Best-Torrents.com




Discord
Muzyka / Progressive Rock
RAW MATERIAL - TIME IS... (1971/2025) [WMA] [FALLEN ANGEL]


Dodał: Fallen_Angel
Data dodania:
2026-01-06 13:45:24
Rozmiar: 314.83 MB
Ostat. aktualizacja:
2026-01-06 13:45:24
Seedów: 0
Peerów: 0


Komentarze: 0

...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI..


..::OPIS::..

Nowa, LIMITOWANA edycja z utworem dodatkowym. Wydany oryginalnie w 1971 roku przez RCA Neon, drugi album w karierze Raw Material to jeden z najwspanialszych (mało znanych) progresywnych tytułów nagranych w Wielkiej Brytanii!
Długie, kompleksowe kompozycje, wpadające z miejsca 'w ucho' melodie, przejrzyste aranżacje i pełne, rockowe brzmienie. Gitary, saksofon, flet, melotron, organy... Całość przypominała nagrania bardzo wczesnych Genesis i Van Der Graaf Generator - ze szczyptą Jethro Tull i King Crimson. To jest absolutnie OBLIGATORYJNA pozycja dla każdego miłośnika progresywnych brzmień z przełomu lat 60-tych i 70-tych! Dodatkowo wydany wyłącznie na singlu, nigdy wcześniej nie wznowiony cover Free - 'Ride On Pony' z 1971!

JL

Tak się ostatnio zastanawiałem, w co się wpakowałem pisząc o moich ukochanych płytach z kręgu starego progresywnego rocka. Dlaczego? Sam postawiłem się w takiej oto sytuacji, że pisząc o tych płytach jestem zdany tylko na zachwyty i różne pozytywy – czyli używam mojej jasnej strony mocy. A że posiadam również ciemną jej stronę (ci co mnie znają wiedzą to aż za dobrze) korciło mnie, aby komuś tak w recenzji dokopać, poszukać negatywów, popastwić się… (o wiele łatwiej się wtedy pisze…, a i nic tak nie cieszy jak małe torturki…???) Szukałem w całej swojej kolekcji płyty, nad którą mógłbym się w tym miejscu słodko poznęcać (oczywiście ze starego rocka… Zresztą ja chyba za wiele innych płyt nie posiadam). Szukałem, szukałem i… nie znalazłem. Najpierw mnie to zasmuciło (torturki), ale po pewnym czasie zdałem sobie (se - jestem z Kociewia!) sprawę, że to jednak szczęście - ogromne szczęście - posiadać prawie tysiąc wspaniałych płyt z gatunku muzyki tzw. rockowej i przeszła mi chęć złośliwego krytykanctwa. Włączyłem sobie (se) drugą płytę (pierwszą posiadam i również polecam) brytyjskiej grupy RAW MATERIAL pt. „Time Is”.

Historia jest podobna do innych grup z tego kręgu z przełomu lat 60/70. Powstali, udało im się coś nagrać, wydać w niewielkiej ilości i… koniec. Kilkaset sztuk sprzedanych płyt, rozpad… (podobnie jak INDIAN SUMMER, CZAR, CIRCUS i... setki innych grup)… A płyta RAW MATERIAL? 44 minuty muzyki, 6 rozbudowanych, psychodelicznych utworów – muzyki ponadczasowej, wzorcowej dla tzw. progresywnego rocka. Kłaniają się (z całym należnym szacunkiem) VAN DER GRAAF GENERATOR i stare GENESIS. Może jest bardziej spokojnie, nastrojowo, melancholijnie niż na płytach grup panów PETERA HAMMILLA i PETERA GABRIELA i… chyba jest tak do połowy płyty (głównie dwa pierwsze utwory ICE QUEEN i EMPTY HOUSES). Na płycie mamy tradycyjny i typowy dla rocka progresywnego tamtego okresu zestaw instrumentów: mocna perkusja (PAUL YOUNG…, ale to nie ten popowy z lat 80. Paul, ani nie ten z MIKE AND THE MECHANICS), świetne pasaże organowe, również kościelne (na klawiszach rewelacyjny wokalista COLIN CATT), gitary – akustyczna i elektryczna (DAVE GREENE), basowa (PHIL GUNN) oraz miejscami dominujący nad innymi instrumentami (co cieszy pańskie ucho) saksofon (MICHAEL FLETCHER – również grający na flecie).

