise Up High", w którym pojawia się nawet zadziorna partia wokalna van Wyka, nadająca nieco hardrockowego charakteru, a także intrygująca część instrumentalna, momentami bliska freejazzowej improwizacji. Uwagę przyciągają także transowe "Pop Games" i "All Green", kojarzące się nieco z późniejszą twórczością Soft Machine (z albumów "Fourth" i "Fifth"). Z kolei w dynamicznym "Electric Fun Fair" i finałowej miniaturce "Walla Mashalla" muzycy pokazują, że nie brakuje im także poczucia humoru.
"Electrip" to bardzo udany album, wychodzący poza ciasne ramy konkretnych stylów i gatunków. Z pewnością przypadnie do gustu wszystkim słuchaczom otwartym na muzykę mniej konwencjonalną, łamiącą międzygatunkowe granice.
Paweł Pałasz
A very important album in the history of Krautrock. This was one of Germany's first progressive records, and perhaps the first Krautrock recording. In the book "The Crack in the Cosmic Egg" they say "Electrip" was one hell of a remarkable album, especially for the 60's, an electric sax and organ fronted fusion with a great deal of invention and energy...remarkable throughout !" This album was a blend of Free Jazz and psychedelia with a dash of humour. Yes Frank Zappa does come to mind, but this is more about long extended jams and improvisation. I just love the way these guys jammed. Flautist and sax player Hansi Fischer would leave soon after this record to join EMBRYO.
"Electric Fun Fair" opens with the sound of a toilet flushing followed by a circus-like melody before we get to the rest of the song. Sax and drums lead the way with some great organ runs 3 minutes in as drums pound. Sax is back 6 minutes in. "Pop Games" opens with chipmunk-like voices before drums, bass and sax take over. Great sound. It settles before 3 minutes as drums and other sounds come and go with no melody until 4 minutes in when a hypnotic beat is joined by some powerful organ 5 minutes in.
"All Green" is classic XHOL. I like this one a lot. It's like Free Jazz as drums, organ and sax stand out as they just jam. The bass also becomes prominant later. "Raise Up High" features vocals that are pretty raw but they work. Drums, flute, sax and organ stand out as he sings away. One line he sings is "We're gonna all get stoned, and then get blown." Where's the toilet flush ? Haha. It calms down 6 minutes in with sax sounds as it starts to build. Drums, organ and other sounds come and go until the main melody returns 9 minutes in and they jam. "Walla Masallah" is a short song with spoken words in German with a simple melody.
If I was rating the music by itself i'd probably give 3.5 stars, but this rating includes the fact it is somewhat original and very influential. This is an excellent addition to your collection, and a must have for Krautrock fans out there. And check out their live "Hau-Ruk" as well.
Mellotron Storm
..::TRACK-LIST::..
1. Electric Fun Fair 6:25
2. Pop Games 6:56
3. All Green 7:38
4. Raise Up High 17:45
5. Walla Masallah 1:38
Bonus tracks:
6. Planet Earth (from German single, 1969) 2:46
7. So Down (from German single, 1969) 3:29
8. All Green (Live in Studio at 'Beat Club' TV Show, Bremen, 1970) 13:54
9. Talking To My Soul (Live in Studio at 'Beat Club' TV Show, Bremen, 1970) 9:55
10. Oszillogram (Live in Studio at 'Beat Club' TV Show, Bremen, 1970) 8:49
..::OBSADA::..
Organ [Orgel], Electric Piano [Elektro-Piano], Noises [Plastikgesäuse], Tuba - Öcki
Tenor Saxophone [Elektro-Tenorsaxophon] - Tim Belbe
Drums - Skip
Electric Bass [Elektro-Baß] - Klaus Briest
Flute [Elektro-Flöte], Soprano Saxophone [Elektro-Sopransaxophon], Alto Saxophone [Elektro-Altsaxpiano], Electronics [Wienbrücke] - Hansi Fischer
Noises [Kloabzug] - Peter Meisel
https://www.youtube.com/watch?v=lPwtFasX4Yk
SEED 15:00-22:00.
POLECAM!!!
|