Po długim (9 minut), dostojnym i szlachetnym utworze INSOLENT LADY usłyszymy dwa trochę szybsze numery (MIRACLE WORKER i RELIGION) - w tym drugim polecam głośne, świetne partie saksofonu. Na koniec tej miejscami kolorowej, bajecznej i wspaniałej płyty – najdłuższy i najważniejszy utwór/dzieło sztuki: SUN GOD. Ponad 11 minut muzyki, która na pewno nie jest gorsza, mniej szlachetna niż DEEP PURPLE – CHILD IN TIME czy LED ZEPPELIN - STAIRWAY TO HEAVEN. I jak te dwa utwory, powinna ona znajdować się w dziale „Klasyka Muzyki Rockowej Wszech Czasów”. I nie ma to-tamto. Podobna, stopniowana dramaturgia, ten sam klimat, to samo wzruszenie i niezwykłe emocje. Pytanie tylko, ile osób się o tym przekonało, ile osób o tym wie??? Gustownie prezentuje się pomarańczowa okładka płyty, na której widnieją klepsydry (teksty dotyczą upływającego czasu, samotności, miłości – lub jej braku, a także religii). Mam nadzieję, że niedługo ktoś/gdzieś odkryje i wyda jakieś nieznane utwory przygotowywane przez grupę na trzecią płytę (marzenie…). Czy wspomniałem, że to jedna z najlepszych płyt, jakie w życiu słyszałem? Słucham jej od około 15 lat przynajmniej raz na 2 tygodnie i nadal fascynuje… Czy ktoś tak kiedyś napisze o jakiejś współczesnej płycie?.. Mam obawy…

Michał Mierzwiński


It was while trying to find some info on FLAMENGO's classic record that I read in a person's review that they reminded him of RAW MATERIAL. I had never heard of that band as far as I could remember so I investigated and found out they released two studio albums (1970 / 1971) and then disappeared. The Gnosis site that rates albums fairly hard had this second record rated much higher than the first but also at an avareage rating of 11 out of 16 making this one a must have according to the experts. I wasn't blown away by it that's for sure but it is a solid 4 stars in my world. I'm very pleased to own it and the sax really reminds me of Ian McDonald's work on KING CRIMSON's debut.
"Ice Queen" opens with the wind blowing then the music kicks in and takes over. This reminds me of early KING CRIMSON then the vocals follow. Love when it settles 1 1/2 minutes in and the wind returns. Contrasts continue. A jazzy interlude before 3 minutes with piano. The wind is back 4 minutes in then it kicks in again. Flute arrives after 5 minutes. "Empty Houses" opens with guitar and drums as the sax joins in. Passionate vocals a minute in. The sax replaces the vocals. Great sound after 4 1/2 minutes, quite powerful. The vocals are back after 6 minutes along with the organ. This is great right to the end. "Insolent Lady" features acoustic guitar and reserved vocals early on. Flute and bass help out too. Mellow stuff. The piano replaces the vocals then it kicks in with sax 2 1/2 minutes in. Vocals follow. A silent calm before 4 1/2 minutes then strummed guitar takes over followed by piano then organ as it builds. Drums and sax follow then vocals after 7 minutes.

"Miracle Worker" is just a pleasure to listen to instrumentally. The sax, keyboards and guitar especially. "Religion" is an uptempo vocal track with blasting sax and a catchy rhythm. "Sun God" is the over 11 minute closer. It's fairly laid back to start then reserved vocals come in before 1 1/2 minutes. A change before 4 minutes as it picks up and turns fuller. It settles again after 5 minutes. I like it ! Intricate guitar and a dreamy sound here then back to the opening soundscape after 7 1/2 minutes as themes are repeated.

Well worth checking out if your into KING CRIMSON or VDGG.

Mellotron Storm



..::TRACK-LIST::..

1. Ice Queen 6:42
2. Empty Houses 7:29
3. Insolent Lady (8:51)
- By The Way
- Small Thief
- Insolent Lady
4. Miracle Worker 4:45
5. Religion 4:25
6. Sun God (11:14)
- Awakening
- Realisation
- Worship

Bonus Track B-side, 1971:
7. Ride on Pony 3:18



..::OBSADA::..

Vocals, Keyboards - Colin Catt
Percussion - Paul Young
Saxophone, Flute, Vocals - Michael Fletscher
Bass Guitar, Acoustic Guitar - Phil Gunn
Electric Guitar, Acoustic Guitar - Dave Greene




https://www.youtube.com/watch?v=Fm_Ex5HLhH8



SEED 15:00-22:00.
POLECAM!!!

Komentarze są widoczne tylko dla osób zalogowanych!

Żaden z plików nie znajduje się na serwerze. Torrenty są własnością użytkowników. Administrator serwisu nie może ponieść konsekwencji za to co użytkownicy wstawiają, lub za to co czynią na stronie. Nie możesz używać tego serwisu do rozpowszechniania lub ściągania materiałów do których nie masz odpowiednich praw lub licencji. Użytkownicy odpowiedzialni są za przestrzeganie tych zasad.

Copyright © 2026 Best-Torrents.com